Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Physicians Formula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Physicians Formula. Pokaż wszystkie posty

stycznia 06, 2020

ULUBIENCY ROKU 2019: MAKIJAŻ

ULUBIENCY ROKU 2019: MAKIJAŻ

Makijażowe podsumowanie roku 2019.. to nie jest dla mnie łatwa sprawa.. chociaż? Nie jestem zwolenniczką posiadania ogromnej ilości produktów do makijażu, bo to mnie przytłacza. Nie lubię wyrzucać, a zużyć kolorówkę jest niezwykle trudno, szczególnie gdy nie maluję się codziennie. Dlatego staram się stawiać na produkty, które naprawdę mi odpowiadają i nie kupować kolejnych tylko dlatego, że jestem ich ciekawa lub jest to nowość.

I tak.. tak.. wiem : "kolorówkę się używa, a nie zużywa" 😹



CHARLOTTE TILBURY - AIRBRUSH FLAWLESS FINISH W ODCIENIU MEDIUM
Jedyny puder o którym mogę powiedzieć, że jest moim najlepszym. Sęk jednak w tym, że poziom zadowolenia z niego będzie zależny tylko od naszych oczekiwań. To nie jest puder utrwalający, nie przedłuży makijażu, nie nadaje specjalnie koloru chociaż akurat wersja medium jest jednak ciut dla mnie za ciepła :-D Jest to puder wykończeniowy, czyli dosłownie ostatnia warstwa naszego makijażu. Wiem.. od razu masz wizję ledwo trzymającej się tapety ale wcale tak źle nie jest. Puder daje niezwykle cienką powłoczkę bluru.. czyli sprawia, że nasze pory, zmarszczki są wygładzone i mniej widoczne, a ogólny wygląd makijażu nabiera pewnej lekkości. Nie jest to matowe wykończenie skóry, w zasadzie ciężko je określić. Nie ma tu żadnych drobin czy brokatu. Niby nic się nie świeci ale jednak od skóry bije pewien blask. Nie jest to tania impreza więc warto poczytać sobie o nim więcej opinii przed zakupem, jednak mam prośbę.. jeśli czytasz opinię, że puder jest do d.. bo nie utrwala makijażu to olej to. Ewidentnie osoba która o nim pisała nie zapoznała się z przeznaczeniem pudru.

Link do sklepu: Cult Beauty UK



PHYSICIANS FORMULA - BUTTER BRONZER
Z działu róż, broznzer, rozświetlacz jedynie bronzer marki Physicans Formula jest tym po który najchętniej sięgam. Jego kolor niezwykle mi odpowiada. Do tego trudno zrobić sobie nim krzywdę. Jest dobrze napigmentowany ale bardzo ładnie się rozciera bez pozostawiania plam. Niezależnie od tego jaki podkład czy puder mam na twarzy, bronzer ładnie się trzyma. Nie waży się, nie wygląda ciężko.. i w zasadzie nie jet do końca matowy. Jego ciekawa (nieco wilgotna) formuła oraz genialny zapach masła murumuru sprawia, że naprawdę chce się go używać. 

Link do sklepu: Ezebra



COULEUR CARAMEL- POMADKI
Dwie pomadki o dwóch różnych wykończeniach. Jaśniejsza to wersja błyszcząca z numerem 254 i jest ze mną najdłużej. Noszę ją niemal na każdą okazję. To pomadka która rewelacyjnie wygląda szczególnie do opalonej skóry. Ładnie podkreśla usta, jest niezwykle kremowa i świetnie napigmentowana. Ustom nadaje mokry blask.. ale nie nachalny. Efekt jest delikatny, przez co pomadka nie wybija się na pierwszy plan, a jedynie podkreśla to co powinna. Z całą pewnością będę do niej wracać za każdym razem gdy się skończy!
Za to druga pomadka to już wersja matowa. Chociaż usilnie firmy kosmetyczne starają się wypchnąć matowe wykończenie ma ustach aby móc wciskać nam kolejne to ja usilnie pozostaję przy matowym wykończeniu szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Piękna zgaszona czerwień to numer  126. Chociaż w czerwieniach mało kiedy czuję się swobodnie to taka wersja niesamowicie mi odpowiada. Nie krzyczy z daleka, nie oślepia.. jest po prostu ładna i stonowana. Pomadka sama w sobie nie jest tempa.. nie mam żadnego problemu z jej rozprowadzeniem, ani z noszeniem. Nie wysusza ust nie ściąga ich. Pełen komfort. 

Link do sklepu: Ekozuzu nr 254 oraz Ekozuzu nr 126



LORAC PRO 3 - PALETA CIENI
Moja absolutnie podstawowa paleta do codziennego makijażu. Uwielbiam za genialną jakość cieni i za piękne kolory. Dla jednych okaże się zabójczo nudna. Nawet założę się, że część osób na sam widok kolorów zaczęła ziewać.. NIE SPAĆ! Każdy z cieni jest rewelacyjnie napigmentowany.. jedynie nad cielistym cieniem o nazwie Canvas mogę pomarudzić, bo jest najtwardszy, a to bywa czasem upierdliwe. natomiast w porównaniu do innych palet wciąż bije je na głowę więc aż tak źle z nim nie jest. Cienie mają niezwykłą konsystencję. Nie są suche ani pudrowe. mają w sobie pewną.. mokrą miękkość ale nie aż tak aby pod naciskiem miały się zapadać. Paletę kupiłam z okazji urodzin dwa lata temu i wciąż nie dobiłam do dna w żadnym cieniu chociaż ewidentnie się zbliżam. Z matami pracuje się genialnie. Ładnie się rozcierają i fajnie budują. Za to błyszczący rząd satynowo-perłowych cieni daje efekt wow. Wymaga jednak nieco innej pracy. Aby cienie były mocno skoncentrowane najlepiej aplikować je palcem.. jest to jednak norma w przypadku tego typu cieni, a wszystko zależy od efektu jaki chcemy uzyskać.

Link do sklepu: Look Top



NABLA - DREAMY EYESHADOW PALETTE
Nabla to moja druga ukochana paleta z tym, że nieco bardziej szalona w porównaniu do Lorac. Z tego też względu sięgam po nią o wiele rzadziej. Jednak jakość tej palety jest niesamowita. Cienie są tu nawet bardziej napigmentowanie niż w przypadku Lorac. Nie jest to jakaś mega drastyczna różnica ale jednak. W przypadku Nabli wystarczy musnąć cień pędzlem i już jest z czym pracować. Pomimo tego, że paleta bardzo mi się podobała to nie byłam przekonana czy taki cień jak Seniorita kiedykolwiek będzie w użyciu.. był! i to nie raz! Żeby nie było tak kolorowo paleta ma wadę o nazwie Delirium.. fatalna jakość cienia. Zupełnie nie chwyta pędzla, a jeśli już to prędzej wyląduje na policzku niż na powiece. Z resztą ja w fioletach nie czuję się za dobrze więc nie jest to jakaś bolesna strata. Za to cała reszta? Absolutnie genialna i wyjątkowa!

Link do sklepu: e-zebra



COULEUR CARAMEL - MASCARA BIO
W zasadzie trudno tu mówić o jednym tuszu do rzęs, bo na wyróżnienie tak naprawdę zasługują wszystkie tusze marki Couleur Caramel. Wersji Bio w pięknym biało-drewnianym opakowaniu używam od początku grudnia i przyznaję rację innym dziewczynom.. jest świetna! Jednym z hitów 2019 rok będzie również wersji Revolution, o której również złego słowa powiedzieć nie mogę. Z naturalnymi maskarami często jest ten problem, że się rozmazują, słabo podkreślają rzęsy.. ale nie Couleur Caramel. Na chwilę obecną nie planuję zdradzać ich z innymi. Co więcej maskara Bio będzie do zdobycia w rozdaniu na blogu, bo tak właśnie zagłosowała większość, a jeśli robić rozdania to tylko z największymi perełkami!

Link do sklepu: Ekozuzu


CLAVIER - KĘPKI RZĘS
Tego się nie spodziewałam w 2019. Kiedyś miałam kilka spotkań z kępkami, paskami czy połówkami rzęs ale były to jednorazowa przygody. Szału nie było. Zazwyczaj takie sztuczny twór czułam i w jakimś stopniu zawsze mi trochę przeszkadzał. Gorzej gdy wyglądało do zbyt nachalnie i sztucznie. Jednak kępki Clavier pokochałam przy pierwszym spotkaniu. Są cudownie delikatne.. ale również paseczek jest tak skonstruowany, że zupełnie się nie odcina przy powiece. Mogę spokojnie pominąć wykonanie kreski, która ma za zadanie kamuflować widoczność sztucznych rzęs. Nawet siedzące obok mnie osoby nie dostrzegają, że je mam. Prędzej pada pochwała ogólnego makijażu 😁 Genialne są.. a na ten rok mam już solidny zapas ❤

Link do producenta: Clavier



KOBO - EYEBROW SHAPING GEL 
Żele do brwi to zdecydowanie moja ulubiona forma podkreślania brwi. Nie lubię bawić się w nic innego. Lekkie podkreślenie zazwyczaj w pełni mnie zadowala i mam w nosie to, że nie wpisuje się w aktualne trendy. Jego dodatkowym plusem jest to, że pięknie ściąga ewentualny puder, który zebrał się na brwiach podczas makijażu. Żelem niezwykle łatwo się pracuje. Nigdy nie miałam wrażenia, że przesadziłam, a w chwili gdy się spieszę dobrze jest mieć tę pewność, że nie muszę się zbytnio starać. 
Link do produktu: Kobo - Eyebrow Shaping Gel

W tym roku stawiam jednak na przekraczania swoich granic. Już dawno na moich powiekach nie gościł eyeliner.. a przecież dwa czekają gotowe do użycia. Podobnie z pomadą do brwi i rozświetlaczem... tak. Jak widać można nie czuć mięty do rozświetlaczy 😂 co nie oznacza, że jestem fanką totalnego matu 😉 Jestem ciekawa czym mnie 2020 rok zaskoczy w kwestii makijażu.


stycznia 06, 2019

ULUBIEŃCY ROKU 2018: MAKIJAŻ

ULUBIEŃCY ROKU 2018: MAKIJAŻ

W momencie kiedy ograniczyłam swój zbiór kosmetyków do makijażu do tego co jest mi niezbędne o wiele chętnie wykonuję makijaż, łatwiej jest mi wszystko utrzymać w czystości i przede wszystkim widzę, że zużywam. Dzięki temu wybór ulubieńców wśród produktów do makijażu był niezwykle prosty.


CHARLOTTE TILBURY - AIRBRUSH FLAWLESS FINISH W ODCIENIU MEDIUM 
Puder, który niesamowicie wygładza powierzchnię skóry.. niemal z automatu robi na mojej skórze magię! Uwielbiam go na tyle, iż wiem, że kupię kolejne.. i kolejne opakowanie. Nie jest to puder który ma utrwalać makijaż, a jedynie go wykańczać. To dość mocna różnica i niektórzy krytykują go za to , że słabo utrwala.. nie takie jest jego zadania. Puder na skórze pozostawia lekko świetlistą powłokę, dzięki czemu skóra wygląda jak po filtrach w photoshopie! Niweluje widoczność porów i zmarszczek, nie wchodzi w pory, nie waży się, dobrze pracuje ze wszystkimi podkładami i pudrami. Jedyną wadą jest cena.. a ponieważ u siebie mam już całkiem spore denko to podejrzewam, że przy systematycznym użytkowaniu okaże się jeszcze bardziej niewydajny.. a ja przecież do takich produktów mam bardzo lekką rękę.. ale i tak kupię kolejne opakowania!

Dostępność: W Polsce dostępny m.in. w Hause Of Beauty, ale mój został kupiony stacjonarnie w Selfridges w Londynie


PHYSICIANS FORMULA - BUTTER BRONZER MURUMURU
Bronzer, który mi się od dawna marzył, a odziedziczyłam go niemal w nienaruszonym stanie po Monice z bloga Mama z różową torebką. To pierwszy bronzer, który uwielbiam! Korzystam z niego z ogromną przyjemnością. Ma bardzo uniwersalny ciepły kolor, który nie wpada w pomarańczę. Bez problemu mogę efekt stopniować, bez ryzyka zrobienia sobie plam. Efekt jaki daje nie jest w pełni matowy.. niby widzę jakąś satynowość na skórze ale to tylko dodaje uroku. Całości towarzyszy cudowny zapach masła murumuru.

Produkty Physicians Formula od niedawna dostępne są w drogeriach Hebe w rozsądnych cenach


ZOEVA - BAMBOO 121 / KABUKI
Nie spodziewałam się, że w rzeczywistości okaże się taki śliczny! Kiedy pokazałam go na instastory dostałam lawinę pytań! Jest niesamowicie milutki i puchaty. Kupiłam go specjalnie do podkładów mineralnych.. do których wciąż dojrzewam 😅 Jednak jako pędzel do pudru oraz ewentualnie do torebki spisuje się fenomenalnie. Żałuję, że nie jest w wersji chowanej z zatyczką.. ale z drugiej strony mogłoby to wpłynąć na gęstość włosia, a to byłaby zbrodnia. Nie szanuję go za specjalnie, bo zdarza się, że brutalnie targam w torebce, a on wciąż wygląda ładnie i nic złego nie dzieje się z włosiem. Dzięki niemu zapragnęłam poznać bliżej pędzle Zoeva.. ale to nic pilnego.

Mój pędzel pochodzi ze sklepu Mintishop ale jak wiadomo licencję na sprzedaż marki Zoeva wykupiła Sephora, niestety wybór jest tak ograniczony, że osobiście uważam to za błąd.


LILY LOLO - NATURAL LIPSTICK (w odcieniu Nude Allure)
Niesamowicie neutralna pomadka wpisująca się na każdą okazję. Przy obecnym asortymencie palet cieni trudno mi powstrzymać się od tego aby zrobić delikatny makijaż oka.. chociaż często miewam takie pierwotne założenia. Przy mocniejszym oku drży mi ręka aby na usta nałożyć wyrazisty kolor, a Nude Allure zwyczajnie zawsze pasuje perfekcyjnie! Uwielbiam ją za to, że nie podkreśla suchych skórek do których mam spora tendencję, że daje ładny blask ustom i kolor, że bardzo subtelnie schodzi.. i okazała się niesamowicie udanym prezentem urodzinowym od Mariki z bloga Le Bleuet.

Dostępność: Kosmetyki do makijażu Lily Lolo dostępne są w sklepie Costasy


COULEUR CARAMEL - MASKARA BACKSTAGE
Kupiona drugi raz z rzędu mascara Beckstage musi oznaczać miłość.Uwielbiam za silikonową szczoteczkę, która chwyta włoski tuż u nasady, za to, że jedno pociągnięcie wystarczy aby uzyskać fajny efekt, że się nie kruszy, łatwo i szybko zmywa oraz za przyjazny oku skład. Przy moich płaskich rzęsach konieczne jest użycie zalotki aby w ogóle było je widać, a niektóre maskary ten efekt całkowicie niszczyły prostując rzęsy.. backstage tego nie robi, trzyma skręt! Nie jest to maskara wodoodporna więc woda i śnieg mogą na oku wprowadzić nieco zamieszania ale biorę to na klatę. Niedawno maskara doczekała się nowej wersji ale nie widzę specjalnej różnicy.. za to do wyboru mamy obecnie wersję czarną, subtelnie bordową i brązową.

Dostępność: Maskary Couleur Caramel kupiłam w sklepie Ekozuzu



NABLA - DREAMY EYESHADOW PALETTE
Pierwszą na rynku paletę od Nabli zafundował mi mąż w zeszłym roku. Genialna jakość! Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem, a z palety korzystam przy każdym makijażu oczu. Wystarczy lekko musnąć cień pędzlem aby nabrać pigment. Dla jednych może być to wadą.. dla drugich zaletą. Ja cenię sobie tak mocno napigmentowane cienie, to właśnie to dla mnie powinno świadczyć o cenie cieni. Paleta która kosztuje ponad 100zł i jej "zaletą" jest to, że trudno zrobić sobie nią krzywdę.. to do mnie nie przemawia. Sama kolorystyka palety jest ładna, cienie fajnie się ze sobą łączą, przyjemnie blendują. Jednak do pełni szczęścia czekam, aż Nabla wypuści mega nudną brązowo beżową paletę.. taką totalnie podstawową i strasznie nuuuudną. Jeśli nie.. to być może posunę się do zakupu pojedynczych cieni.. o ile kiedykolwiek rozprawię się z moim nudnym ulubieńcem czyli..



LORAC - LORAC PRO 3
O kolorystykach różnych paletach można powiedzieć wiele ale często brakuje w nich jakiś podstawowych i bazowych kolorów.. oprócz tej. Długo szukałam palety cieni, która spełniłaby moje oczekiwania pod takim podstawowym względem. W Lorac Pro 3 znalazłam wszystko czego potrzebuję od matowych beżowych kolorów po brązy oraz fajnie komponujące się błyszczące złota w nieco chłodnym i ciepłym wydaniu. Pod względem kolorystycznym to mój bazowy ideał.. ale czy jest warta swojej ceny? Nie. Paleta nie jest pozbawiona wad, chociaż jeszcze rok temu nawet nie śniło mi się, że mogłabym o niej tak pomyśleć.. mimo wszystko wciąż zasługuje na miano ulubieńca, bo korzystam z niej z wielką przyjemnością. Jednak gdyby była w cenie palety Nabla to być może rozważyłabym jej ponowny zakup.. na chwilę obecną liczę, że Nabla w przyszłości wysłucha moje modły.. chyba, że będę już na tyle stara, że przestanę zawracać sobie głowę jakimkolwiek makijażem.

Dostępność: Moja paleta pochodzi ze sklepu: Looktop



M-BRUSH - PĘDZLE DO MAKIJAŻU OCZU
Moje stare pędzle zaczęłam stopniowo wymieniać ale zakup nowych był poprzedzony badaniem rynku. Nie zależało mi na tm aby zwyczajnie wyrzucić pędzle i kupić coś nowego. Chciałam aby tym razem w parze szła jakość. Zdecydowałam się na MBrush i chociaż minął już rok to wciąż nie żałuję tej decyzji. Pędzlami cudownie mi się pracuje, chociaż niektóre z nich wymagają pewnego przyzwyczajenia. Nie każdy jest tak cudownie mięciutki i delikatny jak 05 ale gdy chcę osiągnąć jakąś precyzję to pędzel musi być nieco sztywniejszy. Dzięki pędzlom MBrush mój makijaż wszedł na wyższy poziom ale trochę rozczarowuje mnie to, że nie pojawiają się nowe modele, ani promocje. W końcu pędzle do tanich nie należą, a wybór stanął w miejscu. 

Dostępność: Pędzle MBrush dostępne są w sklepie Mintishop


GOLDEN ROSE - LONGSTAY BROW STYLING GEL
Prezent od Gosi Krytyk Kosmetyczny, który stał się u mnie hitem. Nie jest pozbawiony wad ale używam go namiętnie odkąd pierwszy raz się poznaliśmy. Jest to lekki żel z dodatkiem pigmentu, który nie jest nachalny ani mocny. Żel występuje jednak tylko w jednym odcieniu więc jasnym blondynkom raczej nie będzie odpowiadać. Podkreślenie nie jest mocne ale zauważalne. Trzeba mieć z nim trochę wprawy, bo potrafi miejscami zostawić nieco więcej produktu.. a to już widać. W jego przypadku najchętniej pomagam sobie szczoteczkami.. szczególnie gdy przed chwilą bawiłam się w misterne łączenie kolorów na powiekach i nie mam już czasu na żadne poprawki. Na tę chwilę wiem na pewno, że tego typu produkty są mi przeznaczone. Żadne kredki, pomady, ani tym bardziej malowanie od podstaw brwi nie jest i nigdy nie będzie w mojej rutynie makijażowej mile widziane. Czy wrócę do tego produktu? Jest na to spora szansa.. z drugiej strony mam chęć sprawdzić coś innego.. ale nie wiem co. Nie mam jeszcze sprecyzowanych wymagań ani nie przeglądałam rynku.. będę się martwić gdy Longstay Brow Styling Gel mi się skończy.

Dostępność: W sklepach internetowych oraz na wyspach Golden Rose i w sklepie producenta


MANICURE HYBRYDOWY
Kolejny rok z hybrydami i wciąż nie mam ich dość. Zdarzają mi się dłuższe przerwy ale trudno mnie namówić abym skusiła się na zwykły manicure.. już prędzej zarwę nockę i zrobię hybrydę. Do niedawna moją perełką wśród marek była firma NeoNail ale moje całkiem niedawne spotkanie z lakierami Vasco może jej znacząco zagrozić. Obiecywałam sobie, że nie przekroczę magicznej liczby 10 kolorów lakierów hybrydowych ale jedynie jestem z siebie dumna, że Ta porażka dopadła mnie niemal po dwóch latach!

Jeśli Ci umknęły poprzedni ulubieńcy to zapraszam:

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger