grudnia 16, 2015

ŚWIĄTECZNA CZERWIEŃ

Jakieś trzy lata temu mogłam nosić na swoich paznokciach wszystkie kolory tęczy. Obecnie jestem nieco bardziej stonowana i ciągnie mnie w kierunku klasyki. Nie oznacza to jednak, że w mojej kolekcji lakierów nie znajdziecie zieleni czy błękitu. Niemniej, w tym roku znacznie ograniczyłam zakupy lakierowe (tylko jeden lakier!) na rzecz zużywania tych, które mi zalegają od kilku lat. Mimo wszystko nigdy nie może zabraknąć w moich zbiorach klasycznej czerwieni.


Czerwień 060 Bloody Mary To Go z firmy Catrice to ostatni czerwony lakier w mojej kolekcji. Szybko mi się nie skończy, bo przez przepadek zaopatrzyłam się w niego podwójnie.
 

Ogromnie zaskoczyło mnie to, że dwa identyczne lakiery mają kompletnie różną konsystencję (!) i różne pędzelki. Wynika to zapewne z tego, że trafiłam na dwie różne produkcje tych lakierów. Jednak, tak dużej różnicy w konsystencji się nie spodziewałam.


Pierwszy z lakierów wymaga położenia dwóch warstw, czyli jak większość zwykłych lakierów. Drugi natomiast co najmniej czterech. Jednak najczęściej przy pierwszej lub drugiej warstwie wszystko zmywam, gdyż ze względu na jego wodnistą konsystencję okrutnie ciężko się nim pracuje. Oczywiście pędzelek bynajmniej w tym nie pomaga.  


Ponadto, z tym odcieniem mam dodatkowy problem, otóż farbuje mi płytkę, gdy noszę go dłużej. Z pozostałymi lakierami Catrice nie mam tego problemu. Mimo wszelkich wad i trudności z efektu końcowego jestem jak najbardziej zadowolona.

Jakie są wasze ulubione kolory lakierów na zimę?  Macie podobne problemy z lakierami?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger