Lubię testować różne konsystencje produktów myjących. Tego typu produkt zazwyczaj jest dość łatwo zużyć nawet gdy okaże się bublem. Na chwilę obecną mam swoich dwóch wielkich ulubieńców do których wracam z wielką przyjemnością (żel z witaminą C od Avalon Organics oraz rumiankową esencje micelarną Polny Warkocz) co nie znaczy, że nie poszukuję dalej. W przypadku emulsji micelarnej historia jest krótka. Otrzymałam od Ani z bloga aneczkablog, a marki nigdy wcześniej nie spotkałam.. czasem jedynie na blogach coś się przewinęło. Zatem.. karta czysta.
Od producenta:
Skutecznie usuwa makijaż oraz inne zanieczyszczenia. Głęboko oczyszcza pory. Zawarty w preparacie olej Babassu nawilża skórę, ekstrakt z Orchidei wygładza drobne niedoskonałości. Nie wysusza skóry, nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka.
Sposób użycia: wycisnąć preparat na dłonie, wmasować delikatnie w skórę, wykonując masaż twarzy. Zmyć letnią wodą, następnie płynem micelarnym, aż do uzyskania czystego płatka kosmetycznego.
Opakowanie z miejsca przypadło mi do gustu. Poręczne, wygodne i ładne. Pompka to duże ułatwienie w codziennym użytkowaniu. Nie byłam jednak pewna co myśleć o haśle "emulsja micelarna". Miałam nadzieję, że mimo wszystko konsystencja będzie przypominać bardziej płyny micelarne niż mleczko do demakijażu.. ale niestety. Nie jestem fanką typowego użytkowania mleczek, czyli na wacik i trzemy ewentualnie wacikiem tylko ściągamy produkt. Jeśli już się jednak coś takiego trafi to używam zupełnie tak samo jak olejki do demakijażu czy balsamy. Producent w zasadzie nic nie pisze o wacikach. Emulsję nakładamy na dłonie, masujemy do rozpuszczenia makijażu i spłukujemy wodą.. to mi odpowiada.
Niestety.. pierwsze
użyciu i już nie zaskoczyło. O ile problemów na twarzy nie zauważyłam..
chociaż może dlatego, że przyćmiły doświadczenia z oczętami. Chwilę po kontakcie w emulsją oczy
zwyczajnie zaczęły mnie piec. W zasadzie nie ma tu informacji czy jest
to produkt, którym można zmywać makijaż oczu.. ale nie ma też informacji
aby unikać kontaktu z oczami. Zatem chyba logiczne jest założenie, że
makijaż oczu powinien produkt zmyć i być przy tym łagodny.. no więc nie
jest. Zwykły tusz.. chociaż nie! Nie zwykły tusz drogeryjny tylko
naturalny tusz.. nie jakiś super trwały.. ani żaden wodoodporny.. tusz,
który byłam w stanie rozpuścić samą wodą (nie micelarną wodą tylko wodą z kranu) czyli mój poprzednik z Lily
Lolo sprawiał problemy. Zanim zdążyłam tusz rozpuścić do głosu
duszy oczy.. ekspresowo zdobyłam ruchów uderzając głową w kran. Nawet lekkie zamroczenie nie było w stanie wybić mnie z niewyobrażalnej chęci przemycia gałek ocznych wodą i sprawdzenia czy moja tęczówki nie nabrały odmiennego koloru np
czerwieni.. fioletu, szarości 😅 oj.. nie.. to nie jest produkt do demakijażu oczu.. nie moich, a przecież za szczególnie wrażliwe nie uchodzą.

To było pierwsze i ostatnie spotkanie produktu z oczami.. nigdy więcej się nie przydarzyło. Niestety w pielęgnacji twarzy również szybko mnie rozczarował. Skóra po jego użyciu była rozdrażniona i odwodniona. Znam to dość dobrze z produktów które zawierają w składzie Cocamidopropyl Betaine.. tylko dlaczego dopiero po tych atrakcjach pokusiłam się o sprawdzenie co w składzie piszczy? A piszczało. Mój ulubieniec, którego kategorycznie unikam w pielęgnacji twarzy i skóry głowy jest.. i szyderczo się do mnie uśmiecha. Więcej styczności z twarzą produkt nie miał. Emulsja powędrowała pod prysznic gdzie służyła jako produkt do golenia i mycia nóg. Przy goleniu dawał bardzo fajny poślizg.. i tyle. Zużyty ekspresowo przy 3-4 kąpielach.
Skład (INCI): Aqua, Glicerin, Sodium Cocoamphoacetate, Cetyl Alcohol,
Cocamidopropyl Betaine, Ethyl Palmitate, Polysorbate 20, Cetearyl
Alcohol, Orbignya Oleifera Seed Oil, Orchis Maculata Flower Extract,
Allantoin, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum.
- Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
- Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
- Sodium Cocoamphoacetate (mieszanina soli sodowych glicynianów kwasów tłuszczowych oleju kokosowego) - to czysty, delikatny i łagodny, amforyczny detergent. Może być stosowany dla bardzo wrażliwej skóry, nie powodując podrażnień ani zaczerwienień, jednocześnie usuwa zanieczyszczenia
- Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy) - tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjną (film), który zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę oraz włosy. Ułatwia wprowadzenie do kosmetyku substancji konserwujących, barwiących, wybielających i biologicznie aktywnych. Produkty bez niego są bardziej tępe. Stosowany jest w ilości do 30%. (Komedogenność: skala 2 na 5)
- Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylbetaina) - Substancja myjąca, pianotwórcza stosowana w produktach do mycia twarzy, ciała, włosów. Łagodzi potencjalne działanie drażniące anionowych substancji myjących np. SLS. Składnik uznawany za bezpieczny w produktach przeznaczonych do spłukiwania. Może przesuszać skórę wrażliwą. W 2004 roku substancja otrzymała tytuł alergena roku. (Alergia: skala 1 na 5)
- Ethyl Palmitate - naturalnie występujący ester kwasów tłuszczowych. Obecny w różnych owocach: morelach, wiśniach, grejpfrutach. melonach, ananasach a także w pieczywie chrupkim, winach, otrębach. Wykazuje działanie lecznicze stanów zapalnych. Może powodować długotrwałe szkodliwe skutki dla organizmów wodnych
- Polysorbate 20 (polioksyetylenowane 20 moli tlenku etylenu estry tłuszczowe sorbitanu) - emulgator. Stabilizuje emulsję i zapobiega rozwarstwianiu faz, jest dobrym nośnikiem substancji nierozpuszczalnych w wodzie, pomaga je wprowadzić do roztworów wodnych. Ma także właściwości oczyszczające. Może być zanieczyszczony szkodliwym dioksanem. Nie należy stosować na uszkodzoną skórę (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
- Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
- Orbignya Oleifera Seed Oil (olej z orzechów babassu, olej babassu) - podobny w składzie do oleju kokosowego. Olej babassu bardzo szybko topi się na skórze i łatwo w nią wnika, nie pozostawiając uczucia tłustości. W produktach do pielęgnacji włosów wnika w strukturę włosa i wygładza go, ułatwia rozczesywanie i zabezpiecza przed rozdwajaniem końcówek. Zmiękcza skórę i zabezpiecza przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych
- Orchis Maculata Flower Extract (ekstrakt ze storczyka męskiego) - działa nawilżająco i zmiękczająco na włosy. Hamuje działanie wolnych rodników, przyczyniając się do dłuższego zachowanie młodości włosów. Dla skóry ekstrakt ma właściwości wygładzające, kojące i ochronne. Relaksuje skórę oraz wygładza zmarszczki
- Allantoin (alantoina) - substancja aktywna. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga proces regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran. Działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości skory. Zmniejsza drażniące działanie anionowych substancji powierzchniowo czynnych. Wygładza i zmiękcza skórę
- DMDM Hydantoin (1,3-dihydroksymetylo-5,5-dimethylohydrantoina) - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetwarzanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Może uwalniać formaldehyd. (Alergia: skala 4 na 5)
- Iodopropynyl Butylcarbamate (butylokarbaminian jodopropynylu) - konserwuje, przedłuża trwałość kosmetyków, zapobiega namnażaniu drobnoustrojów, bakterii, pleśni i grzybów. Substancja toksyczna. (Alergia: skala 4 na 5)
- Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (kopolimer kwasu akrylowego i alkilometakrylanu o długości łańcuch C12-22) - substancja zagęszczająca i żelująca, stosowana w kosmetykach ochronnych i wodoodpornych. Zapobiega odparowaniu wody, tworzy okluzję, mocno wygładzając i przylegając do powierzchni. Nabłyszcza i nadaje aksamitną powłokę. W dużych stężeniach może zatykać pory. Może uwalniać szkodliwy kwas metakrylowy. (Komedogenność: skala 2 na 5)
- Triethanolamine (trietanoloamina, TEA) - regulator pH, stosowany w kosmetykach do dostosowania pH produktu. Może powodować reakcje alergiczne, podrażniać oczy, przyczyniać się do wysuszenia skóry i włosów. Może być toksyczny jeśli jest wchłaniany przez ciało przez dłuższy okres czasu. Szczególnie niebezpieczny z substancjami nitryzującymi
- Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
Coś mi nieustannie świta, że Bishojo jest marką naturalną ale żadnej takiej informacji nie znalazłam. To prawdopodobnie wyłącznie moje złudzenie pokierowane estetyką opakowań i poniekąd opisem produktu. Skład oczywiście całkowicie temu przeczy. Nie brak tu substancji toksycznych, mogących uwalniać formaldehyd czy szkodliwy kwas metakrylowy. Z uwagi na to, że systematycznie staram się całkowicie wykluczyć z mojej pielęgnacji szkodliwe substancje i kroczyć drogą głównie naturalnej pielęgnacji.. marka jest dla mnie całkowicie skreślona. Jednak spotkałam się już z pozytywnymi opiniami na temat tego produktu.. w końcu każda z nas jest inna i ma inne potrzeby 😉
