lutego 10, 2020

TEGO JESZCZE NIE BYŁO! CHRISTMAS ORANGE SHOWER MOUSSE OD FULL MELLOW, ZUPEŁNIE NOWA FORMUŁA PRODUKTÓW POD PRYSZNIC


U mnie świat są legalnie przedłużone! Śniegu nie było.. przynajmniej u mnie 😅 więc czuję niedosyt. Choinka rozbierałam z wielkim bólem nie tylko serca. Takich rzeczy zwyczajnie się nie robi! Heloł! Są wśród nas tacy co zimę lubią więc pytam.. gdzie ona jest! Zachlała?

Na szczęście potrafię sobie sama klimat świąteczny stworzyć i utrzymać, a czynię to nie tylko dekoracjami w domu ale również zapachem.. i tu na pomoc przychodzi mus pod prysznic w świątecznym wydaniu marki Full Mellow.


Przyznaję się do swojej ignorancji w stosunku do marki. Kojarzyła mi się głównie z kulami do kąpieli i ewentualnie mydłami glicerynowymi za którymi nie przepadam. Nie mogę jednak odmówić produktom fantazji. To jak produkty Full Mellow potrafią wyglądać to naprawdę godne podziwu. Mimo to markę ignorowałam głównie z powodu braku wanny.. i to raczej mnie usprawiedliwia 😅

Na spotkaniu blogerskim Christmas Blogger Camp, które odbyło się w połowie grudnia jednym ze  sponsorów była marka Full Mellow. Otrzymałam kule do kąpieli oraz ten przedziwny słój. Nie zagłębiałam się specjalnie, bo darów było naprawdę dużo.. byłam przekonana, że to kolejny do kolekcji balsam do ciała, tylko w formie musu. Ciekawość byłaby zapewne większa, gdybym niebyła zasypana balsamami do ciała 😅

Na szczęście w porę się ogarnęła i zobaczyłam, że to jest coś zupełnie innego! Bo kto słyszał o musie pod prysznic ?


Zapach? Totalnie mój.. chociaż z tych bezpiecznych czyli cytrusowych. Zapach pomarańczy jest tu wyraźny ale nie jest przesłodzony czy sztuczny. To aromat, który naprawdę można polubić lub pokochać ale raczej trudno do czegoś się przyczepić. Wyraźnie czuć świeżo obraną pomarańczę z nutą skórki pomarańczowej. Świeży, lekki, przyjemny, radosny.. naprawdę fajny! Akurat pomarańcze to dla mnie zapach świat.. ale na tyle uniwersalny, że równie dobrze może towarzyszyć mi o każdej porze roku i wciąż będę zachwycona.


Sam mus to.. dosłownie mus. Konsystencja jest piankowa chociaż nieco bardziej gęsta i cięższa niż można by się po niej spodziewać. Mus niezwykle łatwo nabiera się z opakowania i aplikuje na mokrą skórę. Ku mojemu zaskoczeniu nie sprawia żadnych trudności. Bardzo szybko tworzy na skórze pianę i to szybciej niż tradycyjne kostki mydła. Piana jest nieco większa i puszysta niż wspomniane tradycyjne kostki mydeł.. a zapach wciąż otulający i wyczuwalny.



Jedyny logistyczny problem z musem to.. opakowanie. Należy chronić przed dostaniem się wilgoci i jednocześnie przed wysuszeniem. O ile ochrona przed wodą to dla  mnie nie problem, to okazało się, że kilka razy zapomniałam słoik zakręcić. Od razu uspokajam, że masakry nie było. Mus nie skamieniał.. jedynie na wierzchu utworzyła się skorupka, która i tak wciąż nadawała się do użytku.

Jeśli już mam się do czegoś przyczepić to do.. składu. Jest tu zestawienie różnej maści detergentów otulonych gliceryną i w zasadzie na tym można by zakończyć. Dopiero na końcu składu odnajdziemy wartościowe oleje w ilości mikroskopijnej, bo znajdują się za konserwantem. Z drugiej strony jest to produkt myjący, który mojej podatnej na przesuszenie skóry w okresie zimowym nie wysusza. Właściwości pielęgnacyjnych również nie oczekuję od produktów myjących.. więc ostateczną ocenę pozostawiam Tobie.


Skład (INCI): Aqua, Glycerin, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Lauryl Glucoside, Phenoxyethanol, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Prunus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Sweet Oil, Essential Oil Orange.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Sorbitol (sorbitol) - posiada działanie nawilżające, wiążące wodę w naskórku, potrafi przenikać do warstwy rogowej naskórka. Zapobiega wysychaniu kosmetyków, daje poślizg. (Komedogenność: skala 1 na 5)
  • Sodium Cocoyl Isethionate (lauroiloizetionian sodu) - składnik myjący. Stosowany w produktach do mycia skóry i włosów. Tworzy pianę, gruntownie oczyszcza i odtłuszcza. Ma mniejszy potencjał drażniący niż SLES. Może wysuszać skórę wrażliwą (Alergia: skala 2 na 5)
  • Disodium Lauryl Sulfosuccinate (laurylosiarczanobursztynian dwusodu) - składnik gruntowanie oczyszczający i odtłuszczający skórę oraz włosy, pianotwórczy detergent. Ma także właściwości stabilizujące formułę. Składnik należy do grupy SLS-ów lecz jest uznany za łagodną i niedrażniącą substancję, może jednak wysuszać skórę wrażliwą i włosy (Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Chloride (chlorek sodu) - poleruje, ściera i redukuje nieprzyjemny zapach. Wpływa na konsystencję kosmetyków. Może wysuszać skórę i włosy lub działać drażniąco
  • Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylbetaina) - Substancja myjąca, pianotwórcza stosowana w produktach do mycia twarzy, ciała, włosów. Łagodzi potencjalne działanie drażniące anionowych substancji myjących np. SLS. Składnik uznawany za bezpieczny w produktach przeznaczonych do spłukiwania. Może przesuszać skórę wrażliwą. W 2004 roku substancja otrzymała tytuł alergena roku. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Lauryl Glucose Carboxylate - detergent pochodzenia syntetycznego lub naturalnego. Zatwierdzony do stosowania w certyfikowanych kosmetykach organicznych. Przyjazny dla środowiska
  • Lauryl Glucoside (poliglukozyd laurylowy) - detergent, niejonowa substancja powierzchniowo czynna. bezpieczny dla środowiska, biodegradalny. Substancja łagodna dla skóry, łagodzi ewentualne drażniące działanie silniejszymi detergentami. Usuwa zanieczyszczania z powierzchni skóry i włosów
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - stosowany jako konserwant lub wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów. Całkowicie zakazany w przemyśle kosmetycznym na terenie Japonii. Niezalecany w produktach dla dzieci i kobiet w ciąży. Może działać drażniąco na skórę, wchłania się przez skórę do krwiobiegu. (Alergia skala: 2 na 5)
  • Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli) - wykazuje bardzo delikatne działanie, raczej wspomagające inne składniki w kosmetykach, niż jako substancja czynna. Nie uczula i nie podrażnia. Tworzy na skórze i włosach bardzo cienki film, delikatnie natłuszcza, napina, wygładza i odżywia. Jako dodatek do mydeł sprawia, że sa miększe i łagodniejsze, a także wolniej się zużywają 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów) - łagodny dla skóry olej zalecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, zwłaszcza dziecięcej i alergicznej, podrażnionej, suchej i atopowej. Natłuszcza, odżywia, reguluje, wygładza i chroni. Wzmacnia płaszcz lipidowy skóry, polecany w celu zapobiegania rozstępom i tzw. pajączkom. Stosowany zbyt często i w dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron) - zawiera bardzo dużo nienasyconych kwasów tluszczowych, które chronią przed utratą wody, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych, zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry, odżywiając i regenerując ją. Dodatkowo posiada właściwości łagodzące podrażnienia, więc może być stosowany nawet przy bardzo wrażliwej cerze. Z uwagi na wysoką zawartość witaminy E, poprawia jędrność i napięcie skóry
  • Essential Oil Orange - eteryczny olejek pomarańczowy

Zaskoczyło mnie tu naprawdę wiele.. a w zasadzie wszystko. Sam fakt, że jest to zupełnie nowa formuła myjadła pod prysznic już wprowadza niemałe zamieszanie. Okazuje się, że może być coś więcej niż znane mam żele, pianki czy mydła. Musu używania się niezwykle przyjemnie i łatwo, a przy okazji otula mnie bardzo udany aromat soczystych pomarańczy.


1 komentarz:

  1. Water Hack Burns 2lb of Fat OVERNIGHT

    At least 160k women and men are losing weight with a simple and SECRET "water hack" to burn 1-2 lbs each night in their sleep.

    It's simple and it works on anybody.

    This is how to do it yourself:

    1) Go grab a clear glass and fill it up with water half glass

    2) And now use this crazy HACK

    so you'll become 1-2 lbs lighter the very next day!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger