Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alverde Naturkosmetik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alverde Naturkosmetik. Pokaż wszystkie posty

maja 14, 2018

ALVERDE - OLEJOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU

ALVERDE - OLEJOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU

Wiem, że nie każdy popadł w obłęd użytkowania wyłącznie naturalnej pielęgnacji. Wiem też, jak łatwo i szybko można się do niej zrazić. Jednym z pierwszych produktów naturalnych w mojej pielęgnacji twarzy był olejek do oczyszczania w połączeniu ze szmatką muślinową. Przeszłam już przez olejek z Biochemii Urody, olejek Resibo (dwu-? trzykrotnie?), balsamy do demakijażu.. i w zasadzie na żaden z tych produktów nie mogłam psioczyć. Jednak gdyby moje pierwsze spotkanie z olejami do demakijażu zaczęło się od tego produktu.. uuuuuu.. być może wciąż myłabym twarz SLSami.


Od producenta:
Płyn olejowy delikatnie usuwający wodoodporny makijaż oka, czy też trwałych pomadek. Zawiera kombinację wysokiej jakości sześciu olejków zapewniających intensywne nawilżenie wrażliwych okolic oczu. Odżywcze olejki, takie jak olejek jojoba i lnkanuss - z upraw ekologicznych, wraz z rumiankiem, ekstraktem z ekologicznego aloesu, witaminą E. Pozostawia skórę świeżą, promienną. Produkt wegański, przebadany dermatologicznie.


Niby fajna mała buteleczka ale jej nie lubię.. wykonana jest z tak twardego plastiku, że nie idzie jej przycisnąć. Równie dobrze mogła być ze szkła. Na szczęście nie sprawia problemów w wydobyciem produktu. Wystarczy przechylić i wstrząsnąć.. tylko to ciągłe przechylanie.. wstrząsanie.. odkręcania.. zakręcanie... tu kropelka tam kropelka i butelka upaćkana. Niestety zwykłe przetarcie nie załatwia sprawy bo butelkę trzeba umyć i bynajmniej nie samą wodą. Po tygodniu w szafce mam upaćkaną półkę wiec siłą rzeczy produkt stoi na umywalce. Łatwiej jest mi przemyć umywalkę raz dziennie niż po tygodniu wyjmować wszystko z szafki i czyścić każdy produkt. Zwyczajnie nie lubię tego opakowania, chociaż dla oka jest przyjemne i minimalistyczne to w rzeczywistości jest strasznym brudasem.


Zapach produktu na szczęście jest dość przyjemny. Nie jest to coś za czym bym tęskniła czy raczej produkt po który sięgam z przyjemnością z uwagi na zapach.. jest tylko.. przyjemny. Delikatnie ziołowy w stronę rumianku.. ale przede wszystkim olejowy. Olejowy zapach.. czy to ma sens?

W zasadzie nasze początki wcale nie były takie złe. Makijaż zazwyczaj wstępnie zmywam płynem micelarnym, a w drugim kroku sięgam po olejowy płyn Alverde. Dozuję na zagłębienie dłoni, rozcieram w dłoniach i aplikuję na twarz. Jest to zdecydowanie najbardziej tłusta wersja produktu olejowego z jaką miałam styczność. Tu poślizg jest naprawdę duży, a w zasadzie można przy okazji wykonywać masaż twarzy. Cały makijaż niby schodzi bez większego problemu. Nawet bardziej trwały tusz czy pomadka z łatwością się poddaje ale.. problem nie stanowi rozpuszczenie makijażu, a zmycie samego oleju. Jeszcze nigdy nie musiałam tak często płukać szmatki muślinowej i zmywać twarz. Zazwyczaj trzy takie podejścia zawsze wystarczyły aby pozbyć się olejowej warstwy..  ale nie w tym przypadku. Tu bez użycia dodatkowego produktu do oczyszczania się nie obejdzie. Często jest to dodatkowe dwukrotne mycie aby pozbyć się uczucia tłustości na skórze. Międzyczasie lecą kolejne hektolitry wody.. i ktoś za to musi płacić.

Pewnego pięknego dnia doszłam w mojej pielęgnacji do etapu gdy na polu bitwy nie miałam żadnej alternatywy. Nie chciałam sięgać po kolejny produkt skoro wciąż mam olejowy płyn Alverde. Poniekąd przymusiłam się do regularnego użytkowania produktu ale dzięki temu mam lepszy pogląd na tego dziada. Po ponad dwóch tygodniach codziennego użytkowania miałam zapchany niemal każdy por. Nie pamiętam aby coś podobnego w takim stopniu spotkało mnie wcześniej. Płyn zwyczajnie przeciążył moją skórę. Absolutnie nie jestem w stanie używać go na co dzień, a obecnie po każdym jego użyciu myję twarz dodatkowymi produktami.. a najlepiej wszystkim co mi w ręce wpadnie. Spoko.. Domestos trzymam w innym pomieszczeniu 😅

Miałam jednak problemy z tym produktem od samego początku. Największym problemem okazał się demakijaż oczu. Z samym rozpuszczeniem tuszu spisywał się dość dobrze ale usunięcie produktu z delikatnych powiek było od początku problematyczne. Ściereczki muślinowe, czy bardziej delikatne bambusowe i tak okazywały się zbyt drażniące. Wielokrotność pocierania dawała o sobie znać w związku z czym całkowicie zażegnałam użytkowanie produktu w tych rejonach. Zwyczajnie się nie da.


Skład (INCI): Glycine Soja Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Octyldodecanol, Ricinus Communis Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Chamomilla Recutita Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Alcohol, Parfum, Linalool, Limonene, Citronellol, Geraniol, Citral, Benzyl Benzoate.

  • Glycine Soja Oil (olej sojowy) - tworzy na powierzchni skóry ochronny, odżywczy film, który zmiękcza, wygładza i natłuszcza. Dostarcza witaminę E, uelastycznia i przyśpiesza regenerację skóry. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki jednak w niewielkich stężeniach jest zalecany w pielęgnacji skoty tłustej i trądzikowej (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek) - posiada działanie odżywcze, nawilżające oraz regenerujące skórę. Opóźnia objawy starzenia oraz wygładza skórę. Witaminy w niej zawarte przenikają w głąb skóry. Witamina F zawarta w oliwie chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci. Wzmacnia naturalną odporność skóry. Łagodzi objawy trądziku, wspomaga leczenie ran, atopowego zapalenia skóry, łagodzi objawy łuszczycy i łupieżu. Zapobiega niedrożności mieszków włosowych.
  • Helianthus Annuus Hybrid Oil (Hybrydowy olej słonecznikowy) - tworzy na skórze ochronny, natłuszczający film. Wzmacnia skórę. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Octyldodecanol (oktylododekanol) - substancja roślinna. Wielofunkcyjny składnik. Emulguje i stabilizuje emulsje, ma właściwości ochronne, natłuszczające, kondycjonujące skórę i włosy. Zapobiega przeznaskórkowej utracie wody (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy) - wytłacza się z nasion rącznika pospolitego (Roconus communis). Działa przeciwzapalnie antygrzybiczo, antywirusowo i przeciwbakteryjnie. Pomocny w leczeniu zaburzeń wydzielania sebum. Nawilża skórę i wspomaga jej funkcje ochronne. Zmiękcza zarówno skórę jak i włosy, rzęsy i brwi poprawiając ich kondycję. Stosowany głównie w celu wzmocnienia oraz odżywienia rzęs i brwi, pobudza cebulki do wzrostu, sprawia, że włosy stają się grubsze i szybciej rosną. Może przyciemniać włosy. Jako samodzielny składnik może wysuszać dlatego najlepiej stosować go w mieszance olei.
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba) - Tworzy na powierzchni skóry dobrze przywieralną, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, mróz). Wykazuje działanie łagodzące, uelastyczniające, wzmacniające cement międzykomórkowy, zmiękczające i lekko nawilżające. Rekomendowany w produktach dla kobiet w ciąży, zapobiega powstawaniu rozstępów. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Plukenetia Volubilis Seed Oil (olej Inca-Inchi) - posiada bardzo dużą zawartość wielonienasyconych, niezbędnych kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6 wśród wszystkich olejów jadalnych. Olej Inca-Inchi należy do grupy olejów bardzo dobrze przyswajalnych przez skórę. Polecany do pielęgnacji skóry i włosów. łatwo wnika i penetruje w głąb skóry, wbudowując się w struktury skóry i przynosząc silne nawilżenie, wzmocnienie bariery lipidowej i regenerację. Zwalcza wolne rodniki, zapobiega destrukcji DNA. Redukuje nadwrażliwość, poprawia elastyczność skóry, wpływa na produkcję kolagenu. Odpowiedni do pielęgnacji okolic oczu.
  • Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku pospolitego) - ma właściwości przeciwzapalne, przyśpieszające gojenie się ran, przeciwbakteryjne, pobudzające przemianę materii w skórze. Łagodzi zaczerwienienie, stany zapalne, podrażnienie, łuszczenie się w świąd skóry.
  • Aloe Barbadensis Leaf Extract (ekstrakt z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojącom gojąco, przeciwobrzekowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopheryl Acetate (octan tokoferylu, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Opóźnia poroces utleniania substancji. Na skórę działa przeciwzmarszczkowo, silnie antyoksydacyjnie, odżywczo, wzmacniająco i ochronnie.Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Helianthus Annuus Seed Oil  (olej z nasion słonecznika) - pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i przeciwrodnikowo. Dobrze się wchłania. Stosowany zbyt często i w dużych dawkach może nasilać problemy trądzikowe, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Ascorbyl Palmitate (palmitynian askorbylu) - pochodna witaminy C. Wpływa na jędrność i elastyczność skory, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę i wpłwa na spłycenie zmarszczek. Spowalnia procesy starzenia się skóry. Obecność kwasu askorbinowego powoduje regenerację witaminy E.Wykazuje umiarkowane działanie złuszczające i wyrównuje koloryt skory oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Zalecany poziom aplikacji w kremach do 8%, w serum olejowym do 2%.
  • Alcohol (alkohol) - konserwuje, zapobiega psuciu kosmetyków, rozpuszcza substancje nierozpuszczalne w wodzie. Pomaga składnikom aktywnym przenikać w głębsze warstwy skóry. Ma działanie dezynfekujące, przeciwzapalne. Substancja silnie drażniąca, Nie zalecana dla skóry dziecięcej, wrażliwej, atopowej, suchej czy naczynkowej. Może wysuszać i uszkadzać naskórek (Alergia: skala 4 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały.
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Citronellol (Cytronelol) - składnik kompozycji zapachowej imitujący zapach róży i geranium. Jest klasyfikowany jako drażniący, wpisany na oficjalną listę potencjalnych alergenów. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Citral (Cytral) - składnik kompozycji zapachowej. Składnik sklasyfikowany jako potencjalny, groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Benzyl Benzoate (benzoesan benzylu) - Składnik kompozycji zapachowej. Może być rozpuszczalnikiem innych substancji zapachowych, działa również antybakteryjnie i chroni kosmetyk przed zepsuciem. Składnik sklasyfikowany jako potencjalnie groźny alergen (Alergia: skala 4 na 5). Niebezpieczny dla kobiet w ciąży.
Ogólnie skład nie jest beznadziejny ale do tej ogólnej beznadziejności przyczynia się wybór olei, które zastosowano. Spora część z nich wykazuje działanie komedogenne na poziomie do 3 w skali od 1 do 5. Codzienne użytkowanie produktów, nawet nie naszpikowanych w takiej ilości jak tutaj, składnikami o działaniu komedogennym przyczyni się do zapchania gruczołów łojowych.. i nieszczęście gotowe. Chociaż podatność na zapychanie w dużej mierze jest kwestią indywidualną.. a ja jestem jedną z tych co mówią "zapycha mnie wszystko" 😅


Osobiście uważam, że jest to fatalny produkt. Jego działanie zasadniczy jest poprawne, bo radzi sobie z rozpuszczeniem makijażu ale już ze zmyciem samego produktu jest problem. O ile użyję żelu, który da im realne poczucie czystości skóry to gdzieś na poziomie porów, komórek czy jak tego nie nazwać z każdym użyciem będzie narastać problem. Dlatego warto zwracać uwagę na to jakie oleje i olejki towarzyszą nam w pielęgnacji. O ile jedne spiszą się rewelacyjnie w pielęgnacji doraźnej to wcale nie oznacza, że przysłużą się w rutynie codziennej. Jednak pamiętać należy, że ten problem nie tyczy się wyłącznie samej pielęgnacji naturalnej, bo również chemiczne składniki potrafią mieć wysoką komedogenność. Finalnie produkt nie musi mieć tłustej konsystencji aby z czasem przyczynić się do zapchania porów.

Wiesza jakie składniki mają najwyższą (5 w skali 1 do 5) komedogenność?
Zwracasz na to uwagę?


sierpnia 02, 2017

ZAKUPY LIPCA 2017

ZAKUPY LIPCA 2017

Niby się w zakupach ograniczam ale jakoś w miesięcznym podsumowaniu wciąż tego nie widać. Tyle szczęścia, że w rzeczywistości póki co zużywam więcej niż kupuję. To przekłada się pozytywnie za pomniejszanie kosmetycznych zapasów. I tymi miłymi słowami zakończę dygresję.. głębiej w ten temat wole nie wchodzić 😂


NOBLE HEALTH - MISIE NA ZDROWE WŁOSY 

Myślałam, że suplement na włosy w formie żelków to jakaś podpucha. Widziałam już te misie kilka razy na Instagremie ale stosowanie czegoś takiego wydawało mi się wręcz naiwne. Któregoś dnia jednak porównałam skład z moim niezawodnym Gelacetem i okazał się być może nawet lepszy. Dlaczego być może? Bo istotna może się tu okazać kwestia wchłanialności substancji przez organizm. Na głowie pojawiła mi się nowa plama i postanowiłam kupić misie, bo to świetna okazja do testów. Chodziłam.. pytałam.. patrzeli na mnie jak na wariatkę. W końcu misie znalazłam na stronie Rossmanna w promocyjnej cenie około 26 zł.. ale stacjonarnie nigdzie ich nie było. Zamówiłam ze strony Rossmanna z dostawą do drogerii nie ponosząc żadnych kosztów wysyłki. Super! Obecnie jestem w połowie opakowania 😜


URIAGE - WODA TERMALNA

Moja woda Serozinc już dobijała dna więc postanowiłam zaopatrzyć się w coś nowego. Woda Uriage ma tak szerokie grono fanek, że postanowiłam zaryzykować i kupiłam największą 300 ml pojemność. Nie do końca było to przemyślane,b o jednak tak duże opakowanie nie jest specjalnie wygodne w użytkowaniu ale już jest po bombkach. Z drugiej strony zapłaciłam w promocji jakieś 20 zł więc zdecydowanie korzystny zakup.


KORRES - SUNSCREEN BODY EMULSION RED GRAPE SPF 50

Jadąc na urlop musiałam zaopatrzyć się w produkt ochronny przed słońcem, a że marka Korres od dawna mnie kusi postawiłam właśnie na nią. Wybór padł na emulsję do ciała z wyciągiem z czerwonych winogron. Wybór podyktował mi częściowo mąż, bo chciał aby produkt nie pozostawiał na skórze tłustej warstwy, co w przypadku ochrony przeciwsłonecznej jest bardzo trudne do uzyskania. Urlop planowaliśmy spędzić aktywnie więc klejące się ubrania do skóry mogły być bardzo irytujące. Póki co zdradzę, że jako jedni z niewielu oszczędziliśmy sobie poparzeń słonecznych 😅


ROSSMANN - KOMSETYCZKA

Nie dość, że śliczna to do tego bardzo pojemna. Wpakowałam do niej całą kolorówkę na wyjazd wakacyjny. Do tego miałam to szczęście, że zwinęłam z Rossmanna ostatnią sztukę. Bardzo fajna.



GREEK PRODUCT - OLIVE OIL SOAP

Prezent z wakacyjnego wyjazdu szwagierki do Grecji. Sęk w tym, że mydeł w zasadzie nie używam. Kusi mnie zakup mydła ale takiego co pięknie pachnie i cieszy oczy.. a tu mam smutną zieloną bryłkę o zapachu oliwek, które lubię jeść i to najlepiej w pizzy. Ojj.. ciężko będzie mi to zużyć.


Będąc na wakacyjnym wyjeździe wstąpiliśmy z mężem na Słowację i przy okazji do drogerii DM. Nie miałam specjalnie sprecyzowanych zakupów. Markę Balea już częściowo poznałam i nie do końca wpisywała się w moje wymagania choć niskiej ceny oraz całkiem fajnych zapachów odmówić jej nie można. Mimo wszystko nie poczułam się porwana.


EBELIN - GĄBKA KONJAC Z WĘGLEM

 Jednak z całą pewnością na celowniku miałam gąbki Konjac z marki Ebelin. Jedną mam i spisuje się świetnie. Chciałam zaopatrzyć się w inne rodzaje ale zastałam niemal puste pułki. Ze przykrością odnalazłam ostatnią sztukę wersji z węglem, a jej koszt to niecałe 10 zł. Na stornie sklepu Drogeria Niemiecka gąbki Ebelin są w cenie 19,25 zł.


ALVERDE NATURKOSMETIIK - OLEJOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU WODOODPORNEGO

Zamiast kupować standardowe tusze ostatnio w moje ręce wpadają wodoodporne, a mój obecny płyn dwufazowy pomału się kończy. O marce Alverde czytałam sporo dobrych recenzji, a w oczy rzucił mi się właśnie ten płyn. Podejrzewam, że jeszcze w sierpniu pójdzie w ruch. Za olejek zapłaciłam niecałe 10 zł ale jest również dostępny w Drogerii Niemieckiej w cenie 20 zł. Skład identyczny jak na opakowaniu.


PURITY VISION - WODA RÓŻANA

Bardzo lubię wszelkie hydrolaty różane. Tu dodatkowo skusiło mnie szklane opakowanie, które później będę mogła wykorzystać. Niestety musi poczekać na swoją kolej ale na szczęście ma dość długi termin ważności. Woda kosztowała około 28 zł ale opakowanie zdecydowanie wynagradza wyższą cenę. Ponadto woda posiada Europejki Certyfikat Jakości.


LAVERA NATURKOSMETIK - MASKA PIELĘGNUJĄCA DO TWARZY Z BIO-RÓŻĄ, BIO-OLEJAMI Z AWOKADO I MAKADAMIA

Kolejna marka zaraz przy Alverde, którą chcę przetestować. Niestety moje zapasy pielęgnacyjne nie pozwoliły mi w temacie pielęgnacji twarzy poszaleć.. i jestem dumna, że się powstrzymałam, bo było w czym wybierać. Skusiłam się jedynie na maseczkę z różą, bo wydala mi się dość ciekawa. Dość spory wybór maseczek Lavera znajdziesz na stronie Apteka 24H. W dodatku są w bardzo zbliżonej cenie około 10 zł. 


CURAPROX - SZCZOTECZKI DO ZĘBÓW ULTRA SOFT 5460

Szczoteczki Curaprox kupuję od dawna i to w większych ilościach. Obecnie mam w zapasie jeszcze jedną albo dwie sztuki i dokupiłam kolejny zestaw, gdyż jest minimalnie bardziej opłacalny. Szczoteczek tych używa mój mąż i również sobie chwali, a także mój dentysta.


ECOHEART - TOOTHBRUSH EXTRA SOFT

Zaskoczyły mnie te szczoteczki do zębów. Są w pełni ekologiczne i poddają się recyklingowi łącznie ze szklanym opakowaniem i korkiem. Byłam ciekawa już dawno ekologicznych szczoteczek ale ciągle to przekładałam, a w zapasach wiecznie niezawodne Curaprox. Jeśli ekologiczne szczoteczki się sprawdzą to Curaprox może mieć problemy.


Kolejną przesyłkę dostałam od Mariki z bloga Porcelanowe Włosy. Marika planowała małą wycieczkę do Czech i m.in. odwiedzenie Lusha. Od jakiegoś czasu kusi na blogu tymi produktami, ale z ich dostępnością w Polsce jest dość kiepsko.. szczególnie jesli chodzi o maseczki. Poprosiłam Marike o małe.. lub wcale nie małe zakupy. I tak oto stałam się posiadaczką połowy produktów Lush.. druga połowa wszystkich widocznych tu maseczek powędrowała już Moniki z bloga Mama z różowa torebką.. a od 7 sierpnia w każdy poniedziałek będziesz mogła przeczytać podwójną recenzję o jednej z maseczek. Zatem przez 6 tygodni w każdy poniedziałek zapraszam zarówno tutaj na blog Kosmetyczny Fronesis jak i do Moniki z bloga Mama z różową torebką.



LUSH - AQUA MARINA 

To czyścik do twarzy o wyglądzie Sushi. Ma działanie łagodzące i uspokajające skórę ale jednocześnie bardzo dokładnie oczyszcza. Dość ciężko jest go dostać. O wiele częściej pojawia się np. na allegro czyścik Ultrabland stąd częściowo mój wybór.


LUSH - MASECZKA ROSY CHEEKS

Maseczka kojąca skórę, która powinna sprawdzić się na cerach wrażliwych czy naczynkowych. Ślicznie pachnie i ma delikatny różowy kolor. Nie jest specjalnie popularne ale recenzje na jej temat są bardzo obiecujące.


LUSH - MASECZKA CATASTROPHE COSMETIC

Wbrew pozorom katastrofy na twarzy nie spowoduje ale z małą katastrofą niby powinna sobie poradzić. Podstawa są jagody, które są źródłem antyoksydantów, minerałów i witamin.. i faktycznie te jagody w strukturze maseczki widać.


LUSH - MASECZKA DON'T LOOK AT ME

Idealna maseczka gdy chcemy wyglądać jak Smerfetka. Obłędnie błękitny i intensywny kolor. Zadaniem maseczki jest odświeżać, rozjaśniać i wyrównywać koloryt cery. jednak przy tym kolorze z całą pewnością również poprawiać humor.


LUSH - MASECZKA MASK OF MAGNAMINTY

Jedna z lepiej znanych maseczek Lush, której głównym zadaniem jest głębokie oczyszczenie skóry. Zawiera m.in. kaolin, bentonit, miód fasolkę i mięte pieprzową. To kultowa maseczka dla skóry zanieczyszczonej, którą z powiedzeniem można stosować nie tylko na twarz ale i na dekolt, ramiona czy plecy.


LUSH - MASECZKA LOVE LETTUCE

To maseczka zmiękczająco-oczyszczająca. Jej głównymi składnikami jest glinka Fuller's Earth oraz Kaolin działające oczyszczająco. Z glinkami ostatnio miałam trochę przykrych doświadczeń ale to jeszcze nie znaczy, że wyparłam się wszystkich. Ponadto w składzie znaleźć można olejek migdałowy, a także wodorosty.


LUSH - MASECZKA COSMETIC WARRIOR

Maseczka oczyszczająco - łagodząca. Dokładnie oczyszcza skórę ale także uspokaja, łagodzi wszelkie zaczerwienienia i wypryski. To co może przerazić ro zawartość czosnku w składzie. Osobiście czasnek w daniach lubię ale chyba pierwszy raz będę miała go na twarzy.


Dokończenie w jednym miesiącu, aż czterech szamponów musiało skutkować zakupem kolejnych. Zakupy zrobiłam w sklepie Zdrowe Kosmetyki, bo znalazłam tak zarówno markę Lavera jak i Bioturm, a zależało mi na obu tych markach.



LAVERA NATURKOSMETIK - NEUTRAL SZAMPON I ŻEL POD PRYSZNIC DLA ALERGIKÓW

Na szampon Lavera skusiła mnie recenzja u Anuli z bloga Naturalna zakupoholiczka. Co prawda recenzja dotyczyła szamponu do codziennego mycia Basic Sensitive ale wersja Neutral skusiła mnie minimalnie bardziej z uwagi na minimalistyczny skład. Jest to ponadto szampon dość uniwersalny i z pewnością zarówno ja jak i mąż wspólnie będziemy z niego korzystać.


LAVERA NATURKOSMETIK - SZAMPON INTENSYWNIE PIELĘGNUJĄCY DO WŁOSOW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH Z WYCIĄGIEM Z BIO-RÓŻY I ROŚLINNYMI PROTEINAMI Z GROSZKU

Bardzo ciekawi mnie działanie Betainy w szamponach. Z badań wynika, że jej działanie nawilżające jest o wiele wyższe niż gliceryny. Lavera z bio-różą to szampon, który w składzie Betainę ma naprawdę wysoko bo, aż na trzecim miejscu w składzie. To był główny powód zakupu szamponu ale niezwykle miła niespodzianką jest to, że ślicznie pachnie.



BIOTURM - COFFEIN AKIV

Szampon z aktywną kofeiną obiecałam kupić mężowi, który w kwestii szamponów zupełnie poddał się moim wyborom. Szampon Bioturm to jeden z pierwszych wyborów ale przy tym dość ciekawy. W dodatku opakowanie mężowi bardzo odpowiada.. "bo takie męskie". Cóż.. nie da się ukryć, że różana Lavera zbyt męsko nie wygląda 😂 Szampon już jest w użyciu, a ja zamierzam od czasu do czasu mężowi szampon podkraść.


ZDROWE KOSMETYKI - PRÓBKI

Do zamówienia z szamponami dostałam całkiem sporą ilość próbek, co zawsze mnie cieszy. Są to m.in.
Biolaven - Krem do twarzy na dzień olej z pestek winogron & olejek lawendowy
Logona - Glanz Conditioner odżywka nadająca połysk z bio-olejem arganowym
Logona - Age Protection krem przeciwzmarszczkowy na dzień x2
Madera - Moon Flower Rose Beige fluid tonujący do twarzy
Sylveco - Odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany
Sylveco - Balsam myjący do włosów z betuliną
Vianek - nawilżający krem pod oczy z ekstraktem z lnu
Vianek - wzmacniający krem do twarzy na dzień z ekstraktem z owoców borówki
Vianek - Łagodzący krem BB SPF 15 z ekstraktem z jeżówki

Coś wpadło w oko?
A może już coś przetestowałaś z moich nowości?

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger