Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sól do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sól do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

czerwca 23, 2018

MANUFAKTURA DOBRYCH KOSMETYKÓW - SÓL DO STÓP Z KWASAMI AHA, MAGNEZEM I NAGIETKIEM, CZYLI PORA ODSŁONIĆ STOPY!

MANUFAKTURA DOBRYCH KOSMETYKÓW - SÓL DO STÓP Z KWASAMI AHA, MAGNEZEM I NAGIETKIEM, CZYLI PORA ODSŁONIĆ STOPY!

Uwielbiam nasze Polskie marki i manufaktury. Kibicuję każdemu pojedynczemu produktowi i każdy chciałabym sprawdzić na sobie. Nie wiem do końca czy przez to jestem mniej obiektywna w stosunku do oceny.. chyba nie, przynajmniej tak mi się wydaje. W końcu nawet mi zdarza się zjechać produkt z dobrym i fajnym składem, bo w końcu nie wszystko mojej skórze czy włosom będzie odpowiadać. Dziś pierwszy post z czterech z produktem Manufaktury Dobrych Kosmetyków. Czy rzeczywiście są takie dobre?


Od producenta:
To nawilżająca i zmiękczająca skórę oraz rozluźniająca mięśnie i likwidując obrzęki stóp mieszanka nieoczyszczonej soli kamiennej z dodatkiem kwasów AHA, ekstraktu z bagietka, magnezu oraz oliwy z oliwek i masła shea.  Dzięki zawartości magnezu kąpiel z dodatkiem tej soli doskonale odpręża zmęczone stopy i likwiduje obrzęk. Zawarte w soli kwasy jabłkowy i cytrynowy zmiękcza, nawilża, wygładza i regeneruje uszkodzony naskórek. Posiadają również właściwości antybakteryjne. Ekstrakt z nagietka zwiększa regenerację naskórka, a oliwą z oliwek i masło shea wspaniałe nawilżają suchą i popękaną skórę.

Sposób użycia:
Do miski z ciepłą wodą wysypać 3-4 łyżki soli. Pumeksem lub tarka usunąć suchy i zrogowaciały naskórek, a następnie wymoczyć stopy ok 20 minut. Czynność tę powtórzyć 2-3 krotnie. Wysuszyć stopy i wetrzeć regeneracyjny krem do pękających pięt. Zabieg należy wykonywać wieczorem, przed snem, a następnie założyć bawełniane skarpetki. Pod wpływem ciepła, aktywne substancje zawarte w kremie łatwiej wnikną w skórę.


Lubię stylistykę opakowań Manufaktury Dobrych Kosmetyków. Etykiety są proste, estetycznie, a opakowania bezbarwne. Widać co kryje się w środku i już sam ten fakt potrafi zachęcić do zakupu. Nawet w przypadku tak prozaicznego produktu jak sól do moczenia stóp.. można się zatrzymać na chwilę i stwierdzić, że od dziś chcę w takiej soli moczyć stópki.. nawet jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłam.

Opakowanie zawiera 350g produktu o piaskowym zabarwieniu. Nie jest to typowa sól.. przynajmniej wcześniej z taką się nie spotkałam. Zaskoczyła mnie tym, że jest delikatnie wilgotna. Nie mam specjalnie doświadczenia z tego typu produktami ale z czymś takim spotkałam się po raz pierwszy. Zaskoczeniem był również zapach.. no w końcu coś co nie wali po nosie i nie jest miętowe czy mentolowy 😂

Zapach wyraźny ale bardzo subtelny i delikatny.. jak suszone płatki nagietka z nutą jeszcze czegoś słodkiego. Bardzo polubiłam ten aromat. Jest niezwykle odprężający. Łazienka szybko wypełnia się aromatem i długu jeszcze towarzyszy.


Gdy sól się rozpuszcza, na powierzchni wody widać bardzo delikatną tłustawą powłoczkę. To oczywiście olej kokosowy, oliwa z oliwek, masło shea i inne dobroczynne składniki zawarte w produkcie. Towarzyszą temu pływające płatki suszonego nagietka. Nie jest ich, aż tak dużo aby miały szansę zapchać odpływ.. są tu jedynie w postaci subtelnego umilacza.

Sól rzeczywiście przyjemnie zmiękcza skórę, przez co stópy znacznie łatwiej poddaję się dalszej obróbce. Jednak nie byłam w stanie oprzeć się aromatowi i działaniu soli.. dlatego kilka razy udało mi się skorzystać z dobrodziejstw wanny rodziców i tam zanurzyć się po szyję w nagietkowej wodzie. Sól stworzona jest do stóp ale jej działanie i odprężający zapach nie pozwoliły mi na wyłącznie takie użytkowanie. Efekty.. a raczej wrażenia są równie pozytywne. Skóra zmiękczona, odżywiona, a umysł.. gdzieś odpłynął..  może kiedyś wróci.

Skład (INCI): Rock Salt, Magnesium Sulfate Heptahydrate, Citric Acid, Malic Acid, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Olea Europaea (Extra Virgin) Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Calendula Officinalis Flower Extract , Calendula Officinalis Flower, Tocopheryl Acetate, Prunus Domestica Seed Oil, Amyris Balsamifera Oil.

  • Rock Salt, Sodium Chloride (chlorek sodu) - poleruje, ściera i redukuje nieprzyjemny zapach. Wpływa na konsystencję kosmetyków. Może wysuszać skórę i włosy lub działać drażniąco
  • Magnesium Sulfate Heptahydrate (siarczan magnezu, Epsomit) - bardzo dobrze działa na organizm wchłaniając się przez skórę, działa odtruwająco, oczyszczająco, wyciąga toksyny, obrzęki, zmęczenie, odmładza, relaksuje. Dzięki zawartości siarki działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie, przeciwłojotokowo, przeciwpotliwie, antygrzybicznie, pomaga na bóle mięśni, stawów, bóle głowy, opuchnięte stopy
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Malic Acid (kwas jabłkowy) - jeden z najpopularniejszych naturalnie występujących kwasów AHA. Widocznie rozjaśnia i wygładza cerę, hamuje nadmiar rogowacenia naskórka, wyraźnie zmiękcza i nawilża suchą skórę, przeciwdziała tworzeniu się zaskórników, koi i łagodzi zapalenie mieszków stosowych, regeneruje i rozjaśnia plamy pigmentacyjne
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy) - tworzy na powierzchni skóry silnie natłuszczającą, nabłyszczającą, zmiękczającą i odżywczą powłokę, która chroni skórę i włosy. Przynosi ulgę ściągniętej i wysuszonej skórze. Nadaje połysk i zmiękcza włosy. Ma również właściwości przeciwpróchnicze i wybielające zęby. Silnie komedogenny, nie zalecany do skóry tłustej, trądzikowej, skłonnej do wyprysków i stanów zapalnych. (Komedogenność: skala 5 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Olea Europaea Oil (oliwa z oliwek) - posiada działanie odżywcze, nawilżające oraz regenerujące skórę. Opóźnia objawy starzenia oraz wygładza skórę. Witaminy w niej zawarte przenikają w głąb skóry. Witamina F zawarta w oliwie chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci. Wzmacnia naturalną odporność skóry. Łagodzi objawy trądziku, wspomaga leczenie ran, atopowego zapalenia skóry, łagodzi objawy łuszczycy i łupieżu. Zapobiega niedrożności mieszków włosowych
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea) - zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego) - posiada właściwości gojące, łagodzące i antyseptyczne. Wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzi oparzenia, odmrożenia, wypryski, liszaj, stłuczenia, obrzęki po ukąszeniu owadów, przyśpiesza proces gojenia ran. Działa ściągająco, oczyszcza skórę, chroni przed podrażnieniami, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka, pielęgnuje skórę szorstką, popękaną i zniszczoną. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać trądzik, powodować wypryski i zaskórniki. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Calendula Officinalis Flower (płatki nagietka lekarskiego) - napary z kwiatu nagietka stosuje się pomocniczo w stanach zapalnych skory i błon śluzowych oraz wspomagająco w leczeniu niewielkich ran. 
  • Tocopheryl Acetate (octan tokoferylu, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Opóźnia poroces utleniania substancji. Na skórę działa przeciwzmarszczkowo, silnie antyoksydacyjnie, odżywczo, wzmacniająco i ochronnie.Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Prunus Domestica Seed Oil (olej z pestek śliwki) - wyjątkowo łatwo wnika w naskórek, nie pozostawia tłustej warstwy. Wykazuje działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Regeneruje zniszczoną skórę i paznokcie. Bogaty w kwasy nienasycone (oleinowy i linolowy) oraz witaminę E. Reguluje proces gruczołów łojowych i regeneruje zmęczoną skórę
  • Amyris Balsamifera Bark Oil (olejek eteryczny amyris) - amyris to drzewo z rodziny cytrusowców. Olejek stosowany jest do przygotowywania balsamów. Ma działanie rozluźniające i udrażniające mięśnie i naczynia krwionośne. Zapachopodobny do zapachu olejku z drzewa sandałowego. Ma właściwości odprężające i poprawiające koncentracje

Stopy przy regularnym używaniu (raz w tygodniu) stały się mniej wymagające. Zazwyczaj męczę się z suchą skórą stóp ale w zamian nie mam najmniejszego problemu z ich poceniem. Nawet przy wysokich temperaturach moje stopy są suche. Na ogół bez większego problemu wystarczy tarka ale zdecydowanie odczuwam korzystny wpływ po użytkowaniu soli. To akurat bardzo mi odpowiada. Dzięki soli mam mniejszy kontakt ze stopami, które są koszmarnie wrażliwe na dotyk.. ehh te łaskotki, a po drugie sezon sandałkowy już się rozpoczął więc lepiej być nie mogło !

Jak tak Twoje stópki?
Sandałki czy wciąż skarpetki?
U mnie dzisiaj wyjątkowo skarpetki.. ziiimnoo jest 🙀

lutego 22, 2018

MOJE PIERWSZE DIY: SÓL DO KĄPIELI, PEELING KAWOWY ORAZ ŚWIECE ZAPACHOWE. JAK KROK PO KROKU WYKONAĆ ŚWIECĘ ZAPACHOWĄ?

MOJE PIERWSZE DIY: SÓL DO KĄPIELI, PEELING KAWOWY ORAZ ŚWIECE ZAPACHOWE. JAK KROK PO KROKU WYKONAĆ ŚWIECĘ ZAPACHOWĄ?

Tego postu miało nie być.. wyszedł wyłącznie na prośbę i pytania co, jak, dlaczego, gdzie i.. zrób mi! Czy raczej: "Ty, kosmetyczny fronesis jeden! Też chcę świeczkę!!!" 😂 O świeczkach na sam koniec.. nawet nie waż się przewijać! Swoją przygodę jednego dnia zaczęłam od: soli do kąpieli, peelingu kawowego do ciała oraz świeczek i to było zdecydowanie za dużo na raz. W kuchni burdel jakich mało, bo przecież robiłam kilka rzeczy jednocześnie. Nie był to specjalnie dobry pomysł ale na szczęście nie zraziłam się.. wciąż działam ale pojedynczo. 

DIY - SÓL DO KĄPIELI



Sole do kąpieli to jeden z najprostszych produktów jakie można wykonać w zaciszu domu.Wcale nie muszą być przekombinowane, a często efektowności nadać im mogą proste składniki. Bazą mojej soli była sól Epsom. Wybrałam ją z uwagi na właściwości. Pozytywnie wpływa na skórę podrażnioną oraz ma dobroczynne właściwości przy bólach mięśni i stawów. Epsom to związek siarki i magnezu więc im dłużej moczymy cztery litery tym lepiej dla naszego organizmu.



Dla zróżnicowania dodałam również sól himalajską, która bogata jest minerały. Aby podczas moczenia się nie nudzić można obserwować przeróżne płatki suszonych kwiatów. Układać z nich wzorki.. lub wyławiać z wody jeden po drugim 😂 Dla mniej rozgarniętych całkiem spore płatki róż podesłane przez Aneczkę z bloga Aneczka Blog z własnej uprawy. Dla bardziej zatwardziałych wyławiaczy: płatki nagietka i bławatka. Za to płatki krokosza oraz kwiat granatu.. nie do wyłowienia 😈😂 Wszystko po to aby poczuć się jak królowa, skąpana w płatkach kwiatów. 

DIY - KAWOWY PEELING DO CIAŁA


Kawowy peeling do ciała to już bardziej złożona koncepcja, która od początku nie była do końca sprecyzowana. Bazą miała być kawa ale chciałam aby było to coś więcej. Kawę Robusta spotykam w większości gotowych peelingów kawowych i jest bardzo łatwo dostępna w sklepach. Jako bazę wspomagającą złuszczanie naskórka stanowi cukier trzcinowy (również dostępny w sklepach stacjonarnych) oraz nasiona malin, które otrzymałam od Aneczki z bloga Aneczka Blog. Można je dostać w sklepie Zrób Sobie Krem. Bazę łącząca stanowił olej ze słodkich migdałów, olek kokosowy oraz olej arganowy. Nie jestem do końca fanką oleju kokosowego dlatego dodałam dwa inne oleje. Ponadto olej migdałowy oraz arganowy mają mnóstwo fantastycznych właściwości. Ekstrakt z kawy to mój osobisty wymysł. Wpływa na tkankę tłuszczową oraz krążenie, działa również wyszczuplająco.. po prostu idealny surowiec do peelingów! Aby dodatkowo wzbogacić całość dodałam witaminę E oraz rozpuściłam w kąpieli wodnej masło kakaowe.. z tym ostatnim nie miałam co zrobić 😂



Jak sprawdził się peeling kawowy? Osobiście jeszcze się nie przekonałam, bo wciąż na mnie czeka.

DIY - ŚWIECE ZAPACHOWE Z WOSKU SOJOWEGO



Do wyrobów świec zainspirowała mnie Anna z bloga Co kręci Anulę. Byłam absolutnie pod wielkim wrażenie świecy jaką mi podarowała. Paliłam ją w okresie świąt i sprawiała mi tysiąc razy więcej radości niż wszystkie Yankee, Kringle i inne gotowce. Po prostu skradła serce. Śladem Anny spróbowałam własnych sił, choć miałam sporo wątpliwości ale udało się. Udało się na tyle, że już sama nie wiem czy więcej przyjemności sprawia mi wyrób świec i dzielenie się nim czy samo palenie. Jak zrobić najprostszą wersję? I czego potrzebujemy?


Wosk sojowy C3
Dlaczego ten, a nie inny? Nie wiem 😂 Szłam śladami Anuli. Wiem jednak, że jest to wosk przyjazny środowisku i biodegradalny. Nie sprawia problemów przy wyrobie świec i bardzo dobrze oddaje zapachy kompozycji oraz ma dość niską temperaturę topnienia 51-54 stopnie. Za 1 kg wosku płacę 24 zł (plus koszty wysyłki). Z jednego kilograma wychodzi mi około 6 świeczek.. ale są to dość spore świeczki.


Knoty drewniane oraz stopki do knotów
Wybór knotów jest dowolny ale od pierwszej świeczki postawiłam na drewniane. Głównie dlatego, że są oryginalne i ciekawie wyglądają. Podczas wyrobu świec okazało się, że są banalnie łatwe w użyciu: stoją same i nie potrzebują wsparcia, a przy ich paleniu wydobywa się odgłos palonego drewna co jest niezwykle przyjemne! 
Zanim jednak kupiłam pojemniki na świece zamówiłam knoty. Wybrałam szerokość 12mm na wysokość 152 mm. Ten rozmiar knota zalecany jest do świec o średnicy 5-7 cm. Natomiast knoty o średnicy 22 mm przeznaczone są do świec większych: 7,5 cm średnicy.


Odpowiednie pojemniczki na świece
W zasadzie nie ma większego znaczenia w czym będą nasze świece. Mogą to być szklanki których chcemy się już pozbyć, słoiki.. ale możemy również kupić coś extra. Pojemniczki, które widzisz na zdjęciu pochodzą ze sklepu Pepko. Mają średnicę 7cm i są w różnych wariantach. To absolutnie idealne pojemniczki na świece! Ich koszt to niecałe 5 zł za sztukę.


Zapach
To chyba największy dylemat z jakim się spotkałam.. wybór zapachu. Możesz kupić czyste zapachy np: cytrynę, pomarańczę, różę, miętę.. i dowolnie mieszać. Dla mnie bardzo dobrą opcją okazały się również gotowe mieszanki zapachów. Najbardziej popularna u mnie mieszanka to połączenie zapachu Kawy z Caffe Latte. Sama kawa jest dość surowa ale stanowi zazwyczaj bazę moich świec, aby jednak dodać jej trochę więcej słodyczy dodaję gotową mieszankę Caffe Latte. Spodobał mi się również gotowy zapach żurawiny z mandarynką oraz mieszanka soczystej pomarańczy ze Spicy Orange. Za to niewypałem okazał się zapach Cytrus z bazylią.. troszkę trąci cytrusowym Domestosem.


Wosk rozpuszczam w kąpieli wodnej. W tym celu przesypuję płatki wosku do słoika i wstawiam do garna z wodą. Ważne aby pilnować wody. Nie powinna się gotować, bo wosk może się odbarwić. Wystarczy, że co jakiś czas przemieszasz wosk (ja robię to przy użyciu patyka do szaszłyków) i gdy woda zaczyna osiągać wyższą temperaturę wyłączam palnik. Zanim wosk się rozpuści przygotowuję naczynie i knot.




Knoty które kupuję są na świecie od 5 do 7 cm średnicy. Naczynie ma 7cm ale obawiałam się, że pojedynczy knot nie poradzi sobie z ładnym wypalaniem wosku. Ponieważ sam knot i tak jest o połowę za długi przecinam go mniej więcej w połowie i osadzam w stopce. Nierówny brzeg docinam na równo.


Rozpuszczony wosk przelewam do pojemniczka... nie wstawiam knota. Drewniane knoty mają tę zaletę, że mogę je wstawić później. Po zalaniu naczynka woskiem, dodaję wybraną mieszankę zapachową. W tym przypadku jest to połączenie zapachu Kawy z Caffe Late. Początkowo dawałam około 50 kropel kawy oraz 20 caffe late.. obecnie jest to 100 kropel zapachu kawy i 20 cafe late. Jest to wyłącznie kwestią jak intensywny zapach podczas palenia chcesz uzyskać oraz samą intensywnością danego zapachu.


Po dodaniu zapachu mieszam.. mieszam.. mieszam. To dość istotne aby zapach dobrze rozprowadził się po całym wosku i nie osiadł na dnie.


Następnie wkładam ostrożnie knot ze stopką. Tu przyda się precyzja aby knot był na środku i przede wszystkim aby się nie przewrócił. Poza pilnowanie aby wosk nie został przegrzany to drugi punkt w którym należy zachować ostrożność.


Po wszystkim świece należy pozostawić na minimum 12 godzin w spokoju. Możesz patrzeć, podziwiać, wąchać.. palić nie można! Wosk w tym czasie musi się w pełni skrystalizować.


Świece z drewnianym knotem mają jedną niewielką wadę. Należy pozostawić około 3mm knota od płaszczyzny wosku. To dość trudne do trafienia. Dlatego za pierwszym razem dolewałam etapami kolejne warstwy wosku. Podczas wykonywania świecy, którą widzisz na zdjęciu również knot wystaje nieco więcej niż zalecane 3mm. problem będzie polegać na pierwszym rozpaleniu takiej świecy. Trzeba poświęcić jej chwilę aby knot załapał płomień.. ale to kwestia wyłącznie pierwszego rozpalenia.


Jednak to jak świeca później się pali i mruczy wydając dźwięki.. jest to warte zachodu.


Co gdzie kupuje:
Wosk C3 - Kraina świec
Knoty drewniane 12 mm do świec o średnicy 5-7 cm: Kraina świec
Knoty drewniane 22 mm do świec o średnicy 7,5 cm: Kraina świec
Stopka do knotów drewnianych: Kraina świec
Zapachy do świec: Kraina świecMagia Zapachów
Pojemniki na świece: Pepko

Potwierdzam, że talent do tego nie jest potrzebny. Wystarczą wyłącznie chęci. Kto się skusi na własne DIY?


lutego 05, 2018

FRESH & NATURAL - ODŚWIEŻAJĄCA SÓL DO KĄPIELI STÓP Z ROZMARYNEM I MIĘTĄ

FRESH & NATURAL - ODŚWIEŻAJĄCA SÓL DO KĄPIELI STÓP Z ROZMARYNEM I MIĘTĄ

To pierwszy tego typu produkt w mojej łazience. Jakoś nigdy nie widziałam sensu, ani konieczności posiadania takiego produktu. W końcu samo moczenie stóp podczas kąpieli zrobi dokładnie to samo, prawda? Więc co się zmieniło?  Hmm.. nie wiem.. może chęć poznania tego typu produktów, a może fakt, że już niemal od 2 lat jestem posiadaczką prysznica i doskwiera mi brak możliwości wymoczenia się? W tym moczenia stópek..


Od producenta:
Fresh & natural to manufaktura zrodzona z pasji, z troski o ludzkie piękno oraz z głębokiego zrozumienia naturalnych możliwość tkwiących w zasobach przyrody. Nasze kosmetyki zawierają naturalne oleje roślinne posiadające niezwykłe właściwości pielęgnacyjne i ochronne. Używamy świeżych i specjalnie wyselekcjonowanych składników, tak aby korzyści oraz przyjemność płynące ze stosowania naszych produktów były jak najwyższe.

Odświeżająca sól do kąpieli stóp, przynosi ukojenie zmęczonym i opuchniętym stopem. Połączenie rozmarynu i mięty stanowi mieszankę, która nie tylko odświeży i pobudzi, ale także poprawi krążenie w obolałych stopach. Mięta wykazuje również działanie bakteriobójcze.

Sposób użycia: rozpuścić 3-4 łyżki soli w ciepłej wodzie


To typ soli bardzo gruboziarnistej.. nawet gdybyś chciała użyć jej w innej formie niż wrzucenie do wody.. to zapomnij 😂 Jasno zielony kolor soli jest miły dla oczu. Jednak cześć soli w wodzie szybko wypłukuje kolor ale nie ze wszystkich kryształków. Za to zaskoczeniem był dla mnie wszędobylski proszek.. bo niby co to jest? Ani nie barwi wody.. ani się nie rozpuszcza tylko pływa bez ładu i składu.. paprochy jakieś?  Coś tu nie pykło? Sprawdzam skład.. a to spirulina!  W maseczkach które mają bezpośredni kontakt ze skóra rozumiem.. ale w soli do stóp? Czy mi się wydaje czy działanie tu jest znikome? A może czegoś nie wiem? Czy to uwalnia jakieś dobroczynne działanie w wodzie?  Bo póki co jedyne co zauważyłam, że pięknie barwi brodzik na zielono 😂 a tu już mi zachwyt mija.

Sól pachnie bardzo intensywnie rozmarynem i miętą. Na początku ten zapach trochę mnie rozczarował.. ale z czasem go polubiłam. W końcu produktu zaczęłam używać co drugi lub co trzeci dzień i sięgałam po niego z przyjemnością. Ostatecznie zapach okazał się bardzo odświeżający i relaksujący, a same stopy zyskały. Przy systematycznym moczeniu faktycznie stały się bardziej miękkie i mniej wysiłku wymagały przy pielęgnacji. Ponadto sam fakt stosowania soli sprawił, że jeszcze chętniej zaczęłam o nie dbać


INCI (Skład): Maris Sal, Spurulina Maxima, Rosemarinum Officinalis Oil,  Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Limonene, Linalool.

Nigdy nie miałam żadnych problemów z poleceniem się stóp. Ich największym problemem jeśli już dotyczy suchości. Natomiast ich złuszczanie absolutnie nigdy nie było proste.. bo mam okrutne laskotki na stopach 😧 okrutnie.. okrutne.. Gdy mąż w nocy stopą dotknie mojej stopy to budzę się już najczęściej w pozycji siedzącej.. w locie.. lub już na podłodze. Los sobie okrutnie ze mnie zadrwił.. bo w efekcie mam problem z używaniem wszelkich tarek, pumeksow czy peelingów do stóp.. tak.. nawet gdy sama dotykam stóp to czyje laskotki. Ale przecież coś robić z nimi muszę! Wymaga to ode mnie psychicznego nastawienia.. ruchów bardzo sprytnym i przebiegłych, tak aby ani jednego ani drugiego dziada nie wystarczyć. Udaje sie.. Jasne!  Ale to jak czyhanie na jakąś dziką leśną zwierzyną.. chcesz dotknąć ale gdy wystraszył to koniec ! Taaaa... czuje się jakby moje stopy były odrębną częścią mojego ciała 😂 niby się dogadujemy o ile łapki trzymam z daleka 😂 A przecież tak o nie dbam.. kupuje śmieszne skarpetki aby były weselsze.. czasem zakładam dwie pary aby w zimie nie marzył.. po domu chodzę w papuciach aby nie miały kontaktu z twardą podlega czy szorstką wykładzina, a one tak mi się odpłacają. Why?

Sól w całkiem sporym stopniu rozwiązała mój problem. Zwykle moczenie stóp przed i podczas prysznica sprawia, że skóra jest delikatniejsza, bardziej miękka i nie muszę tak często sięgać po tarkę czy pumeks. Dzięki temu kontakt ręce-stopy jest skrócony do niezbędnego minimum. Ten czas w zupełności mi wystarczy aby ogarnąć  sprawę, na koniec jakiś kremiś i jest całkiem nieźle.. a może nawet lepiej niż było kiedyś


Nie wiem za to czy do tej konkretnej soli wrócę. Te paproszki pływające były dla mnie zbyt irytujące.. i brudziły brodzik. Chyba łatwiej byłoby mi pogodzić się z płatkami kwiatków, ziół czy czymś innym cieszącym oko. Dlatego nie wykluczam, że sięgnę po inne sole marki Fresh&Natural. Nie muszą być one przeznaczone stricte do stóp.. raczej nie czuję takiej potrzeby.

Kto lubi się moczyć w solach do kąpieli i co może mi polecić?
A może też moczysz stopy w takich specyfikach?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger