Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty

marca 06, 2021

Lokówka BaByliss Pro z tytanowo-turmalinową powłoką aby jeszcze lepiej chronić nasze włosy

Lokówka BaByliss Pro z tytanowo-turmalinową powłoką aby jeszcze lepiej chronić nasze włosy

 

To, jak długo nosiłam się z zamiarem zakupu lokówki.. nawet dinozaury mogą nie pamiętać 😂 W moich zbiorach urządzeń do włosów od lat króluje prosty zestaw czyli suszarka i prostownica. O dziwo ten zestaw się u mnie sprawdzał. W momencie gdy naszło mnie na fale.. używałam prostownicy! Na ogół ten trik stosowania prostownicy do kręcenia włosów sprawdzał się u mnie.. i w zasadzie wciąż by się sprawdzał ale od dawna chodziła mi po głowie tradycyjna lokówka. Problem pojawiał się w chwili, kiedy na zakup byłam zdecydowana. W głowie rodziło się mnóstwo pytań. Jaką średnicę wybrać? Jakim tworzywem ma być wykończona? Czy postawić na lokówkę stożkową czy może jednak prostą? Zbyt duża średnica da bardzo delikatny efekt co byłoby do przeżycia.. gorzej jeśli wybiorę zbyt małą i za każdym razem na głowie będę miała sprężyny jak po trwałej. 


Być może jestem przesadnie pragmatyczna ale nie chce kupować produktów, które w moim domu będą się jedynie kurzyć. Wole takie decyzje odroczyć w czasie aż będę bardziej świadoma moich potrzeb niż kupić produkt dla samego faktu posiadania. 

Do takiej decyzji dojrzałam na początku stycznia.. chociaż to stanowczo za mało powiedziane. W sklepie Fryzomania zaopatrzyłam się w kilka ciekawych produktów, które z pewnością pojawią się na blogu, a w wyniku pół-współpracy miałam możliwość wybrania upragnionej lokówki. Postawiłam na firmę BaByliss PRO.

Moje włosowe chciejstwa odhaczyłam zaledwie w jeden miesiąc!.. jeszcze tylko fryzjer by się przydał 😅



Dlaczego ta konkretna lokówka?

Marka BaByliss jest mi znana przede wszystkim z dobrej jakości urządzeń. Ponadto, jako jedna z nielicznych w swojej ofercie posiada lokówkę o średnicy 38 mm. Dla moich długich i ciężkich włosów to jedyny rozsądny wybór (tak mi się wydawało).

Co wiemy o produkcie z punktu technicznego i obietnic producenta?

"Profesionalna, świetnej jakości Lokówka tytanowo-turmalinowa BaByliss Pro z wyświetlaczem LCD z innowacyjną powłoką tytanowo-turmalinowąm co powoduje równomierne rozłożenie temperatury oraz najlepszy efekt modelowania. Dostępna w następujących modelach:

BAB2271TTE 16mm - moc 40W

BAB2272TTE 19mm - moc 40W

BAB2273TTE 25mm - moc 40W

BAB2274TTE 32mm - moc 46W

BAB2275TTE 38mm - moc 57W

To co najbardziej rzuciło mi się w oczy podczas pierwszego użytkowania lokówki to mega długi kabel! Długość 2,7m to coś, co z łatwością pozwoli na wygodne poruszanie się i użytkowanie urządzenia nawet w salonie fryzjerskim. W mojej niedużej łazience jest to również niezwykle wygodne i komfortowe. Ponadto końcówka kabla łącząca się z urządzeniem jest obrotowa przez co kabel nie plącze się. Niby szczegół, a jednak wpływ na komfort użytkowania jest ogromny.

O co chodzi z powłoką tytanowo-turmalinową?

Powłoka tytanowa nie jest niczym nadzwyczajnym. Z tego typu powłokami spotykamy się już od dawna. Jest jedną z najbardziej wytrzymałych powłok (lekka i wytrzymała na uszkodzenia mechaniczne), a przy okazji gładka co w praktyce oznacza, że jest delikatniejsza dla włosów.

A co z samą turmaliną?

Turmalin to minerał, który pod wpływem wysokiej temperatury wytwarza ujemne jony. Dzięki czemu włosy się nie elektryzują, nie puszą, pozostają gładkie, a przy okazji są chronione przed uszkodzeniami. Ponadto istotną cechą turmaliny jest to, że bardzo szybko rozprowadza ciepło, co w przypadku prostownic i lokówek jest bardzo istotną cechą.



Co jeszcze z danych technicznych?

Wyświetlacz LCD ze wskazaniem temperatury. Przyciski do zwiększenia i obniżenia temperatury oraz włącznik. Bardzo prosta obsługa nie wymagająca szczególnej wiedzy ani obycia.

W trakcie użytkowania zdarzyło mi się kilka razy lokówkę przypadkiem wyłączyć.. ale trudno uznać to za wadę rozmieszczenia przycisków przez producenta. W końcu z lokówką jest jak z trzymaniem długopisu.. każdy trzyma minimalnie (lub bardzo) inaczej. Jednemu będzie przeszkadzać przycisk włącznika, komuś innemu przyciski do temperatury, a ktoś inny z niczym nie będzie miał problemu.

Dla mnie bardzo istotniejszą cechą podczas użytkowania jest waga urządzenia. Lokówka jest niezwykle lekka i poręczna przez co  moja ręka nie męczy się nawet wówczas kiedy mam więcej czasu na wykonanie bardziej precyzyjnych fal/loków.

 

Zazwyczaj prostownicy używam z temperaturą 170 stopni.. z lokówką postępuję identycznie. Jest to uzależnione od rodzaju włosów i ich podatności na kręcenie.. a moje należą do wyjątkowo trudnych. To co może być istotne dla Ciebie jako potencjalnego użytkownika to to, że ja od lat nie stosuję żadnych produktów do stylizacji włosów czy utrwalania fryzury. Takie produkty zazwyczaj usztywniają lub sklejają mi włosy. Wyczuwam to i zwyczajnie mi to przeszkadza. To może mieć pośredni wpływ na długość utrzymywania się skrętu.. ale wciąż wolę mniej trwały efekt niż dziwaczną strukturę moich włosów.

Aby lokówka nagrzała się do wymaganej przeze mnie temperatury potrzebuje niecałej minuty (dokładnie 56 sekund - zmierzone) . W tym czasie mogę rozczesać włosy. Zazwyczaj dzielę je na pasma niewielkiej grubości. Wówczas jestem w stanie uzyskać nieco mocniejszy i trwalszy skręt włosów. Jednak na takie misterne dłubanie pozwalam sobie jedynie przy weekendach. Na tygodniu przed pracą nie mam aż tyle czasu.. oczywiście mogłabym wstawać wcześniej ale jestem z tych co wolą  dłużej spać.

Przejdźmy do efektów..

Tak wyglądają moje włosy po tradycyjnym suszeniu. Prostownicy używam jedynie do ich wygładzenia ale w zasadzie nie jest to konieczne. Moje włosy zazwyczaj żyją własnym życiem i wg. własnych wymagań.. gorzej kiedy męczę je ściśniętymi kokami, które zdarza mi się robić przed snem lub podczas domowych porządków. Po takim kilkudniowym traktowaniu nie wyglądają najlepiej.


Powyżej porównanie jak wyglądają włosy po użyciu lokówki BaByliss Pro z jednej strony i poddane jedynie suszeniu z drugiej. Włosy starałam się kręcić na niedużych partiach pasm, dzięki czemu uzyskałam wyraźny efekt łagodnych fal ze skrętem.

Na zdjęciu powyżej efekt użycia lokówki na całości włosów. Jedną stronę delikatnie rozczesałam uzyskując efektowną miękkość i delikatność. Zaś druga strona bez ingerencji szczotki, świeżo po użyciu lokówki.

Właśnie o taki efekt mi chodziło..niewymuszone lekkie fale. Struktura fali tworzona wysoko ale delikatnie przechodząca w niższe partie włosów i nabierająca mocniejszego skrętu. Takiego efektu nie byłam w stanie uzyskać kręcąc włosy na prostownicy. Tym bardziej cieszy mnie fakt postawienia na prostownicę o stałej grubości zamiast stożkowej.

To co mnie najbardziej cieszy to to, że włosy ani trochę nie tracą na jakości. Rzeczywiście po użyciu lokówki nabierają gładkości, a im gładsze włosy tym mniej podatne na zniszczenia.


Wada? Jest jedna wada. Brakuje mi tu opakowania lub etui, które pozwalałoby mi zabierać lokówkę w podróż. Nie chciałabym gorącego urządzenia wkładać do walizki lub torby, a znowu czekanie aż lokówka ostygnie jest pewnym utrapieniem. 

Mimo wszytko.. Tak! To był świetny wybór! Z lokówki jestem bardzo zadowolona i z pewnością posłuży mi kilka lat. Nie jest to opcja do codziennego stosowania dla mnie ale z pewnością będę jej używać znacznie częściej niż okazyjne wyjście czy spotkanie. 

Jeśli szukasz dobrej jakości lokówki to serdecznie polecam zerknąć do asortymenty sklepu Fryzomania z działu z lokówkami. Z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

lutego 28, 2021

SZAMPON Z MORSKIN CHITOZONEM I SOLĄ Z MORZA MARTWEGO OD FITOCOSMETIC

SZAMPON Z MORSKIN CHITOZONEM I SOLĄ Z MORZA MARTWEGO OD FITOCOSMETIC

Czasem brakuje mi już pomysłów na kolejne szampony. Staram się unikać szamponów, które w składzie mają Cocamidopropyl Betaine, a to dość drastycznie minimalizuje mi możliwość wyboru. Do tego dochodzą preferencje mojego męża, który pod kątem szamponów jest strasznie wybredny. W dodatku nie potrafi precyzyjnie określić co w danym szamponie mu nie pasuje. Zazwyczaj słyszę, że "włosy jakieś dziwne są po nim". Za to hitem jest stwierdzenie, że szampon jest fajny ale kiedy pytam, czy kupić go ponowie to słyszę "nie". Po prostu.. świetnie!

Z tych właśnie względów rozszerzyłam poszukiwania szamponów o te z Cocamidopropyl Betaine ale zwracam uwagę na to aby składnik nie występował wysoko w składzie. Jest wówczas spora szansa na to, że składniki występujące przed nim zminimalizują działanie detergentu, a moja skóra głowy zostanie łagodniej potraktowana.

Na szampon z morskim chitozonem i solą morką od Fitocosmetic natrafiłam na Instagramie Co kręci Anulę. Pamiętam zdjęcie zakupów z kilkoma szamponami Fitocosmetic i liczne pochwały. Utkwiło mi to w głowie na tyle, że po kilku miesiącach po publikacji wciąż pamiętałam, a kiedy zapasy szamponów zmalały niemal do zera.. złożyłam zamówienie. 

Od producenta:

Innowacyjna formuła szamponu na bazie soli z Morza martwego wzbogacona chitozanem morskim, wyciągiem z alg i białkami pereł intensywnie odżywia i nadaje gładkość, sprężystość, naturalny połysk i objętość.

Dla włosów wypadających i osłabionych.

Lecznicza sól z Morza Martwego posiada unikalną kompozycję minerałów i pierwiastków śladowych, które wzmacniają korzenie włosów i eliminują ich wypadanie, regenerują strukturę i przyśpieszają wzrost.

Sposób użycia: Nanosimy szampon na wilgotne włosy. Masujemy do spienienia. Zmywamy ciepłą wodą.

(opis pochodzi ze strony sklepu Lawendowa Szafa, gdzie kupiłam szampon) 

Co do obietnic producenta odnośnie wzmacniania i eliminacji wypadania. Wciąż mam na dywanie pełno włosów, które wyciągam z dywanów.. w tym temacie raczej nie widzę poprawy ale również na nic szczególnego nie liczyłam. Dla mnie szampon przede wszystkim ma oczyszczać skórę głowy i nie powodować podrażnień, swędzenia, nie wpływać na szybsze przetłuszczanie się skóry głowy i przede wszystkim nie powodować łupieżu. Zupełnie nie wierzę w działanie szamponu na wypadanie włosów, bo ma on zbyt krótki kontakt aby móc cokolwiek zrobić.

Szampon okazał się świetnym produktem oczyszczającym. Świeżość włosów i skóry głowy czuć wyraźnie i potrafi towarzyszyć przez jakiś czas. To szczególnie fajna opcja na lato. Szampon używałam jednak w okresie zimowym i jedyny problem jaki mi doskwierał to notoryczne przesuszenie włosów. Nieco częściej niż w okresie letnim byłam zmuszona do sięgania po maseczki (z pozostawieniem na minimum 15 minut) ale winą nie obarczam szamponu lecz podkręcone ogrzewanie i suche powietrze w domu. Z pewnością produkt w tym temacie nie pomagał ale zdecydowanie szampony powinno się dobierać do skory głowy, a nie do włosów.. od tego mamy odżywki i maski.

Sam szampon nieco mnie zaskoczył pod względem konsystencji. Spodziewałam się nieco lejącej i przepływającej przez palce, a otrzymałam całkiem przyjemną i fajną w użytkowaniu nieco żelową o niebieskim zabarwieniu konsystencję. Ostatecznie szampon okazał się zaskakująco wydajny i pomimo pojemności 270ml towarzyszył nam całkiem długo.

Skład (INCI): Aqua, Salvia Officinalis Flower Water, Equisetum Arvense Extract, Laminaria Digitata Extract, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Coco Glucoside, Sodium Laureth-5 Carboxylate, Glycerin, Glycereth-2 Cocoate, Deed Sea Salt, Arcitium Lappa (Burdock) Seed Oil, Chitosan, Hydrolyzed Pearl Power, Parfum, Lactic Acid, Benzyl Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Styrene/Acrylates Copolymer, CI 42090, CI 61570.

Zapach tego szamponu potrafi urzec. To typowy aromat produktów z hasłem "morze martwe" ale w połączeniu z nutą szałwii lekarskiej. Jest bardzo świeży i lekki.. i nic, a nic nie trąci produktami do wc.

Jesteśmy zadowoleni z szamponu chociaż jest pewne ale. Przy częstym stosowaniu u mnie zaczynało dokuczać mi swędzenie co oznacza, że jednak Cocamidopropyl Betaina dała o sobie znać. Byłam zmuszona używać szamponu zamiennie z innym i traktować go jako produkt oczyszczający. Mąż również był zadowolony ale na pytanie czy kupić ponowie usłyszałam "a może coś innego?" 

Cóż.. z całą pewnością do tej wersji szamponu będziemy wracać i pokuszę się o sprawdzenie innych ale nie jest to dla nas szampon systematycznego stosowania.

grudnia 31, 2020

ANWEN - SLEEPING BEAUTY MASKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI

ANWEN - SLEEPING BEAUTY MASKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI


Pomimo chęci zrozumienia i dopasowania moich włosów do jakiegokolwiek określonego działu czy przynależności do danej kategorii włosów.. nie potrafię. Bynajmniej nie chodzi o to, że jestem leniwa 😅 tylko zwyczajnie nie ma to dla mnie większego sensu. Już wyjaśniam dlaczego. Włosy u nasady w moim przypadku nie wymagają szczególnej pielęgnacji.. wystarczy im mycie. W tym obrębie dużo więcej uwagi przykładam do doboru odpowiedniego szamponu, który będzie dbał o skórę głowy, a nie o włosy. W końcu to tam nasze włosy mają swój początek!  Dlatego też jakieś 5-8 cm włosów od nasady przypisałabym do kategorii niskoporowatych, gładkich, lśniących itd. Jednak im dalej tym porowatość włosów wzrasta. Odżywki i maski nakładam zawsze od okolic ucha w dół więc z zasady dobieram te produkty pod te konkretne potrzeby. Alee..

.. chociaż z całym szacunkiem dla filozofii włosów i ich pielęgnacji nie zawsze produkty do włosów porowatych czy średnioporowatych zaskoczyły. Tak.. tak.. wiem. Wpływ ma na to również pogoda danego dnia i słynny punkt rosy. Tak się składa o punkcie rosy miałam na studiach budowlanych 😂 W wielkim uproszczeniu punkt rosy oznacza temperaturę danego elementu, przy której wilgoć zawarta w powietrzu zaczyna się skraplać. Wartość ta jest zależna od temperatury powietrza i wilgotności. W przypadku pomieszczeń gdzie temperatura jest stała lub zbliżona ma to sens.. ale w przypadku włosów? Tak serio.. włosy, które są "na zewnątrz" będą miały dużą niższa temperaturę niż te które są "od wewnątrz" blisko ciała, bo ogrzewa je nasze ciało. W przypadku włosów długich temperatura, a co za tym idzie punkt rosy będzie układał się jeszcze inaczej. Więc czy to ma aż taki sens?

Czynników wpływających na punkt rosy w przypadku budownictwa jest niezwykle dużo.. a w przypadku włosów dodatkowo o wiele więcej. W wielkim skrócie.. nie chce mi się dobierać pielęgnacji moich włosów pod kątem analiz fizyko-chemiczno-pogodowych, bo mam o wiele więcej ważniejszych rzeczy na głowie. Być może w przypadku gdybym miała poważne problemy z włosami to szukałabym ratunku gdzie się da.. ale oprócz sezonowego wypadania oraz wypadania pod wpływem stresu reszta problemów nie jest aż tak istotna. 

W końcu pielęgnacji to dla mnie zabawa i albo coś moim włosom pasuje albo nie i więcej do tego nie wracam. 

Zacznijmy może jednak o bohaterze dnia. To słynna maska do włosów Sleeping Beauty od Anwen. Kocham gwiazdy i konstelacje więc trudno było mi przejść obojętnie wobec tak ślicznej szaty graficznej. Do tego oprócz maski mamy turban! Genialnie! Co o produktach pisze producent?

Od producenta o masce: 

Sleeping Beauty - maska nocna do włosów wysokoporowatych została opracowana z myślą o intensywnym odżywieniu włosów. Nie masz wystarczająco czasu na włosing w dzień? Z nią możesz włosingować również w nocy!

Zawarte w masce emolienty z oleju makowego i z kiełków pszenicy chronią przed utratą nawilżenia, wygładzają oraz nadają blasku. Spirulina i ekstrakt z czerwonych wodorostów odżywiają włosy i wspierają ich odbudowę. Dodatek skrobi kukurydzianej zapewnia objętości bez efektu spuszenia!

Sposób użycia:

1. Jako maska nocna: Nałóż maskę na suche włosy. Zepnij je lub zabezpiecz materiałowym czepkiem. Rano umyj skórę głowy i włosy szamponem. W razie potrzeby po szamponie użyj jeszcze odżywki, która ułatwia rozczesywanie włosów.

2. Jako pierwsze O w metodzie OMO: Nałóż maskę na suche włosy lub zwilżone włosy. Zostaw na 3 do 30 minut. Następnie umyj skórę głowy szamponem i całość dokładnie spłucz. W razie potrzeby po szamponie użyj jeszcze odżywki, która ułatwia rozczesywanie włosów.

3. Jako tradycyjna maska: Nałóż maskę na umyte i wilgotne włosy. Pozostaw na włosach na 3 do 30 minut, a następnie spłucz.  


Od producenta o turbanie:

Turban Wrap It Up wykonany z przewiewnej, chłonnej i gładkiej bawełny, to najlepszy przyjaciel każdej świadomie dbającej o włosy kobiety (oraz świadomie dbającej o włosy mężczyzny!). Dzięki niewielkiemu dodatkowi elastanu świetnie trzyma się na głowie, a gumowa pętelka zabezpiecza go przed przypadkowym rozwinięciem.. koniec z paradowaniem w nietwarzowym ręczniku, który zsuwa się i rozwija! Gładki, czarny turban pozwoli Ci zadbać o włosy wygodnie i łatwo, a przy tym wyglądać szykownie ;)

Po co Ci turban Wrap It Up?

- do nocnej maski Anwen Sleeping Beauty, jeśli boisz sie o poduszkę

- zamiast ręcznika - do osuszenia włosów

- do włosingu - po nałożeniu maski czy oleju, by lepiej wniknęły w głąb włosów

- do ploppingu, jeśli wydobywasz skręt

- do zabezpieczenia włosów podczas zabiegów pielęgnacji twarzy

Zacznijmy od maski. Piękne opakowanie, które w połowie stało się męczące. Konsystencja maski jest na tyle gęsta, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłby słoik. W efekcie w pewnym momencie miałam dość wyciskania maski przy użyciu całych dłoni z pomocą kolan i zwyczajnie sięgnęłam po nożyczki. Nie lubię tego robić zbyt wcześnie, bo prowizoryczne zamknięcie jaki mi pozostaje nie jest w pełni szczelne. Trudno.. wygoda w tym przypadku wygrała.

Sama maska jest gęsta i treściwa. Mimo to nie sprawia problemów z aplikacją czy to na włosy suche czy mokre. Wymaga wprasowania we włosy ale dzięki temu wiem, że mam do czynienia z maską, a nie z odżywką. 

Zapach wyraźny, nieco perfumeryjny ale ładny.

Zgodnie z zaleceniami producenta masę testowałam na 3.. a raczej 4 sposoby. 

Sposób 1, czyli aplikacja na suche włosy na całą noc z porannym myciem. O dżizass..ta metoda zdecydowanie nie jest dla mnie. Być może dlatego, że się wiercę.. albo dlatego, że mam lekki sen.. a może dlatego, że potrafię zaspać. W skrócie: była mi albo niewygodnie, albo turban mi zjeżdżał, albo zasnąć nie mogłam, albo.. zaspałam i na wariata myłam włosy. A efekt? Cóż, zdecydowanie im dłużej trzymałam maskę tym więcej moje włosy na niej skorzystały.. ale niekoniecznie było to warte tych męczarni. 

Sposób 2, czyli OMO. Ten sposób teoretycznie powinien być mi bliższy. Niestety do takich testów przystąpiłam zaledwie dwa razy. Trzymanie maski przez 3 minuty czy nawet 10 minut jakoś nie miało dla mnie sensu.. efekty były zerowe. Za to po 30 minutach działo się nieco więcej dobrego. Niestety nijak nie kalkulował mi się czas. Zazwyczaj najpierw nakładałam maskę, później w planach było generalne spa ciała i twarzy.. ale jak doliczałam do tego mycie włosów i kolejną odżywkę to z łazienki wychodziłam długo po 22.. a z mokrymi włosami spać nie lubię.

Sposób 3, tradycyjna maksa ale w wersji tak długiej ile trwa prysznic. Czyli w pierwszej kolejności myję włosy, nakładam maskę i wskakuję pod prysznic. Na koniec pielęgnacja twarzy na noc i mycie włosów z ich podsuszeniem lub wysuszeniem.

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Papaver Somniferum Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Triticum Vulgate Germ Oil, Ethyl Macadamiate, Hydrogenated Castrol Oil/ Sebacic Acid Copolymer, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Starach Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxypropylgluconamide, Hydrolyzed Corn Starch Glucoante, Cetrimonium Chloride, Spirulina Platensis Extract, Furcellaria Lumbricalis Extract, Glycerin, Tocopherol, Malic Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Papaver Somniferum Seed Oil (olej z nasion maku) - emolient o wysokiej zawartości steroli, tekoferoli i kwasu linolowego. Tworzy film, który zapobiega odparowaniu wody (działanie pośrednio nawilżające). Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry i chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Ma działanie regenerujące, odżywcze, zmiękczające, wygładzające i nadające połysk.
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloaminowy) - substancja stosowana w produktach do mycia oraz pielęgnacji włosów. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje lekkie działanie konserwujące. Zdarzają się reakcje alergiczne. Substancja może wywoływać podrażnienia skóry i zapalenie mieszków włosowych (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5) 
  • Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (olej z kiełków pszenicy) - oprócz typowego działania onkluzyjnego, ochronnego i natłuszczającego jest ceniony za właściwości zmiękczające i ujędrniające, a także wybitnie wygładzające i nadające odczucie jedwabistości. Wzmacnia włosy i nadaje im elastyczność. Działa przeciwzmarszczkowo ze względu na abrdzo wysoką zawartość witaminy E. W dużym stężeniu może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Ethyl Macadamiate - jest suchym emolientem otrzymywanym z oleju makadamia. Działaniem podobny do silikonów. Zapewnia głęboką penetracja we włos i nadaje poślizg
  • Hydrogenated Castrol Oil/ Sebacic Acid Copolymer - uszczelnia łuski włosów. Wygładza je i nabłyszcza. Jest to naturalny emolient. Nawilża, odżywia.
  • Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch - substancja antystatyczna
  • Starach Hydroxypropyltrimonium Chloride - substancja antystatyczna. Sprawia, że wlosy stają się łatwe do rozczesania, elastyczne, miękkie i lśniące
  • Hydroxypropylgluconamide - humektant, utrzymuje zawartośc wody w kosmetyku, na skórze i włosach. Pozostawia słosy podatne na układanie, elastyczne, miekkie i lśniące. nadaje im objetość, lekkość i połysk
  • Hydrolyzed Corn Starch Glucoante - odczynnik helatujący, poprawia skuteczność spłukiwania
  • Cetrimonium Chloride (chlorek cetylotrójmetyloamoniowy) - spotykana w produktach spłukiwanych do mycia i pielęgnacji włosów. Ma właściwości lekko emulgujące i myjące, sprawia, że kosmetyk jest łatwiejszy w spłukiwaniu. Nadaje połysk, gładkość, rozplątuje, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie. Ma również zastosowanie jako konserwant. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Spirulina Platensis Extract (wyciąg ze spiruliny) - działa silnie nawilżająco i ochronnie, wiąże wodę, rewitalizuje, odżywia, regeneruje, napina, ujędrnia i stymuluje skórę. jest silnym antyoksydantem. Wzmacnia i odzwyia włosy. W produktach do pielęgnacji ciała wspomaga walkę z e zwiotczeniami, cellulitem, rozstępami i zmarszczkami. (Komedogenność: skala 5 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Furcellaria Lumbricalis Extract ( ekstrakt z czerwonych wodorostów) - kondycjonuje odwodnioną skórę - przywraca sprężystość i pomaga zachować wilgoć. Wykazuje bardzo silne właściwości przeciwutleniające i chroniące skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Malic Acid (kwas jabłkowy) - jeden z najpopularniejszych naturalnie występujących kwasów AHA. Widocznie rozjaśnia i wygładza cerę, hamuje nadmiar rogowacenia naskórka, wyraźnie zmiękcza i nawilża suchą skórę, przeciwdziała tworzeniu się zaskórników, koi i łagodzi zapalenie mieszków stosowanych, regeneruje i rozjaśnia plamy pigmentacyjne
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - stosowany jako konserwant lub wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów. Całkowicie zakazany w przemyśle kosmetycznym na terenie Japonii. Niezalecany w produktach dla dzieci i kobiet w ciąży. Może działać drażniąco na skórę, wchłania się przez skórę do krwiobiegu. (Alergia skala: 2 na 5)
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - substancja konserwująca. Uniemożliwia rozwoj i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)

Najbardziej efektywna wersja? Oczywiście im dłużej tym lepsze efekty. Za to nakładanie maski  na moje włosy poniżej 10 minut mijało się całkowicie z celem. W efekcie maska przebujała się na mojej włosowej półce dobre pół roku. W tym czasie zdążyłam zużyć dwie regenerujące maski marki Bema (tutaj o niej pisałam) kupione w Ekozuzu, po których świetne efekty widziałam już po 5 minutach i nie było potrzeby nakładania czegokolwiek jeszcze.

Za to niekwestionowanym hitem stał się Wrap! Przyznaję, że jest to najlepszy turban jaki posiadam w swojej kolekcji, chociaż zazwyczaj nie widziałam sensu w wydawaniu większych kwot na takie gadżety. Ostatecznie mam całkiem ładną kolekcję turbanów z frote ale widziałam fajne jakościowo turbany na allegro.. albo w jakimś sklepie fryzjerskim. Nie wiem jak mają się do tego od Anwen ale chętnie przetestuję. 

Ogromnym plusem Wrap It Up jest to, że świetnie trzyma włosy w jednym miejscu (chyba, że kładę się w nim do łóżka i się wiercę 😂). Dodatkowo bardzo dobrze chłonie wilgoć. Mój turbanek najczęściej służył mi w duecie z maską przez co po każdym użyciu lądował w pralce. Może nie było to wybitnie częste zjawisko ale po każdym takim użyciu lądował w pralce. Co oczywiste nie wygląda już tak jak świeżo wyjęty z opakowania ale trzyma się naprawdę dobrze.

Dla jasności, to jest bardzo fajny zestaw! Na maskę nieco marudzę ale o ile jestem w stanie poświęcić jej czas (minimum godzinę) to efekty są bardzo fajne. Włosy są po niej wyraźnie nawilżone, gładkie i miękkie. Jedynie same końcówki wymagają dodatkowego otulenia. Jeżeli maskę stosuję jako typową odżywkę/maskę na 3-5 minut to efekt jest gorszy niż gdybym nie aplikowała nic. Maska wymusza na mnie długotrwałą pielęgnację, a ja zazwyczaj nie mam na to czasu. O ile w maseczce na twarzy mogę siedzieć godzinami, to z mokrymi włosami już nie lubię.

 Jeśli chodzi o produkty marki Anwen, to zdecydowanie jest to jeden z lepszych produktów dla moich włosów ale nie szczególnie mam ochotę do niego wracać. O wiele chętniej w swoich zbiorach widziałabym komplet (nawet) 5 sztuk turbanów. Te są zdecydowanie godne polecenia.

czerwca 23, 2020

BANIA AGAFII - BALSAM DO WŁOSOW MALINA MOROSZKA

BANIA AGAFII - BALSAM DO WŁOSOW MALINA MOROSZKA

Zdaję sobie sprawę z tego, że Agafia jest bardzo przeze mnie niedoceniana. Nie kojarzę, abym we własnym zakresie sama cokolwiek kupiła. Zazwyczaj mazidła Agafii trafiają do mnie w formie prezentu lub w wyniku blogerskich spotkań. Jak dotąd nie spotkałam się z produktem, który wywarłby na mnie wrażenie na tyle duże, że chciałabym do niego wracać. To chyba jedna z niewielu marek, gdzie jakość idzie na równi z ceną.. a może zwyczajnie nie trafiłam jeszcze na "ten" odpowiedni produkt Agafii, który rozbudzi moje chęci testowania szerzej asortymentu?


W przypadku produktów do pielęgnacji twarzy mam drobne wątpliwości, chociaż maseczki w swoim czasie cieszyły się ogromną popularnością i były zachwalane. Za to mnie bardziej ciekawią produkty do włosów ale z pominięciem szamponów z uwagi na ich składy, które mojej skórze głowy nie do końca odpowiadają.

Od producenta:
Balsam Malina Moroszka nawilżenie i regeneracja na bazie soku dzikich jagód do włosów suchych i normalnych. balsam intensywnie odżywia włosy i chroni je przed skutkami wysokich temperatur przy zabiegach stylizacyjnych. Intensywnie nawilża włosy suche, zniszczone, wymagające regeneracji. Po zastosowaniu balsamu włosy są widocznie gładsze, bardziej sprężyste i łatwiej się układają. 

Zawiera 100% naturalny sok z dzikich jagód maliny moroszki, naturalny olejek leśnej żurawiny i witaminy.

Sposób użycia:
Nanieść balsam na wilgotne, umyte włosy, rozprowadzić na całej długości włosów, pozostawić na 2-3 minuty, dokładnie spłukać.


Balsam zostawiłam sobie specjalnie na okres wiosenno-letni. Wówczas mojej nie wymagają cięższych specyfików do ujarzmienia niesfornych kosmyków. Moja letnia pielęgnacja zarówno ciała jak i włosów zdecydowanie jest bardziej odchudzona. Cenię sobie w tym okresie lekkie produkty, które nie obciążą włosów przez co na dłużej zachowają świeżość i lekkość. 

Balsam idealnie wpisuje się w te wymagania. Zdecydowanie jest to lekki produkt o konsystencji bardziej płynnej niż niejedna odżywka. Do tego bardzo przyjemny owocowo-winny aromat jagód i żurawiny. 

Zazwyczaj moje włosy nie wymagają ogromnej ilości produktów. Jednak balsam jest na tyle lekki, że jego wydajność na moich niemal do pasa długich włosach drastycznie maleje. Balsam aplikuję na mokre ale odciśnięte z wody włosy. Podchodzę do aplikacji dwukrotnie gdyż po pierwszej aplikacji mam wrażenie, że włosy z łatwością przyjmą dodatkową dawkę. Przez chwilę włosy stają się gładkie ale przy spłukiwaniu ponownie wyczuwam szorstkość. To dla mnie znak, że efektu wow nie będzie.

Niezależnie od tego czy balsam aplikuję na 3 minuty czy 10 minut efekt pozostaje ten sam. Włosom brakuje solidnej dawki odżywienia i wygładzenia. Dodatkowo balsam nie pomaga specjalnie w rozczesaniu włosów. Może brzmi to dość kiepsko ale z drugiej strony nie jest aż tak źle. Obecnie jest to jedyny produkt typowo "odżywkowy" jaki stosuję. W ciągu tygodnia staram się wplątywać olejowanie włosów co zdecydowanie uzupełnia braki. Plusem balsamu niewątpliwie jest to, że nie obciąża moich włosów, ani nie wpływa na tworzenie posklejanych strąków. Tylko czy aby na pewno jest to produkt odpowiedni dla moich włosów?


Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Vaccinium Vitis-Idea Seed Oil, Rubus Chamaemorus Seed Oil, Sodium Ascorbyl Phosphate, Rubus Arcticus Fruit Extract, Panthenol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Parfum, CI 16035, CI 19140.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cetrimonium Chloride (chlorek cetylotrójmetyloamoniowy) - spotykana w produktach spłukiwanych do mycia i pielęgnacji włosów. Ma właściwości lekko emulgujące i myjące, sprawia, że kosmetyk jest łatwiejszy w spłukiwaniu. Nadaje połysk, gładkość, rozplątuje, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie. Ma również zastosowanie jako konserwant. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Ceteareth-20 - emulgator ułatwiający powstanie emulsji. To również substancja myjąca. Bazuje ma glikolu polietylenowym (PEG), który sprawia, że naskórek staje się bardziej przepuszczalny przez co może transportować wgłąb skóry substancje aktywne. Zwiększenie przepuszczalności naskórka może ułatwić transport wgłąb skóry substancji drażniących czy alergizujących. Dlatego PEGi uważa się za składniki potencjalnie szkodliwe (nie są toksyczne, jeśli spełniają obowiązujące normy jakości). Nie powinny być stosowane w kosmetykach naturalnych oraz w kosmetykach dla dzieci i dla osób o wrażliwej i skłonnej do alergii skórze
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - składnik pochodzenia roślinnego (z gumy guar). Substancja antystatyczna tworzy na włosach ochronną powłokę. Posiada właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy oraz ułatwia rozczesywanie
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Vaccinium Vitis-Idaea Seed Oil (olej z nasion borówki brusznicy) - działa wzmacniająco, nawilżająco i uszczelniająco. Posiada właściwości antyseptyczne i ściągające oraz wybielające i rozjaśniające plamy pigmentacyjne
  • Rubus Chamaemorus Seed Oil (olej z maliny moroszki) - bogaty w witaminę C i nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-9, witaminy A,E oraz kwas elagowy. Ma właściwości regenerujące strukturę włosów, podnosi ich elastyczność, nasyca skórę głowy pożytecznymi mikroelementami, wzmacniając korzenie włosów
  • Sodium Ascorbyl Phosphate (sól sodowa fosforanu askorbylu) - substancja o działaniu przeciwutleniającym i przeciwrodnikowym. Hamuje proces egzogennego starzenia się skóry wywołane m.in. przez UV lub dym papierosowy. Substancja o wysoce efektywnym działaniu. Znajduje zastosowanie w kosmetykach przeznaczonych do cery trądzikowej, cery dojrzałej, w preparatach po opalaniu oraz w kosmetykach anty-cellulitowych
  • Rubus Arcticus Fruit Extract (ekstrakt z maliny arktycznej) - posiada właściwości nawilżające i odżywcze. Łagodzi podrażnienia, poprawia wygląd skóry i wzmacnia ją. W pielęgnacji włosów działa wygładzająco, odżywczo, pogłębia kolor, nadaje połysk. W pielęgnacji skóry głowy ma działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antybakteryjne, ograniczające nadprodukcję łoju.
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Methylchloroisothiazolinone (MIT) - Konserwuje i zapobiega namnażaniu drobnoustrojów w kosmetyku. Substancja niebezpieczna dla kobiet w ciąży. Substancja sklasyfikowana, jako silnie uczulająca. Od 2015 r jest całkowicie zabroniona w UE do stosowania w kosmetykach niespłukiwanych. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Methylisothiazolinone (metyloizotiazolinon) - substancja konserwująca. Uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni kosmetyk przed wtórnym zakażeniem np. podczas nabierania kremu palcem. Substancja niebezpieczna dla kobiet w ciąży. Dopuszczalne stężenie 0,01%. Często występuje w mieszaninie z Methylchloroisothiazolinone w stosunku 3:1. Maksymalne stężenie mieszaniny w gotowym produkcie to 0,0015% (Alergia: skala 5 na 5)
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • CI 16035 (czerwień allura) - barwnik kosmetyczny. posiada głęboki pomarańczowoczerwony kolor. (Alergia skala 5 na 5)
  • CI 19140 (tartrazyna, żółcień spożywcza 5, E102) - dzięki barwieniu tartazyną można uzyskać wyraźny i trwały żółty kolor. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy) lub są alergikami. Mogą wystąpić objawy takie jak wysypka, złuszczenie skóry, problemy z oddychaniem i wzrokiem. (Alergia skala 5 na 5)

Zdecydowanie moje włosy potrzebują bardziej bogatej pielęgnacji. Chociaż doceniam lekkość produktu to sprawdza mi się jedynie jako lekki produkt do emulgowania włosów po olejowaniu. Ponownie Babuszka Agafia mi nie zaimponowała ale to nie oznacza, że całkowicie ją skreśliłam. Przy okazji pisania recenzji zauważyłam, że moja butelkowa wersja zaczęła trafiać do lamusa. Na runku pojawił się zupełnie odświeżony balsam w pojemności 500ml i z zupełnie odświeżonym składem. Potencjał składników jest o wiele bardziej ciekawszy więc nie wykluczam odświeżonego spotkania, tym bardziej, że zapach produktu jest wyjątkowo przyjemny.

Masz swój ulubiony produkt od Agafii?

czerwca 20, 2020

NATUROLOGIA - OCZYSZCZAJĄCY SKRZYP. MOJE PIERWSZE SPOTKANIE Z SZAMPONEM W KOSTCE

NATUROLOGIA - OCZYSZCZAJĄCY SKRZYP. MOJE PIERWSZE SPOTKANIE Z SZAMPONEM W KOSTCE

Przyznaję, że szampon w kostce to dla mnie nie lada wyzwanie. Ledwo zaczęłam odnajdywać się z kostkami mydeł, które mogę z zadowoleniem zużyć do końca, a tu wyskakują szampony.. w kostce. Co więcej jako pierwsza szampon testowała Monika z bloga mama z różową torebką i to właśnie za jej sprawą trafił w moje ręce. Początkowo obserwowałam poziom zadowolenia u Moniki, a z czasem zaczęły pojawiać się recenzje, że jest to jeden z najfajniejszych szamponów na rynku w tej formie. Czyli w teorii zadanie miałam ułatwione.. w końcu zaczynam swoją przygodę od jednego z najlepszych! Czy coś mogło pójść nie tak?


Od producenta:
Szampon Skrzyp został stworzony dla wszystkich typów włosów. Receptura jaką opracowywaliśmy miesiącami pozwoliła na porzucenie plastikowej butelki przy zachowaniu świetnych efektów myjących i pielęgnacyjnych. Jego uniwersalność polega na dobrym oczyszczaniu przy użyciu delikatnych składników. Wszystkie kostki prasujemy ręcznie, w małej manufakturze co pozwala nam na wkładanie w nie całego serca i sporo czasu. Wszystkie składniki są wegańskie, a oleje i masła nierafinowane.

Jak używać?
Mokrą kostkę masujemy parę sekund w dłoniach. Skrzyp woli bardziej włosy niż skórę, dlatego finalny efekt piany uzyskamy poprzez delikatne potarcie kostką o mokre włosy. Po uzyskaniu odpowiedniej dla nas piany, myjemy skórę głowy i włosy. Szampon spłukujemy wodą.


Z miejsca ostrzegam.. to nie jest mydło. Wygląda jak mydło, stosuje się w sumie podobnie jak mydło z tym, że na włosy ale w niczym więcej mydła nie przypomina. Tradycyjne kostki.. z zaznaczeniem dobrej jakości kostki tworzone w manufakturach są miękkie, łatwo lub ciut trudniej poddają się zmydleniu. Szampon Naturologia jest twardy, chociaż do pumeksu mu wciąż daleko. 

Zapach "Oczyszczającego skrzypu" jest całkiem udany. Przyznaję, że w pierwszej kolejności sięgnęłabym po każdą inną wersję szamponu, bo skrzyp kiepsko mi się kojarzy. Na szczęście postawiona przed faktem dokonanym zabrakło mi powodów do wybrzydzania, a samo to, że trafił do mnie produkt innowacyjny totalnie mnie pochłonął. W dodatku moja paczka była na wskroś przesiąknięta zapachem szamponu. Poza ziołową nutą skrzypu wyraźnie wyczuwam nuty lawendy, a to połączenie jest niezwykle przyjemne.


Mimo wszystko nic z tych rzeczy nie przełamało mojego oporu. Do stosowania szamponu dojrzewałam dość długo. W końcu przymusiłam się sama. Z zapasów wyciągnęłam szampon, który w składzie ma Cocamidopropyl Betaine, a moja skóra głowy jest wyjątkowo wrażliwa na częste spotkania z tym składnikiem. W efekcie moim bazowym szamponem stał się Oczyszczający Skrzyp Naturaologii

Początki był trudne. Tworzenie piany w dłoniach zajmowało wieczność. Pocieranie kostką włosów podświadomie mówiło mi, że to moim kłaczkom się nie spodoba.. jak już to tylko skórze głowy. Jednak z braku innego pomysłu tak właśnie to wyglądało. Obficie moczyłam włosy i pocierałam kostką włosy u nasady. Piany jak na lekarstwo. Kończyło się na tym, że głowę myłam partiami. najpierw tył, potem boki, a na końcu skalp. Przyznaję, że było to na tyle męczące i żmudne, że pomału dochodziłam do wniosku, że szampony w kostce nie są dla mnie. Nie przyszło mi do głowy, że można inaczej. A można!

W końcu postawiłam wszystko na jedną kartę. Do mycia włosów muszę podejść dokładnie tak samo do zwykłych szamponów naturalnych, które wykazują mniejszą zdolność tworzenia piany, czyli na dwa mycia. Pierwsze "pilotowe" mycie to takie nieśmiałe zapoznanie terenu. Niby jakaś płaska piana jest, wystarczy ją rozprowadzić bez specjalnego wkładu i zmyć. Drugie mycie to zupełnie inna bajka. Piana staje się obfita i z łatwością można umyć włosy. 

Okazało się, że te same cechy ma również zielona bryłka Naturologii. To odkrycie zmieniło wszystko. Nagle szampon stał się zupełnie bezproblemowy w użyciu. Tak naprawdę jedyne o czym muszę pamiętać to pod żadnym pozorem nie zostawić go pod prysznicem na pastwę męża, bo on nie patrzy czy moje kostki zostały zalane wodą.


Z czego składa się zielona kostka?

Skład (INCI): Sodium Cocoyl Isethionate, Butyrospermum Parkii Butter, Montmorillonite, Vitis Vinifera Seed Oil & Equisetum Arvense Leaf Extract, Spirulin Platensis Powder, Inulin, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Salvia Sclarea Flower Oil, Mentha Piperita Oil, Lavandula Angustifolia Herb Oil, Linalool.

  • Sodium Cocoyl Isethionate (lauroiloizetionian sodu) - składnik myjący. Stosowany w produktach do mycia skóry i włosów. Tworzy pianę, gruntownie oczyszcza i odtłuszcza. Ma mniejszy potencjał drażniący niż SLES. Może wysuszać skórę wrażliwą (Alergia: skala 2 na 5)
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea) - zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Montmorillonite (glinka montmorylinitowa) - wykazuje silne właściwości matujące i pochłaniające wilgoć, tłuszcz, pot i sebum, dlatego stosowana jest w produktach oczyszczających, ściągających pory skóry, maseczkach, w szamponach do tłustej skóry głowy. W peelingach służy jako składnik delikatnie ścierający martwy naskórek. Wygładza, rozjaśnia, ujędrnia i mineralizuje skórę, odtruwa, ma działanie antyseptyczne, przyspiesza gojenie wyprysków skórnych. Stosowany zbyt często może wysuszać skórę i włosy.
  • Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron) - zawiera bardzo dużo nienasyconych kwasów tluszczowych, które chronią przed utratą wody, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych, zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry, odżywiając i regenerując ją. Dodatkowo posiada właściwości łagodzące podrażnienia, więc może być stosowany nawet przy bardzo wrażliwej cerze. Z uwagi na wysoką zawartość witaminy E, poprawia jędrność i napięcie skóry
  • Equisetum Arvense Leaf Extract (ekstrakt z liści skrzypu polnego) - bogaty w krzem. Łagodzi stany zapalne, przyśpiesza regenerację, uszczelnia naczynia krwionośne i działa przeciwobrzekowo. Powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche i rozdwajające się paznokcie oraz zwiększa odporność na grzybice i zakażenia bakteryjne
  • Spirulina Platensis Powder (wyciąg ze spiruliny) - składnik działa silnie nawilżająco i ochronnie, wiąże wodę, rewitalizuje, odżywia, regeneruje, napina, ujędrnia i stymuluje skórę. Jest silnym antyoksydantem. Najczęściej spotykany w produktach nawilżających, liftingujących i ujędrniających, zwłaszcza do skóry dojrzałej twarzy i ciała. Wspomaga walkę ze zwiotczeniami, cellulitem, rozstępami i zmarszczkami. Wzmacnia i odżywia włosy. (Komedogenność: skala 5 na 3. Alergia: skala 1 na 5)
  • Inulin - sprawia, że włosy i skóra są gładkie i przyjemne w dotyku. Ma zdolność do zatrzymywania na skórze i włosach składników lipofilnych, olejków eterycznych i zapachowych użytych w produktach do mycia
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba) - Tworzy na powierzchni skóry dobrze przywieralną, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, mróz). Wykazuje działanie łagodzące, uelastyczniające, wzmacniające cement międzykomórkowy, zmiękczające i lekko nawilżające. Rekomendowany w produktach dla kobiet w ciąży, zapobiega powstawaniu rozstępów. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Salvia Sclarea Oil (olejek z szałwii muszkatołowej) - składnik stosowany w preparatach do skóry tłustej, trądzikowej z ŁZS, a także do skóry głowy. Stymuluje porost włosów, działa przeciwłupieżowo, reguluje wydzielanie łoju, uspokaja skórę, ma działanie przeciwzapalne i tonizujące, bakterio i grzybobójcze. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Mentha Piperita Oil (olejek z mięty pieprzowej) - posiada właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antyseptyczne, odświeżające, przeciwbólowe, regenerujące i pobudzające. Jest jednym z najczęściej stosowanych olejków eterycznych. Działa chłodząco i ściągająco na skórę, rozjaśnia, zwęża pory, pomocny przy trądziku. Stymuluje krążenie krwi, dzięki czemu likwiduje obrzęki, a także pobudza cebulki włosów do wzrostu. Olejek nie powinny stosować osoby uczulone na mentol. Przed użyciem należy rozcieńczyć. Chronić przed dziećmi. Po użyciu chronić skórę przed słońcem (Alergia: Skala 2 na 5)
  • Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy) - stosowany w aromaterapii i przemyśle perfumeryjnym. ma kojący, relaksujący aromat. Działa rozkurczająco i antyseptycznie. Przyśpiesza regenerację naskórka, łagodzi i nadaje naturalny zapach który działa uspokajająco i nasennie (Alergia: skala 2 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)

Cieszę się, że przebrnęliśmy przez trudny etap zapoznawczy. Kostka okazała się nie tylko fajna w użyciu ale również genialna jako sam produkt oczyszczający skórę głowy i włosy. Na mojej marudnej łepetynce "Oczyszczający skrzyp" działa niesamowicie uspokajająco. Co więcej przestało mi brakować produktów złuszczających skórę głowy. Szampon świetnie oczyszcza, a poprzez pocieranie dodatkowo funduje złuszczenie, a na pewno w jakimś stopniu pobudzenie skóry głowy. To mimowolny masaż, który moja głowa lubi. Włosy przez cały dzień zachowują świeżość, są odbite od nasady i po prostu.. czyste. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń. To zdecydowanie szampon, który warto wypróbować, a co więcej jego wydajność przewyższa kilkukrotnie wydajność szamponów w płynie. Po dwóch miesiącach użytkowania prawdopodobnie jestem gdzieś w połowie kostki, a dodatkowo całości przyświeca dbanie o środowisko. W końcu nie mamy tu plastiku!

Po więcej zachwytów odsyłam na blog Moniki i post: Naturologia - Szampon w kostce - oczyszczający skrzyp

PS. Po kilku tygodniach namawiania męża aby spróbował szamponu.. w końcu spróbował.. i nie zgadniesz! Naprawdę mu odpowiada.. i to nawet bardziej niż inne szampony tradycyjne! 😱

Jak Twoja znajomość z szamponami w kostce?

czerwca 14, 2020

SERUM NA KOŃCÓWKI WŁOSÓW MARKI NATURALME W OLEJOWYM WYZWANIU

SERUM NA KOŃCÓWKI WŁOSÓW MARKI NATURALME W OLEJOWYM WYZWANIU

Lubię moje włosy. Pomimo kilku mankamentów jestem w stanie zachować je w dobrym stanie i na całkiem imponującej długości. Nie jestem jednak włosomaniaczką. Jeśli zapytasz mnie o porowatość czy odpowiednią pielęgnację emolietowo-proteinowo-humektantową to rozłożę ręce. Dla mnie nie ma złotego środka. Każde włosy potrzebują indywidualnego podejścia, podobnie jak skóra. Wpływ na nie ma dosłownie wszystko, łącznie z naszą pracą i spożywanym jedzeniem. 

U siebie wyznaję zasadę weekendowych kombinacji i testowania. Kiedy na co dzień sięgam po słabsze odżywki, wówczas wprowadzam do pielęgnacji olejowanie, dodatkowe odżywki aplikowane bez spłukiwania itp. Jednak nie oszukujmy się. Nie zawsze jesteśmy tak wspaniałomyślne dla naszych włosów. Zdecydowanie jestem fanką takich produktów, które zastosowane raz dadzą efekt wow i to bez specjalnie poświęconego czasu. W końcu, my kobiety, organizatorki życia naszych mężów, rodzin, ogrodów, życia zwierzaków domowych, planowania wakacji, weekendów i dnia codziennego mamy na głowie o wiele więcej niż tylko włosy.. ale z drugiej strony fajnie gdyby i one wyglądały dobrze.


Serum na końcówki włosów.. kurcze.. to jednak nie jest moja bajka. Po umyciu włosów najczęściej nie wiem czy moje "końcówki" potrzebują czegokolwiek, a stosując serum w ślepo łatwo mogę włosy przeciążyć co skończy się obwisłymi kluskami. O niee..! Obwisłe to mogą być cy..ki ale nie wcześniej niż po 70! 😂 W efekcie o stosowaniu serum najczęściej zapominam ale znalazłam na nie indywidualny sposób.

Od producenta:
Innowacyjna kompozycja, w której syntetyczny silikony zastąpione zostały naturalnym zamiennikiem Plantisil. Olej abisyński regeneruje suche i zniszczone włosy bez ich obciążania. Wygładza porowate końcówki i zapobiega elektryzowaniu włosów. Olej arganowy nawilża, dodaje blasku i poprawia sprężystość. 

Stosowanie: 
Wmasuj kilka kropli serum w końcówki mokrych lub suchych włosów. Nie spłukuj.


Plastikowa butelka o pojemności 75 ml z atomizerem. Do tego prosta i elegancka szata graficzna czyli coś co wpisze się w gusta minimalistek. Zapach delikatny, subtelny, przypominający gumę balonową. Na koniec konsystencja. Typowe produkty "na końcówki" przyzwyczaiły mnie do tłustawej konsystencja, a przy okazji gigantycznej wydajności. W przypadku serum mamy lekką, wodnisto-olejową konsystencję, a w przypadku wydajności nic się nie zmienia.. można się znudzić produktem 10 razy i zauważyć, że wciąż nie dotarłyśmy do połowy opakowania.

To wszystko sprawia, że w teorii produkt powinien mi pasować w 100%. Szczególnie rozpływam się tu nad fajnym opakowaniem, które z pewnością zachowam po zużyciu zawartości.


W przypadku produktów na końcówki włosów wyznaje jedną regułę: im mniej tym lepiej. Ta zasada sprawdza się również przy tym produkcie. Chociaż mam włosy długie (aktualnie niemal do pasa), to mniej niż jedna pompka to maksimum co moje włosy są w stanie zaakceptować. Zawsze serum staram się aplikować w mini ilości i tylko na końcówki włosów ale to i tak nie zawsze uchroniło mnie przez strąkami. 

Pierwsze kroki z serum NaturalME rozpoczęłam do stosowania "na sucho". Moje włosy w naturalnym tempie potrafią się suszyć dobre 3-4 godziny ale końcówki znacznie szybciej. To właśnie wówczas podejmowałam decyzję "czy" i "ile" końcówki potrzebują wsparcia. Jeśli włosy suszę suszarką to w duecie ze szczotką, a wygłaskane włosy wyglądają o wiele korzystniej niż pozostawione własnemu losowi. W związku z czym rachunek jest prosty. Włosy suszone au naturel wymagały większej ilości serum w ze wspomagaczami - dosłownie mikroskopijnej ilości. W efekcie zdarzało się, że końcówki wyglądały i zachowywały się bez zastrzeżeń ale częściej miałam zastrzeżenia. Pomimo fajnych perspektyw zaraz po aplikacji to jednak w ciągu dnia włosy miały tendencję do strąków. Z każdym kolejnym podejściem serum aplikowałam niżej i mniej.. ale w końcu i końcówki zaczęły się kończyć. 

Z miejsca ostrzegam, że o aplikacji na mokre włosy nawet nie będę pisać, bo to totalnie na moich włosach nie zdało egzaminu. W efekcie coraz rzadziej sięgałam po produkt. 


Skład (INCI): Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables, Crambe Abyssinica Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Perfum.

Hydrogenated Ethylhexyl Olivate - roślinna alternatywa dla powszechnie stosowanych silikonów (cyklometikonu, dimetikonu). Produkt na bazie oliwek o lekkiej konsystencji, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego odczucia na skórze. Doskonale nawilża i kondycjonuje skórę, przywracając jej miękkość i jedwabistość, wygładza włosy oraz ułatwia ich rozczesywanie.

Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables (oliwa, frakcja nieulegająca zmydleniu, uwodornieniu)- naturalny skwalen otrzymywany z oleju z oliwek tzw. emoliet. Pozostawia cienki, mało wyczuwalny film, chroniący przed nadmierną utratą wody, jednocześnie zmiękczając i wygładzając skórę i włosy (Komedogenność: skala 1 na 5)

Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński) - bardzo dobrze się wchłania, widocznie wygładza powierzchnię skóry i włosów oraz odpowiednio je nawilża. Po aplikacji nie pozostawia tłustego filmu.

Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil (olej arganowy) - tworzy na powierzchni skory i włosów natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowaniu wilgoci i działa ochronnie. Sprawia, że skóra staje sie grubsza, zwarta, elastyczna i sprężysta, zmniejsza blizny i rozstępy. Wygładza zmarszczki, odżywia skórę i poprawia jej koloryt. Likwiduje łupież i zapobiega łamliwości włosów i paznokci. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5)

Tocopheryl Acetate (octan tokoferylu, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Opóźnia proces utleniania substancji. Na skórę działa przeciwzmarszczkowo, silnie antyoksydacyjnie, odżywczo, wzmacniająco i ochronnie.Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)

Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały



W końcu stanęłam przed dylematem, że albo coś z tym produktem robię albo się żegnamy. To nie "kolorówka" więc jest szansa na zużycie w innej formie. Serum postanowiłam przetestować w procesie olejowania. Zachęciły mnie do tego oleje (abisyński oraz arganowy) znajdujące się w składzie. Aktualnie mój proces olejowania wygląda tak: aplikuję odżywkę w sprayu bez spłukiwania (Hands On Veggies - Odżywka Anti-Frizz z ogórkiem) co daje mi wodną bazę nawilżającą, następnie leci warstwa aloesu (Aromatica - Organiczny żel z aloesu) i jako powłoczka zamykająco-odżywcza tytułowe serum. Dzięki takiemu rozwiązaniu widzę jak produktu ubywa, chociaż wciąż nie mogę mu odmówić wydajności.

Z uwagi na lekką formułę nie mam problemu ze zmyciem produktu z włosów. Wystarczy do tego lekka (czy nawet słaba) odżywka. Przy takiej kombinacji włosy zyskują na jakości chociaż to wciąż nie jest efekt jak po dobrej odżywce czy masce.


Taka kombinacja przeciętnej odżywki, która nie radzi sobie z moimi końcówkami oraz serum na końcówki stosowanego przynajmniej raz w tygodniu  w formie olejowania sprawia, że włosy zachowują się dobrze. Nie mam problemów z przesadnym puszeniem, elektryzowaniem czy wysuszeniem ale również ominęłam problem tłustawych strąków. Wiem, że marka NaturalME ma  swojej ofercie specjalnie dedykowany produkt do olejowania włosów i przyznaję, że poniekąd mnie kusi. Być może zahartowana w olejowaniu wpadnę w taką rutynę, że w końcu docenię cały proces na tyle, że zacznie mi go brakować po skończeniu tego produktu.

A Ty stosujesz olejowanie?
jakich produktów do tego używasz?

maja 18, 2020

JĀSÖN - ODBUDOWUJĄCY SZAMPON Z BIOTYNĄ.. NIECH CZUPRYNY PNĄ SIĘ W GÓRĘ!

JĀSÖN - ODBUDOWUJĄCY SZAMPON Z BIOTYNĄ.. NIECH CZUPRYNY PNĄ SIĘ W GÓRĘ!

Wciąż nieustannie testuję szampony z delikatnym składem z listy ponad 120 szamponów z dobrym naturalnym składem. Zdecydowanie przydałoby się listę aktualizować, bo międzyczasie wpadam na kolejne, a nawet na zupełnie nowe marki. Ostatnio na celownik wzięłam sobie amerykańską markę Jāsön, którą znalazłam w sklepie Iwos. W użyciu była już wersja z aloesem, która sprawdziła się całkiem dobrze ale to jednak wersja z biotyną o wiele bardziej mnie zaciekawiła.


Biotynę znam głównie z suplementacji, a mój organizm bardzo dobrze na nią reaguje.. tylko, że to suplementacja od środka. Do stosowania biotyny powierzchniowo mam raczej mieszane uczucia ale umówmy się, że wysypu włosów na głownie nikt spodziewać się nie powinien. To zdecydowanie opcja wspomagająca..

Od producenta:
Biotyna na zbawienny wpływ na włosy, dostarcza macierzy włosów niezbędną im siarkę, a to poprawia ich elastyczność, odbudowuje strukturę. Włosy stają się grubsze, sprężyste. Ekstrakt z żeńszenia i lawendy pomaga naprawić rozdwojone końcówki i zmniejszają ich kruchość. Włosy są zdrowe, mocniejsze, lepiej się rozczesują oraz mniej plączą.


Jak na amerykańskie standardy szampon oczywiście jest w dużej pojemności, aż 473ml. To co zasługuje na uwagę, to nietypowe otwarcie. Wieko jest szerokie dzięki czemu pod koniec mogę stawiać opakowanie na nim, a dodatkowo resztki szamponu które nie trafiły na włosy spływają z powrotem do opakowania. Początkowo nielogiczne opakowanie w trakcie użytkowania zwyczajnie nabrało sensu.

Szampon ma przyjemnie kwiatowo-słodki aromat.. w opakowaniu. W trakcie całego procesu mycia zupełnie nie zwraca uwagi, a raczej staje się całkowicie neutralny. Trochę szkoda, bo aromat jest ładny, chociaż nie ma to większego znaczenia.

Konsystencja szamponu jest nieco żelowa i gęsta. To akurat miła niespodzianka, gdyż spora część naturalnych szamponów ma niemal wodnistą konsystencję, która sprawia mi problemy w aplikacji. Tu na szczęście nie ma większych problemów, jednak szampon muszę aplikować w dwóch seriach i zazwyczaj dwa razy. Głównie z uwagi na sporą ilość włosów na głowie i fakt, że szampon jest delikatny. Jeśli zależy mi na mocniejszym oczyszczeniu skóry głowy, a zazwyczaj tak jest, to stosuję szampon dwa razy.


Poziom tworzenia piany nie jest na wysokim poziomie, daleko mu do typowych szamponów z SLS. Za to piana jest dość nietypowa. Brakuje jest objętości ale jest jedwabista i całkiem nieźle się rozprowadza. Sam szampon dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, i jest przy tym delikatny. Włosy podczas spłukiwania szamponu sprawiają wrażenie miękkich i delikatnych co nie znaczy, że jest w stanie zastąpić odżywkę czy maskę.. chociaż te lekkie maski zapewne mógłby. Moje włosy wymagają konkretnego odżywienia i dociążenia więc sam szampon to dla mnie za mało.

Skład (INCI): Aqua, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Sodium Cocoyl Isethionate, Glycerin, Sodium Lauryglucosides Hydroxypropylsulfonate, Mentha Arvenis Leaf Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Aloes Barbadensis Leaf Juice, Calandula Officinalis (Calendula) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Chenopodium Quinoa Seed, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Lavendula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Panax Ginseng Root Extract, Biotin, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Alcohol, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Linoleic Acid, Linolenic Acid, Menthol, Panthenol, Phenethyl Alcohol, Sodium Chloride, Triethyl Citrate, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cocamidopropyl Hydroxysultaine (hydroksysultaina kokosowa) - amorficzna substancja powierzchniowo czynna. Zapobiega elektryzowaniu się włosów. Kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Łagodzi ewentualne drażniące działanie anionowych substancji powierzchniowo czynnych na skórę. Substancja myjąca  usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.
  • Sodium Cocoyl Isethionate (lauroiloizetionian sodu) - składnik myjący. Stosowany w produktach do mycia skóry i włosów. Tworzy pianę, gruntownie oczyszcza i odtłuszcza. Ma mniejszy potencjał drażniący niż SLES. Może wysuszać skórę wrażliwą (Alergia: skala 2 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Lauryglucosides Hydroxypropylsulfonate - detergent, substancja pianotwórcza pochodzenia naturalnego. oczyszcza, emulguje i wzmacnia pienienie
  • Mentha Arvensis Leaf Oil (olejek z liści mięty polnej) - posiada właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne, ściągające, a także lekko rozjaśniające skórę. Zastosowany na skórę daje uczucia chłodu i odświeżenia. Zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry głowy, przedłuża świeżość, nautralizuje swędzenie skóry głowy i przeciwdziała łupieżowi. Zbyt długie i nadmierne zażywanie mięty może spowodować zakłócenia snu i bezsenność. Nie stosować bez rozcieńczenia. (Alergia: skala 3 na 5)
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba) - Tworzy na powierzchni skóry dobrze przywieralną, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, mróz). Wykazuje działanie łagodzące, uelastyczniające, wzmacniające cement międzykomórkowy, zmiękczające i lekko nawilżające. Rekomendowany w produktach dla kobiet w ciąży, zapobiega powstawaniu rozstępów. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojąco gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego) - posiada właściwości gojące, łagodzące i antyseptyczne. Wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzi oparzenia, odmrożenia, wypryski, liszaj, stłuczenia, obrzęki po ukąszeniu owadów, przyśpiesza proces gojenia ran. Działa ściągająco, oczyszcza skórę, chroni przed podrażnieniami, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka, pielęgnuje skórę szorstką, popękaną i zniszczoną. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać trądzik, powodować wypryski i zaskórniki. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku pospolitego) - ma właściwości przeciwzapalne, przyśpieszające gojenie się ran, przeciwbakteryjne, pobudzające przemianę materii w skórze. Łagodzi zaczerwienienie, stany zapalne, podrażnienie, łuszczenie się w świąd skóry
  • Chenopodium Quinoa Seed Oil (olej z nasion komosy ryżowej) - preparat natłuszczający skórę. Wytwarza na jej powierzchni warstwę umożliwiającą zatrzymanie nawilżenia. Po wchłonięciu do głębi skory zatrzymuje wodę poprzez blokowanie kanałów, którymi jest ona wydzielana na zewnątrz. Substancja idealnie zmiękcza naskórek
  • Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract (wyciąg z grejpfruta) - posiada właściwości antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe i wygładzające. Wykazuje delikatne działanie złuszczające naskórek, oczyszcza i rozjaśnia skórę, pomaga w likwidacji przebarwień i zaskórników. Działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, wspomaga walkę z trądzikiem, reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Wzmacnia naczynia krwionośne, przeciwdziała zaczerwienieniom skory i wspomaga redukcję cellulitu.Wzmacnia działanie innych substancji np. enzymów. Może działać drażniąco na skórę i oczy (Alergia: skala 2 na 5)
  • Equisetum Arvense Leaf Extract (ekstrakt z liści skrzypu polnego) - bagaty w krzem. Łagodzi stany zapalne, przyśpiesza regenerację, uszczelnia naczynia krwionośne i działa przeciwobrzekowo. Powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche i rozdwajające się paznokcie oraz zwiększa odpornośc nnaa grzybice i zakażenia bakteryjne
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water (woda lewendowa) - posiada relakcujący i kojący aromat. Działa rozkurczowo i antyseptycznie. Przyspiesza regenerację naskorka, łagodzi podrażnienia, tonizuje i odświeża, lekko chłodzi i ściąga pory
  • Panax Ginseng Extract (wyciąg z żeń szenia) - znany z właściwości cytotoksycznych, zabija komórki nowotworowe. W kosmetykach stosowany ze względu na działanie silnie antyoksydacyjne, opóźnia starzenie skóry. Wykazuje działanie wyszczuplające i antycellulitowe, aktywuje rozkład tłuszczy, hamuje syntezę kwasów tłuszczowych. Działa wzmacniająco, rewitalizująco, dotleniająco, regenerująco, poprawia ukrwienie i odporność skóry. Wzmacnia cebulki włosów i pobudza je do wzrostu. Polecany do każdego typu cery, zwłaszcza zmęczonej, poszarzałej i bladej oraz z oznakami stresu oksydacyjnego. Zapobiega powstawaniu zaskórników, poprawia koloryt i wygładza
  • Biotin (biotyna, witamina H) - decyduje o prawidłowym funkcjonowaniu skóry i wlosow. Wpływa na normalizację gruczołów łojowych, dlatego polecana jest osobom z cerą trądzikową i tłustą. Zapobiega przetłuszczaniu się włosów oraz ich wypadaniu
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopheryl Acetate (octan tokoferylu, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Opóźnia proces utleniania substancji. Na skórę działa przeciwzmarszczkowo, silnie antyoksydacyjnie, odżywczo, wzmacniająco i ochronnie.Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Alcohol (alkohol) - konserwuje, zapobiega psuciu kosmetyków, rozpuszcza substancje nierozpuszczalne w wodzie. Pomaga składnikom aktywnym przenikać w głębsze warstwy skóry. Ma działanie dezynfekujące, przeciwzapalne. Substancja silnie drażniąca, Nie zalecana dla skóry dziecięcej, wrażliwej, atopowej, suchej czy naczynkowej. Może wysuszać i uszkadzać naskórek (Alergia: skala 4 na 5)
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy)- regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - składnik pochodzenia roślinnego (z gumy guar). Substancja antystatyczna tworzy na włosach ochronną powłokę. Posiada właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy oraz ułatwia rozczesywanie
  • Linoleic Acid (kwas linolowy) - emolient, kluczowy składnik w syntezie ceramidu 1, warunkuje prawidłową budowę i dobre własności barierowe naskórka, wpływa na przebieg procesów zapalnych w skorze, normalizuje procesy keratynizacji, zmniejsza przebarwienia. Posiada właściwości nawilżające (hamuje utratę wody z naskórka), reguluje czynność gruczołów łojowych. Odżywia włosy.
  • Linolenic Acid (kwas linolenowy) - nawilża, i regeneruje skórę. Reguluje gruczoły łojowe
  • Menthol (mentol) -posiada właściwości znieczulające, antyseptyczne, odkażające, odświeżające i chłodzące. Mentolu nie należy stosować na okolice oczu. (Alergia: skala 3 na 5)
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Phenethyl Alcohol - otrzymywany z kwiatów, nawilża, podsiada działanie bakteriostatyczne
  • Sodium Chloride (chlorek sodu) - poleruje, ściera i redukuje nieprzyjemny zapach. Wpływa na konsystencję kosmetyków. Może wysuszać skórę i włosy lub działać drażniąco
  • Triethyl Citrate (cytrynian trietylu) - substancja dezodorująca, czyli ograniczająca zapach potu, stosowana głównie w dezodorantach i antyperspirantach
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)

Ta konkretna wersja trafiła do mnie głównie z uwagi na biotynę. Biotyna rewelacyjnie się u mnie sprawdza w suplementacji przy silnym wypadaniu włosów.. czyli akurat teraz. W przypadku szamponu znacznie trudniej mi stwierdzić działanie, bo jest powierzchniowe. W dodatku na początku grudnia skończyłam kurację ampułkami marki Tahe i obecnie walczę z ujarzmieniem sterczących w pionie 3 cm antenek. Trudno mi stwierdzić czy szampon miał na to wpływ czy jedynie podtrzymał lub wzmocnił efekty.


Produkt stosowałam razem z mężem i najbardziej zaciekawił mnie fakt, że mąż niemal do samego końca ani razu nie marudził. Mimo, że jego włosy są cienki i delikatne, a moje grube i gęsta to szampon sprawdził się u nas całkiem dobrze. Oboje nie mieliśmy co do niego zastrzeżeń. Łatwy w użytkowaniu, wydajny, do tego duża pojemność.. chętnie do niego wrócę.

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger