grudnia 14, 2018

MIKOŁAJKOWE SPOTKANIE BLOGEREK W CHEŁMIE

MIKOŁAJKOWE SPOTKANIE BLOGEREK W CHEŁMIE

W okresie Mikołajek w Chełmie ma miejsce wyjątkowe wydarzenie, to spotkanie blogerek z Lubelszczyzny! W Mikołajkowym spotkaniu miałam zaszczyt uczestniczyć po raz drugi i jest ono o tyle wyjątkowe, że odbywa się w moim mieście Chełmie. Podobnie jak w zeszłym roku miejscem spotkania była Restauracja Lwów, która w 2013 roku przeszła Kuchenne Rewolucje pod okiem pani Magdy Gessler. Nie może być inaczej.. jedzenie jest pyszne! Organizatorkami spotkania były: Klaudia z bloga Czarnulkaablog, Marta z bloga Kicia Makeup Art oraz Karolina z bloga PitbajKa.



W spotkaniu brało udział 14 blogerek: 
Już na dzień dobry przywitały nas paczuszki.


Pierwsza stworzona przez Martę (Kicia Makeup Art) znajdował się katalog Avon, próbki perfum oraz pomadki. Każda z dziewczyn dostała również Mikołajową czapkę, która okazała się gadżetem numer 1 całej imprezy!


Drugą paczuszkę przygotowała Klaudia (Czarnulkaablog). Tu również znalazłam próbki perfum (ich akurat nigdy nie jest za dużo😀) próbkę pomadki oraz próbkę nawilżającego kremowego żelu pod prysznic i trochę słodkości.



To nie koniec prezentów od dziewczyn! Jakby tego było mało dostałam mikołajowego dubla od dziewczyn 😍 Moja przyszła sąsiadka, czyli Klaudia obdarowała mnie:



Żelem z Avonu z limitowanej świątecznej edycji o zapachu Winter Magic czyli jabłka i czarnej wiśni. Dla mnie to wyjątkowo śliczny zapach. Mieszanka słodyczy z lekką cierpkością i winnością owoców.. bardzo lubię takie aromaty.. cała paczka była wypełniona tym zapachem. Do tego regenerująco-odżywczy krem do rąk z marokańskim olejkiem arganowym z linii Planet Spa oraz pomadka z linii Luxe w odcieniu Rose Wood.


Kocham urocze zwierzakowe skarpety. Te są absolutnie genialne, bo z SZOPEM! Z miejsca skradły moje serce 😍 Ponieważ w zimie oprócz nałogowego noszenia uroczych skarpetek moim podstawowym zestawem jest kubek ciepłej herbaty.. mam herbatki! Zielona herbata "Miłosny uśmiech" to mieszanka herbaty Sencha oraz Gunpowder z dodatkiem ananasa i papai. Jest lekka, świeża, jednocześnie czuć słodycz owoców. Natomiast czarna herbata Wigilijna to coś perfekcyjnego na święta. Dodatek goździków, skórki pomarańczowej, żurawiny i sandałowca sprawia, że jest to zapach, który widziałabym również w świecach.



Mój drugi Mikołaj czyli Marta przypomniała mi o produkcie, o którym zapomniałam.. o gąbce z Real Techniques. Na ogół z wygody zamawiam gąbki Blend It ale tu trzeba mieć trochę szczęścia, bo w zależności od wersji różnią się między sobą jakością.. za to Real Techniques są świetne! Miałam już jedną i byłam z niej bardzo zadowolona dlatego cieszę się ogromnie, że znów będę miała przyjemność ją użytkować. W paczce znalazłam jeszcze mini notes na lodówkę oraz zieloną herbatę.. prasowaną (!) w serca! Pierwszy raz spotykam się z taką wersją herbaty! Genialny patent!

Dziewczyny dziękuję wam z całego serca za te paczki. Sprawiłyście mi mnóstwo radości! 💕


Dodatkowo spotkaniu towarzyszył "tajny" Mikołaj, którego w tej roli pięknie wyręczała Karolina.

Może jednak nie byłam wcale taka niegrzeczna w tym roku? W końcu mój Mikuś wiedział dokładnie co lubię i czego mi potrzeba.



Hydrolaty różane są moją miłością. Są niesamowicie uniwersalnie i cudownie się u mnie sprawdzają. Wersji z Beaute Marrakech nie miałam okazji używać więc będzie to dla mnie pierwsze spotkanie. Gąbka Konjac z węglem z bambusa! Zrobiłam sobie od tych gąbek przerwę ale są genialne i zwyczajnie tęskniłam! Za to maseczki Orientany dopiero poznaję ale miałam już jedno lub dwa spotkania i ogromnie cieszę się na kolejne, tym bardziej, że wersji granatem i zieloną herbatą nie miałam.


Serum regenerujące do rąk z migdałem i masłem shea marki Back to Nature jest dla mnie całkowitą nowością. Pojemność idealna do torebki! Do tego babeczka kąpielowa.. nie mam wanny ale w okresie świąt bywam u ludzi którzy mają 😂 Byleby tylko zabrać ze sobą czyste majtki to reszta się znajdzie sama. Mikuś obdarował mnie również słodyczami.. ale część z nich nie dotrwała do tego momentu 😅

Dziękuję Mikusiu 💖 za rok też będę grzeczna!




Dziewczynom udało się zgromadzić zacne grono sponsorów naszego spotkania, którzy obdarowali nas ogromną ilością podarunków!

Sponsorami upominków były takie marki i sklepy jak:




So Chic! to sklep jak i producent kosmetyków So Chic! Znajdziesz tu nie tylko produkty do makijażu w przystępnych cenach ale również lakiery do paznokci i zapachy. Do mnie trafiła woda toaletowa Temptation o kwiecisto-orientalnym zapachu. Jest to mieszanka pieprzy, mandarynki, brzoskwini, lilaku, paczuli i ambry. 
Dodatkowo z produktów do makijażu otrzymałam cień z serii Mono w odcieniu 004 Explosive, pomadkę w płynie Love Matt Liquid Lipstick o matowym wykończeniu w odcieniu 01 Love me oraz błyszczyk do ust A Little Romance w odcieniu 022, którego jeszcze w sprzedaży nie ma.


O2 Skin to marka produkująca kosmetyki do pielęgnacji, które oparte są na technologii wykorzystania tlenu, która ma wielokrotnie wzmacniać skuteczność składników aktywnych. W paczce znalazłam Tlenowy Rozświetlający krem-żel pod oczy z 30% zawartością tlenu. Dodatkowo całkiem sporą ilość próbek zawierających Skoncentrowane serum tlenowe.


Marki Bielenda raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Z pewnością dość dobrze są również znane maseczki z serii Juicy Jelly.. a dla mnie stanowią nowość. Trafiła do mnie wersja z arbuzem i aloesem przeznaczona do cery suchej i odwodnionej. Musze przyznać, że zza okienka wygląda to wyjątkowo ciekawie. otrzymałam również dwa produkty do rąk: ANX Total Repair Serum nawilżająco-odżywcze do rąk i paznokci w wersji z olejkiem różanym i koenzymem Q10 oraz siostrzany produkt ANX Total Repair Serum Anti-Age do rąk i paznokci z kwasem glikolowym i witaminą C


Biolonica to nasza rodzima marka kosmetyków opierająca swoje produkty o siłę drzemiącą w komórkach macierzystych jabłoni. Od marki otrzymałam krem regenerujący do twarzy na noc. Ma zapewnić nocną odbudowę i regenerację skóry. Dla tych co markę już znają lub chcą poznać to informuję, że w sklepie producenta trwa właśnie bardzo fajna promocja w wysokości 50%!



Luba, to marka, która jest wyspecjalizowana w produkcji chusteczek nawilżanych. Osobiście bardzo lubię takie produkty nie tylko w pielęgnacji ciała ale również w domu. Marka Luba obsypała nas bardzo fajnymi i różnorodnymi produktami: chusteczki oczyszczające do cery tłustej i mieszanej z cynkiem i magnezem, chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym z łagodzącą alantoiną i eko-aloesem, chusteczki antyperspiracyjne o delikatnym zapachu porzeczki oraz o zapachu zielonej herbaty, chusteczki do higieny intymnej z ziołowymi ekstraktami. Z uwagi na okres przedświąteczny bardzo ucieszyły mnie nawilżane ściereczki do lodówki i mikrofalówki z antybakteryjnym octem jabłkowym oraz nawilżane ściereczki do butów.


Sklep Ekozuzu jest mi dość dobrze znany. W ofercie sklepu znajdziemy naturalne kosmetyki do makijażu marki Couleur Caramel, naturalne kosmetyki do pielęgnacji marki Bema oraz naturalne świece sojowe Eco Life Candles. Do mnie trafiła pomada żelowa do brwi marki Couleur Caramel w odcieniu 61.


Face & Look to magazyn i portal. Znajdziesz tu aktualne trendy w modzie i urodzie, nowości kosmetyczne, rankingi kosmetyków oraz wiele porad dotyczących zdrowia i urody. Face & Look obdarował nas magazynem, której okładkę zdobi Pani Magłorzata Rozenek-Majdan, kompaktową szczotką do włosów marki Olivia Garden. Osobiście używam szczotki okrąglej do modelowania włosów Olivia garden i jestem z niej na tyle zadowolona, że pozostałe szczotki.. wyrzuciłam. Zestaw lakierów do paznokci Miyo w kolorach 70 Underground, 71 Warm Taupe, 72 Ruby oraz automatyczną konturówkę do oczu o wodoodpornej formule w kolorze 02 Magic Glitter czyli w odcieniu głębokiego fioletu. Bardzo ciekawie zapowiada się również pędzelek do makijażu marki Pierre Rene, jego włosie jest miękkie i elastyczne. Jednak mnie dość mocno intryguje maseczka marki Ivy o nazwie Hot Eyes Steam. Jest to maska na oczy o działaniu rozgrzewającym, która ma wygładzać skórę wokół oczu i eliminować zmęczenie. Zazwyczaj znane są mi produkty do oczu o działaniu chłodzącym, więc jest to coś zupełnie odmiennego i ciekawego.


Marki Farmona chyba również nikomu przedstawiać nie trzeba. Od producenta otrzymałam zestaw do pielęgnacji włosów i skory głowy z linii Radical. W skład zestawu wchodzi szampon do włosów osłabionych i wypadających z wyciągiem ze skrzypu polnego, peeling trychologiczny stymulujący wzrost włosów przeznaczony do skóry głowy oraz serum wzmacniająco-regenerujące do włosów.


Ponownie marka Farmona ale tym razem w wersji pielęgnacji twarzy z dość ciekawie brzmiącą nazwą "Irys Syberyjski z komórkami macierzystymi". W skład zestawu wchodzi krem do każdego rodzaju cery o działaniu wygładzającym i poprawiającym elastyczność skóry oraz roll-on pod oczy o działaniu zmniejszającym opuchnięcia i cienie.


Sklep Sachi - Azjatyckie Sekrety Piękna powinien być znany każdej osobie, która choć trochę interesuje się azjatyckimi kosmetykami. Znajdziesz tu takie marki jak Benton, Dr,G, Holika Holika, It's Skin, Klairs, Missha, Mizon.. i wiele innych! Marka Sesamis jest jednak dla mnie nowością. Piękne szklane buteleczki opakowań wyglądają wyjątkowo dostojnie.. i miały dość spore powodzenie podczas licytacji. Na szczęście nie wyszłam z pustymi rękami od sklepu na pocieszenie otrzymałam dwie maseczki. Żółta to maseczka regeneracyjno-odżywcza na płacie bawełny z mleczkiem pszczelim, a pomarańczowa to maska intensywnie nawilżająca maseczka z ceramidami i kwasem hialuronowym. Uuu.. ktoś tu będzie miał udane domowe Spa w weekend 😍


Uroda Polska ro jeden z największych polskich producentów kosmetyków zapachowych. Zapachy marki Bi▪es z całą pewnością powinny być znane każdemu. Trafiły do mnie aż trzy zapachy! Zapach N2 jest odpowiedni dla osób skromnych i wrażliwych. Jest to mieszanka pieprzu, wanilii, paczuli, hibiskusa, frezji, aksamitki oraz drzewa sandałowego, cedru i gruszki. Drugi pełnowymiarowy zapach N9 to kompozycja dla kobiet uczuciowych i pełnych paski. W nutach głowy znajdziemy mandarynkę, różowy pieprz oraz pieprz jamajski. W nutach serca jabłko, kwiat pomarańczy i frezji, a w nutach podstawy wanilię, kawę oraz paczuli. Genialnym rozwiązaniem są również perfumy w pojemnościach 15 ml, które są idealne do torebki. Numer N6 to kompozycja skierowana do osób spod numerologicznej 6. Zapach jest lekki, radosny ale również zmysłowy.


Luksja to dla mnie przede wszystkim żele pod prysznic.. od zawsze właśnie tak mi się kojarzy. Od marki otrzymałam mydło w płynie hypoalergiczne z aloesem oraz gliceryną oraz tradycyjne mydło w kostce Care Pro Silk ze składnikami kremu.


Marka Catrice jest mi dość dobrze znana. Kiedyś szafa Catrice stanowiła mój główny punkt wycieczek do Drogerii Natura i wciąż mam o ich produktach bardzo dobre zdanie. Marka obdarowała nas upominkami w których znalazłam same nowości! Część z nich wciąż nie pojawiła się jeszcze na wyspach marki. Masełko/balsam do ust w całkiem fajnym odcieniu 020 Let's Dew This! Masełko daje efekt zroszonych ust oraz ma elastyczną konsystencję. Ponadto cień do powiek z serii Art Couleurs w zupełnie nowym odcieniu 230 Red Trending oraz cień Stix czyli cień w kredce w uniwersalnym odcieniu ładnego brązu czyli 050 Bosslady's Brown.


Bispol to oczywiście nasze polskie świece zapachowe ale nie tylko. Jednak jako fanka świec moją uwagę głównie przykuwają te z wersją zapachową. Ostatnio marka wprowadziła na rynek naprawdę ślicznie wyglądające świece, które oprócz zapachów pięknie prezentują się w pomieszczeniach. Do mnie trafiły tea lighty o ślicznym zapachu Forest Fruits.

Dziewczyny przy okazji organizacji spotkania zadbały o szczytny cel. W okresie zimy pomyślały o tych najbardziej bezbronnych i potrzebujących pomocy. Dlatego wszelkie pieniądze z licytacji fantów zasiliły konto fundacji Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt w Chełmie.

Sponsorami produktów na licytację były takie marki i sklepy jak: 

Z góry wiedziałam na jakim produkcie mi najbardziej zależy i cierpliwie czekałam aż nadejdzie jego kolej. To oczywiście świece Eco Life z Ekozuzu. Znam je i strasznie lubię. Są na bazie naturalnego wosku sojowego dzięki czemu podczas palenia nie czuć charakterystycznego zapachu, który towarzyszy zwykłym świecom. Zapachy są śliczne, wyraźne ale nienachalne.. to bardziej zapachy skomponowane tak aby relaksować, a nie wypełniać całe pomieszczenia. Wersja Owoce Leśne.. nie spuszczałam z niej oka, chociaż tak naprawdę trochę żałuję, że nie zabrałam do domu wszystkich! 😅


Łącznie udało się zebrać 1 138,00 zł. Kwota ta już zasiliła konto Stowarzyszenia Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt w Chełmie.

O dziwo spotkanie skończyło się ekstremalnie szybko! Jak zawsze było zwariowane, bo trudno w ryzach utrzymać tak różne charaktery w jednym miejscu, na szczęście nasze kochane organizatorki sztukę panowania nad chaosem opanowały do perfekcji. Cieszę się ogromnie, że znów mogłam się z Wami spotkać! Ściskam!


grudnia 12, 2018

SÅPE - OCZYSZCZENIE: PEELMASKA DO TWARZY, CZYLI SKUTECZNE OCZYSZCZENIE BEZ PODRAŻNIENIA I PODRAŻNIENIA SKÓRY

SÅPE - OCZYSZCZENIE: PEELMASKA DO TWARZY, CZYLI SKUTECZNE OCZYSZCZENIE BEZ PODRAŻNIENIA I PODRAŻNIENIA SKÓRY

SÅPE.. kolejna manufaktura na mojej liście. Kusiły mydełka, kule do kąpieli.. ale pojawienie się wielofunkcyjnej maseczki niemal automatycznie przełamało czar, a myśli zamieniły się w czyny. Dobra maseczka oczyszczająca to z całą pewnością taka, która oczyści, złuszczy, ukoi skórę i przede wszystkim nie będzie drażniąca ani wysuszająca.. taka maseczka to prawdziwy rarytas.. tylko czy te marzenia staną się rzeczywistością dzięki SÅPE?


Pod marką Såpe kryją się dwie pracowite dziewczyny: Karolina i Paulina. To doskonały przykład tego, że pozornie dwie różne osobowości potrafią stworzyć coś naprawdę ciekawego. Czytając o dziewczynach jestem przekonana, że z każdą z nich znalazłabym wspólny język, bo zwyczajnie lubię ludzi z pasją!

Co przyciągnęło mnie do Såpe? Na początku mydło ogórkowe z naturalną gąbką loofah. To dość nietypowy i niezwykły produkt łączący w sobie mydło z gąbką. Trudno przejść obojętnie obok takiego produktu komuś, kto lubi peeling i niezwykłe połączenia. Jednak zapas peelingów i mydeł skutecznie oddala w przyszłość ten zakup. Z przyjemnością przyglądałam się kolejnym pojawiającym się produktom, aż przyszła ona! Oczyszczenie, czyli tzw. peelmaska do twarzy

Od producenta:
Maseczka 3 w 1. Myje, peelinguje i odżywia. Połączenie białej glinki, węgla aktywnego, korundu, a także oleju z orzechów laskowych i sojowego, sprawia, że skora staje się oczyszczona, gładka i głęboko odżywioną. Zawartość mydła potasowego, ułatwia zmywanie zanieczyszczeń po zabiegu. Zapach jest neutralny, by wyciszyć umysł przed snem.


Uwielbiam kosmetyki w szkle! To tyczy się również takich oto słoików. Chociaż korzystanie z nich kojarzy się z niską higienicznością oraz dodatkowo trzeba uważać aby nie wprowadzić do środka wody to ja mam swój patent.. aplikatory. Dzięki nim mogę cieszyć się produktem bez obaw, a dodatkowo szklane opakowanie zazwyczaj zostają ze mną. Jeżeli nie posiadasz takich aplikatorów to nie musisz zaprzątać sobie tym głowy, bo dziewczyny z Såpe do maseczki dołączają drewnianą łyżeczkę. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym jej nie zgubiła na potrzeby zdjęć 😅


Konsystencja gęsta ale taka.. piaskowo-kremowa. Wyraźnie daje się odczuć bogactwo suchych składników takich jak glinka, korund czy węgiel aktywny. To jednak nie oznacza, że maseczka jest krucha, czy osypuje się. Wręcz przeciwnie! Perfekcyjnie łapie się skóry, nie ścieka, nie zastyga, nie migruje. Maseczka siedzi na swoim miejscu grzecznie, a ja mogę zając się czymkolwiek zechcę. Zdarzyło się, że o niej zupełnie zapomniałam ale zdecydowanie trzeba mieć wówczas mocno zajętą głowę aby przegapić jej zmycie. Nie chodzi o to, że maseczka w jakiś drażniący sposób daje o sobie znać.. może jedynie wyjątkowo mocno rozdrażnione miejsca przez chwilę dadzą znać, że poznały się z maseczką. Bardziej chodzi mi tu o fakt, że maska jest czarna.. nakładając ją na nos nie muszę robić zeza aby ją widzieć.. po prostu widzę ją na moim nosie, który do miniaturowych nie należy, a i tak potrafię do tego widoku się przyzwyczaić na tyle, że o niej zapominam 😂 W związku z czym komfort noszenia maseczki ocenić mogę jedynie jako "rewelacja", tym bardziej, że to maseczka o działaniu oczyszczającym.


Mogłabym ciut.. ciut.. polemizować nad zapachem produktu z producentem. Dla mnie maseczka ma zapach, chociaż jest on głównie wyczuwalny w opakowaniu. Na głębszym wdechu i z pracą odpowiednich receptorów wyczuwam trochę plastikowe nuty.. a może za dużo domowej chemii ostatnio się nawdychałam? Jednak identyczne nuty wyczuwam to we wszystkich maseczkach na bazie węgla aktywnego.. i głównie z tego powodu nie pałam wielkim optymizmem do produktów z jego dodatkiem. Tu jednak zapach naprawdę został dobrze okiełznany. Na skórze zupełnie go nie czuję i tu przybiję piątkę z Såpe, bo faktycznie w trakcie użytkowanie jest neutralny, a cała reszta to po to aby czegoś się czepić.



Maseczki oczyszczające to must have niezależnie od typu cery. Niestety u mnie te znajomości nie kończą się tak jakbym sobie tego życzyła. Chociaż moja mieszana cera teoretycznie powinna być nieco bardziej wytrwała, to na mocniejsze oczyszczanie reaguje fochem. Jak nie rozdrażnienie, to przesuszeniem, a wówczas jest jeszcze gorzej niż było.

W przypadku Såpe coś zaskoczyło. Początkowo z uwagi na glinkę i węgiel oraz korund maskę trzymałam nie dłużej niż 10 minut, a za pierwszym może nawet nie 5 minut. Obecnie pozwalam sobie nawet na solidne 20-30 minut! Dlaczego? Bo mi nie przeszkadza, bo jest komfortowa, nie migruje, nie szczypie, skóra się pod nią nie poci, a co zaskakujące działa na moją skórę łagodzące. Tak! Oczyszczająca maseczka, która ma działanie łagodzące! "Oczyszczenie" bardzo fajnie koi oraz zmniejsza ewentualne podrażnienia na mojej skórze. Skoro maseczka koi moją skórę to znaczy, że nie posiada działania wysuszającego. To mnie naprawdę bardzo mocno zaskoczyło. W takim razie co z tym oczyszczeniem?


Skład (INCI): Sodium Olivate, Sodium Castorate, Glycerin, Glycine Max Oil,  Kaolin, Alumina, Corylus Avellana Seed Oil, Charcoal Powder, Tocopherol, Bisabolol

  • Sodium Olivate (oliwian sodu) - składnik pianotwórczy i gruntownie oczyszczający skórę oraz włosy. Stosowany w kosmetykach do mycia, a także żelach pod prysznic, szamponach, płynach do kąpieli, oczyszczających emulsjach. Ma także właściwości emulgujące, tworzy konsystencję i pełni funkcję spoiwa regulującego lepkość. Substancja drażniąca dla oczu (Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Castorate (rycynian sodu) - substancja gruntownie oczyszczająca i odtłuszczająca skórę i włosy, pianotwórcza oraz nadająca konsystencję. (Alergia skala: 1 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Glycine Soja Oil (olej sojowy) - tworzy na powierzchni skóry ochronny, odżywczy film, który zmiękcza, wygładza i natłuszcza. Dostarcza witaminę E, uelastycznia i przyśpiesza regenerację skóry. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki jednak w niewielkich stężeniach jest zalecany w pielęgnacji skoty tłustej i trądzikowej (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Kaolin Clay (biała glinka) - w kosmetykach kolorowych pełni funkcję rozjaśniacza, rozbiela produkty kolorowe i zapobiega ich zbrylaniu. Stosowana w pudrach na właściwości pochłaniające sebum i matujące. Może lekko bielić skórę. W kosmetykach pielęgnacyjnych stosowany jest w produktach myjących do twarzy, ciała, włosów, do tłustej skóry głowy - bardzo dobrze oczyszcza i dodaje objętości włosom. W maseczkach i peelingach do cery trądzikowej, tłustej i mieszanej - oczyszcza, podsusza, wygładza, ściąga pory, wyrównuje koloryt, ujędrnia i mineralizuje, lekko poleruje powierzchnie i działa przeciwzapalnie. Spotykana także w kremach, tonikach i pastach do zębów. Znajduje zastosowanie również w kosmetykach antycellulitowych, pomaga w spalaniu tłuszczu, wyciąga toksyny. Polecana do skóry suchej, naczynkowej i z trądzikiem różowatym, ponieważ jest najłagodniejszą z glinek i ma właściwości łagodzące. Jednak zbyt częste stosowanie dużych stężeń prowadzi do wysuszenia skóry i włosów. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Alumina (korund, tritlenek diglinu) - dozwolony do stosowania w kosmetykach naturalnych i organicznych. Znajduje zastosowanie w produktach matujących i przeciwpotnych. Ma właściwości przeciwzapalne. W postaci grubszej ziarnistości ma silne właściwości ścierne. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil (olej z orzechów laskowych) - emolient, tworzy na powierzchni skory i włosów nabłyszczający, wygładzający i zmiękczający film, który zapobiega odparowaniu wilgoci i chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi, jak wiatr, mróz czy klimatyzowane pomieszczenia. Ponadto dobrze i głęboko się wchłania, dlatego pomaga substancjom aktywnym przenikać w głąb skóry. Uelastycznia skórę i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, pobudza krążenie krwi, wspomaga gojenie i regenerację naskórka. Stosowany w dużych stężeniach i często może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Charcoal Powder (węgiel aktywny) - pomaga dogłębnie oczyścić i zwęzić pory skóry. Matowi skórę i reguluje działanie gruczołów łojowych. Zmniejsza przetłuszczanie skóry i włosów. Działa antybakteryjnie, przecitrądzikowo i dezodoryzująco. Wyrównuje koloryt skóry. Jest delikatnym eksfolianten, pomaga usuwać martwy naskórek. Działa łagodząco i gojąco na drobne rany, podrażnienia, ukąszenia owadów, swędzące wypryski itp.
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Bisabolol (bisabolol) - składnik działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przyśpiesza proces gojenia i koi podrażnioną skórę, łagodzi zaczerwienienia. hamuje nadmiary rozrost naskórka i gruczołów łojowych, wspomaga leczenie zmian trądzikowych i łuszczycy. Poprawia przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Bardzo dobrze tolerowany przez skórę

Do funkcji oczyszczającej należy podjeść dwojako. Z jednej strony mamy glinkę oraz węgiel, które w formie maseczki "pochłaniają" zanieczyszczenia, a z drugiej strony korund, który bezsprzecznie należy wykorzystać  podczas usuwania maseczki. Chociaż jestem fanką zmywania maseczek przy użyciu gąbki, to w tym przypadku byłoby to zwykłym marnotrawieniem produktu. 

Chociaż maseczka jest gęsta i treściwa to nie ma potrzeby nakładać jej obfitą warstwą. Im więcej jej się nałoży tym dłużej zejdzie nam dotarcie do funkcji "peel", a efekt oczyszczenia i ukojenia będzie dokładnie taki sam. Cienka warstwa maseczki bardzo fajnie poddaje się rozpuszczeniu, a po chwili masowania docieramy do drobinek korundu, który rewelacyjnie złuszcza nadprogramowy naskórek. Miałam już styczność z korundem, a ten wydał mi się od razu surowcem o niezwykle niskiej granulacji. Nie czuję potrzeby mocnego tarcia, wystarczy, że delikatnie będę masować skórę (omijając okolice oczu - okrutnie pali!) aby być zadowoloną z efektów.


Nie jestem w stanie do niczego się przyczepić! Oczyszczenie, peelmaska do twarzy to genialny produkt! Jestem go na tyle pewna, że kilka osób dostało ją ode mnie w ramach Mikołajowo - Gwiazdkowego prezentu. Co więcej Oczyszczenie od Såpe znajdzie się w Urodzinowym Rozdaniu Bloga, o którym już niedługo.

Genialna maska z funkcją peelingu, która nie drażni skóry, nie przesusza jej, a przy tym fajnie oczyszcza, koi, odżywia i genialnie złuszcza naskórek. Nie trzeba nakładać jej grubymi warstwami aby ujrzeć efekty, przez co jest rewelacyjnie wydajna! Moja skóra po jej zmyciu nie woła o natychmiastową ulgę w postaci mocno nawilżającego i kojącego kremu, co jednak nie oznacza, że ten krok należy pomijać. Tak oczyszczonej skórze wręcz należą się kolejne kroki pielęgnacyjnego Spa.

Czy jest warta swojej ceny? Bez dwóch zdań!
Z całą pewnością pojawi się w ulubieńcach roku!

PS. Te cudowne talerze i łyżeczki ceramiczne pochodzą od Pauliny z Planeta P 😍 

https://www.instagram.com/planetap_ceramika/

Uwielbiam! I kupuję kolejne! 😍


grudnia 09, 2018

HERBHARMACY, DELIKATNY PEELING O POTĘŻNEJ MOCY, IDEALNY PRODUKT DLA SKÓRY DELIKATNEJ I WRAŻLIWEJ WYMAGAJĄCEJ MOCNIEJSZEGO ZŁUSZCZENIA

HERBHARMACY, DELIKATNY PEELING O POTĘŻNEJ MOCY, IDEALNY PRODUKT DLA SKÓRY DELIKATNEJ I WRAŻLIWEJ WYMAGAJĄCEJ MOCNIEJSZEGO ZŁUSZCZENIA

Zdarza mi się oceniać produkty z góry. Najczęściej na podstawie stosunku ceny do pojemności. To logiczne, że za wyższą cenę oczekuję równie sporej pojemności.. jednak o wiele ważniejsza jest skuteczność, wydajność, jakość i ewentualnie termin ważności. Tylko, że to pierwsze wrażenie zza szklanego ekranu robi cena w stosunku do pojemności.  O ile sklep lub producent na swojej stronie umieści skład, to jest to dla mnie jedynie informacją co w środku siedzi.. ale czy to znaczy, że będzie dla mnie dobre? nawet jeżeli skład jest naprawdę ciekawy?


Niekoniecznie. Problem w tym, że chociaż czytam składy i je analizuję to już niejednokrotnie się takie spotkanie zakończyło się fiaskiem lub całkowitą porażką. Dlatego jeżeli pojawia się okazja na przetestowanie próbki nawet jeśli trzeba za nią zapłacić to jest to według mnie świetna okazja z której warto skorzystać.. i tak też robię.

Markę Herbfarmacy odnalazłam w sklepie Iwos, gdzie oprócz całkiem fajnego wyboru produktów dostępne są również próbki. Niejednokrotnie z możliwości przetestowania skorzystałam i jak do tej pory ani jednego spotkania nie żałuję. Chociaż są to próbki i na oko sprawiają wrażenie jednokrotnej zabawy, to tych konkretnych próbek tego nie dotyczy. Za każdym razem byłam zaskoczona wydajnością. Zdarzało się, że z próbki kremu korzystałam przez tydzień! a to daje dość dobry pogląd na dany produkt. 

Po bardzo fajnych wrażeniach jakie zrobiły na mnie te chwilowe spotkania postanowiłam dać marce większą szansę na zaimponowanie mi, a wybór padł na Refining Exfoliator, czyli złuszczający peeling z drobinkami jojoba.

Od producenta:
Głęboko oczyszczający peeling z wyciągiem z prawoślazu lekarskiego, olejkiem z pestek moreli oraz drobinkami jojoba i białą glinką. Wystarczy wmasować w skórę twarzy koncentrując się na strefie T. Skóra staje się wyjątkowo odświeżona i mocno wygładzona.


Czytając recenzje zdawałam sobie sprawę z tego, że jest to bardzo delikatny peeling.. i faktycznie. Jego konsystencja jest niezwykle lekka i płynna. Pojawiają się również delikatne drobinki złuszczające, które mają kształt drobnych kuleczek i są niezwykle delikatne. Do tego bogaty, naturalny skład.. i biała glinka, która raczej mało komu jest w stanie zrobić krzywdę o ile pilnujemy aby nie wyschła.. chociaż tu nie ma takiej konieczności.

Niby już na początku wszystko mnie zaskoczyło, a z drugiej strony rozczarowało, bo jakim cudem tak delikatna konsystencja jest w stanie złuszczać cokolwiek?  

Przecież mogę się tym miziać i miziać.. miziać.. a efektów będę z lupą szukać. Delikatne drobinki czuć na skórze ale zamiast efektu złuszczenia oferują mi raczej masaż. Za pierwszym razem pomiziałam się tak dobrą minutę lub dwie i stwierdziłam, że skoro jest tak bardzo delikatny i ma tak fajny skład to szkoda go zmywać. Zostawiłam peeling na skórze w formie maseczki.. ale już po chwili zaczęłam czuć bardzo delikatne mrowienie.. ale, że niby z tego delikatnego peelingu? No way! ( ...jednak na wszelki wypadek lepiej się go pozbędę.) Peeling zmywa się z łatwością. Brak jakiejkolwiek warstewki na skórze więc nie muszę niczym dodatkowo go zmywać, a skóra jest niesamowicie gładka! Nie spodziewałam się tak efektu.. w zasadzie nie spodziewałam się żadnego 😅 Czy jest jednak szansa, że coś mi się przyśniło? Omamy?


Przy kolejnej okazji odważyłam się zostawić peeling na nieco dłużej.. ale po słowach męża "Kochanie? Aż tak Ci gorąco?" poleciałam jak poparzona do łazienki! Burak jakich mało! Oczywiście o peelingu całkowicie zapomniałam, bo głowa była zajęta ważnymi sprawami.. mój błąd. Na szczęście litry hydrolatu i kojącego kremiku opanowały sprawę dość szybko i jeszcze tego samego dnia mogłam wyjść do ludzi.

To doświadczenie nauczyło mnie, że powinnam bardziej szanować peeling. Chociaż uważany jest za bardzo delikatny i łagodny w swoim standardowym użytkowaniu to warto czuć do niego respekt. Przez resztę czasu peelingu zaczęłam używać zgodnie z zaleceniami, czyli zwyczajnie masuję delikatnie skórę, a następnie spłukuję. Jeśli zależy mi na mocniejszym efekcie to tę czynność wydłużam.. ale nigdy więcej nie funduję sobie maseczki z jego udziałem z uwagi wyłącznie na to, że mogę się zapomnieć.


Efekty stanowczo przeszły moje oczekiwania. Wygładzenie i oczyszczenie skory jest niesamowite! Efekt wow zauważalny jest momentalnie.. skóra jest inna, bardziej promienna i odświeżona. Regularne użytkowanie czyli w moim przypadku raz na tydzień jest w pełni satysfakcjonujące. Chociaż w opakowaniu jest zaledwie 50 ml produktu o bardzo lekkiej konsystencji to ostatecznie okazał się on niezwykle wydajny. Nie potrzeba dużej ilości produktu. Wystarczy bardzo cienka warstewka, którą będzie można rozprowadzić na twarzy. To niezbędne minimum ma w sobie wystarczającą moc aby zadziałać przez co produkt wypada niezwykle korzystnie w kwestii cena : wydajność : działanie : jakość



Skład (INCI): Aqua (Water), Kaolin (White Clay), Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Glycerin, Helianthus Annuus (Sunflower) Hybrid Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Jojoba Oil (Jojoba Beads), Sodium Stearoyl Lactylate, Ceteary Alcohol, Glyceryl Stearate, Calendula Officinalis Flower Extract, Althaea Officinalis (Marshmallow) Root Extract, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder, Lavendula Angustifolia (Lavender) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Geraniol, Limonene, Linalool.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Kaolin Clay (biała glinka) - w kosmetykach kolorowych pełni funkcję rozjaśniacza, rozbiela produkty kolorowe i zapobiega ich zbrylaniu. Stosowana w pudrach na właściwości pochłaniające sebum i matujące. Może lekko bielić skórę. W kosmetykach pielęgnacyjnych stosowany jest w produktach myjących do twarzy, ciała, włosów, do tłustej skóry głowy - bardzo dobrze oczyszcza i dodaje objętości włosom. W maseczkach i peelingach do cery trądzikowej, tłustej i mieszanej - oczyszcza, podsusza, wygładza, ściąga pory, wyrównuje koloryt, ujędrnia i mineralizuje, lekko poleruje powierzchnie i działa przeciwzapalnie. Spotykana także w kremach, tonikach i pastach do zębów. Znajduje zastosowanie również w kosmetykach antycellulitowych, pomaga w spalaniu tłuszczu, wyciąga toksyny. Polecana do skóry suchej, naczynkowej i z trądzikiem różowatym, ponieważ jest najłagodniejszą z glinek i ma właściwości łagodzące. Jednak zbyt częste stosowanie dużych stężeń prowadzi do wysuszenia skóry i włosów. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli) - wykazuje bardzo delikatne działanie, raczej wspomagające inne składniki w kosmetykach, niż jako substancja czynna. Nie uczula i nie podrażnia. Tworzy na skórze i włosach bardzo cienki film, delikatnie natłuszcza, napina, wygładza i odżywia. Jako dodatek do mydeł sprawia, że sa miększe i łagodniejsze, a także wolniej się zużywają 
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Helianthus Annuus Hybrid Oil (Hybrydowy olej słonecznikowy) - tworzy na skórze ochronny, natłuszczający film. Wzmacnia skórę. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy) - wytłacza się z nasion rącznika pospolitego (Roconus communis). Działa przeciwzapalnie antygrzybiczo, antywirusowo i przeciwbakteryjnie. Pomocny w leczeniu zaburzeń wydzielania sebum. Nawilża skórę i wspomaga jej funkcje ochronne. Zmiękcza zarówno skórę jak i włosy, rzęsy i brwi poprawiając ich kondycję. Stosowany głównie w celu wzmocnienia oraz odżywienia rzęs i brwi, pobudza cebulki do wzrostu, sprawia, że włosy stają się grubsze i szybciej rosną. Może przyciemniać włosy. Jako samodzielny składnik może wysuszać dlatego najlepiej stosować go w mieszance olei
  • Hydrogenated Jojoba Oil (Jojoba Beads) (kulki jojoba) - całkowicie biodegradalne kulki jojoba, powstałe w wyniku przetworzenia oleju jojoba do formy stałej. Są niezwykle delikatne dla skór nawet bardzo wrażliwych. W kosmetykach pełnią funkcję złuszczającą
  • Sodium Stearoyl Lactylate (stearylomleczan sodu) - składnik emulgujacy zwłaszcza w kosmetykach myjących. lagodzi potencjalne działanie drażniące detergentów anionowych, wspomaga oczyszczanie skory i włosów, ma właściwości oczyszczajace i lekko zluszczające, poprawia właściwości aplikacyjne i konsystencję kosmetyków  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Glyceryl Stearate (monostearynian glicerolu) - stosowany jako substancja re-natłuszczająca w kosmetykach kąpielowych. Stosowany w emulsjach spłukiwanych - ułatwia spłukanie np. odżywek do włosów. W produktach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, czyli działa pośrednio nawilżająco )zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody). Ma właściwości wygładzające. Stosowany w stanie czystym na skórę może być komedogenny (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego) - posiada właściwości gojące, łagodzące i antyseptyczne. Wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzi oparzenia, odmrożenia, wypryski, liszaj, stłuczenia, obrzęki po ukąszeniu owadów, przyśpiesza proces gojenia ran. Działa ściągająco, oczyszcza skórę, chroni przed podrażnieniami, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka, pielęgnuje skórę szorstką, popękaną i zniszczoną. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać trądzik, powodować wypryski i zaskórniki. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Althaea Officinalis (Marshmallow) Root Extract (ekstrakt z korzenia prawoślazu) - działa zmiękczająco, przeciwzapalnie i poprawia nawilżenie skóry. Posiada właściwości regeneracyjne i łagodzące. Polecany dla skór wrażliwych
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder (proszek z liści aloesu) - składnik wytwarzany poprzez suszenie soku z liści aloesu zwyczajnego. Działa nawilżająco i regenerująco
  • Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy) - stosowany w aromaterapii i przemyśle perfumeryjnym. ma kojący, relaksujący aromat. Działa rozkurczająco i antyseptycznie. Przyśpiesza regenerację naskórka, łagodzi i nadaje naturalny zapach który działa uspokajająco i nasennie (Alergia: skala 2 na 5)
  • Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract (wyciąg z rozmarynu) - wykazuje silne działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Pobudza wzrost włosów i ujędrnia skórę. Pobudza krążenie, łagodzi objawy alergii, obrzęki oraz wzmacnia skórę przed promieniowaniem UV. Jest silnym antyutleniaczem, zapobiega starzeniu skóry, przyśpiesza proces regeneracji, gojenie, likwiduje łupież, zmniejsza łojotok, a także oczyszcza i daje uczucie świeżości. Polecany przy cerach tłustych
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach złuszcza zrogowaciały naskórek. Odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych. Pomocny przy trądziku, polecany do pielęgnacji ciała i skóry włosów. Stężenie w produkcie gotowym 1-10%, w silnych peelingach 30-50%
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - stosowany jako konserwant lub wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów. Całkowicie zakazany w przemyśle kosmetycznym na terenie japonii. Niezalecany w produktach dla dzieci i kobiet w ciąży. Może działać drażniąco na skorę, wchłania się przez skórę do krwiobiegu. (Alergia skala: 2 na 5)
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)

Jednym z kluczowych składników tego produktu są kulki jojoba. Są one niezwykle podobne do mikrogranulek z tworzywa sztucznego (zwykle z polietylenu lub polipropylenu) ale różnica jest diametralna! O ile ojej jojoba zapewne jest Ci znany lub przynajmniej go kojarzysz to kulki jojoba, czyli tak naprawdę estry jojoba mogą być czymś nowym. Olej jojoba jest tak naprawdę woskiem w formie płynnej pochodzącym z krzewów jojoba. Płynny wosk jest przetwarzany do formy stałej.. czyli estrów.. czyli naszych kulek. Koraliki jojoba są całkowicie biodegradalne (mikrogranulki nie!), a dodatkowo mogą występować w szerokiej gamie barw. Ich gładka powierzchnia sprawia, że są niezwykle delikatne dla skóry, a nawet na poziomie mikroskopowym nie przyczyniają się do powstawania mikro urazów / zadrapań skóry. To sprawia, że są idealne dla cer wrażliwych i delikatnych.


W tym przypadku jednak nie pokusiłabym się o stwierdzenie, że to kulki jojoba zawarte w peelingu odpowiadają za pełny sukces produktu.. tu pracuje na to ogół składników i spisują się rewelacyjnie. Podoba mi się tu wszystko od delikatnej konsystencji, przed wydajność, efekty po bardzo delikatny i subtelny zapach naturalnej lawendy. Produkt dopracowany w najmniejszym szczególe. Jest jednak malutki haczyk.. czasem zwyczajnie mam chęć użyć czegoś innego. osobiście uwielbiam produkty, które łączą w sobie funkcję złuszczania i maseczki.. tu raczej opcja maseczki odpada. Nie mnie jednak jest to jeden z najlepszych peelingów jaki miałam okazję używać. Z niezwykłą przyjemnością będę do niego wracać, bo absolutnie jest wart swoje ceny.

Peeling dorwiesz w sklepie Iwos, serdecznie polecam sprawdzić próbki. W ofercie jest dostępna próbka peelingu ale warto sprawdzić również inne.


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger