lutego 23, 2016

YANKEE CANDLE - PEONY

Uwielbiam piwonie. Gdy tylko moje oczy dojrzą w czyimś ogrodzie piękny krzak piwonii.. ciało się zatrzymuje. Wyglądają przepięknie zarówno w ogrodach, w wazonach jak i w bukietach ślubnych. Nie sposób odmówić im urody. Do okresu kwitnienia piwonii mamy jeszcze trochę czasu, dlatego gdy w nowej kolekcji Yankee Candle wyszedł ten zapach, to zwyczajnie musiałam go mieć w swoich zbiorach.


O ile piwonie kojarzą mi się raczej z subtelnością, to wosk bije w nozdrza tak bardzo, że aż uszy zatyka. I tym sposobem moje pierwsze spotkanie z woskiem skończyło się bólem głowy. Nie spodziewałam się tak aromatycznego i intensywnego zapachu. Jest to chyba jeden z najmocniejszych zapachów Yankee Candle z jakim się spotkałam. Kiedy już mój nos się o tym boleśnie przekonał, każde kolejne spotkanie było znacznie przyjemniejsze.


Peony to zdecydowanie kwiatowy zapach. Jednak poprzez dodatnie słodkiej nuty, zapach powinien przypaść do gustu również tym, którzy od typowo kwiatowych zapachów się bronią. Czy jest to w 100% czysta peonia? Piwonia raczej nie jest aż tak słodka..więc chyba nie do końca. Jednak dzięki takiemu połączeniu Peony należy zaliczyć do ciepłych zapachów.
 

Wiem, że Kringle również wypuściło na rynek serię z piwonią i z pewnością będę chciała obie wersje porównać. Chociaż jestem wielbicielką typowo jedzeniowych zapachów (ale nie przesłodzonych), ten również przypadł mi do gustu. Póki co wielbicielkom pięknych piwonii serdecznie polecam ten wosk. Dzięki niemu do mojego domu wkradła się wiosna.
  
Wolicie kwiatowe czy jedzeniowe zapachy wosków Yankee Candle?
Jesteście w stanie wybrać jeden ulubiony?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger