czerwca 15, 2019

DELIKATNE I SKUTECZNE OCZYSZCZANIE TWARZY BEZ PRZESUSZENIA I ŚCIĄGNIĘCIA SKORY Z DELIKATNĄ EMULSJĄ (ŻELEM) OCZYSZCZAJACO-MATUJĄCYM MARKI BEMA

DELIKATNE I SKUTECZNE OCZYSZCZANIE TWARZY BEZ PRZESUSZENIA I ŚCIĄGNIĘCIA SKORY Z DELIKATNĄ EMULSJĄ (ŻELEM) OCZYSZCZAJACO-MATUJĄCYM MARKI BEMA

Żele do mycia twarzy to wbrew pozorom dla mnie dość trudny temat. Zazwyczaj systematyczny kontakt z takimi produktami kończy się przesuszeniem mojej skóry i nie ma znaczenia jak bardzo nawilżającą pielęgnację sobie funduję. Zwyczajnie kończy się to źle dlatego niezwykle dużo uwagi przykładam do produktów oczyszczających jakie wybieram. Nie godzę się na zbyt agresywne oczyszczenie ale byle jakie też nie może być. Trudno znaleźć kompromis dlatego podstawą mojej pielęgnacji jest metoda OCM pozbawiona detergentów. Jednak nie mam ochoty działać olejami dzień w dzień i nie zawsze takie oczyszczenie jest potrzebne mojej skórze. Czasem mam ochotę na coś lekkiego.. czy emulsja marki Bema spełniła moje oczekiwania?


Od producenta:
Łagodna, oczyszczająca emulsja do twarzy regulująca wydzielanie sebum. Usuwa zanieczyszczenia, nie powodując podrażnień. Antyseptyczny wyciąg z cytryny delikatnie oczyszcza skórę, a balsam kopaiwa przywraca jej równowage lipidową. Dodatkowym składnikiem są orzechy brazylijskie, które wzbogacają skórę w witaminy i minerały niezbędne dla zachowania jej równowagi.

Sposób użycia: Nałóż emulsję na wilgotną skórę i przez chwilę delikatnie masuj. Następnie umyj twarz letnią wodą.


Niezwykle lubuję się w zapachach marki Bema. Żel do kąpieli do którego recenzji odsyłam Cię do posta "Cudownie kojący zmysły i poprawiający jakość skóry, tonizujący żel pod prysznic marki Bema", był tak cudownie relaksujący i uspokajający, że czasem jemu przypisuję przetrwanie trudnego okresu. Podobnie jest z emulsją oczyszczającą Gentle Mattifying Cleanser. Zapach nie jest tak intensywny jak w przypadku żelu pod prysznic.. ale wciąż wyraźny i otulający. Zapach trudny do określenia. Słodki owocowo-kwiatowy z nutą czegoś świeżego, lekkiego. Pięknie wyważony i bardzo kobiecy. Z wielką przyjemnością sięgam po niego.. to taki rytuał, który mógłby trwać i nigdy się nie znudzi.

Miałam jednak pewne obawy przed systematycznym użytkowaniem emulsji, a winą obarczam Cocamidopropyl Betaine, środek powierzchniowo czynny, który w pielęgnacji mojej skóry głowy jest całkkowicie wykluczony, a w pielęgnacji twarzy staram się unikać. Początki były bardzo ostrożne. Produkt wprowadzałam co drogi lub trzeci dzień.. ale nic złego się nie działo. Poszłam na żywioł i włączyłam do porannej i wieczornej pielęgnacji ale to jednak było za dużo. Mimo otoczki olei i ekstraktów oraz obecności innego detergentu w roli głównej to było za wiele dla mojej skóry, a CAPB jednak gdzieś przebijała swoje drażniące działanie na moją skórę.. ale czy to znaczy, że nie mogłam używać produktu? Nie.. o dziwo nie. Może nie przy intensywnej pielęgnacji dwa razy dziennie ale przy porannej pielęgnacji jako odświeżenie cery po nocnej pielęgnacji produkt spisywał się bardzo dobrze. Kombinacja składników zaskakująco dobrze ochroniła skórę.. a ja niemal codziennie mogłam cieszyć się cudownie otulającą aurą zapachu kosmetyku Bema.


Skład (INCI): Aqua, Sodium Lauryl Glucoside Carboxylate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Asparagopsis Armata Extract, Sodim Benzoate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Benzyl Alcohol, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Copaifera Officinalis (Balsam Copaiba) Resin, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Dehydroacetate Acid, Citric Acid, Limonene, Perfum.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Sodium Lauryl Glucoside Carboxylate - delikatna substancja myjąca
  • Lauryl Glucoside (poliglukozyd laurylowy) - detergent, niejonowa substancja powierzchniowo czynna. bezpieczny dla środowiska, biodegradalny. Substancja łagodna dla skóry, łagodzi ewentualne drażniące działanie silniejszymi detergentami. Usuwa zanieczyszczania z powierzchni skóry i włosów
  • Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylbetaina) - Substancja myjąca, pianotwórcza stosowana w produktach do mycia twarzy, ciała, włosów. Łagodzi potencjalne działanie drażniące anionowych substancji myjących np. SLS. Składnik uznawany za bezpieczny w produktach przeznaczonych do spłukiwania. Może przesuszać skórę wrażliwą. W 2004 roku substancja otrzymała tytuł alergena roku. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów) - łagodny dla skóry olej zalecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, zwłaszcza dziecięcej i alergicznej, podrażnionej, suchej i atopowej. Natłuszcza, odżywia, reguluje, wygładza i chroni. Wzmacnia płaszcz lipidowy skóry, polecany w celu zapobiegania rozstępom i tzw. pajączkom. Stosowany zbyt często i w dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Asparagopsis Armata Extract (ekstrakt z algi czerwonej Asparagopsis Armata) - ma właściwości przeciwbakteryjne oraz zapobiegające krzepnięciu krwi w naczyniach krwionośnych. Substancja zmniejsza widoczność naczynek
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract (wyciąg ze skorki cytryny) - działa antyoksydacyjnie, czyli chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Posiada właściowści przeciwzapalne i wzmacniające naczynia krwionośne, wspomaga likwidowanie obrzęków, przebarwień, rozjaśnia skórę i likwiduje rumień
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil (olejek z drzewa herbacianego) - działa silnie natybakteriobójczo, wirusobójczo i przeciwgrzybicznie. Jest antyseptykiem, odkaża i działa przeciwzapalnie, a także odświeżająco i chłodząco. Wykorzystywany w leczeniu oraz w produkcji kosmetyków do skóry trądzikowej, tłustej, przeciw potliwości, w żelach pod prysznic, produktach do stóp itd. Działa leczniczo na opryszczkę. jest naturalną substancją zapachową. Może być nakładany bezpośrednio na skórę ale należy wówczas stosować wysoką ochronę UV (Alergia: skala 2 na 5)
  • Copaifera Officinalis (Balsam Copaiba) Resin (balsam Copaiba) - posiada właściowości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i kojące. Przynosi ulgę przy ukąszeniach owadów. Dodatkowo ma właściwości antybakteryjne, dezynfekujace, przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze. Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla cer ze stanami zapalnymi, trądzikiem, a także przy leczeniu łuszczycy czy egzemy
  • Bertholletia Excelsa Seed Oil (olej z orzechów brazylijskich) - ma korzystny wpływ na naczynia krwionośne i ukrwienie skóry, ma właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne, przyspiesza gojenie skory, regeneruje, tonizuje, odżywia i zmiękcza skórę oraz włosy. Ma działanie łagodzące, zmniejsza podrażnienia, zaczerwienienia i poprawia koloryt skóry
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5) 
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały

Niewielka ilość emulsji o lekkiej konsystencji z nieco żółtawym zabarwieniu wystarczyła aby zmyć wszelkie zanieczyszczenia. Produkt nie wytwarza specjalnie obfitej piany, co świadczy o łagodności detergentów, a mi to bardzo odpowiada. Drugie użycie, tylko dla pewności, że wszystko zostało zmyte, a skóra nie marudzi, nie trzeszczy, nie jest przesuszona, nie woła o natychmiastowe nawilżenie czy ukojenie, nie jest ściągnięta. 

W wieczory największego lenistwa w ruch również szedł żel Bema. Bez problemu radził sobie ze zmyciem makijażu nawet z oczu. Bez trudu schodził tusz, czy mocniejszy makijaż twarzy. Dla dodatkowego oczyszczenia łączyłam go z wielorazowym płatkiem kosmetycznym z Wielorazówki, który zapewniał dodatkowe złuszczenie. Polubiłam ten duet.. ale zarówno razem jak i osobno każdy z nich obroni się sam. 

Jedyne do czego mogę się tu przyczepić to opakowanie. Stanowczo brakuje mi tu pompki, co mocno ułatwiłoby aplikację produktu. Przy aktualnym rozwiązaniu nie było to coś nie do przeskoczenia ale zawsze gdzieś kapka emulsji się ulała brudząc opakowanie. Jeśli za każdym razem nie myłam opakowania to po kilku użyciach wyglądało nieestetycznie. Dodatkowo takiego opakowania nie mogłam wstawić do szafki.. albo było upaćkane produktem albo wodą.


Emulsja, która w zasadzie jest lekkim żelem. Bez bicia nadprogramowej piany, o ślicznym zapachu, łagodnym działaniu dla skóry i bardzo dobrych właściwościach oczyszczających. Genialnie nam się współpracowało.. a to już kolejny produkt marki Bema, który jest warty polecenia.

Żelik.. emulsja dostępna w sklepie Ekozuzu.

Masz swoje hity z marki Bema?

czerwca 11, 2019

AVALON ORGANICS - INTENSE DEFENSE BALANCING TONER, TONIK WYRÓWNUJĄCY KOLORYT SKÓRY Z WITAMINĄ C

AVALON ORGANICS - INTENSE DEFENSE BALANCING TONER, TONIK WYRÓWNUJĄCY KOLORYT SKÓRY Z WITAMINĄ C

Marka Avalon Organics jest bliska mojemu sercu szczególnie za sprawą żelu do mycia twarzy z witaminą C, który jest moim wielokrotnym ulubieńcem i moim hitem. Skoro tak.. to czy mogłam przejść obojętnie wobec toniku z tej samej linii? Jego zakup ogromnie mnie kusił, a ostatecznie trafił do mnie w wygranym rozdaniu u Anulki (Co kręci Anulę).. pełna radość! 

Do toników nigdy nie przywiązywałam szczególnej siły i wpływu na stan mojej cery. Jedyne działanie podstawowe czyli wyrównanie pH jest istotna ale czy aż tak mocno zauważalna w codziennej rutynie? Nie spodziewałam się po toniku niczego nadzwyczajnego.. ale po żelu również nie.. a jednak zaskoczył.


Od producenta:
Ta mieszanka zmniejszająca pory skóry w skład której wchodzą aloes, ogórek i wyciąg z papai oczyszcza i nawilża jednocześnie zmniejszając nadmierną pigmentację skóry - skóra odzyskuje równowagę i nawilżenie. Pochodząca z roślin witamina C jest mocnym przeciwutleniaczem, stymuluje komórki skóry, zmniejsza nieprzyjazne dla skóry działanie wolnych rodników wywołanych przez wystawianie skóry na słońce i zapobiega fotostarzeniu się skóry.


Aplikacja "na wacik" zupełnie mi nie odpowiada. Dlatego tonik przelałam do szklanego pojemnika z atomizerem. Zdarza się, że taki zabieg nie zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Bywa, że produkt nabiera na intensywności jeśli chodzi o zapach i potrafi mocno przytkać nozdrza. Na szczęście nie dotyczy to toniku Intens Defense.

Produkt nie jest bezzapachowy. Wyraźnie czuć odświeżający zapach cytrusów, stąd moje podejrzenia, że atomizer nie koniecznie się sprawdzi w takim wydaniu, ale na szczęście wersja mgiełki spisywała się rewelacyjnie.

Do tego wszystkiego pojemność 251 ml, która jak na tonikowe standardy jest całkiem spora. W efekcie otrzymałam produkt o niesamowitej wydajności! Tonik używałam zamiennie z hydrolatami jednak mimo wszystko 4 miesiące użytkowania wciąż robi wrażenie.


Tonik okazał się niezwykle kojący dla mojej skóry. Zawarty w składzie aloes i ogórek przyjemnie łagodziły skórę, jednocześnie lekko ją napinając. Produkt nie drażni skóry, nie mam oporów przed aplikacją na twarz łącznie z powiekami.. jednak zazwyczaj nadmiar z tej okolicy zdejmowałam z uwagi na bogaty skład. 

Dość szybko zauważyłam, że tonik ma niezwykle silne działanie łagodzące i antybakteryjne. Szybko łagodził sany zapalne skóry, a pewnego razu poradził sobie dość szybko z reakcją alergiczną. To właśnie wtedy poczułam do niego ogromną sympatię i uwierzyłam, że tonik może naprawdę wiele. 

W gorszym okresie mojej skórze jest niezwykle trudno dogodzić. Zbyt ciężka pielęgnacja pogarsza stany, a zbyt delikatna nie daje sobie rady z jej nawilżeniem. Stąd już krotka droga do pogorszenia, jednak tonik stawał na wysokości odpowiedzialnego mediatora. Nie pozwalam stanom zapalnym się rozwijać dzięki czemu mogłam swobodniej działać.

Na uwadze należy mieć tylko jedno.. tonik posiada lekkie działanie złuszczające. Z początku zastanawiałam się dlaczego moja skóra tak często wymaga ode mnie złuszczania.. i to bynajmniej nie delikatnego czy powierzchownego. Długo nie mogłam znaleźć przyczyny ale znalazłam ją w składzie, który nafaszerowany jest składnikami przyśpieszającymi regenerację skóry oraz składnikami złuszczajacymi.


Skład (INCI): Aqua, Aloe Barbadrnsis Leaf Juice, Glycerin, Quillaja Saponaria Bark Extract, Arnica Montana Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract (White Tea), Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Citrus Lemon (Lemon) Peel Extract (Lemon Bioflavonoids), Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Echinacea Angustifolia Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract, Olea Europaea (Olive) Leaf Extract, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Ascorbyl Glucoside, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Citric Acid, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Polyglyceryl-5 Oleate, Potassium Hydroxide, Salicylic Acid, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Hyaluronate, Alcohol, Calcium Gluconicum, Gluconolactone, Glyceryl Caprylate, Sodium Benzoate, Citral, Limonene, Linalool.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojąco gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Quillaja Saponaria Bark Extract (wyciąg z kory mydłoki) - naturalne mydło z właściwościami pieniącymi i myjącymi, zawierające 9-10% saponiny. Środek ściągający i przeciwzapalny
  • Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract (wyciąg z arniki górskiej) -  wykorzystywana głównie w produktach do skory naczynkowej, z trądzikiem różowatym, pajączkami. Wykazuje silne właściwości przeciwkrwotoczne, obkurcza i uszczelnia naczynia krwionośne, wzmacnia skórę, zapobiega podrażnieniom i zaczerwienieniom, poprawia krążenie krwi. Ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego) - posiada właściwości gojące, łagodzące i antyseptyczne. Wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzi oparzenia, odmrożenia, wypryski, liszaj, stłuczenia, obrzęki po ukąszeniu owadów, przyśpiesza proces gojenia ran. Działa ściągająco, oczyszcza skórę, chroni przed podrażnieniami, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka, pielęgnuje skórę szorstką, popękaną i zniszczoną. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać trądzik, powodować wypryski i zaskórniki. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract (wyciąg z zielonej herbaty) - wykazuje działanie bakteriobójcze, ściągające, odkażające, oczyszczające, odświeżające, chłodzące, łagodzące i ochronne. nawilża i tonizuje. Wskazany do pielęgnacji cery zanieczyszczonej, tłustej i tądzikowej, ale również suchej lub odwodnionej czy wrażliwej ze skłonnością do pękania naczyń krwionośnych, podrażnieniami. Łagodzi poparzenia, regeneruje, hamuje rozwój stanów zapalnych i normalizuje pracę gruczołów łojowych. Jest silnym antyoksydantem. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract (wyciąg z owoców papai) - emolient, który tworzy na powierzchni skóry i włosow warstwę okluzyjną zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody. Enzym ten usprawnia wnikanie substancji aktywnych kremu czy emulsji przez naskórek, powoduje, że skóra staje się gładsza. Ekstrakt z papai ma również działanie ujędrniające, rozjaśniające, oczyszczające i antybakteryjne. Ma silne właściwości przeciwutleniające
  • Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku pospolitego) - ma właściwości przeciwzapalne, przyśpieszające gojenie się ran, przeciwbakteryjne, pobudzające przemianę materii w skórze. Łagodzi zaczerwienienie, stany zapalne, podrażnienie, łuszczenie się w świąd skóry
  • Citrus Limon (Lemon) Peel Extract (wyciąg ze skorki cytryny) - działa antyoksydacyjnie, czyli chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Posiada właściowości przeciwzapalne i wzmacniające naczynia krwionośne, wspomaga likwidowanie obrzęków, przebarwień, rozjaśnia skórę i likwiduje rumień 
  • Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract (ekstrakt z ogórka Cucumis Sativus) - bogaty w antyoksydant witaminy C, chroni skore i odżywia. Ma właściwości przeciwzapalne i napinające skórę oraz złuszczające martwy naskórek. Sprawia, że zmarszczki stają się mniej widoczne, a cera lśniąca. Działa wygładzająco i pomaga złagodzić obrzęk. Dodatkowo łagodzi i orzeźwia
  • Echinacea Angustifolia Extract (wyciąg z jeżówki wąskolistnej) - wykazuje właściwości lecznicze przy trudnogojących się ranach, stanach zapalnych i owrzodzeniach. Dodatkowo nawilża i tonizuje, ma działanie kojące i przeciwbólowe. Łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia i obrzęki. Wzmacnia skórę i jej funkcje obronne. Działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo i antygrzybicznie
  • Ginkgo Biloba Leaf Extract (wyciąg z miłorzębu japońskiego) - wykazuje bardzo silne działanie antyoksydacyjne. Hamuje enzymy odpowiedzialne za utlenianie białek i witamin w skórze. Poprawia mikrokrążenie, poprawia ukrwienie skóry, minimalizuje powstawanie zaskórników i ma działanie przeciwzapalne. Kobiety w ciąży nie powinny stosować wysokiego stężenia tego składnika ze względu na ryzyko krwawień
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract (ekstrakt z kwiatów i liści lawendy) - wpływa korzystanie na ukrwienie i przepływ limfy, łagodzi podrażnienia i stany zapalne, przyspiesza regenerację naskórka i częściowo chroni skórę przed bakteriami i grzybami. Działa odmładzająco na skórę. Polecany również do skóry zanieczyszczonej
  • Olea Europaea (Olive) Leaf Extract (wyciąg z liści oliwki europejskiej) - wykazuje działanie silnie antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Przyśpiesza leczenie ran, oparzeń, wyprysków, zmian trądzikowych. Ma właściwości gojące i zabliźniające. Wygładza, zmniejsza przebarwienia, działa przeciwobrzękowo. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, zapobiega starzeniu
  • Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil (olejek bergamotkowy) - posiada właściwości antyspetyczne i antywirusowe. Pomocny przy leczeniu opryszczki, stanów zapalnych skóry, trądziku i łojotoku. Wspomaga gojenie ran i regeneruje skórę. Wykazuje działanie antybakteryjne
  • Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil (olejek eteryczny pomarańczowy) - działa antyspetycznie, bakteriobójczo, odmładza skórę, nawilża,reguluje wydzielanie sebum, odżywia, eliminuje toksyny. Ma właściwości ściągające i aromaterapeutyczne
  • Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil (olejek eteryczny ze skórki cytryny) - wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne. Jako składnik aromatyzujący służy do poprawiania zapachu kosmetyków. W niektórych kremach jest stosowany jako środek wybielający (rozjaśnia matową i przebarwioną skórę). Hamuje elastazę, czyli enzym odpowiedzialny za rozkładanie włókien sprężystych skóry i powstawania zmarszczek. Eliminuje nadmiar łoju i zaskórników oraz działa bakteriobójczo. (Alergia: skala 3 na 5)
  • Ascorbic Acid (witamina C) - bierze udział w syntezie kolagenu, kwasu hialuronowego, elastyny oraz wszystkich białek w organizmie. Odpowiada za młodość skóry, jest jednym z najsilniejszych antyoksydantów. Regularne stosowanie wyższych stężeń odmładza, wygładza zmarszczki, rozjaśnia skórę, redukuje przebarwienia, poprawia koloryt, ujędrnia, znacznie poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci i opóźnia starzenie. Ma właściwości keratolityczne, gojące i wzmacniające naczynia krwionośne, chroni skórę. Wysokie stężenia, powyżej 10% u niektórych osób powodują podrażnienia skóry (Alergia: skala 1 na 1) 
  • Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides - naturalny stabilizator pozyskany z hydrolizowanych otrębów pszenicy. łączy substancje czynne rozpuszczalne w olejach oraz olejki eteryczne z komponentami wodnymi
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides - solubilizator pozyskiwany z naturalnych otrębów pszennych. Łączy substancje czynne w rozpuszczalnych tłuszczach, olejki eteryczne z ekstraktami wodnymi
  • Polyglyceryl-5 Oleate (ester kwasu oleinowego i poliglicerolu) - delikatna substancja myjąca
  • Potassium Hydroxide (wodorotlenek potasu) - stosowany w formułach kosmetycznych jako regulator pH
  • Salicylic Acid (kwas salicylowy) - rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu oprócz właściwości złuszczających ma także zdolność przenikania przez warstwę łojową i wnikania w głąb skóry. Dociera w głąb mieszków włosowych, co ma duże znaczenie w leczeniu trądziku. Przyczynia się do odblokowania porów, zapobiega tworzeniu się wyprysków oraz pomaga oczyścić skórę z zaskórników. Im tłustsza jest skóra, tym działanie skuteczniejsze. Składnik działa także przeciwzapalnie i gojąco. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Sodium Cocoyl Glutamate (sól sodowa kokosowych alkoholi tłuszczowych i kwasu glutaminowego) - substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodna dla skóry (Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy) - zapobiega wysychaniu kosmetyku, nawilża skórę, wypełnia zmarszczki, odmładza, wzmacnia i poprawia elastyczność skóry. Działa regenerująco, przyśpiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, likwiduje blizny i przebarwienia, wzmacnia barierę ochronną skóry Ma zdolność wychwytywania jonów metali ciężkich oraz innych toksyn z otoczenia i przekształcania ich w połączenia rozpuszczalne w wodzie, dzięki czemu skóra nabiera odporności na alergeny i oczyszcza się. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Alcohol (alkohol) - konserwuje, zapobiega psuciu kosmetyków, rozpuszcza substancje nierozpuszczalne w wodzie. Pomaga składnikom aktywnym przenikać w głębsze warstwy skóry. Ma działanie dezynfekujące, przeciwzapalne. Substancja silnie drażniąca, Nie zalecana dla skóry dziecięcej, wrażliwej, atopowej, suchej czy naczynkowej. Może wysuszać i uszkadzać naskórek (Alergia: skala 4 na 5)
  • Calcium Gluconate (glukonian wapnia) - substancja stabilizująca, wiążąca i zachowująca wilgotność kosmetyków. Działa przeciwzapalnie, przeciwwysiekowo i przeciwobrzękowo, wzmacnia naczynia krwionośne, działa odkurczowo. Łagodzi stany zapalne, zmniejsza stany alergii, wzmacnia odporność
  • Gluconolactone (glukonolakton) - dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą, naczynkową i podatną na trądzik. W niewielkich stężeniach działa silnie nawilżająco, łagodząco, wzmacniająco, regenerująco. Jest silnym antyutleniaczem, uelastycznia i ujędrnia skórę, wykazuje działanie złuszczająco
  • Glyceryl Caprylate (monogliceryd kwasu kaprylowego) - tworzy ochronny i natłuszczający film na powierzchni włosów i skóry, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza powierzchnię oraz nadaje połysk. Jest substancją myjącą oraz zdolną do tworzenia miceli w produktach z anionowymi sulfaktantami. Poprawi konsystencję produktów myjących. (Komedogenność: skala 1 na 5, Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Citral (Cytral) - składnik kompozycji zapachowej. Składnik sklasyfikowany jako potencjalny, groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)


Aby nie katować skóry zbyt częstym złuszczaniem zaczęłam częściej sięgać po produkty enzymatyczne. To pozwoliło zachować mi równowagę i wciąż cieszyć się z niezwykłych właściwości toniku. 

Zachęcona fajnymi rezultatami zaczęłam tonik stosować częściej. Nie tylko jako punk tonizacji po demakijażu czy myciu ale również jako forma odświeżenia cery w ciągu dnia.. to niestety było za wiele. Cera zaczęła robić się bardziej wrażliwa na taką dawkę składników aktywnych, a przez to byłam zmuszona tonik odstawić. 

Znając już właściwości i granice stosowania nadszedł czas harmonii. Zupełnie przestałam przejmować się niespodziankami, bo wiedziałam, że tonik stosunkowo szybko je ugasi. Z czasem zauważyłam, że moja skóra ma się lepiej. Stała się bardziej odporna i mniej podatna na niespodzianki. Jedyne czego musiałam pilnować to systematycznego złuszczania.

Jednak to co najbardziej mnie zaskoczyło, to widoczny wpływ na wszelkie przebarwienia. Ewidentnie tonik przyśpieszał blaknięcie świeżych przebarwień, a nawet radził sobie ze starszymi. Wszystko odbywało się w sposób subtelny i delikatny, ale wciąż na tyle efektywny abym mogła to zauważyć.


Cudownie nam się współpracowało. Tonik okazał się wart uwagi niemal w tym samym stopniu co uwielbiany przeze mnie żel Intense Defense. Jednak czy jest dla każdego? Myślę, że tak.. ale szczególnie docenią go osoby z cerą podatną na niedoskonałości i walczące z przebarwieniami. Dla reszty może okazać się jedynie dobrym tonikiem ale nie sądzę aby ktokolwiek był nim zawiedziony. 

Tonik jak i żel z linii Intense Defense znajdziesz w sklepie Iwos


czerwca 09, 2019

NOWOŚCI MAJA 2019

NOWOŚCI MAJA 2019

Nie było denka.. ale to bez problemu połączymy sobie z denkiem czerwcowym. Ulubieńcy raczej również się nie pojawią.. ale nowości to już forma pewnego porządku, która musi mieć miejsce chociaż jest już nieźle spóźniona. Nie ma tego wiele.. ale są to tak wyjątkowe produkty, że zasługują na oficjalne przywitanie.


OVIUM - ZESTAW PŁATKÓW WIELORAZOWYCH Z SAKIEWKĄ I WORECZKIEM
Płatki z Ovium są moją zdobyczą! Kupiłam bez zastanowienia zestaw płatków, gdy tylko się pojawiły. Uwielbiam tego typu produkty, a dodatkowo ich matką jest Ania, czyli Kosmotesty. Anię obserwuję na Instagramie od jakiegoś czasu i wiem, że jest bardzo szczegółowa i skrupulatna w recenzjach, więc czy jej płatki mogłyby być byle jakie? NIE! Nie miałam co do tego najmniejszych wątpliwości!


Płatki kosmetyczne Ovium wykonane są w 100% z certyfikowanej bawełny organicznej, która jest niesamowicie mięciutka i miła w dotyku. Materiał posiada certyfikat GOTS co oznacza, że od zasiania bawełny do gotowego produktu spełnia rygorystyczne normy społeczne, środowiskowe i jakościowe. Absolutnie nikt i nic przy tworzeniu materiału nie zostało pokrzywdzone. Te płatki aż same się do nas uśmiechają! W końcu w świecie gdzie liczy się ilość, a nie jakość taki obrót sprawy zaczyna być czymś wyjątkowym, a przecież nie powinno tak być. 

To oczywiście zależy od nas i naszych wyborów..


W zestawie wraz z płatami wielorazowymi znalazł się woreczek z bawełny organicznej do suszenia płatków oraz sakiewka do przechowywania czystych płatków. Całość po prostu cieszy oczy i serce.
 
Na stronie Ovium znajdziesz mnóstwo informacji i ciekawych porad jak używać płatków. Koniecznie zajrzyj.. jestem pewna, że płatki skradną Twoje serce.

Po płatki odsyłam do strony producenta: Ovium - Płatki do demakijażu


D'ALCHEMY - ZESTAW KOSMETYKÓW
Markę D'Alchemy obserwuję od początku. Niezwykle podoba mi się jej rozwój, opakowania, składy ale podejście do naturalnej pielęgnacji i filozofia marki zrobiły na mnie największe wrażenie. Fakt stosowania roślin, które są ekologicznie czyste, certyfikaty które to potwierdzają czy wysokiej jakości szkło biofotoniczne, które pomaga zachować to co najlepsze robi prawdziwe wrażenie.


D'ALCHEMY - MICELLAR CLEANSING WATER
Płyn micelarny do demakijażu.. autentycznie od miesiąca nie posiadałam żadnego i muszę przyznać, że ten brak odczuwałam. Płyn micelarny D'Alchemy zachwycił mnie wodą z róży damasceńskiej na pierwszym miejscu w składzie! Do tego bogactwo innych składników takich jak ekstrakt z orzechów Shikakai, ekstrakt z kolibła egipskiego, ekstrakt z łyszczca wiechowatego (gipsówki).. o tych składnikach nigdy wcześniej nie słyszałam! Nie sądziłam, że płyny micelarne będą w stanie mnie tak zaciekawić. Nawet mam pewne opory przed nazywaniem tego produktu płynem micelarnym.

Produkt znajdziesz na stronie producenta: D'Alchemy - Micellar Cleansing Water


D'ALCHEMY - ALL-OVER BLEMISH SOLUTION
Nie czuję aby moja skóra była "dojrzała" ale taką totalnie młodą też już nazywać jej chyba nie mogę. Problem w tym, że moja mój organizm nie zawsze toleruje to co jem i lubi pokazać, że coś mu nie pasuje.. na twarzy. W dodatku okres wysokich temperatur moja skóra znosi niczym nastolatka świecąc się na wszystkie możliwe strony i nie toleruje przy tym cięższej pielęgnacji. 

Krem regulujący All-Over Blemish Solution jest przeznaczony do cery tłustej i mieszanej oraz dojrzałej. Ma dawać lekko matowe wykończenie, wygładzać skórę, długo i komfortowo nawilżać, zamykać pory, redukować widoczność zmarszczek, a do tego wszystkiego lekka kremowo-żelowa konsystencja!

Nie wiem jak Ty.. ale mi to pachnie kremikiem idealnym na lato!

Produkt znajdziesz na stronie producenta: D'Alchemy - All-Over Blemish Solution


D'ALCHEMY - AGE-DELAY EYE CONCENTRATE
Zawsze wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż później się męczyć. Dlatego wciąż nie rozumiem dlaczego tak duża ilość ludzi reaguje przerażeniem na wzmiankę o kremach dla skóry dojrzałej, produktów które mają zmniejszać cienie czy opuchliznę pod oczami. Odnoszę wrażenie, że ludzie unikają takich produktów bo albo nie akceptują mijającego czasu albo tego typu kosmetyki kojarzą się im z efektem "klona", który jest po 10-tej serii zabiegu wypełniania twarzy, czym się da i gdzie się da. Taki krem nie zmieni rysów naszej twarzy, a warto zacząć stosować zanim zaczną pojawiać się problemy.

Okolica oczu jest na tyle podatna i wrażliwa na wszelkie zmiany, że to tu właśnie warto zacząć używać czegoś bardziej obiecującego znacznie wcześniej niż nasz osobisty licznik na to wskazuje. 

U mnie jest to już wybór świadomy. Na wagę złota jest krem pod oczy, które chociaż w minimalnym stopniu zahamuje wszelkie procesy starzenia się ale niezwykle istotną sprawą jest dla mnie codzienny komfort delikatnej skóry. Koncentrat pod oczy D'Alchemy, kojarzy mi się z cięższym kalibrem, co ani trochę mnie nie przeraża. Jeśli będzie problem w użytkowaniu na co dzień trafi do nocnej pielęgnacji. W tym przypadku liczy się dobro skóry.. i ewentualny brak migrowania do spojówek 😅

Swoją drogą ten kremik polecała Gosia z profilu Krytyk Kosmetyczny, a z nią się nie dyskutuje!

Produkt znajdziesz na stronie producenta: D'Alchemy - Age-Delay Eye Concentrate


Skromne nowości ale.. takie jakieś.. romantyczne 😍
A może to wina kochanych piwonii? 
Tak.. każdy z tych produktów zasługuje na osobną recenzję w otoczeniu piwonii. 

maja 28, 2019

OKANI BEAUTY - HYDROLAT Z OCZARU WIRGINIJSKIEGO ODPOWIENI WYBÓR NA PROBLEMY SKÓRNE

OKANI BEAUTY - HYDROLAT Z OCZARU WIRGINIJSKIEGO ODPOWIENI WYBÓR NA PROBLEMY SKÓRNE

Kwestia hydrolatów zawsze była u mnie dość prosta.. róża damasceńska i kropka. To stanowczo mój ulubiony hydrolat ale pod warunkiem, że jest dobrej jakości. Taki hydrolat znalazła właśnie m.in. w ofercie Okani Beauty. Jednak oferta hydrolatów na rynku rośnie w oszałamiającym tempie, a ja wciąż zawieszona na jednym.. czas to zmieniać.


Od producenta:
Bezalkoholowy wyciąg z oczaru wirginijskiego (destylat). Łagodzi stany zapalne i likwiduje trądzik. Wykazuje właściwości gojące, przyśpieszają regenerację naskórka. Działa kojąco i odświeżająco. Zmniejsza produkcję sebum, reguluje pracę gruczołów łojowych, oczyszcza skórę.

Skład (INCI): Hamamelis Virginiana Water (~99%), Phenoxyethanol.


Kwestia hydrolatu z oczaru jest pozornie dość prosta. Jednak warto zwrócić uwagę z czego nasz hydrolat jest wykonany, czy z liści czy z kwiatów. Oba zapewnią skórze podobne działanie ale nie da się ukryć, że są nieco różne. 

Hydrolat z kwiatów oczaru wirginijskiego ma działanie ściągające, antybakteryjne i łagodzące. Pomaga goić i regenerować podrażnioną skórę, zmniejsza zaczerwienienie. Wpływa na pracę gruczołów łojowych, zmniejszając produkcję sebum co czyni go odpowiednim wyborem przy cerach trądzikowych i tłustych. Przy okazji walczy z wolnymi rodnikami dzięki czemu sprzyja nam w walce z oznakami starzenia. 


Za to hydrolat z liści oczaru wirginijskiego jest po prostu bardziej intensywny od wersji kwiatowej. Ma to swoje zalety ale również i wady. Pierwsze co nam się nasunie to zapach. Hydrolat z liści jest bardziej ziołowy i intensywniejszy. To właśnie przez jego zapach nie każdy będzie go dobrze wspominać ale to dotyczy raczej grupy osób, która za ziołowymi aromatami nie przepada. Osobiście nie mam z nim szczególnego problemu. Może szczególnie piękny nie jest ale nie przesadzałabym również w drugą stronę. Nigdy nie miałam uczucia, że rozproszona mgiełka na twarzy mnie dusi.. nic z tych rzeczy. Ponadto aromat bardzo szybko się ulatnia więc nie ma nad czym marudzić. 

Tym bardziej, że działanie hydrolatu z liści oczaru jest bardziej intensywne niż w przypadku odpowiednika z kwiatów z uwagi na wyższe stężenie hamamelitaniny w liściach.


Moja skóra lubi się z tym hydrolatem. Sięgam po niego w bardziej obfitej ilości, kiedy skóra zaczyna świrować, a mi brakuje pomysłów aby ją ukoić. Działanie kojące i jednocześnie walczące z niedoskonałościami jest tu bardzo trafione. Natomiast w okresie chłodnym gdzie mojej skórze brakuje solidnej dawki nawilżenia.. czy raczej nawodnienia, staram się z hydrolatem nie przesadzać. Działanie ściągające i regulujące sebum w okresie suszy nie sprzyja mojej skórze, dlatego hydrolat z oczaru wirginijskiego najfajniej sprawdza się w okresie wyższych temperatur.

Początkowo korzystałam z niego jako dodatek do maseczek o działaniu oczyszczającym i regulującym, bo fajnie podbijał działanie produktów. Jednak z uwagi na genialny atomizer zaczął górować w pielęgnacji jako mgiełka odświeżająca lub jako zastępstwo tonika.


Nawet w formie rozpylanej bezpośrednio na skórę nie przeszkadza mi jego zapach, nigdy nie miałam wrażenia, że mnie dusi i nie mogę oddychać.. a takie przypadki z innymi produktami już mi się zdarzały.

Jedyne co wzbudza zastrzeżenia to dodatek konserwantu. Z jednej strony przedłuża trwałość produktu, a z drugiej od surowców kosmetycznych oczekujemy, że będą w czystej formie. Mam ostatnio wrażenie, że surowce kosmetyczne na tyle zadomowiły się w naszych łazienkach, że traktujemy je jako zwykłe kosmetyki. Warto jednak pamiętać, że o jakości naszych surowców świadczy ich czystość i pochodzenie.


Pamiętaj, że czysty hydrolat nie powinien mieć wygórowanej ceny. Te z dodatkiem konserwantu w postaci phenoxyethanolu powinien być tańszy ale również posiadać dłuższy termin przydatności. Za to najwięcej zapłacisz za produkt z dodatkiem naturalnego konserwantu w postaci np. fermentu z rzodkiewki.

Masz swój ulubiony hydrolat?




maja 24, 2019

AZJATYCKA PIELĘGNACJA Z MASECZKAMI SESAMIS

AZJATYCKA PIELĘGNACJA Z MASECZKAMI SESAMIS

Czyszczenie maseczkowych magazynów przez chwilę było w trybie uśpienia ale już uruchamiam na nowo. Moja skóra sama upomina się o takie rozpieszczanie i widzę, że jej to służy ale przesadzanie w drugą stronę również nie jest dla niej zbyt dobre. Maseczki Sesamis trafiły do mnie podczas Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Chełmie. To moje pierwsze spotkanie z marką, a muszę przyznać, że opakowania wszystkich produktów Sesamis przykuwają oko i zapadają w pamięć. Sponsorem maseczek był sklep Sachi - Azjatyckie Sekrety Piękna. Znajdziesz tam również takie marki jak: Benton, Holika Holika, It's Skin, Klairs, Mediheal, Missha, Mizon, Pure Heals, Purito, Skin79 oraz kilka innych. 


Od producenta:
Regeneracyjna maseczka na płacie bawełny mleczkiem pszczelim.
Wspomaga regenerację skóry, zwiększa elastyczność i witalność. Dzięki dodatkowi masła Shea maseczka wygładza skórę i zapobiega uczuciu suchości oraz szorstkości.

Sposób użycia:
1. Oczyść skórę i przygotuj ją do nałożenia maseczki
2. Nałóż bawełnianą maseczkę rozpoczynając od okolic oczu oraz nosa, następnie dokładnie zakryj całą twarz
3. Zdejmij bawełnianą maseczkę po 15-20 minutach
4. Pozostałość esencji delikatnie wklep do pełnego wchłonięcia

Skład (INCI): SPRAWDZIĆ Water, Glycerin, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, portulaca Oleraces Extract, Horse Fat, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Allantoin, Betaine, Hamamelis Virginiana (Witch Hanzel) Water, Glyceryl Stearate, Arginine, Carbomer, Sodium PCA, Caprylic/Capric Trigliceride, Polysorbate 60, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcelulose, Fragrance.


Złote opakowanie z pszczółką oraz w plastry miodu. Sesamis ma wyjątkowo ładne opakowania. Wśród innych maseczek jakie posiadam wyróżniają się.. sprawiają wrażenie bardziej luksusowych. 

Ależ te płaty materiału są fajne. Niezwykle rzadko nie muszę niczego poprawiać. Niemal zawsze mam problem w okolicach doliny łez, z nosem czy paskiem nad ustami. W tych miejscach zawsze jest coś niespasowane, a tu wszystko pasuje jak cięte na miarę. Do tego materiał jest przyjemnie miękki ale do najcieńszych bym go nie zaliczyła. 

Maseczka jest bardzo dobrze nasączona ale całkiem spora ilość esencji pozostaje w opakowaniu. Zapach miodu dał się tu wyczuć momentalnie ale nie był szczególnie nachalny. Oprócz tego, że po aplikacji maseczka przyjemnie chłodziła i dało się odczuć utrzymującą się wilgoć na skórze to nic nadmiernie nie zwracało mojej uwagi podczas jej noszenia. Jedynie z czasem bardzo delikatnie zaczynały odzywać się bardziej wrażliwe partie skóry.

 
Zazwyczaj z maseczek korzystam w porach wieczorowych ale w tym przypadku było inaczej i nieco inne do maseczki miałam podejście. Nie miałam specjalnie czasu na to aby rozkładać na czynniki pierwsze jak moja skóra reaguje na esencję w kolejnych kwadransach, jak szybko przestaje dokuczać mi lepkość itd. W tym przypadku po jakiś 15 minutach po zdjęciu maseczki musiałam odświeżyć skórę, nałożyć pielęgnację i makijaż. 

Jednak przez te 15 minut od zdjęcia maseczki na mojej skórze wyraźnie odczuwałam wilgoć i lepkość. Nie zapowiadało się aby miało to szybko ustąpić dlatego w ruch poszła woda. Po usunięciu nadmiaru esencji skóra sprawiała wrażenie fajnie wypielęgnowanej. W dotyku zrobiła się przyjemnie gładka i zdrowo napięta. Nie odczuwałam brak nawilżenia czy odżywienia skóry, co przy tego typu maseczkach niemal zawsze odczuwam jakieś braki. Gdyby nie świadomość, że moja skóra po zmyciu esencji jest naga to chętnie zostawiłabym ją w takim stanie.


Od producenta:
Intensywnie nawilżająca maseczka na płacie bawełny.
Zawiera ceramidy oraz kwas hialuronowy, które głęboko nawilżają skórę, przywracają jej witalności i elastyczność. Ekstrakt z aloesu i portulaki łagodzą, koją podrażnienia i stany zapalne skóry.

Sposób użycia:
1. Oczyść skórę i przygotuj ją do nałożenia maseczki
2. Nałóż bawełnianą maseczkę rozpoczynając od okolic oczu oraz nosa, następnie dokładnie zakryj całą twarz
3. Zdejmij bawełnianą maseczkę po 15-20 minutach
4. Pozostałość esencji delikatnie wklep do pełnego wchłonięcia

Skład (INCI): Water, Glycerin, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, portulaca Oleraces Extract, Horse Fat, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Allantoin, Betaine, Hamamelis Virginiana (Witch Hanzel) Water, Glyceryl Stearate, Arginine, Carbomer, Sodium PCA, Caprylic/Capric Trigliceride, Polysorbate 60, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcelulose, Fragrance.


Przyjemnie gładki i miękki płat materiału, który nie jest ani za cienki ani za gruby. Dobrze nasączony, chociaż całkiem sporo esencji zostaje w opakowaniu. Podobnie jak w wersji regenerującej dopasowanie maski do kształtu twarzy jest perfekcyjne.. niczego nie muszę docinać.

Zapach zupełnie nie zwrócił mojej uwagi.

Chwilę po aplikacji poczułam mrowienie w bardziej wrażliwych partiach twarzy ale po minucie minęło. W trakcie noszenia wyraźnie odczuwałam wilgotność maski.. zazwyczaj przy maskach w płachcie esencja nagrzewa się do temperatury twarzy dzięki czemu przestaje zwracać moją uwagę.. ale tu czuję wilgoć, a przy okazji delikatne chłodzenie. Jedno i drugie odbieram pozytywnie i przyjemnie.


Ponieważ w opakowaniu zostało całkiem sporo esencji, zdecydowałam się nią zaaplikować na maskę. Po 10 minutach już delikatnie maska zaczęła tracić wilgoć, więc dodatkowa warstwa esencji z łatwością się wchłonęła. Z tym, że ponownie poczułam mrowienie w partiach twarzy gdzie dołożyłam esencji. Uczucie było delikatniejsze i trwało znacznie krócej ale zwróciło moją uwagę.


W tym przypadku miałam czas na to aby sprawdzić jak długo po zdjęciu maseczki będzie mi towarzyszyć lepkość esencji.. długo.. oj długo. W tym czasie zdążyłam zrobić i zjeść kolację, obejrzeć z mężem film i jeszcze posiedzieć w łóżku. Uczucie, że coś siedzi na mojej skórze było odczuwalne ale nie na tyle aby szczególnie zwracało moją uwagę czy przeszkadzało w skupieniu się nad innymi czynnościami. W końcu esencję zmyłam. Skóra była przyjemnie gładka i napięta ale efekt był mnie zachwycający niż przy poprzedniej wersji. Zapewne to wina tego, że moja skóra w tym czasie była bardziej kapryśna i rozdrażniona. Tu nie mogłam darować sobie dodatkowej warstwy pielęgnacji.. skora wyraźnie jej potrzebowałam.


Maseczki zrobiły na mnie całkiem dobre wrażenie. Opakowania same w sobie są bardzo ładne, estetyczne i wyróżniają się na tle innych, a płaty materiału skrojone perfekcyjnie do mojego kształtu twarzy. W przypadku wersji nawilżającej nieco bardziej dawało się we znaki rozdrażnienie skóry ale nie wykluczam tego, że to moja skóra miała wówczas swój gorszy dzień. Dlatego też, nie skreślam wersji nawilżającej i z chęcią do niej powrócę na powtórny test, a wszystko dzięki złotej wersji odżywczej, która skórę wprawiła w błogi stan.. aż trudno odkleić dłonie od tej przyjemnej gładkości.


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger