stycznia 18, 2018

LAVERA - NEUTRAL SZAMPON I ŻEL POD PRYSZNIC DLA ALERGIKÓW

LAVERA - NEUTRAL SZAMPON I ŻEL POD PRYSZNIC DLA ALERGIKÓW

Kolejny ulubieniec roku w natarciu! Cóż.. zaczynam przyzwyczajać się do myśli, że marka Lavera zagości u mnie na stałe. Uwielbiam ich maseczki w saszetkach, które okazały się dla mojej skóry niemal lecznicze i od pewnego czasu mam je cały czas w zapasach w razie skórnej awarii. Próbka serum z kwasem hialuronowym również wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.. choć póki co jedynie mam ją w pamięci z uwagi na pielęgnacyjne zaopatrzenie.. za to szampony.. po dwóch opakowaniach już czeka na mnie kolejna wersja! 


Od producenta:
Bezzapachowy szampon i żel pod prysznic 2 w 1, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i podatnej na alergie. Łagodna formuła żelu zawierająca naturalne, roślinne substancje myjące sprawia, że skóra staje sie miękka i odprężona. Naturalna betaina wygładza strukturę włosów, nadając im zdrowego blasku. Wyciąg z bio-wiesiołka wzmacnia skórę i cebulki włosów. 

Odpowiedni do codziennego stosowania. Nie zawiera substancji zapachowych, barwiących czy konserwujących, ani substancji działających drażniąco na skórę wrażliwą i alergiczną.


Skusiłam się na wersje dla alergików w zasadzie wyłącznie z czystej ciekawości. Chociaż?... moja skóra głowy ma zapędy to tego aby wnerwiać mnie cały dzień albo nie dać mi spać ale póki co jest to wyłącznie kwestia jednego składnika, którego udaje mi się unikać. Zatem alergia? Nie.. mimo wszystko wciąż bym tego tak nie określiła. W tym przypadku górę wzięła ciekawość jak się ma szampon z konkretnym przeznaczeniem i dodatkową funkcją do takiego z uproszczonym składem i pozbawionym wszelkich ryzykownych dla alergików substancji. 


Szampon okazał się rzeczywiście bardzo inny od wersji z różą i proteinami groszku. Wersja dla alergików jest całkowicie pozbawiona zapachu i generalnie jest to szampon, który myje i nic więcej. Dosłownie. O ile po różanej wersji mogłam sobie ominąć od czasu do czasu nakładanie odżywki to tu stało się to obowiązkowe. Włosy i skóra głowy są dobrze oczyszczone, bez absolutnie żadnych efektów ubocznych w postaci swędzącej skóry głowy, szybszego przetłuszczania się włosów, obciążenia włosów czy oblepienia. Skóra głowy jest bardzo komfortowa, a włosy takie jak po solidnym oczyszczeniu.. ale ani trochę nie są bardziej suche, plączące się, ani tym bardziej nie elektryzują się.. choć to akurat zasługa po części odżywek i masek.


Skład (INCI): Water (Aqua), Sodium Coco-Sulfate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Sodium Lactate, Betaine, Glucose Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutameta, Sea Salt (Maris Sal), Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract.

  • Water (Aqua) - woda
  • Sodium Coco-Sulfate - detergent
  • Glycerin - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka
  • Lauryl Glucoside - delikatny detergent, całkowicie biodegradalny
  • Sodium Lactate (Mleczan Sodu) - poodnosi zdolności nawilżające kosmetyków, przenika przez warstwę rogową skóry, zmiękcza ją i utrzymuje wilgoć
  • Betaine - pochodna gliceryny, posiada silne właściwości nawilżające
  • Glucose Glutamate - utrzymuje wilgoć, odżywia włosy i skórę głowy składnik antystatyczny
  • Sodium Cocoyl Glutamate - substancja myjąca łagodna dla skóry
  • Disodium Cocoyl Glutameta - posiada właściwości myjące, odżywcze i zmiękczające wodę
  • Sea Salt (Maris Sal) - naturalny konserwant, ponadto działa odkażająco, oczyszczająco, gojąco, przeciwzapalnie, ściągająco i tonizująco oraz przeciwłojotokowo
  • Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract - wiesiołek jest jednym z najbogatszych naturalnym źródłem biologicznie aktywnej witaminy E. Wspomaga w leczeniu atopowego zapalenia skóry, egzemy, łuszczycy, łupieżu, wypadaniu włosów itp.

Skład szamponu jest bardzo prosty. Mamy tu kilka rodzai łagodnych detergentów oraz jeden mocniejszy. Kilka substancji o działaniu nawilżającym i antystatycznym. Sól marsylską w formie konserwantu, a jednocześnie o działaniu odkażającym i tonizującym oraz ekstrakt z wiesiołka, bogaty w witaminę E. Proste i nieprzekombinowane. 


Może troszeczkę czasem brakowało mi tu zapachu aby dopełnić moje kąpielowe SPA ale zasadniczo w produktach dla alergików substancji zapachowych być nie powinno. Zatem.. nie marudź babo! Bo to ma tyle sensu co mieć chęć na gruszki i kupić szpinak.
Tak.. lubię ten szampon, a mąż mi wtóruje. Sprawdził się u nas obojga choć mamy zupełnie inny rodzaj włosów. Ponadto bardzo dobrze się pieni, choć minimalnie toporniej niż wersja z bio-różą.. ale dosłownie minimalnie, a zwróciłam na to uwagę dopiero po miesiącu użytkowania. Myślę, że to będzie fajna opcja dla wszystkich tych co chcą odpocząć od nadmiaru różnych dobrodziejstw w szamponach , które potrafią obciążyć, przesuszyć czy uczulić ale również dla tych co zwyczajnie nie radzą sobie ze skórą głowy. 

W zapasie już czeka na nas wersja "Objętość i witalność" z pomarańczą i zieloną herbatą (pięknie pachnie!) ale już zacieram rączki na wersję z melisą cytrynową i miętą! Dziękuję Aniu za polecenie.. na wiosnę i lato taki powiew orzeźwienia będzie dla mnie strzałem w dziesiątkę!

Inne moje hity z marki Lavera:

Kto już testował szampony Lavera?


Na zakończenie wyniki rozdania z żelem z witaminą C marki Avalon Organics, który pojedzie do:

Mariki z bloga LE BLEUET

Gratuluję!


stycznia 16, 2018

BENTLEY ORGANIC - ODŻYWIAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC Z CYNAMONEM, SŁODKĄ POMARAŃCZĄ I GOŹDZIKAMI

BENTLEY ORGANIC - ODŻYWIAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC Z CYNAMONEM, SŁODKĄ POMARAŃCZĄ I GOŹDZIKAMI

Markę Bentley Organic poznałam w pierwszej kolejności poprzez szampony. Wersja z pomarańczem najbardziej przypadła mi do gustu i chyba jest jedną z najbardziej chwalonych, za to szampon z granatem.. ehh.. mocno odbiegał od wersji pomarańczowej. Stacjonarnie w sklepue Auchan natknęłam się na fajną promocję żeli pod prysznic Bentley Organic. Wiedziała już czego mogę się spodziewać po szamponach i miałam dobre przeczucia co do żeli. Tym bardziej, że marka ma świetne naturalne składy oraz wysokiej jakość certyfikat ekologiczny Soil Association Organic. Wybrałam wersję z odżywczą oraz detoksykującą.. ale z ich użyciem czekałam do zimy, czyli grudnia. Cóż.. w grudniu zima była wyłącznie w sensie astronomicznym 😂
 

Od producenta:
Cynamon stymuluje krążenie, cytrusy działają dezynfekująco, goździki osłabiają ból, wanilia zapobiega starzeniu się skóry. Wyśmienity na zmęczona zimą skórę mieszaną. Wspomaga otwieranie porów i odżywianie epidermy. Żel jest bardzo gęsty, a przez to wydajny. Mimo że nie zawiera substancji SLS,  SELS, bardzo dobrze się pieni i pozostawia skórę oczyszczoną.

Cynamon, pomarańcza i goździki czy to nie brzmi jak grzane piwo? Hmm.. coś mi się ostatnio bardzo szybko włączają różnego typu chciejstwa. Nie.. nie jestem w ciąży.. choć to by akurat wiele tłumaczyło poza utratą wagi 😂 Ale jeśli ktoś na słowa: cynamon, pomarańcza, goździki nie pomyślał o grzanym piwie niech pierwszy rzuci kamyk.. gdzie takim dużym!.. mały kamyk!

Już się rozmarzyłam.. otwieram w domu butelkę (w sensie żelu, nie piwa).. i takie okrutne rozczarowanie. Zupełnie nie czuję ani pomarańczy, ani tym bardziej cynamonu z goździkami. To taki strasznie smutny zapach szarego mydła z delikatnymi nutami czegoś w tle. Może tak gdzieś schowane na dnie zapachu jest moje grzane piwo ale nawet moja wyobraźnia nie jest w stanie wydobyć go z tej głębi. Może chociaż w użytkowaniu będzie świetny?


Nie. Oj.. nie.. nie.. nie.. to nie tak miało być. Jeśli jesteś wielką fanką mydeł to powinnaś być zadowolona.. z tym, że ja mydła znam raczej z tej gorszej strony. Żel całkiem nieźle się pieni ale jest przy tym zaskakująco wydajny.. z czego akurat się nie cieszę. Już podczas kąpieli czuję jak żel pozostawia moją skórę trzeszczącą. Nie lubię tego efektu.. bo zawsze kończy się tym samym. Po takiej kąpieli moja skóra błaga o jakikolwiek balsam, a najlepiej po tłusty smar aby tylko jej ulżyło. O ile w okresie jesienno-zimowym zawsze sięgam po balsamy do ciała to w lecie robię to sporadycznie. W związku z czym wiem, że tego żelu nie mogłabym używać w lecie bo dostałabym szału. Niestety żel dla mojej skóry wydaje się również drażniący. Każda najmniejsza ranka czy otarcie daje o sobie znać i nie ma takiej możliwości abym używała go w tym samym dniu co sięgnęłam po maszynkę czy depilator. O zgrozo tylko nie to!

Przy jego używaniu dobrym pomysłem byłoby pozaklejanie wszelkich wrażliwych miejsc na ciele.. oczu, nosa.. i kilku innych. Pieczenie.. a nie sorry.. palenie piekielnym ogniem murowane. Jeśli nie chcę się zwijać w cierpieniu to zwyczajnie muszę uważać aby nie chlapnąć nim tam gdzie nie trzeba. Niestety to dość kłopotliwe i upierdliwe. 

Jest coś jeszcze co nie daje mi spokoju choć nie mam pewności czy to zasługa żelu. Na ogół nie mam problemów z poceniem się ani tym bardziej z przykrym zapachem, a już szczególnie zimą. Jednak przy tym żelu mam wrażenie, że bakterie które odpowiadają za przykry zapach spod pach jakby szybciej się namnażały. W efekcie paszki szoruję sobie czym innym, miejsca intymne czym innym i unikam wszelkiego kontaktu z twarzą, a jeśli mam dzień golenia to te strefy również czym innym. Zaczęło się to w końcu robić strasznie upierdliwe, a produkt jest niewiarygodnie wydajny. Bo przecież zawsze tak jest, że te fajne kosmetyki tak szybko się kończą, a te co nas męczą i wkurzają najchętniej dożyłyby naszej emerytury 😂


Skład (INCI): Aqua, Potassium Cocoate, Potassium Oleate, Lauryl Betaine, Glycerin, Sodium Chloride, Decyl Glucoside, Citrus Aurantium Dulcis (Orange Peel) Oil, Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Leaf Oil,  Eugenia Caryophyllus (Clove bud) Oil,  Potassium Citrate, Citric Acid, Eugenol, Limonene.
  • Potassium Cocoate (Sól potasowa kwasów tłuszczowych pozyskiwana z orzecha kokosowego) - substancja myjąca pochodzenia naturalnego
  • Potassium Oleate - składnik pianotwórczy, gruntownie oczyszczający i odtłuszczający powierzchnie
  • Lauryl Betaine - łagodny składnik myjący, łagodzi działanie drażniące anionowych detergentów
  • Glicerin (Gligeryna) - substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni role promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry.
  • Sodium Chloride (sól) - substancja polerująca, ścierająca, redukująca nieprzyjemny zapach. Może wysuszać skórę i włosy bądź działać drażniąco.
  • Decyl Glucoside - substancja myjąca, środek pianotwórczy. Jest wyjątkowo łagodny dla  skóry, Wzmacnia pianę w produktach myjących. Poprawia konsystencję.
  • Citrus Aurantium Dulcis (Orange Peel) Oil (olejek ze słodkiej pomarańczy) - działa antyseptycznie i łagodząco. doskonały antyutleniacz. Ma właściwości ściągające i zmniejszające pory.
  • Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Leaf Oil (olejek cynamonowy) - ma działanie rozgrzewające, dezynfekujące, przeciwbólowe, antybakteryjne i przeciwgrzybicze.
  • Eugenia Caryophyllus (Clove bud) Oil (olej goździkowy) składnik antyseptyczny, bakteriobójczy, przeciwwirusowy i przeciwgrzybiczy. Działa silnie rozgrzewająco i przeciwbólowo.
  • Potassium Citrate - regulator pH
  • Citric Acid - konserwant
  • Eugenol - składnik kompozycji zapachowej imitujący zapach goździków
  • Limonene - składnik kompozycji zapachowej

Za nieprzyjemne doznania obarczam tutaj sól, która znajduje się w składzie żelu. Moja skóra toleruje ją ale w niewielkich ilościach i od czasu do czasu. Jednak jeśli mam wybór to zdecydowanie chętniej wybrałabym peeling na bazie soli, a nie żel do codziennego użytku aby robić sobie codziennie jakieś sado-maso. Natomiast jeśli chodzi o zapach to brak mi tu argumentów.. może lepiej już to przemilczę..

Aktualnie od kilku dni w użyciu mam wersję cytrusową żelu z Bentley Organic .. niestety wrażenia są identyczne. Brak mi chęci na ponownie pisanie tego samego i kolejną recenzję zwyczajnie pominę.. ehh.. byleby zużyć i zapomnieć.

Miałaś to szczęście nie być posiadaczką tego żelu?
A może mnie zaskoczysz pisząc, że go bardzo lubisz?


stycznia 13, 2018

AVALON ORGANICS - INTENSE DEFENSE, CZYLI ODŚWIEŻAJĄCY ŻEL DO TWARZY Z WITAMINĄ C ULUBIENIEC DO KTÓREGO BĘDĘ WRACAĆ

AVALON ORGANICS - INTENSE DEFENSE, CZYLI ODŚWIEŻAJĄCY ŻEL DO TWARZY Z WITAMINĄ C ULUBIENIEC DO KTÓREGO BĘDĘ WRACAĆ

Absolutnie nie namówisz mnie już na żaden żel do mycia twarzy. Możesz ballady o nim pisać, a przejmę się tym jak złamanym pięć lat temu paznokciem. Dla mnie nie ma żelu, który nie okazałby się fałszywym przyjacielem w oczyszczaniu skóry. Niby oczyszcza i jest cudownie ale każdego dnia zawsze coś skubnie z wilgotności mojej skóry na koniec zostawiając mnie z łaknącą nawilżenia skórą, która zaczyna protestować na wszystko co jej funduję! Obchodzę się z nią jak z jajkiem, miziam, głaskam, tłumaczę.. foch i koniec! Jakbym sobie sama w twarz strzeliła! Nigdy więcej żadnego żelu!

I tak było do minionego wrześni, kiedy to na blogu Co kręci Anulę wygrałam rozdanie urodzinowe ze sklepem Iwos


Do żelu marki Avalon Organics nabrałam z miejsca troszkę podejrzeń. Z uwagi na doświadczenia to raczej uzasadnione. Przez kilka dni nieśmiało patrzyłam na to ociekające pomarańczą opakowanie ale traf chciał, że nic w moich zapasach wygrzebać już nie mogłam więc siłą rzeczy w ruch poszedł żel Intense Defense z witaminą C od marki Avalon Organic.


Od producenta:
Żel doskonale oczyszcza cerę i rozjaśnia ją - staje się bardziej promienna, gładka i elastyczna. Witamina C bioflawonoidy i biała herbata łagodzą i zapobiegają zniszczeniom wywołanym przez wolne rodniki. Odświeżający żel zmniejsza objawy fotostarzenia się skóry. Cera jest odświeżona i wygląda na młodszą. Dla uzyskania lepszych efektów zastosuj tonik z witaminą C z tej samej serii.
Sposób użycia: Nałożyć na wilgotne dłonie i wmasować w skórę. Zmyć.


Opakowanie z pompką, która działa świetnie od początku do (już) niemal samego końca. Jedynie od czasu do czasu jestem zmuszona przetrzeć wylot, bo z czasem zastygają kolejne warstewki żelu, a ich nadmiar sprawia, że przy dozowaniu można zgadywać na którą ścianę strzeli produkt.. zdarza się, że leci w dwa przeciwne kierunki 😂 i to tyle psioczenia. 

Poza tym jedynym szczegółem.. Wielbię go! Ale tak serio.. serio.. najlepszy i jednocześnie najbardziej delikatny i łagodny żel z jakim miałam styczność. Nawet pianki do demakijażu nie były tak łaskawe dla mojej skóry.

Używam do codziennie zarówno rano jak i wieczorem po demakijażu i oczyszczaniu skóry balsamem czy olejkiem. Rano daje mi świetny zastrzyk energii z uwagi na cytrusowy zapach, który nie bije po nosie ani nie przyprawia o migrenę ale wciąż jest energetyczny. To zapach raczej skórki pomarańczowej niż słodkiej pomarańczy ale bardzo fajnie wyważony. Wieczorem używam żelu głównie do zmycia tłustych olejków czy balsamów do demakijażu ale radzi sobie z nimi wyśmienicie. Nie czuje się zmuszona ponawiać zmywania tłustej formuły ale żel sprawia mi taką przyjemność, że chętnie po niego sięgam ponownie. Najczęściej używam go w połączeniu z gąbką Konjac, bo zwyczajnie je uwielbiam ale zdarza się, że jak zwykły człowiek używam dłoni. W każdym z tych przypadków jestem w pełni usatysfakcjonowana.


Żel ma żelową konsystencję. Tak.. wiem.. niesamowite i bardzo odkrywcze.. ale nie wszystkie żele takie są. Ten jest ewidentnie żelowy. Nawet po wyciśnięciu na dłoń nie rozlewa się tylko trzyma  swoją nieco galaretkowatą formułę. To jednak wcale nie oznacza, że przy rozprowadzaniu chowa się pomiędzy palcami i bawi się z Tobą w chowanego, bo przecież rano zawsze każdy ma na to czas, a wieczorem ochotę. Jest całkowicie bez problemowy! Ale to co mnie w nim zachwyciło to to, że jest niezwykle łagodny dla moich oczu. Zdarza się, że czasem jakaś drobinka żelu podczas oczyszczania skóry wpłynie mi do oka.. i właśnie za te wszystkie podrażnienia i łzawienia straciłam zaufanie do wszystkich żeli. W przypadku Avalon Organics mogę otworzyć oko z pianą na rzęsach i mnie to nie rusza. Jeśli cokolwiek dostanie się do oka to w żaden sposób moje oczy tego nie odczuwają. Jest to jednak środek zawierający różne substancje dlatego mimo wszystko należy go z oczu jak najszybciej wypłukać.. ale i tak nie czuję się jakby mi ktoś polał oczy Domestosem.


Co jest w nim jeszcze takiego wspaniałego? To, że dba o moją skórę. To jedyny żel po którym nie czuję silnej potrzeby nałożenia nawilżającego czy kojącego kremu czy serum. Skóra nie błaga o litość mimo, że przed chwilą przeszła oczyszczanie. Jest raczej ukojona, a z czasem zauważyłam że mniej dokuczają mnie niekontrolowane niedoskonałości. Tak, bo w moim przypadku poniekąd mam nad tym kontrolę: słodycze, alkohol, niezdrowe jedzenie i zbyt mała ilość spożywanej wody.. a efekty widać na drugi dzień. Ponadto z czasem skóra stała się jakby bardziej jednolita, a wszelkie przebarwienia zwyczajnie szybciej bledły. To oczywiście zasługa składu, który jest świetnie przemyślany pod kątem cery problematycznej. Spójrz tylko!


Skład (INCI): Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Water), Decyl Glucoside, Sorbitol, Coco-Glucoside, Xanthan Gum, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Arnica Montana Flower Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract (White Tea), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Chenopodium Quinoa Sinensis Leaf Limon (Lemon) Peel Extract (lemon Bioflavonoids), Lavendula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract, Olea Europaea (Olive) Leaf Extract, Ascorbyl Glucoside, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Citric Acid, Glycerin, Glyceryl Oleate, Alcohol, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene.

  • Sok aloesowy (Aloe Barbadensis Leaf Juice) - wykazuje silne właściwości lecznicze np. stany zapalne skóry, poparzenia, ukąszenia. Działa kojąco, gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco, niezastąpiony przy ranach czy otarciach. Dodatkowo ma działanie nawilżające
  • Woda - Aqua (Water)
  • Decyl Glucoside - naturalny łagodny detergent uzyskiwany z surowców odnawialnych
  • Sorbitol - posiada działanie nawilżające, wiąże wodę w naskórku, potrafi przeniknąć do warstwy rogowej
  • Coco-Glucoside - substancja myjąca bardzo łagodna dla skóry
  • Guma ksantanowa (Xanthan Gum) - lekki emulgator, zagęszcza konsystencję
  • Olejek bergamotkowy (Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil) - ma właściwości antyseptyczne. Polecany w pielęgnacji opryszczki, stanów zapalnych skóry, liszajach, trądziku i łojotoku. Wspomaga gojenie sie ran i regeneruje skórę.
  • Olejek z owoców pomarańczy (Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil) -  działa antyseptycznie i łagodząco. Doskonały antyutleniacz. Ma właściwości ściągające i zmniejszające pory. Wspomaga gojenie trądzikowych stanów zapalnych, rozjaśnia koloryt skóry.
  • Olejek ze skórki cytryny (Citrus Limon (Lemon) Peel Oil) - wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne. Rozjaśnia matową i przebarwioną skórę.
  • Wyciąg z arniki górskiej (Arnica Montana Flower Extract) - wykorzystywana w produktach do skóry naczynkowej, z trądzikiem różowatym, pajączkami. Wykazuje silne właściwości przeciwkrwotoczne, obkurcza i uszczelnia naczynia krwionośne, wzmacnia skórę, zapobiega podrażnieniom i zaczerwienieniom.
  • Wyciąg z białej herbaty (Camellia Sinensis Leaf Extract (White Tea)) - wykazuje silne działanie bakteriobójcze, ściągające, odkażające, oczyszczające, chłodzące, łagodzące i ochronne. Nawilża i tonizuje.
  • Ekstrakt z rumianku pospolitego (Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract) - posiada właściwości przeciwzapalne, przyśpieszające gojenie się ran, przeciwbakteryjne i neutralizujące toksyny. Polepsza krążenie krwi i metabolizm w komórkach skóry, działa odmładzająco.
  • Wyciąg ze skórki cytryny (Chenopodium Quinoa Sinensis Leaf Limon (Lemon) Peel Extract (lemon Bioflavonoids)) - działa antyoksydacyjnie, wykazuje działanie opóźniające procesy starzenia. Działą silnie przeciwzapalnie i wzmacnia naczynka krwionośne, wspomaga likwidowanie obrzęków, a także przebarwień, rozjaśnia skórę i likwiduje rumień.
  • Wyciąg z lawendy (Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract) - działa rozkurczowo i antyseptycznie. Przyśpiesza regenerację naskórka oraz łagodzi.
  • Wyciąg z liści oliwki europejskiej (Olea Europaea (Olive) Leaf Extract) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Przyśpiesza leczenie ran, oparzeń, wyprysków, zmian trądzikowych, ma właściwości gojące i zabliźniające
  • Witamina C (Ascorbyl Glucoside) - skuteczny przeciwutleniacz, rozjaśnia koloryt skóry i zmniejsza oznaki starzenia.
  • Witamina E (Tocopheryl Acetate) - konserwant, który jednoczenie wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, silnie antyoksydacyjne, odżywcze, wzmacniające i ochronne dla skóry
  • Bisabolol - działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, przyśpiesza gojenie i koi podrażnienia skóry, łagodzi zaczerwienienia. hamuje nadmierny rozrost naskórka i gruczołów łojowych, wspomaga leczenie zmian trądzikowych i łuszczycy. Poprawia przenikanie substancji aktywnych w głąb skory. 
  • Citric Acid - konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią i rozwojem drożdży
  • Glycerin - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry
  • Glyceryl Oleate - pełni funkcję emulgatora. Dobrze nawilża, utrzymuje wilgoć skóry
  • Alcohol - konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią i rozwojem drożdży
  • Benzyl Alcohol - konserwant. Może pełnić rolę rozpuszczalnika
  • Potassium Sorbate - konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią i rozwojem drożdży
  • Sodium Benzoate - konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią i rozwojem drożdży
  • Limonene - składnik kompozycji zapachowej

Mamy tu ogromną dawkę składników kojących skórę, a także takich które działają antybakteryjnie, rozjaśniająco, antyoksydacyjnie, antyseptycznie, wspomagająco leczenie wszelkich zmian i podrażnień! Dawno nie widziałam.. wróć.. nigdy nie widziałam tylu dobroczynnych składników w jednym żelu do mycia twarzy.

Uwielbiam ten produkt i z wielką przyjemnością na okrągło będę do niego wracać. Natomiast polecałabym go do każdego typu cery niezależnie od wieku czy rodzaju. Z uwagi na łagodne dla skór detergenty sprawdzi się na bardzo wrażliwych cerach, suchych czy z rumieniem z uwagi na wyciąg z arniki górskiej, z białej herbaty czy choćby aloes. To również genialny produkt dla osób z cerą z niedoskonałościami czy trądzikiem różowatym ze względu na olejek bergamotkowy, olejek z owoców pomarańczy czy wyciąg z liści oliwki europejskiej ale również dla cer dojrzałych z uwagi na sporą ilość składników wykazujących działanie antyoksydacyjne.


Będę do niego wracać systematycznie, bo to jedyny żel który zrobił na mnie tak pozytywne wrażenie. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z żelem, który robił coś więcej niż jego podstawowa funkcja "oczyszczanie".. i to najczęściej oczyszczanie tak silne, że pozbawiało skórę wszystkiego co złe ale też i dobre. W efekcie stan mojej skóry przez lata się tylko pogarszał, aż w końcu całkowicie przeszłam na oczyszczanie poprzez olejki i balsamy. Naprawdę żałuję, że tak późno na niego trafiła!

Żel Avalon Organics - Intense Defense with Vitamin C można dostać w sklepie Iwos w cenie około 45 zł.. a ja jestem w stanie dać za niego znacznie więcej. Rozdałam już kilka próbek żelu i od każdej z obdarowanych osób usłyszałam zachwyty.. może dlatego w sklepie są braki? Hmm.. a może powinnam poczekać z recenzją, aż asortyment zostanie uzupełniony? 😂  No cóż.. aby umilić czekanie na powrót ROZDANIE!

Mam trochę gulę, bo mój żel już ledwo zipie.. w grudniu kupiłam opakowanie żelu na rozdanie.. w sklepie wyprzedany 😂 Wstępnie umówmy się, że oddam 😂

Pytanie: Opisz jakie Ty masz wymagania odnoście żelu do mycia twarzy. Co powinien robić czego nie? Po prostu Twój idealny żel.. a jeśli taki masz to nie zapomnij napisać jaki 😘

Rozdanie skierowane jest wyłącznie do stałych i aktywnych obserwatorów bloga. Czyli musisz obserwować blog publicznie oraz w ciągu ostatnich 5 miesięcy pozostawić minimum trzy komentarze pod dowolnymi postami (nie dotyczy postów z rozdaniami).





Regulamin rozdania:
1. Rozdanie trwa od 13.01.2018 do 16.01.2018r.
2. Organizatorem jest autorka bloga Kosmetyczny Fronesis.
3. Fundatorem nagrody jest organizatorka bloga Kosmetyczny Fronesis.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być stałym i publicznym obserwatorem bloga
4. Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz informację o rozdaniu w dowolny sposób. nie jest to koniecznie
5. Produkt stanowiący nagrodę główną wygrywa jedna osoba. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.
6. Wynik rozdania ukaże się 17.01.2018 r. Na dane do wysyłki czekam 7 dni od momentu ukazania się wyników (jeśli do tego czasu dana osoba się nie zgłosi zostanie wybrana kolejna).
8. Wysyłka wyłącznie na terenie Polski za pośrednictwem Poczty Polskiej.
9. Rozdanie nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19.11.2009 roku o grach hazardowych (Dz.U. 09.201.1540 z póź. zm.)
10. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.u. z 2004 roku Nr.4, poz.27 z póź. zm.)
11. Warunkiem udziału w Rozdaniu jest podanie danych osobowych w celu przekazania nagrody.
12. Zgłaszając się do rozdania akceptujesz warunki Regulaminu rozdania i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U. z 1997 nr 133 poz.83).

Kto czeka na dostawę, a kto spróbuje szczęścia?
A może masz swój ulubiony żel.. i ta recenzja ani trochę Cię nie ruszyła?


stycznia 11, 2018

WYNIKI URODZINOWEGO ROZDANIA ZE SKLEPEM IWOS

WYNIKI URODZINOWEGO ROZDANIA ZE SKLEPEM IWOS

Bardzo mi miło, że świętowałyście ze mną w grudniu drugie urodziny bloga 😘 Dziękuję za wszystkie życzenia oraz za nadesłane odpowiedzi. Sponsorem nagród być sklep Iwos.

Sklep prężnie działa od 2012 roku, a w ofercie znajdziemy wyłącznie produkty, które przeszły przez ręce i baczne oko właścicieli sklepu. W efekcie wchodząc do sklepu nie musisz się zastanawiać czy dany produkt jest napchany chemią czy nie.. takich produktów w sklepie Iwos nie znajdziesz. Nie musisz się znać na składach.. wystarczy, że chcesz zmienić swoją pielęgnacje na naturalną i właśnie taki asortyment znajdziesz w sklepie Iwos. To duże ułatwienie dla każdego kto nie ma czasu na szukanie, nie dysponuje odpowiednią wiedzą, chce zrobić prezent koleżance, która akurat preferuje wyłącznie naturalne kosmetyki.. powodów jest tysiące 😀 Ale po co ja Ci to piszę? Jeśli szukasz naturalnej drogi w pielęgnacji to sklep Iwos z pewnością znasz!

W związku z tym, że sklep Iwos ufundował wspaniałe nagrody to również postawiłam na oryginale pytanie powiązane ze sklepem. Należało odpowiedzieć na pytanie:

Jak Ci się wydaje / jak myślisz dlaczego w logo sklepu widnieje sowa?

Pytanie dość trudne, bo nigdzie nie było można znaleźć poprawnej odpowiedzi.. ale o to chodziło. Natomiast wykazałyście się świetną intuicją i w zasadzie wszystkie odpowiedzi były dobre! Zatem:

Dlaczego w logo sklepu Iwos widnieje sowa?

Odpowiedz od Pani Marioli, właścicielki sklepu IWOS:
Sowa to symbol mądrości i właśnie chodziło nam o zasugerowanie, że to lepszy, mądrzejszy wybór, że klienci muszą troszkę więcej pomyśleć wybierając kosmetyki dla siebie. Ta mądra sowa miała również "wyręczać" klientów i ułatwiać im życie dobierając te kosmetyki, które są bezpieczne, naturalne, pozbawione kontrowersyjnych składników. A do tego Iwos to anagram słowa SOWI. No i sówki są rzeczywiście urocze 😀
Każda z nadesłanych odpowiedzi trafiła co najmniej w jeden z głównych punktów, dlatego serdecznie gratuluję ! Jednak główna nagroda jest jedna.


NAGRODA GŁÓWNA W POSTACI:

DESERT ESSENCE - COCONUT SHAMPOO, czyli szampon kokosowy, który głęboko odżywia, regeneruje i nawilża włosy. W składzie znajdziesz mnóstwo składników aktywnych, bez silnych detergentów które mogą podrażniać skórę głowy i bez alkoholu. To jednak nie oznacza, że szampon zrobi jeden wielki przyklap 😂 Najlepiej sama sprawdź recenzje na jego temat.. ja wpisuję na listę chciejstw.

OKANI BEAUTY - HYDROLAT NEROLI, kocham hydrolaty, a jednym z moich ulubionych jest właśnie ten z kwiatów gorzkiej pomarańczy. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i regenerująco.

BURT'S BEES - BEESWAX LIP BALM, o balsamach i pomadkach marki Burt's Bees krążą legendy. Są uwielbiane na świecie i zdobywają wiele prestiżowych nagród jak Red Green Beauty Awards. Stworzone na bazie wosku pszczelego z dodatkiem lanoliny, która cudownie zmiękcza najbardziej zatwardziałe skórki oraz olejku migdałowego. Ehh.. sama prężę się aby zużyć moje balsamowe zapasy.. a pomadki Burt's Bees chcę wszystkie!
Całość wędruje do: JULII KROPACZ z bloga Snu Kraina


NAGRODA POCIESZENIA:

OKANI BEAUTY - WODA RÓŻANA Z PŁATKÓW RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ, od hydrolatu z płatków róży damasceńskiej zaczęła się moja miłość do hydrolatów. Jeśli wybieram nową firmę to zawsze przygodę zaczynam właśnie od tej wersji. Hydrolat różany koi skórę suchą i zmęczoną i choć moja skóra jest mieszana to tę wersję bardzo sobie ukochała.

BURT'S BEES - POMEGRANATE LIP BALM, druga wersja balsamu do ust ale w wersji z dodatkiem olejku z granatu. To nie tylko delikatny kolor na naszych ustach ale również działanie antyoksydacyjne.. w końcu nasze usta będą się wolniej starzeć i będą soczyście całuśne 😘

Nagroda pocieszenia wędruje do: ALICJI ORZECHOWSKIEJ z bloga Lightside



Dziękuję wszystkim serdecznie za zabawę i nadesłane odpowiedzi, a przede wszystkim Pani Marioli ze sklepu Iwos za ufundowanie wspaniałych nagród! 
Wszystkie produkty są podlinkowane i znajdziesz je w sklepie Iwos

A lada dzień zapraszam na kolejne rozdanie.. obiecałam ten produkt w grudniu ale się nie wyrobiłam.. wystąpił w ulubieńcach roku.. mam w użyciu, ale się kończy i zastanawiam się czy zakupione niedawno opakowanie oddać w rozdaniu 😂 Poza tym produkt można kupić w sklepie Iwos! 

Kto wie? Kto wie? Co to będzie?

stycznia 08, 2018

LAVERA - SZAMPON INTENSYWNIE PIELĘGNUJĄCY DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH Z WYCIĄGIEM Z BIO-RÓŻY I ROŚLINNYMI PROTEINAMI Z GROSZKU

LAVERA - SZAMPON INTENSYWNIE PIELĘGNUJĄCY DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH Z WYCIĄGIEM Z BIO-RÓŻY I ROŚLINNYMI PROTEINAMI Z GROSZKU

Do tej pory miałam wyłącznie dobre i bardzo dobre spotkania z marką Lavera. Zapoczątkowała je Anna z bloga Co kręci Anule i to dzięki niej zaczęłam bardziej drążyć ofertę marki. Nie będę z Tobą zadzierać.. szampon pojawił się w ulubieńcach roku więc jeśli pijesz właśnie kawę to ja Ci zafunduję cukier 😂


Od producenta:
Został opracowany z myślą o szczególnie suchych i zniszczonych włosach. Dzięki innowacyjnej formulacji na bazie wody różanej i roślinnych protein z zielonego groszku włosy są oczyszczone w łagodny naturalny sposób i zaopatrzone w niezbędne składniki pielęgnacyjne. Składniki aktywne wbudowują się w zniszczone fragmenty włosów poprawiając ich strukturę i wygląd. Nie zawiera silikonów. Dla uzyskania jeszcze lepszych rezultatów zaleca się użycie odżywki intensywnie pielęgnującej z wyciągiemm z bio-róży i roślinnymi proteinami groszku. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji.


Szampon wybrałam wyłącznie na podstawie analizy składu. Zależało mi na szamponie, który wysoko w składzie będzie posiadał Betaine. Nie jest to, to samo co Cocamidopropyl Betaine, czy Coco-Betaine.. czy inne "Coś Tam-Betaine". Zdecydowanie warto to rozróżniać, bo w jednym przypadku mamy do czynienie z detergentem, a w drugim z substancją nawilżającą i bardzo korzystną dla naszej skóry czy włosów.

Betaina jest naturalnym aminokwasem, pochodną gliceryny. To ceniony składnik ze względu na unikalne zdolności do przyłączania wody oraz właściwości chroniące błony komórkowe. Betaine w czystej postaci możemy bez obaw dodawać do kremów, maseczek, szamponów itd. gdyż nie destabilizuje emulsji. Ponadto jeśli masz problemy z doborem odpowiedniego szamponu warto rozejrzeć się czy w składzie jest Betaine. Już niewielkie jej stężenie na wysokości 3,5% redukuje drażniące działanie detergentów. Ponadto niweluje przesuszenie włosów, działa łagodząco na skórę głowy, a dzięki działaniu nawilżającemu zwiększa grubość włosów i je wygładza. 

To wszystko to dla mnie wystarczający powód aby za Betianą się rozglądać.


Rozpisałam się troszkę pomijając produkt honorowy.. choć to częściowo właśnie o nim. Szampon z różą i proteinami groszku to jeden z niewielu, które na trzecim miejscu w składzie zawiera Betaine. Nie do końca byłam przekonana co do tej róży, a już szczególnie zielonego groszku. Zapach jednak okazał się bardzo przyjemny słodko-różany i jestem przekonana, że każdy kto ma niską tolerancję na różane aromaty ten zapach pokocha. I tu ciekawostka.. po szampon bardzo chętnie sięgał mój mąż! Docenił może nie zapach szamponu ale jego właściwości. Dobrze mył włosy, pienił się bardzo dobrze, łatwo wypłukiwał nie pozostawiając żadnej warstewki, skóra głowy komfortowa i nawilżona, włosy sypkie i wygładzone. Bez problemu mogłam umyć włosy szamponem, rozczesać i zupełnie pominąć stosowanie odżywek. Włosy nie były suche ani się nie elektryzowały, nie były też przesadnie obciążone, a mimo wszystko sprawiały wrażenie, że użyłam odżywki z dodatkiem lekkich silikonów. To naprawdę zaskakujące.  

Skład (INCI): Water (Aqua), Sodium Coco-Sulfate, Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Coco-Glucoside, Pisum Sativum (Pea) Peptide, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Oryza Sativa (Rice) Extract, Cicer Arietinum Seed Extract, Lens Esculenta (lentil) Fruit Extract, Pisum Sativum (Pea) Seed Extract, Glycine Soja (Soybean) Germ Extract, Sea Salt (Maris Sal), Arrginine, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Rosa Damascena Flower Water, Glyceryl Oleate, Stearyl Citrate, Benzoic Acid, Alcohol, Fragrance (Parfum), Citronellol, Linalool, Geraniol, Benzyl Salicylate.

  • Water (Aqua) - woda
  • Sodium Coco-Sulfate - detergent
  • Betaine - pochodna gliceryny, posiada silne właściwości nawilżające.
  • Lauryl Glucoside - delikatny detergent, całkowicie biodegradalny
  • Glycerin - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka.
  • Coco-Glucoside - substancja myjąca dozwolona w produktach organicznych
  • Wyciąg z nasion zielonego groszku (Pisum Sativum (Pea) Peptide) - zapewnia odpowiednie nawilżenie i poprawia elastyczność skóry. zielony groszek zawiera również cynk absorbujący nadmiar sebum, dobrze wpływa na utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej skory i wspiera procesy regeneracyjne.
  • Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate - naturalny konserwant używany w produktach ekologicznych i organicznych
  • Wyciąg z ryżu (Oryza Sativa (Rice) Extract)- wykazuje działanie osłaniające, łagodzące stany zapalne, hamuje aktywność wolnych rodników. Ma działanie nawilżające i kondycjonujące.
  • Ekstrakt z ciecierzycy pospolitej (Cicer Arietinum Seed Extract) - składnik bogaty w proteiny, nadaje włosom połysk
  • Wyciąg z nasion soczewicy (Lens Esculenta (lentil) Fruit Extract) - zwęża pory, wygładza skórę, działa złuszczająco. Zmniejsza wydzielanie łoju i sebum.
  • Wyciąg z nasion zielonego groszku (Pisum Sativum (Pea) Seed Extract) - zapewnia odpowiednie nawilżenie i poprawia elsatyczność skóry. Zielony groszek zawiera również cynk absorbujący nadmiar sebum, dobrze wpływa na utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej skóry i wspiera procesy regeneracyjne.
  • Wyciąg z kiełków soi (Glycine Soja (Soybean) Germ Extract) - działa przeciwstarzeniowo, wygładza drobne zmarszczki, rewitalizuje włosy oraz zwiększa syntezę protein.
  • Sól morska (Sea Salt) - naturalny konserwant, ponadto działa odkażająco, oczyszczająco, gojąco, przeciwzapalnie, ściągająco i tonizująco oraz przeciwłojotokowo.
  • Arrginine - naturalny aminokwas, przyśpiesza proces gojenia podrażnionego lub chorego naskórka.
  • Wyciąg z owoców wanilii (Vanilla Planifolia Fruit Extract) - nadaje ciepły eteryczny zapach kosmetykom. Polifenole zawarte w ekstrakcie działają silnie antyoksydacyjnie, antyrodnikowo i przeciwzapalnie
  • Woda z róży damasceńskiej (Rosa Damascena Flower Water) - wiąże wodę w naskórku, nawilża. Działa lekko ściągająco, antybakteryjnie, przeciwzapalnie i łagodząco. Wspomaga gojenie skaleczeń, poparzeń, łagodzi podrażnienia i brzęki.
  • Glyceryl Oleate - emulgator, czyli wpływa na konsystencję kosmetyku. Dobrze nawilża, utrzymuje wilgoć skóry.
  • Stearyl Citrate - naturalny emolient, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody
  • Benzoic Acid - konserwant, chroni przed rozwojem drożdży, drobnoustrojów, bakterii
  • Alcohol - alkohol
  • Fragrance (Parfum) - substancja zapachowa
  • Citronellol - składnik kompozycji zapachowej, imitujący zapach róży i geranium.
  • Linalool - składnik substancji zapachowej
  • Geraniol - składnik substancji zapachowej
  • Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej oraz filtr przeciwsłoneczny
W składzie zaraz po głównym detergencie na trzecim miejscu występuje Betaine. Ponadto znajdziemy glicerynę, peptydy z grochu zwyczajnego, wyciąg z ryżu, ekstrakt z ciecierzycy pospolitej, wyciąg z nasion soczewicy, wyciąg z nasion zielonego groszku, wyciąg z kiełków soi, wyciąg z owoców wanilii, woda z róży damasceńskiej itd. Skład jest naprawdę bogaty, a sam produkt przez to przyjemny w użyciu i faktycznie dbający o włosy i skórę głowy.


Naprawdę nie jestem w stanie wsadzić tu, żadnej szpilki. Moje włosy nie są obciążone, nie przetłuszczają się szybciej, nie elektryzują ani nie plączą. Zazwyczaj używam odżywki lub chociaż zabezpieczam końcówki włosów ale w przypadku tego szamponu mogę sobie to odpuścić. Nie wiem jak szampon sprawdzi się na bardzo cienkich i delikatnych włosach.. obawiam się, że mógłby okazać się za ciężki lub nieco wyprostować loki.. ale w asortymencie Lavera z łatwością znajdziesz lżejsze wersje np. szampon zwiększający objętość z bio-pomarańczą i bio-zieloną herbatą, odświeżający z bio-melisą cytrynową i bio-miętą czy chociażby wersje dla alergików z prostym i minimalistycznym składem. W szamponach Lavery z pewnością będę jeszcze buszować 😀 i już kupiłam kolejny!

A dla ciekawskich szampon z bio-różą i proteinami groszku kupiłam w sklepie Green Line: Szampon odbudowujący z bio-różą i proteinami grochu

Odkryłaś jakiś fajny szampon w minionym roku?
A może znasz już szampony Lavery?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger