lutego 21, 2016

POTRZEBNY CI NOWY KREM? BALSAM? PRZECZYTAJ ZANIM KUPISZ

Chemia jest na tyle powszechna w naszym życiu, że przestaliśmy zastanawiać się czy faktycznie nam szkodzi czy nie. Najczęściej zakupu dokonujemy na podstawie ładnego zapachu i opakowania. Mało kto z nas jest w stanie wskazać składniki kosmetyków, których należy zdecydowanie unikać. Oczywiście część z nas czyta składy kosmetyków, co mnie bardzo cieszy. Ale czy poza popularnym unikaniem: SLS, SLES, parabenów czy silikonów, potrafimy wskazać składniki, które zostały wskazane w badaniach naukowych za niebezpieczne, a mimo to wciąż są stosowane? Oto kilka z substancji, które zaburzają gospodarkę hormonalną oraz produkty, które je zawierają.


Nasz układ hormonalny odpowiada za działanie m.in. systemu nerwowego i podstawowych funkcji organizmu (rozrodczego, imunologicznego i metabolicznego). Badania nad zaburzeniami układu hormonalnego prowadzone są na zwierzętach laboratoryjnych, wykazały one m.im. deformacje ciała, niedorozwój narządów płciowych, obniżenie płodności,  przedwczesne dojrzewanie. To nie wszystko.
Szpital Rigshospitalet w Danii, to jednym z najbardziej uznanych szpitali w Europie. Lekarze z Oddziału Wzrostu i Reprodukcji przeprowadzili badania na swoich pacjentkach. Okazało się, że dziewczynki w porównaniu z młodzieżą lat 90. zaczynają zdecydowanie wcześniej dojrzewać. Zdaniem lekarzy za ten stan są odpowiedzialne parabeny, ftalany oraz inne substancje, które są składnikami powszechnie używanych kosmetyków. Nie wiem jak Wy ale ja już nieraz spotkałam się ze stwierdzeniem "młodzież teraz dużo szybciej dorasta". Jadnak najczęściej obwiniane są za to media społecznościowe. Słyszałyście o dziewczynce, która w wieku 10 lat została mamą? Myślicie, że to wina mediów społecznościowych? Osobiście szczerze w to wątpię.

Oto najczęściej wyszukiwane zdania w google.pl po wpisaniu "mam 10 lat i..."

Oczywiście kosmetyki, które stosujemy są kontrolowane. Szkodliwe substancje w nich zawarte są w "bezpiecznej ilości". Ale uwierz, że zupełnie nikt nie bierze pod uwagę tego, ile takich kosmetyków stosujemy w ciągu dnia. Jeśli sprawdziłabyś teraz wszystkie produkty, które stosujesz na co dzień i tylko jeden z nich zawierałby szkodliwe substancje, to raczej nie musisz się przejmować. Jednak prawdopodobieństwo, że tak będzie jest znikome. W rzeczywistości używamy kilku/kilkunastu takich kosmetyków w ciągu dnia, a tym samym wprowadzamy do naszego organizmu ogromną mieszankę substancji zaburzających naszą gospodarkę hormonalną. Takie substancje znajdziemy w: żelu do mycia twarzy, tonikach, kremach pod oczy, serach, kremie do twarzy, żelu pod prysznic, szamponie do włosów, maskach i odżywkach do włosów, dezodorantach, filtrach UV. Jeżeli chociaż w połowie tych produktów znajdziesz szkodliwe substancje, to używanie tych produktów przestaje być bezpieczne. 


Oczywiście nie chodzi mi o to aby przestać używać wszystkich produktów w których znajdziemy szkodliwe substancje, ale o świadome wybieranie ich następców.

W kilku (bardziej świadomych) krajach, tego typu substancje zostały zakazane. W Europie organizacje konsumencie również chcą wprowadzenia takiego zakazu. Część polityków w Unii Europejskiej pracuje nad stosownymi przepisami, jednak trwa to zdecydowanie za długo. Dodatkowo w niektórych krajach Unii Europejskiej producenci zostali zmuszeni do umieszczania stosownych ostrzeżeń na swoich opakowaniach np.: zawiera parabeny. Niestety w Polsce jest tak niska świadomość i zainteresowanie składami kosmetyków, że producenci bezczelnie to wykorzystują.

Poza suchym wypisaniem nazw substancji postanowiłam poszukać tych składników w produktach po, które najczęściej sięgamy. Do tego celu posłużyłam się serwisem Wizaż.pl, grafiką google oraz recenzjami z blogów urodowych. Wybierałam różnych producentów oraz produkty z najnowszymi recenzjami, a także najbardziej chwalone. Oto rezultaty mojego małego śledztwa.

Substancje szkodliwe i produkty w których występują:
Benzophenone-1
Avon - Gel finish - lakiery do paznokci
Essie - nr 384 Mademoiselle
Joko Cosmetict - kind your kolor - Lakiery do paznokci 
Misslyn - velvet diamond - lakiery do paznokci
Orly - lakiery do paznokci

Benzophenone-2
Sally Hansen - Powerful Acylic Gel - preparat go paznokci 

BHA lub tert. Butylhydroksyanisol 
Bambino - oliwka dla dzieci
Dax Cosmetics - Perfecta Baby - oliwka pielęgnacyjna
Spearmint - guma orbit

Boric Acid
Mydło Aleppo - wersje podrabiane (!)
Horien - Aqua Comfort - preparat do oczu w formie kropli
Organic Slica - Silor+ B - Regenreujący płyn do płukania jamy ustnej
Unipharm inc. - mydło z nanosrebrem 

Butylparaben
Eveline - Advance Volumiere - Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1 (4 składniki)
Eveline - Slim Extreme 3D Spa - Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające   (4 składniki)
Garnier - Skin Naturals - Intensywna Pielęgnacja bardzo suchej skóry balsam do ciała (2 składniki)
Isana - Body Milk Olive - mleczko do ciała z oliwą z oliwek (4 składniki)
Mustela - Mustela Bebe - Dermo-Cleansing - żel do mycia głowy i ciała dla noworodków i niemowląt 
Nivea - Nivea Baby - chusteczki dla niemowląt Soft & Care (4 składniki)
Vichy - Dermablend - podkład korygujący w kremie Corrective Foundation SPF 35 (2 składniki)
Ziaja - Ziajka - Mleczko do ciała dla dzieci i niemowląt od 1 miesiąca życia (4 składniki)

Cyclotetrasiloxane
Biosilk - Hydrating Therapy - Maracuja Oil

Diethyl phthalate (DEP)
Seboradin Niger - Lotion z czarną rzodkiewką 

Ethylparaben
Bioderma - Hydrabio - Rich Cream - krem nawilżający o bogatej konsystencji
Chanel - Vitalumiere Aqua - podkład (3 składniki)
Eveline - Advance Volumiere - Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1 (4 składniki)
Eveline - Slim Extreme 3D Spa - Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające   (4 składniki)
Isana - Body Milk Olive - mleczko do ciała z oliwą z oliwek (4 składniki)
Iwostin - Sensitia - Krem intensywnie nawilżający SPF 20 (4 składniki!!) 
Lirene - Dermoprogram - Body Arabica - Balsam brązująco - ujędrniający (3 składniki) 
Nivea - Nivea Baby - chusteczki dla niemowląt Soft & Care (4 składniki)
Tutti frutti - masło do ciała - jeżyna i malina (2 składniki) 
Ziaja - Ziajka - Mleczko do ciała dla dzieci i niemowląt od 1 miesiąca życia (4 składniki) 
Ziaja - Ziajka - krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt (2 składniki)
Ziaja Med - Kuracja Lipidowa - Fizjoderm żel (3 składniki)

Ethylhexyl Methoxycinnamate lub Octyl methoxycinnamate
Iwostin - Hyratia, Fizjologiczny krem z ceramidami SPF 15
Iwostin - Sensitia - Krem intensywnie nawilżający SPF 20 (4 składniki!!)
Iwostin - Correctin Sensitia - Fluid łagodzący trwale kryjący dla skóry wrażliwej SPF 3
Pharmaceris - Hydrolipidowy krem ochronny do twarzy dla doroslych i dzieci SPF 50+ (nowa wersja)
Dr Irena Eris - Provoke matte - podkład, który robi ostatnio furorę - sama miałam ochotę go kupić 

Methylparaben 
BeBeauty - Micellar Water - Nawilżający płyn micelarny 2 w 1 (2 składniki)
Bioderma - Hydrabio - Rich Cream - krem nawilżający o bogatej konsystencji
Chanel - Vitalumiere Aqua - podkład (3 składniki) 
Estee Lauder - Advanced Night Repair Eye Recovery Complex - krem pod oczy
Eveline - Advance Volumiere - Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1 (4 składniki)
Eveline - Slim Extreme 3D Spa - Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające   (4 składniki) 
Galderma - Cetaphil PS - Lipoaktywny krem nawilżający do cery suchej i podrażnionej (2 składniki) - produkt tak chętnie przepisywany przez dermatologów ! 
Galderma - Cetaphil - Łagodna emulsja do mycia (2 składniki) - kolejny produkt Cetaphil masowo przepisywany przez dermatologów 
Galderma - Cetaphil EM- emulsja micelarna (2 składniki) - i jeszcze jeden produkt uwielbiany przez dermatologów 
Garnier - Intensywna pielęgnacja ciała - regenerujące mleczko do ciała - skóra bardzo sucha
Garnier - Skin Naturals - Intensywna Pielęgnacja bardzo suchej skóry balsam do ciała (2 składniki) 
Isana - Body Milk Olive - mleczko do ciała z oliwą z oliwek (4 składniki) 
Iwostin - Sensitia - Krem intensywnie nawilżający SPF 20 (składnik na 2 miejscu w składzie INCI) (4 składniki!!) 
Kiehl's - Creamy Eye Treatment with Avocado 
La Roche Posay - Hydraphase Legere 
Lirene - Dermoprogram - Body Arabica - Balsam brązująco - ujędrniający (3 składniki) 
Lirene - Dermoprogram - Tonik nawilżająco - oczyszczający 
Nivea - Intense Repair - odżywka odbudowująca do włosów suchych i zniszczonych (2 składniki)
Nivea - Nivea Baby - chusteczki dla niemowląt Soft & Care (4 składniki) 
Oceanic, Long 4 Lashes - Serum przyspieszające wzrost rzęs
Pharmaceris - T sebo - krem złuszczający do cery trądzikowej - II stopień złuszczania 
Tutti frutti - masło do ciała - jeżyna i malina (2 składniki)
Vichy - Normaderm - Chronoaktywny krem na noc (2 składniki)
Vichy - Dermablend - podkład korygujący w kremie Corrective Foundation SPF 35 (2 składniki)
Ziaja Med - Kuracja Lipidowa - Fizjoderm żel (3 składniki)
Ziaja - Oczyszczanie - Liście Manuka - Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc (2 składniki)
Ziaja - liście zielonej oliwki - oliwkowa maska oczyszczająco-ściągająca
Ziaja - Ziajka - Mleczko do ciała dla dzieci i niemowląt od 1 miesiąca życia (4 składniki)
Ziaja - Ziajka - krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt (2 składniki)

PCA lub Hydrocinnamic Acid 
AA - Multi balsam do pielęgnacji ciała - skóra sucha

Propylparaben
BeBeauty - Micellar Water - Nawilżający płyn micelarny 2 w 1 (2 składniki) 
Bioderma - Hydrabio - Rich Cream - krem nawilżający o bogatej konsystencji 
Chanel - Vitalumiere Aqua - podkład (3 składniki)
Eveline - Advance Volumiere - Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1 (4 składniki)
Eveline - Slim Extreme 3D Spa - Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające   (4 składniki)
Galderma - Cetaphil PS - Lipoaktywny krem nawilżający do cery suchej i podrażnionej (2 składniki)
Galderma - Cetaphil - Łagodna emulsja do mycia (2 składniki)
Galderma - Cetaphil EM- emulsja micelarna (2 składniki) - i jeszcze jeden produkt uwielbiany przez dermatologów
Isana - Body Milk Olive - mleczko do ciała z oliwą z oliwek (4 składniki) 
Iwostin - Sensitia - Krem intensywnie nawilżający SPF 20 (składnik na 2 miejscu w składzie INCI) (4 składniki!!) 
La Roche Posay - Hydraphase Legere 
Lirene Dermoprogram - Body Arabica - Balsam brązująco - ujędrniający (3 składniki) 
Nivea - Intense Repair - odżywka odbudowująca do włosów suchych i zniszczonych (2 składniki) 
Nivea - Nivea Baby - chusteczki dla niemowląt Soft & Care (4 składniki) 
Oceanic, AA Ciało Wrażliwe, Mleczko do ciała z kaszmirem i ekstraktem z białej herbaty 
Vichy - Normaderm - Chronoaktywny krem na noc (2 składniki) 
Ziaja - Ziajka - Mleczko do ciała dla dzieci i niemowląt od 1 miesiąca życia (4 składniki) 
Ziaja - Oczyszczanie - Liście Manuka - Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc (2 składniki)
Ziaja Med - Kuracja Lipidowa - Fizjoderm żel (3 składniki)

Resorcinol
Joanna - Naturia perfect color - farba do włosów
L'Oreal Paris - Casting Creme Gloss - farba do włosów
L'Oreal Paris - Recital Preference - farba do włosów
Syoss - professional Performance - krem trwale koloryzujący 
Wella - Wellaton - farba do włosów

oraz 4 substancje których nie udało  mi się odnaleźć w składach kosmetyków:
3-Benzylidene camphor - środek wykrywany w mleku matki

4-Methylbenzylidene camphor - środek wykrywany w mleku matki

4,4'-Dihydroxybiphenyl (Dihydroxybiphenyl)

4,4'-Dihydroxybenzophenone


Jak sami widzicie, te bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia produkty znajdziemy nie tylko w kremach ale także w lakierach do paznokci, farbach do włosów, odżywkach do rzęs, a nawet w chusteczkach przeznaczonych dla dzieci (!). Te składniki to nie tylko domena produktów typowo drogeryjnych ale także i produktach "wyższej półki".


Wymienione substancje nie są niebezpieczne..one są bardzo niebezpieczne. Część z was myśli sobie, że przecież w moim kremie jest tego tak mało, że na pewno mi nie zaszkodzi. Pytanie czy tylko w twoim kremie są składniki tu wymienione? A teraz pomyśl. Od kilkunastu lat używasz kosmetyków w skład, których wchodzą te substancje. Dodatkowo codziennie nakładasz krem, serum, odżywkę do włosów, szampon, lotion na porost włosów, podkład, lakier do paznokci, filtr przeciwsłoneczny itd. Te wszystkie substancje sumują się i w efekcie końcowym wychodzi, że wcale tak mało tego nie jest. 

Sama wciąż popełniam błędy zakupowe. Jednak z każdym kolejnym wyborem staję się bardziej świadomą konsumentką. Nie chodzi tutaj o to aby wyrzucać wszystkie produkty, ale o to aby być świadomym ich niebezpieczeństwa oraz zastanowić się przed ich kolejnym zakupem.

W swoich zbiorach posiadam aktualnie (prawdopodobnie) tylko jeden produkt, które zawiera dwie z wymienionych szkodliwych substancji. To efekt typowego błędu szybkich i nieprzemyślanych zakupów. Produkt jest zużyty w połowie i przeterminowany, także idzie do kosza.


Nie musimy być znawcami składów. Wystarczy, że do portfela wsadzimy małą karteczkę z listą wymienionych szkodliwych składników. Jeżeli podczas zakupów do naszych rąk trafi produkt, które je zawiera łatwo i szybko będziemy mogły to zweryfikować.

Lista składników do portfela, ułożona wg. najczęściej spotykanych składników:
Methylparaben 
Propylparaben 
Ethylparaben
Butylparaben
Ethylhexyl Methoxycinnamate lub Octyl methoxycinnamate 
Resorcinol 
PCA lub Hydrocinnamic Acid
Benzophenone-1
Benzophenone-2 
BHA lub tert. Butylhydroksyanisol
Boric Acid
Cyclotetrasiloxane
Diethyl phthalate (DEP) 
3-Benzylidene camphor
4-Methylbenzylidene camphor 
4,4'-Dihydroxybiphenyl (Dihydroxybiphenyl)
4,4'-Dihydroxybenzophenone


Oczywiście to nie są jedyne składniki, które są szkodliwe dla naszego organizmu oraz naszych przyszłych dzieci. Te, które wymieniłam to substancje podejrzane o zaburzenia gospodarki hormonalnej.

Wymienione produkty były wybierane zupełnie losowo ze strony wizaż.pl oraz na podstawie grafiki google i mają charakter jedynie poglądowy. Nie uwzięłam się na jakąś jedną markę. Jeżeli w składach produktów, które zostały wymienione nie ma wyżej wymienionych substancji uważanych za niebezpieczne to proszę o zwrócenie mi uwagi - usunę produkt z listy. Moim celem nie jest wprowadzanie nikogo w błąd. Niektórzy producenci zmieniają składy swoich kosmetyków, usuwając z nich szkodliwe substancje, a przy tym nie zmieniając opakowania, ani nie informując o tym.
Dlatego, przede wszystkim.. sprawdzajcie składy.




54 komentarze:

  1. Świetny wpis! Dużo pracy w niego włożyłaś, dlatego tym bardziej doceniam jego wartość ;) Muszę przyznać że zwykle zerkam na składy, ale bardziej by nie wziąć totalnego "świństwa". Jednak gdy skład okazuje się być w miarę przyzwoite, wkładam kosmetyk do koszyka. Teraz zacznę starać się ograniczać kosmetyki również ze składnikami z tej listy ;) Może planujesz również jakiś post z łatwo dostępnymi polecanymi kosmetykami z bezpiecznymi składami?? :D Był by równie pomocny jak ten wpis i wiedza zdobyta tutaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się :-) Mam w zanadrzu podobne perełkowe posty, które tworzą się między czasie :-) Bardzo chętnie będę tworzyć listy produktów godnych polecenia ze względu na ich składy :-)

      Usuń
  2. Ciekawy wpis. Chętnie poczytam jakie kosmetyki polecasz. I dobrze że mówi , piszę sie częściej o składnikach kremów itp ja również częściej zerkam na skład kosmetyków które wrzucam do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Od jakiegoś czasu częściej szukam kosmetyków poprzez internet. Jeśli jakiś producent ma produkty o dobrym składzie to z pewnością się tym pochwali, Ci którzy mają coś do ukrycia już tego nie robią :-)

      Usuń
    2. Będę miała to na uwadze ☺ i pomyśle o karteczce w portfelu.

      Usuń
  3. Bardzo pomocny wpis. Oby więcej tak wartościowych źródeł informacji. W przeszłości nie zwracałam uwagi na składy stosowanych przeze mnie kosmetyków. Kierowałam się jedynie obietnicami producenta ślepo wierząc, że przecież nigdy nie chce nam zaszkodzić. Obecnie jednak moje podejście diametralnie się zmieniło i dokładnie analizuję wszystkie składy. Bardzo ciężko jest trafić na dobry, jak najbardziej naturalny i bezpieczny dla naszego ciała produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-* Kiedyś kupowałam produkty drogeryjne..można tam znaleźć dobre produkty ale takich jest naprawdę mało..z czasem przerzuciłam się na produkty apteczne..ale okazało się, że z nimi jest podobnie. Producenci mają nas daleko gdzieś..liczą się dla nich pieniądze i nic więcej.

      Usuń
  4. Świetny wpis!! Żałuję, że tak mało się o tym pisze i wiele osób lekceważy ten temat. A zagrożenie jest dosyć spore, problemy hormonalne to nie błahostka, tylko bardzo ciężkie do wyregulowania schorzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, problemy hormonalna są trudne do wyregulowania. Najczęściej sami je sobie fundujemy poprzez bark snu czy nieregularne posiłki..ale te jeszcze da się cofnąć. Natomiast szkodliwe składniki o których pisałam mają znacznie większe konsekwencje..gdyż (w niewielkim stopniu) wpływają także na nasze DNA, które przekazujemy przez kolejne pokolenia.

      Usuń
  5. Napracowałaś się nad tym postem.. leci do ulubionych, żebym mogła go przeczytać jeszcze raz dokładniej w wolnej chwili :) taka karteczka w portfelu naprawdę by się czasami przydała, ale boję się że zacznę popadać w jakieś paranoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna paranoja też o tym myślę z czasem wejdzie w pamięć co unikać ☺

      Usuń
    2. Dziękuję i cieszę się :-*
      Część szkodliwych składników ma wpływ jedynie powierzchniowy np. wysuszają skórę. Nie jest to jeszcze nic strasznego.. wystarczy kupić inny produkt, który nie będzie tego robić i używać obu zamiennie. Osobiście jestem przeciwna marnotrawieniu nawet takich produktów. Nieraz się skuszę w sklepie na coś bo ładnie pachnie, a w domu okazuje się, że skład ma taki sobie..ale to nie znaczy, że wyrzucę na śmietnik ;-)
      Jednak składniki które wypisałam (szczególnie parabeny) występują w bardzo dużej ilości kosmetyków, nie tylko tych drogeryjnych ale również aptecznych..co jest już totalną hipokryzją ze strony producentów jak i aptek.

      Usuń
  6. Wpis jak najbardziej przydatny. Postaram się pamiętać o tych produktach i ich unikać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy i fajny wpis;) Wiele się napracowałaś, by zdobyć te informacje. Ja staram się sprawdzać skład, ale nie jestem aż tak "obcykana" by rozpoznać i wiedzieć, jaki składnik jest szkodliwy, ale Twój wpis na pewno mi w tym pomoże i będę do niego wracać;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatny post, sama staram się szukać naturalnych składów w kosmetykach, których uzywam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wpis!!! Na pewno niejedna kobieta z niego skorzysta sama zwracam uwagę na skład !

    OdpowiedzUsuń
  10. Skarbnica wiedzy :) Spieniaczy już dawno unikam w szamponach, jeżeli chodzi o ciało to nie wyraża niezadowolenia z popularnych produktów mimo różnorakiego składu. Jedyne w czym muszę się pilnować to skóra twarzy, przydatne info ;)
    Obserwuje i zapraszam również do dodania ;)

    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Przyznam, że sama większą uwagę przykładam do produktów do twarzy niż do ciała.. ale to jeszcze nie znaczy, że biorę co w ręce wpadnie ;-)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawy wpis ;) osobiście interesowałam się kiedyś tym co nam szkodzi a co nie, bez przesadnego podejścia. Jednak jak widzisz zawsze może kryć się coś, co będzie nam szkodzić,a możemy o tym nie wiedzieć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejście jest najważniejsze..niema co popadać w paranoję i bać się wszystkiego. Są takie składniki, które szkodzą bardziej ale też i takie które mniej. Jednak jeśli w kilku krajach stosowanie pewnych składników zostało zabronione, a w Polsce wciąż są stosowane to coś tu jest "nie halo".

      Usuń
  12. Bardzo przydatny i czasochłonny post.Ukłon dla ciebie za trud.Nie posiadam żadnego kosmetyku,który wymieniłaś ze szkodliwymi składnikami,ale kto wie co się kryje w tych,które posiadam i nie ma ich na twojej liście.Tak to jest...szkoda,ze nie mamy w głowach zakodowanych składników zawartych w kosmetykach.Ja znam kilka składników,ale tylko tych dobrych.Trzeba się podszkolić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie masz produktów z tymi składnikami..bo one są niemal wszędzie. Najłatwiejszym sposobem jest sprawdzanie składu na stronie producenta..jeżeli producent nie opisał na swojej stronie składu to znaczy, że nie ma się czym pochwalić..i takich odpuszczam sobie z miejsca :-)

      Usuń
  13. Achhh Siostrzyczko bije od Ciebie taka wiedza, że chylę czoła ! Ja tez staram się czytać skład zanim kupię dany produkt, chociaż wiadomo, że nie znam się na tym aż tak jak Ty - owszem oscyluje w okół podstawowych składników, ale taki post jak Twój daje dużo do myślenia i motywuje do nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się siostrzyczko, że bierzesz pod uwagę skłdy :-) Nie znam się na składach tak jakbym tego chciała.. Dużo przydatnych informacji znajduję dzięki przeprowadzanym badaniom naukowym (głównie zagranicznym), publikacjom naukowym itp. Zawsze staram się szukać głównego źródła.. wtedy mam pewność, że informacje są pewne, a to najbardziej istotne :-)

      Usuń
    2. Brawo! Nic tylko brać z Ciebie przykład! :)

      Usuń
    3. Ale mi teraz słodzisz ;-D :-*

      Usuń
  14. Bardzo przydatny wpis. Mnie jako mamę bardzo przeraziły na tej liście kosmetyki dla dzieci. Czekam na zamówienie produktów dla dzieci Sylveco. Sprawdzę czy na pewno nie ma tam szkodliwych substancji. Jeżeli nie, to postaram się używać kosmetyków naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W produktach Sylveco nie znajdziesz składników wpływających na układ hormonalny :-) Zakup tych produktów to dobry wybór :-) Mnie aż ciarki przeszły widząc te składniki w produktach dla dzieci od 1 dnia narodzin.

      Usuń
    2. Muszę sprostować. Skład szamponu na stronie producenta jest nieco "spolszczony" i wprowadził mnie w błąd. W szamponie dla dzieci znajduje się Cocamidopropyl Betaine. Oczywiście jest to zdecydowanie lepsza alternatywa dla SLS jednak również może powodować podrażnienia ale nie musi. W 2004 roku Cocamidopropyl Betaine został okrzyknięty alergenem roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kontanktowego Zapalenia Skóry (American Contact Dermatitis Society)..ale bez paniki :-) należy obserwować. Mnie ten składnik raczej nie podrażnia i całkiem nieźle się sprawdza..chociaż wciąż szukam czegoś lepszego. Co zabawne jest on powszechnie stosowany w produktach naturalnych, eco, bio itd..zatem można powiedzieć, że jesteśmy 10 lat za amerykanami ;-)

      Usuń
  15. Ale tego dużo. Nawet nie sądziłam, że tyle szkodliwych substancji mogą zawierać kosmetyki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko 17 składników, które wpływają na układ hormonalny :-(

      Usuń
  16. Post świetnie przygotowany, wiele nowych i ważnych dla mnie rzeczy mogłam się z niego dowiedzieć,co jest dla mnie bardzo ważne bo zawsze patrze na skład. Mimo, że wielu składników jeszcze nie znam to dzięki takim wpisom dowiaduję się coraz więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) Lista składników została opublikowana jakieś 9 lat temu. Część producentów międzyczasie wycofają ze swoich produktów szkodliwe składniki, ale te najbardziej wiodące nie..

      Usuń
  17. Bardzo trawny post osobiscie nie spodkałam sie z tak szerokim opisem postu w skazującym jakie składniki w kosmetykach są szkoldliwę.
    Gratuluję tak intensywnego i wczerpującego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie spotkałam się z takim postem, poruszyłaś dobry temat :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyki ekologiczne, z certyfikatami- to jest odpowiedź na to całe zło i chemię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bardzo ciężko jest znaleźć złoty środek.. jednak w produktach z chemicznymi składami też można znaleźć perełki ;-)

      Usuń
  20. Bardzo przydatny wpis, dodam go do ulubionych, żeby móc do niego wracać ;) Podobnie trzeba uważać z DMDM Hydantoin, bo ma ograniczoną ilość w kosmetyku, a znajduje się w składzie wielu produktów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Formaldehydy zdecydowanie zasługują na osobny post..na pewno będzie ;-)

      Usuń
  21. Szczerze powiem, do tej pory nie interesowałam się składem kosmetyków, na Twojej liście znalazło się serum do rzęs z Eveline, którego używam. Bardzo przydatny wpis, i bardzo ciekawy blog - będę tu wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny wpis, w ogóle bardzo porządny blog,zostaję dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana i bardzo mnie cieszy, że zostaniesz na dłużej :-)

      Usuń
  23. post genialny wszystko co potrzebne na jednym blogu :D Perfekt :)
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurczę, trochę mnie wystraszyłaś :) Ale to dobrze, bo teraz częściej będę czytać etykiety :) O SLS i parabenach słyszał już chyba każdy, dlatego fajnie, że zadałaś sobie tyle trudu i wyszukałaś też inne, mniej znane szkodliwe substancje :) Nie pozostaje mi więc nic innego, jak spisać je wszystkie i zabrać ze sobą przed wizytą w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zmiany, choćby małymi kroczkami nigdy nie jest za późno :-*

      Usuń
  25. Masakra, powinnam go czytać, przed każdym zakupem :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger