stycznia 23, 2016

KESSA, CZYLI KONIEC Z PEELINGAMI

Uwielbiam wszelkiego rodzaju gadżety pielęgnacyjne. Trafiony gadżet potrafi nie tylko zrewolucjonizować naszą pielęgnację, ale również przyczynić się do sporych oszczędności domowego budżetu. Jednym z takich cudów w mojej łazience jest rękawica Kessa.


Jak często stosujesz peeling? Dwa razy w tygodniu? Może częściej? Jak wiele opakowań zużywasz w ciągu roku? A teraz pomyśl, że nigdy więcej nie musisz używać/kupować peelingu do ciała. Tak właśnie działa rękawica Kessa. Jest to mój absolutny must have w pielęgnacji ciała i jeśli skusisz się na jej zakup to jestem pewna, że również stanie się Twoim ulubieńcem. Natomiast jeżeli jesteś szczęśliwą posiadaczką rękawicy, to doskonale wiesz o czym piszę.


Aktualnie wszelkie peelingi które posiadam, zostały kupione wyłącznie z uwagi na moją ciekawość do zapachu, konsystencji czy składników. Prawdę mówiąc mogłabym całkowicie zrezygnować z ich kupowania. Jedynym peelingiem, który mógłby pozostać w łazience to oczywiście peeling kawowy. Absolutnie żaden z peelingów, które używałam nie dawał mi takiego oczyszczenia i gładkości jak ta rękawica. Co ciekawe nie ma większego znaczenia czy używam jej z czarnym mydłem czy ze zwykłym płynem do kąpieli, w każdym z tych zestawień pobiła na głowę wszystkie peelingi jakie miałam dane używać.


Rękawica Kessa stosowana jest podczas wykonywania tradycyjnego rytuału Hammam w łaźniach tureckich i marokańskich. Oryginalnie rytuał podzielony jest na etapy. Pierwszy etap polega na otwarciu porów oraz zmiękczeniu skóry w saunie parowej. Skóra przygotowuje się do oczyszczenia i przyjęcia składników odżywczych. Podczas etapu drugiego wykorzystuje się rękawicę Kessa oraz czarne mydło Savon Noir. Czarne mydło poza nawilżeniem ma właściwości peelingu enzymatycznego. Rękawica mechanicznie usuwa zanieczyszczenia oraz złuszcza naskórek, pobudza krążenie i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Co bardzo istotne, nacisk rękawicy należy dostosować do potrzeb oraz wrażliwości naszej skóry. W trzecim etapie używana jest glinka Rhassoul. Natomiast etap ostatni, zamykający rytuał Hamman to namaszczenie. Wykonuje się wówczas masaż z wykorzystaniem olejku arganowego.


Rękawica świetnie sprawdza się zarówno w wannie jak i pod prysznicem. Dostępna jest w różnych rozmiarach i kolorach. Ja natomiast polecam taką, która będzie w miarę dobrze przylegać do naszej dłoni. Wówczas jest ona łatwiejsza w użyciu. Stosując rękawicę Kessa warto kierować się takimi samymi zasadami jak w przypadku szczotkowania ciała na sucho, czyli w kierunku od kończyn do serca. Razem z metodą szczotkowania ciała na sucho zupełnie pozbyłam się problemu wrastających włosków. Rękawicę Kessa posiadam już ponad rok i jej zakup uważam za jedną z lepszych inwestycji pielęgnacyjnych. Jej koszt to najczęściej wydatek w granicach 20-30 zł, a inwestycja na lata.

Posiadacie już swoją rękawicę Kessa?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger