Nie wiem czy podałam własnym planom ogarnięcia zaległych recenzji. O ile notatki są na tyle porządne, że bez problemu mogę stworzyć post produktu którego już nie posiadam, to motywacja do tego z każdym kolejnym tygodniem słabnie. Zapewne nie każdy zaległy produkt doczeka tego zaszczytu ale są jednak produkty, które na to zasługują.. a zasługa nie koniecznie jest pozytywna.
Marka Uoga Uoga od dawna widniała na mojej liście chciejstw. Piękne naturalne składy, oryginalne składniki i dość różne przedziały cenowe. Nigdy szczególnie po drodze nam nie było ale od czego ja mam Gosię (kryty kosmetyczny)! Nasza instagramowa krytyczna zawsze odnajdzie coś co chciałam chociaż jeszcze o tym nie wiedziałam lub wiedziałam podświadomie. Tak właśnie za sprawą Gosi trafiło do mnie mydełko Ciao Strawberry.
Od producenta:
Mydło nie musi być tylko mydłem. Musi być dobrej jakości. Również miłe w zapachu. I ładne!Ważne jest, aby mydło nie wysuszało Twojej skóry i dlatego używany tylko naturalnych olejków z oliwek, kokosów, masła shea, słonecznika i rycyny. Produkujemy je metodą zimną, podczas której mydło dojrzewa przez co najmniej miesiąc, aby zachować swoje dobre cechy. Dlatego wpływ na skórę jest wyjątkowo łagodny. My perfumujemy nasze mydła wyłącznie kombinacjami olejków eterycznych, ponieważ tylko w ten sposób można odkryć autentyczność naturalnych zapachów i zrozumieć, że syntetyczne zapachy są zbyt silne i zbyt agresywne dla Twojego nosa.
Ciao Strawberry - najlepsza przyjaciółka, ułożona tak delikatnie jak panna cotta z pokruszonymi truskawkami... pachnąca miękko i słodko jak przyjemna pokusa.. delikatna dla Twojej twarzy, ale najbardziej odpowiednia dla Twoich rąk i idealna, jeśli chcesz stracić kilka niepotrzebnych kilogramów: myjesz ręce i czujesz, jakbyś już miała deser! Idealny prezent dla Twojej najlepszej przyjaciółki.
Stosowanie:
Uwaga! Mydło jest rozpuszczalne w wodzie, dlatego w przeciwieństwie do mydeł syntetycznych zaleca się, aby po użyciu pozostawały suche. Unikać kontaktu z oczami.
Dwukolorowe mydełko Ciao Strawberry przywidzi na myśl puszysty deser z tryskawkami na wierzchu. Brzmi pyszne, wygląda przyjemnie.. i nic z tego nie wynika. Trudno mi tu doszukać się zapachu obiecanych truskawek, a tym bardziej deseru z truskawkami. Zaciągam się kostką na sucho i mokro, w dni pochmurne i słoneczne, przy cieplejszym prysznicu i chłodniejszym, przy ekspresowym odświeżeniu i przy dłuższej kąpieli.. ni hu hu nie czuję truskawki.. nawet takiej zielonej i niedojrzałej. Po takim opisie producenta największe oczekiwania miałam co do zapachu.. a wyszło nijak. Dla mnie to zapach zwykłego szarego mydła.
Sama kostka jest dość twarda, przez co byłam sceptycznie nastawiona do
jej użytkowania. Zazwyczaj takie kostki mają nikłą pianę i trudniej się
ją uzyskuje ale tu niemałe zaskoczenie. Kremowa piana tworzy się szybko i
jest całkiem stabilna.
Z czasem zauważyłam, że kolory czerwonego ubywa ciut szybciej niż białego, a gdzieś w połowie użytkowania mydło się rozdzieliło na dwie części. Mimo wszystko starałam się użytkować obie części jednocześnie.
W użytkowaniu mydło dało o sobie znać w postaci nieprzyjemnie ściągniętej skóry. To z miejsca wyklucza użytkowanie w pielęgnacji twarzy, czy w codziennym myciu rąk. Ostatecznie kostka zadomowiła się pod prysznicem ale nie przy codziennej kąpieli. W efekcie jej zużycie mi się ciągnęło, bo gdy trafiała do koszyka po kąpieli, to już przy kolejnym prysznicu w ruch chętniej szedł żel.. lub cokolwiek innego.
Skład (INCI): Sodium Olivate, Sodium Cocoate, Sodium Shea Butterate, Sodium Sunflowerate, Sodium Ricinoleate, Parfum, Citrus Grandis Peel Oil, Citrus Aurantium Duclis Peel Oil, Limonene, Mica: CI 77019, Titanium Dioxide: CI 77891, Iron
Oxides: CI 77492, CI 77491
- Sodium Olivate (oliwian sodu) - składnik pianotwórczy i
gruntownie oczyszczający skórę oraz włosy. Stosowany w kosmetykach do
mycia, a także żelach pod prysznic, szamponach, płynach do kąpieli,
oczyszczających emulsjach. Ma także właściwości emulgujące, tworzy
konsystencję i pełni funkcję spoiwa regulującego lepkość. Substancja
drażniąca dla oczu (Alergia: skala 1 na 5)
- Sodium Cocoate (kokosan sodu) - składnik pianotwórczy i
gruntownie oczyszczający skórę oraz włosy. Ma także właściwości
emulgujące, tworzy konsystencję. Pochodzenia roślinnego. Może wysuszać
skórę wrażliwą (Alergia: skala 1 na 5)
- Sodium Shea Butterate (mydło sodowe z masłem shea) - składnik odżywczy, nie ulega całkowitej saponifikacji, dzięki czemu zapewnia delikatną pielęgnację skory szczególnie suchej
- Sodium Sunflowerate - zmydlony olej słonecznikowy
- Sodium Ricinoleate - substancja emulgująca i oczyszczająca
- Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji
zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane
zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie
drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z
jakich powstały
- Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil (olejek grejpfrutowy)
- wytłaczany ze skórki owoców hamuje wydzielanie łoju, normalizuje
procesy rogowacenia, zapobiega zaburzeniom rogowacenia mieszków
włosowych. Oczyszcza pory skórne, zapobiega zaskórnikom, likwiduje
plamy, chroni przed cellulitis i rozstępami skóry. Wymiata wolne
rodniki, hamuje procesy starzenia i degeneracji. Ma działanie tonizujące
i antyseptyczne. Chętnie wykorzystywany w przemyśle perfumeryjnym.
Alergia: skala 3 na 5)
- Citrus Aurantium Dulcis
(Orange) Peel Oil (olejek eteryczny pomarańczowy) - działa
antyspetycznie, bakteriobójczo, odmładza skórę, nawilża,reguluje
wydzielanie sebum, odżywia, eliminuje toksyny. Ma właściwości ściągające
i aromaterapeutyczne
- Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik
kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów.
Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI,
gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01%
w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
- Mica (CI 77019, Mika) - pigment kosmetyczny, jako kolorant
w różnego rodzaju kosmetykach do makijażu oraz dający efekt
rozjaśnienia lub opalenizny, np. w kremach, balsamach rozświetlających
lub brązujących. Występuje w wielu kolorach i wykończeniach. Ma
właściwości odbijające światło, dzięki czemu po aplikacji skóra jest
optycznie wygładzona, rozświetlona, a zmarszczki i rozszerzone pory
mniej widoczne. Znajduje zastosowanie jako substancja zmętniająca zbyt
przejrzyste konsystencje, odbija promieniowanie UV, dzięki czemu
kosmetyk dłużej zachowuje świeżość
- Titanium Dioxine (CI 77891, dwutlenek tytanu) - stosowany w kosmetykach,
które wymagają nadania białej barwy, czy rozjaśnienia, biały pigment.
Jest również fizycznym filtrem mineralnym o szerokim spektrum ochrony
UV. Zabezpiecza częściowo kosmetyki przed utlenianiem się składników
wrażliwych na światło. Może podrażniać błony śluzowe, oczy oraz drogi
oddechowe. Pomimo dopuszczenia w kosmetykach naturalnych, jako
naturalnej alternatywy dla filtrów chemicznych i barwników
syntetycznych, nie jest do końca przebadana, podejrzewana o potencjalną
rakotwórczość w zastosowaniu jako filtr przeciwsłoneczny (Alergia: skala
2 na 5)
- CI 77492 (wodorotlenek żelaza) - pigment występujący w
przyrodzie, żółty tlenek żelaza, Żółto-brązowy, pigment. Substancja
nierozpuszczalna w wodzie. barwnik, nadaje kolor, stosowany w różnego
rodzaju kosmetykach
- CI 77491 (tlenek żelaza)
- pigment występujący w przyrodzie, czerwień żelazowa, czerwonobrązowy
pigment, minerał trudno rozpuszczalny. Nadaje kolor kosmetykom
kolorowym. (Alergia: skala 1 na 5)
Mydła nie mogą zaliczyć do grona ulubionych. Uczucie ściągnięcia skóry jest zbyt irytujące, a do tego brak mi tu istotnego punktu zaczepienia aby cokolwiek pozytywnego opisać. Mimo wszystko cieszę się z jego obecności w mojej pielęgnacji, bo z automatu straciłam zainteresowanie pozotałymi mydłami Uoga Uoga. Tym bardziej, że do tanich nie należą. Na szczęście ciekawość co do pozostałych produktów marki mam wciąż niezachwianą.
Jeśli chcesz bliżej poznać markę to odsyłam do Anuli z bloga Co kręci Anulę. Znajdziesz tam sporo recenzji produktów Uoga Uoga m.in:
i jeszcze kilka innych 💗