Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 01, 2021

SZURU-BURU.. ZAMIAST ŻELU POD PRYSZNIC! CZYLI MYJĄCY MUS Z FUNKCJĄ PEELINGU O PIĘKNYM ZAPACHU PIWONII OD FIRMY LaQ

SZURU-BURU.. ZAMIAST ŻELU POD PRYSZNIC! CZYLI MYJĄCY MUS Z FUNKCJĄ PEELINGU O PIĘKNYM ZAPACHU PIWONII OD FIRMY LaQ

Sentyment do żelu LaQ w wersji zapachowej piwonii mam ogromny. W krótkim czasie do niego wróciłam i z pewnością zrobię to jeszcze nie raz. Zalet ma sporo: stosunkowo tani, wydajny, opakowanie z pompką, nie wysusza skory i przede wszystkim.. zapach! Kocham piwonie! Zarówno w wersji kwiatów jak i zapachu.Dlatego naturalną koleją rzeczy było to, że sięgnę po peeling z tej samej linii. 


 Od producenta:

Nawet diament wymaga oszlifowania. Właśnie dlatego stworzyliśmy dla Ciebie super słodki peeling w lekkim, świetnie pieniącym się musie. Cukier usunie martwy naskórek i sprawi, że Twoja skóra stanie się doskonale wygładzona. Delikatne substancje myjące skutecznie ją oczyszczą. Masło shea, gliceryna roślinna, nawilżające ekstrakty z lnu, płatków owsianych i mleka ryżowego nie pozwolą na jej przesuszenie. Dla wzmocnienia ujędrniającego i antycellulitowego działania dodaliśmy ekstrakty z zielonej kawy, cynamonu, imbiru i papryki. Efektem jest oczyszczona, gładka, pięknie pachnąca skóra, przygotowana do dalszego rozpieszczania.

Sposób użycia:

Szuru-buru, szuru-buru! Zamiast żelu pod prysznic. 

Przyznaję, że nie byłam w pełni świadoma konsystencji produktu. Peeling kupiłam z myślą o.. złuszczaniu, a tu zazwyczaj preferuję konkretne efekty. Nie czytałam opisu, a z niego jasno wynika, że jest to peeling myjący w formie musu i rzeczywiście tak jest.

Moje zaskoczenie było spore kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po produkt pod prysznicem, a okazała się nieco innym typem peelingu. Trudno tu mówić o konkretnym złuszczeniu. To zdecydowanie produkt z typu myjących z funkcją peelingu jako drugorzędny.. czy nawet trzeciorzędny aspekt. 

Czy to źle? Absolutnie! Uwielbiam nietypowe, ciekawe konsystencje, a ta zdecydowanie do takich należy. Mus jest mięciutki i puszysty. Bez problemów wydobywam produkt z opakowania mokrymi dłońmi i rozprowadzam po skórze. Nie ucieka, nie spływa tylko świetnie trzyma się skory i po niej sunie tworząc przyjemną pianę. Na początku do głosu dochodzą drobinki cukru przez co zalicza się lekki peeling do czasu ich rozpuszczenia.

 

Radość z użytkowania jest ogromna. Ostatecznie produkt zaczęłam traktować jako zamiennik żelu, bo świetnie sprawdzał się w tej roli z pominięciem kilku miejsc 😘 Po rozpuszczeniu drobinek cukru pozostała powłoczka świetnie nadawała się jako poślizg dla maszynki ale przede wszystkim świetnie zastępuje żel. Mus świetnie oczyszcza skórę, odświeża ją, a po kąpieli nie odczuwam dyskomfortu w postaci suchej czy ściągniętej skóry.  


 
 
Skład (INCI): Sucrose, Vegetable Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoyl/Lauroyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Green Coffee Bean Extract, Oryza Sativalac Extract, Avena Sativa Kernel Extract, Linum Sativum Seed Extract, Levvulinic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Perfum, Limonen, Hydroxycitronellal, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, CI 17200.

Pomimo niewielkiego kontaktu z wodą (mokre dłonie) mus nie uległ zniszczeniu czy zepsuciu. Starałam się unikać zamoczenia bezpośredniego ale nie jest to w pełni wykonalne pod prysznicem. Mimo wszystko, mus przetrwał do końca w świetnym stanie używalności. To oznacza, że w ewentualną podróż mogę zabrać ze sobą mus zamiast żelu. Minimalizuję wówczas ryzyko rozlania żelu w podróży.. ale bez płynu do higieny raczej się nie obejdzie. Cóż.. nie wszystko da się zastąpić.

Co z zapachem? Najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Uwielbiam ten zapach! Jest przepiękny! Słodki, kwiatowy, wyrazisty, otulający. Pachnie tak jak tylko piwonie mogą pachnieć. Za nic bym tu niczego nie zmieniała.

Zarówno żel jaki i mus z funkcją peelingu są moimi faworytami w asortymencie LaQ i trudno będzie to pobić.

marca 26, 2021

MASECZKA ROZŚWIETLAJĄCA Z MUROWANYM EFEKTEM WOW! CZYLI GENIALNE MASKA PUMPKIN HONEY GLYCOLIC MASK OD ANDALOU NATURALS

MASECZKA ROZŚWIETLAJĄCA Z MUROWANYM EFEKTEM WOW! CZYLI GENIALNE MASKA PUMPKIN HONEY GLYCOLIC MASK OD ANDALOU NATURALS

 

Moja przygoda z Pumpkin Honey Glycolic Mask od Andalou rozpoczęła się od.. konkretnego podrażnienia 😅 Nie doceniałam jej za pierwszym razem. Maskę przetestowałam w formie 8g czyli całkiem porządnej, próbki. Już na początku wiele rzeczy mi się spodobało ale zalecane przez producenta "zostaw na 10-20 minut" zupełnie nie posłużyło mojej skórze. Mimo wszystko po tej akcji maseczkę wpisałam na listę chciejstw! Dlaczego?

Nie.. nie lubię terroryzować mojej skóry 😅 Pomimo przykrego efektu końcowego zauważyłam wiele pozytywów. Skóra  była pięknie złuszczona i rozjaśniona już po pierwszym użyciu. Stwierdziłam, że chce jej dać drugą szansę, na moich zasadach i w większym opakowaniu. 

Aktualnie produkty Andalou można dostać w sklepie Iwos. Niestety z powodu restrykcji oraz pandemii nieco trudniej o asortyment ale co jakiś czas się pojawia, a wówczas.. kto pierwszy ten lepszy.

Opis produktu ze strony sklepu Iwos:

Rozświetlająca maska z kwasem glikolowym, dynią i miodem manuka bogata w beta karoten. Łagodnie, ale skutecznie usuwa martwe komórki skory, złuszcza poprawiając koloryt i wygładzając skórę. Cera staje się rozświetlona i ożywiona. 

Maseczka zawiera dynię bogatą w beta karoten oraz naturalne substancje złuszczające skórę. Kwasy AHA w postaci kwasu glikolowego rozpuszczają martwe komórki naskórka, wygładzają i rozjaśniają skórę, dzięki czemu zyskuje ona na promienności i kolorycie.

Miód manuka ma silne działanie przeciwbakteryjne, hamuje rozwój stanów zapalnych, regeneruje skórę. Działa rozświetlająco i wygładzająco, pomaga zachować wilgoć wewnątrz skóry, chroni przed przesuszeniem.

Ananas zawiera naturalne enzymy o właściwościach eksfoliujących, nautralizuje tłusty film na skórze.

Maseczka zawiera również roślinne komórki macierzyste, które stymulują skórę do regeneracji i odbudowy. Witamina C poprawia koloryt i rozświetla jednocześnie wzmacniając naczynka i funkcje obronne skóry.

Sposób użycia:

Nanieś na czystą wilgotną lub suchą skórę, zostaw na 10-20 minut, spłucz chłodną wodą.

Opakowanie to plastikowy słoik w pomarańczowym kolorze utrzymanym w linii produktów Brightening. Opakowanie z możliwością podglądania ile substancji zostało.. ku naszej rozpaczy. Całość prezentuje się przyjemnie dla oka, a z drugiej strony ta "pomarańcza" przypomina o złuszczaniu skóry niemal przy każdym otwarciu szafki.

Zapach poniekąd mnie zaskoczył. Wiem, że to "Pumpkin Honey" ale czy każdy produkt z mango na opakowaniu lub w nazwie pachnie mango? Szczególnie jeśli mówimy o produktach do twarzy? Tu dynię czuć ewidentnie. Jest świeża, lekka, nieco pikantna i słodka jednocześnie. 

Konsystencja lekkiego musu owocowego to chyba najlepsze określenie. Dosłownie przypomina zblendowane owoce, gdzie bez trudu doszukamy się kawałków. Maska świetnie chwyta się skóry i po niej sunie. Bez trudu mogę osiągnąć cienką warstewkę ale równie dobrze grubszą.

Nałożona na skórę dość szybko daje o sobie znać, dlatego w przypadku połączenia maski Glicolik Mask z moją skórą, która ewidentnie jest podatna na działanie składników zawartych w maseczce, pośpiech w aplikacji jest wskazany. 

Podczas rozprowadzania maseczki staram się unikać wrażliwych miejsc jak okolice oczu i ust gdzie skóra jest delikatniejsza. Taki kontakt mógłby się zakończyć bardzo szybkim zmywaniem maski i chłodzeniem skóry litrami hydrolatów. Już w pierwszej minucie po aplikacji zaczynam odczuwać delikatne mrowienie, dlatego nie zdarzyło mi się trzymać maseczki dłużej niż pięć minut. 

Maseczka ma ogromny plus w postaci konsystencji która nie spływa, nie migruje i nie zasycha. Dzięki czemu nie muszę jej pilność, a w razie kiedy wyraźnie odczuwam finał jej działania, szybko zmyć. 

Co ważne, nie każdy reaguje na maseczkę w ten sam sposób. Czytałam, że ów "mrowienie" warto przeczekać i nie koniecznie kończy się podrażnieniem czy zaczerwienieniem skóry. Dlatego podatności mojej skóry proszę nie przekładać na efekty u siebie.

Skład (INCI): Cucurbita Pepo (Pumpkin) Puree, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Purified Water (Aqua), Vegetable Glycerin, Manuka Honey, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Tocopherol, Fruit Stem Cells (Malus Domestica, Solar Vitis), and BioActive Berry Complex, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Calophyllum Inophyllum (Tamanu) Seed Oil, Limnanthes Alba (Meadowdoam) Seed Oil, Glycolic Acid, Magnesium Ascorbyl Phosphate (Vitamin C), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Ananas Sativus (Pineaplle) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Lecithin, Caprylyl Glycol, Aspalathus Linearis (Rooibos) Extract, Phenethyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Eugenia Coryophyllus (Clove) Flower Extract, Myristic Fragrans (Nutmeg) Kernel Powder, Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Bark Powder.

 

Po zmyciu maseczki skóra za każdym razem jest wyraźnie wygładzona, odświeżona i oczyszczona. Pory wyraźnie są zmniejszone ale nie towarzyszy temu ściągnięcie. Z uwagi na reakcję mojej skóry zawsze po maseczce nakładam bogatą pielęgnację mającą na celu nawilżyć skórę ale bez jej obciążenia. W ruch najczęściej idą hydrolaty w sporej ilości oraz obowiązkowo maseczka o działaniu nawilżającym lub odżywczym, a na koniec lekkie serum i krem. 

Maseczka od Andalou przyzwyczaiła mnie do tego, że gdy po nią sięgam to wiąże się to z pełnowymiarowym spa. Trudno na coś takiego narzekać. 

Uwielbiam ją i żałuję, że jest tak spory problem z dostępem. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni z naciskiem na politykę USA, która za czasów Trumpa wprowadziła utrudnienia w transporcie m.in. kosmetyków do krajów UE. Oby nowy prezydent miał więcej serca dla kobiet w europie, bo maseczkę Pumpkin Honey Glycolic Mask widziałabym u siebie cały czas.

marca 08, 2021

DELIKATNY PEELING ENZYMATYCZNY OD SHY DEER, CZYLI DLACZEGO WARTO BYĆ SYSTEMATYCZNYM W PIELĘGNACJI

DELIKATNY PEELING ENZYMATYCZNY OD SHY DEER, CZYLI DLACZEGO WARTO BYĆ SYSTEMATYCZNYM W PIELĘGNACJI

Peelingi to zdecydowanie jedne z moich ulubionych produktów do pielęgnacji twarzy.. co nie oznacza, że stosuję je jak opętana. Uwielbiam je głównie za to, że efekty najczęściej są widoczne od razu. W końcu najchętniej stosowałybyśmy wszystko to, co da nam natychmiastowy efekt! Dlatego też, sięgając po nową, nieznaną mi jeszcze markę najchętniej przygodę zaczynam od peelingu. To właśnie ten produkt wyznacza mi dalszą ścieżkę poznania marki.


Od producenta:

Peeling enzymatyczny to jeden z najbardziej delikatnych form złuszczania martwego naskórka. Działa dużo łagodniej od peelingu mechanicznego. Nie zawiera drobinek o działaniu ścierającym. 

Naturalny peeling enzymatyczny stosuj w celu złuszczenia naskórka, oczyszczenia skóry oraz zmniejszenia ilości zaskórników?

Jak działa?

  • rozpuszcza martwe komórki warstwy rogowej naskórka
  • oczyszcza skórę
  • zmniejsza ilość zaskórników
  • wygładza i wyrównuje koloryt skóry
  • wspiera proces odtykania porów i zmniejsza ich widoczność
  • ma charakterystyczny, intensywny zapach owoców Papai

Składniki aktywne złuszczające:

  • ekstrakt z ananasa (bromelaina)
  • ekstrakt z papai (papaina)
  • enzym z dyni

Komu polecamy?

Najlepiej sprawdzi się jako uzupełnienie pielęgnacji dla skóry suchej, normalnej, ale też dla skóry wrażliwej, naczynkowej, problematycznej i trądzikowej. 

Jak używać?

Przed użyciem wstrząśnij. Po wstępnym oczyszczeniu skóry twarzy, zaaplikuj 2-3 pompki peelingu na dłoń, a następnie rozprowadź peeling równomiernie na całej skórze, omijając okolice oczu oraz ust. Pozostaw peeling na skórze twarzy przez 2-3 minuty podczas kilku pierwszych aplikacji. Po upływie zalecanego czasu zmyj peeling przy użyciu wody i dłoni lub wilgotnego wacika. Do tej czynności możesz użyć także wacika wielokrotnego użycia. Po kilku pierwszych aplikacjach możesz stopniowo wydłużać czas działania peelingu enzymatycznego do 5-10 minut. Stosuj 2-3 razy w tygodniu lub w zależności od potrzeb Twojej skóry.

Moja mieszana cera w stronę bardziej suchej w okresie zimowym, a w lecie w stronę tłustej oraz tendencją do wyrażania swojej opinii na temat mojego żywienia i przeżywania stresu jest cerą.. skomplikowaną. Raz kocha kiedy potraktuję ją nieco brutalniej peelingiem mechaniczny, a innym razem toleruje jedynie delikatne złuszczanie. Po przeczytaniu opisu Naturalnego peelingu enzymatycznego Shy Deer nie do końca byłam pewna za którą ze stron opowie się moja skóra. Z jednej strony jest to peeling enzymatyczny czyli w teorii delikatniejszy niż mechaniczny, a z drugiej strony poznałam już peelingi enzymatyczne, które mojej skórze potrafią dopiec. Tu dodatkowo producent ostrzega o stosowaniu przez 2-3 minuty (na początku), o uczuciu pieczenia.. stąd też można założyć, że peeling do delikatnych nie należy. 


Jednak delikatność w przypadku produktów nie należy rozważać wyłącznie pod kątem samego produktu, a naszej skóry. Każda cera inaczej może zareagować dlatego ten sam produkt u jednych może nie robić nic, a u drugich spowodować podrażnienie.
 
Skład (INCI):Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower  Water, Pelargonium Graveolens (Geranium) Flower Water, Propanediol, Decyl Glucoside, Glycerin, Lactobacillus/Pumpkin Fruit Ferment Filtrate (and) Lectonostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Carica Papaya Fruit Powder Extract, Sorbitan Laurate (and) Polyglyceryl-4 Laurate (and) Dilauryl Citrate, Isoamyl Laurate (and) Isoamyl Cocoate, AnanasComosus (Pineapple) Fruit Powder Extract, Ginko Biloba Leaf Powder extract, Yeast Extract (and) Aqua (and) Leuconostic/Radish Roat Ferment Filtrate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Citrus Sinensis (Orange) Peel Oil, Sodium Hyaluronate, Parfum, Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Glycerin (and) Sorbic Acid, Xanthan Gum, Lactic Acid, Limonene, Citral.

Jak na enzymatyczny peeling przystało konsystencja jest bez drobinek, bardzo delikatna oraz lekko kremowa z żelową nutką. Tak jak producent opisuje wystarczy 2-3 pompki aby pokryć całą twarz. U mnie czasem do głosu dochodziła czwarta pompka. Produkt z łatwością sunie po skórze, nie migruje w trakcie noszenia ani nie spływa. Z czasem zmienia na skórze barwę z białej na bezbarwną.

Zapach jest przyjemnie owocowy. Zdecydowanie przeważa aromat papai co daje uczycie orzeźwienia z nutą słodyczy. Na szczęście aromat nie zwraca mojej uwagi podczas noszenia więc bez problemu mogę oddać się konsumpcji.

Producent ostrzega, że pieczenie jest normą.. ale u mnie takie zjawisko nigdy nie wystąpiło. Ewidentnie moja skóra bardzo dobrze zareagowała na składniki. Dzięki temu mogłam sobie pozwolić na wydłużenie czasu noszenia peelingu, a w zasadzie traktowania go jako maseczkę. 
  
U mnie peeling spisał się wyśmienicie ale pod pewnym warunkiem.. systematycznego użytkowania. Przy pierwszym spotkaniu skupiłam się przede wszystkim na ewentualnym podrażnieniu skóry.. i aby nie kusić losu zmywałam go po około 3 minutach. Efekty nie były powalające dlatego kolejne spotkania wydłużałam. Dochodząc do minimum 10 minut i systematycznego użytkowania dwa razy w tygodniu efekty były wyraźne i bardzo satysfakcjonujące. Cera stała się gładsza i czystsza. Przestały pojawiać się niedoskonałości.. a jeśli coś się pojawiło to szybko znikało. 
 
Z pewnością nie jest to produkt dla niecierpliwych 😅 Za to dla tych co poświęcą mu i swojej skórze czas oraz systematyczność w pielęgnacji to z pewnością peeling to wynagrodzi. 

 

grudnia 01, 2020

AROMATYCZNY TRUSKAWKOWY PEELING CUKROWY OD MAUDI NATURALS

AROMATYCZNY TRUSKAWKOWY PEELING CUKROWY OD MAUDI NATURALS


 Grudzień to od zawsze mój miesiąc. Nie straszne mi skrobanie szyb, przymrozki, przeszywający zimny wiatr. Jestem grudniowa całym sercem, ciałem i duszą.. i kocham śnieg. Dlatego liczę, że grudzień będzie dla mnie trochę bardziej łaskawy niż dotychczasowe miesiące. Założenia mam ambitne i będzie świetnie jeśli chociaż połowę uda się zrealizować. Jednym z założeń jest nadrobienie zaległości blogowych.. czyli dziś recenzja która powinna pojawić się dawno temu.

Marka Maudi Naturals miga mi co jakiś czas na drogeryjnych półkach. W asortymencie znajdziemy całe mnóstwo czystych olei zaczynając od tych najbardziej powszechnie znanych jak olej arganowy, macadamia czy ze słodkich migdałów, po takie jak olej rokitnikowy, malinowy, śliwkowy po bardziej oryginalne takie jak olej z nasion chia czy z konopi. Znajdziemy również masła, czarne mydła, hydrolaty i to co najbardziej mnie interesuje.. peelingi, a w tym konkretnym przypadku peeling truskawkowy.

Od producenta:

Moc oleju z pestek truskawek połączona z delikatnym masłem shea i cukrem. Delikatnie złuszcza suchy naskórek i stymuluje skórę do regeneracji. Skóra staje się miękka, gładka i odżywiona, Wypróbuj naszą formułę, która sprawia, że użycie balsamu nawilżającego nie jest już konieczne.

Stosowanie:

Nałóż peeling na mokrą skórę i masuj okrężnymi ruchami, Dokładnie spłucz ciepłą wodą. Unikaj kontaktu z oczami. Stosuj 1-2 razy w tygodniu.


 Opakowanie z ciemnego brązowego plastiku z białym wieczkiem i etykietą. Całość wygląda schludnie, czysto i przede wszystkim jest bezpieczne pod prysznicem. Osobiście jestem zwolenniczką szkła ale w przypadku produktów pod prysznic jestem świadoma zagrożenia jakie płynie z obcowania w obrębie śliskiej powierzchni z ciężkim szklanym słoikiem. 

Samo opakowanie jest bardzo praktyczne i użytkowe. Średnica otworu jest wygodna aby wydobyć odpowiednią ilość produktu.. chociaż posiadam wyjątkowo małe dłonie więc nie dla każdego będzie to miarodajne. Za to etykieta jest na tyle dobrej jakości, że przez cały okres użytkowania, szargania pod prysznicem i po półkach zupełnie nic się z nią nie działo. Mnie to satysfakcjonuje, gdyż lubię kiedy produkty, których używam wyglądają estetycznie do samego końca.

Chociaż peeling wygląda jak mięciutka chmurka różowego obłoczka, to w rzeczywistości jest to treściwy mus o zwartej, plastycznej konsystencji. Miałam początkowo wątpliwości czy taka konsystencja ma szansę utrzymać się na skórze. W końcu przerobiłam już wiele peelingów i wiem, że spora ich część ląduje w brodziku zanim zdąży zrobić cokolwiek pożytecznego dla skóry. Jednak nie w tym przypadku. Sądzę, że nie będzie przesadą jeśli napiszę, że w przypadku peelingu Maudi nic poza moją kontrolą nie ląduje w brodziku. Nie ważne czy mam suchą skórę czy mokrą.. peeling zwyczajnie przykleja się. Nawet w trakcie rozprowadzania i pocierania potrafi świetnie trzymać się skóry, a to przekłada się na wydajność. 

Przejdźmy do najbardziej charakterystycznej cechy peelingu.. zapachu. Jestem ogromną fanką truskawek w wersji bio. Dobrze wiemy, że takie truskawki to nie to samo co nam serwują jako smakołyki. Jednak sezon truskawkowy nie trwa cały rok więc jakoś ratować się trzeba. Peeling bynajmniej nie nawiązuje do tych świeżo umytych truskawek prosto z ogródka.. to prawdziwa słodka bomba truskawkowa! Zdecydowanie bliżej mu do truskawkowego deseru z masą lukrową. Ten zapach jest tak charakterystyczny i trwały pod prysznicem, że patrząc na zdjęcia mój umysł nie ma problemu z przywołaniem tej woni. 

Czy to źle? O dziwo nie. Nie zawsze chcę się otulać słodyczą, nie każda mi pasuje.. ale w przypadku peelingu Maudi Naturals nie miałam problemu.

 

Skład (INCI): Sugar, Butyrospermum Parki Butter, Macadamia Ternifolia Oil, Cocos Nucifera Oil, Fragaria Ananassa Seed Oil, Cera Alba, Parfum, Fragaria Ananassa Seed Powder, CI 16035.

  • Sugar (cukier) - składnik stosowany w produkcji peelingów mechanicznych, jako naturalna substancja ścierająca wierzchnie warstwy naskórka w celu wygładzenia i stymulacji skóry. Ma także właściwości nawilżające, wiążące wilgoć w naskórku, łagodzące i kojące. W stanie ciekłym dodawany jest do różnego rodzaju kosmetyków, balsamów, zeli, kremów, mleczek itp.
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea)- zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Macadamia Ternifolia (Macadamia) Oil (olej z orzechów makadamii) - działa uelastyczniająco na skórę. Zapobiega powstawaniu rozstępów, sprzyja walce z nimi, a także z cellulitem. Oprócz właściwości natłuszczających, ma silne i głębokie działanie nawilżające. Szybko się wmasowuje i poprawia wygląd skóry oraz jej kondycję. Nie jest zalecany do skóry tłustej i trądzikowej. W dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy) - tworzy na powierzchni skóry silnie natłuszczającą, nabłyszczającą, zmiękczającą i odżywczą powłokę, która chroni skórę i włosy. Przynosi ulgę ściągniętej i wysuszonej skórze. Nadaje połysk i zmiękcza włosy. Ma również właściwości przeciwpróchnicze i wybielające zęby. Silnie komedogenny, nie zalecany do skóry tłustej, trądzikowej, skłonnej do wyprysków i stanów zapalnych. (Komedogenność: skala 5 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Fragaria Ananassa Seed Oil (olej z nasion truskawki) - delikatnie ściąga, jest źródłem przeciwutleniaczy oraz witamin i składników mineralnych. Chroni przed ucieczką wilgoci, nawilża oraz pielęgnuje. Polecany szczególnie do cery dojrzałej
  • Cera Alba (wosk pszczeli bielony) - bogaty w biologiczne czynne substancje, których idealna kompozycja pozwala na skuteczną pielęgnację nawet najwrażliwszych typów skóry. Zawiera proteiny, lipidy, węglowodany, witaminy, sole mineralne, mikroelementy. Wykazuje działanie nawilżające, natłuszczające, regenerujące i ochronne. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Fragaria Ananassa Seed Powder (sproszkowane pestki truskawki) - spełniają funkcję złuszczającą
  • CI 16035 (czerwień allura) - barwnik pochodzenia chemicznego

 

Co do obietnic producenta, to wszystko się zgadza. Nic nie jest tu przesadzone. Peeling złuszcza całkiem dobrze, chociaż mowa o delikatnym złuszczaniu. Skóra po jest miękka, gładka i odżywiona. Do tego faktycznie nie ma konieczności używania balsamu po tym peelingu.

Jest jednak pewne "ale" które należałoby doprecyzować. Dla mnie w okresie ciepłym powłoka którą pozostawiał peeling po użycia była zbyt ciężka. Moja skóra ciała w okresie letnim wymaga ode mnie minimalnej pielęgnacji w związku z czym byłam zmuszona przerzucić produkt na chłodniejsze dni. Dopiero wówczas mogłam bez grymaszenia zużyć produkt do końca.

Pomimo wielu plusów jak konsystencja, zapach, rozprowadzanie, wydajność, poziom złuszczenia i ogólnego zadowolenia z produktu nie jestem w stanie oprzeć się zaszufladkowaniu produktu na okres jesienno-zimowy. Warstwa którą pozostawia nie jest przesadnie tłusta czy gruba.. jest całkowicie akceptowalna i rzeczywiście dobrze odżywia i pielęgnuje moją skórę. Tylko czy był to produkt do którego chcę notorycznie wracać? Raczej nie. Chyba chętniej tym razem sięgnęłabym po inne wersje.. ale już w przyszłym sezonie zimowym.

listopada 11, 2020

BEMA COSMETICI - PEELING ENZYMATYCZNY I MECHANICZNY W JEDNYM

BEMA COSMETICI - PEELING ENZYMATYCZNY I MECHANICZNY W JEDNYM

Po takim czasie zaniedbań najwyższa pora na porządki blogowe. Zapewne wszystkich produktów nie będę w stanie opisać w recenzjach ale te, które są warte uwagi z całą pewnością. Do takich właśnie produktów, które czekają na swoje pięć minut należy peeling do twarzy marki Bema. Zużyty do ostatniej kropelki jakiś czas temu ale wywarł na mnie tak pozytywne wrażenie, że jego opakowanie wciąż jest ze mną.. tak na wszelki wypadek gdybym jakimś cudem o nim zapomniała.

O peelingu czytałam już na blogach Anuli  Enzymatyczno-mechaniczny peeling do twarzy Bema oraz Moniki Bema Cosmetici - Love Bio - Peeling do twarzy. Zapowiadał się naprawdę ciekawy produkt.

Od producenta:

Aktywny peeling do skóry twarzy z mikrogranulkami moreli oraz papai, która działa enzymatycznie na martwe komórki naskórka. W jego skład wchodzą także orzechy brazylijskie o silnym działaniu antyoksydacyjnym dzięki wysokiej zawartości selenu. Peeling jest odpowiedni dla każdego typu cery. Nie podrażnia, zapewnia równomierne złuszczenie oraz głębokie oczyszczenie.

Sposób użycia: 

Stosuj raz lub dwa razy w tygodniu. Oczyść skórę twarzy, następnie nałóż peeling. Pozostaw go na skórze przez kilka minut. Resztę produktu wmasuj do całkowitego wchłonięcia w skórę. Dokładnie spłucz wodą, aby usunąć wszelkie pozostałości.


Szklany słoiczek o mlecznym zabarwieniu o pojemności 50 ml. Do tego prosta grafika nie zwracająca szczególnie uwagi. Za to, to co uwielbiam w produktach marki Bema to charakterystyczny, słodko-budyniowy aromat. Nie jest przytłaczający, nie dusi ale za to szalenie przyjemny. Te produkty byłabym w stanie poznać po zapachu z zamkniętymi oczami.

 

Jeżeli chodzi o peelingi do twarzy to cierpię na rozchwianie emocjonalne. Z jednej strony cienię sobie delikatność peelingów enzymatycznych i możliwość częstego (niż raz w tygodniu) ich stosowania. Z drugiej strony mamy również peelingi enzymatyczne o silnym działaniu, które na mojej skórze potrafią spowodować podrażnienie już po 3 minutach ale efekt złuszczenia jest fenomenalny. Natomiast po przeciwnej stornie bieguna są peelingi mechaniczne i tu również z łatwością mogę podzielić na delikatniejsze i mocniejsze, bardziej drapiące.

Którą wersję najbardziej lubię? Wszystkie! A już szczególnie takie które łączą kilka cech. Taki właśnie jest peeling marki Bema. Posiada działanie enzymatyczne ale z tych łagodniejszych. Dzięki temu mogę go zaaplikować na oczyszczoną skórę i obejrzeć film. W tym czasie traktuję go jako maseczkę, która pięknie zmiękcza moją skórę, a przy okazji regeneruje. 

Miękka kremowa konsystencja bez trudu poddaje się rozprowadzeniu. Skóra momentalnie się rozluźnia, a wyczuwalne drobinki nie drażnią. Właśnie te drobinki bardzo mnie zaskoczyły. Po opisie nie spodziewałam się ich tam zastać. To jednak żadna ujma tylko spory plus. W teorii mam możliwość aplikacji maseczki, peelingu enzymatycznego i mechanicznego w jednym produkcie.. i to się sprawdza. 

 

Moja maseczka z czasem zaczyna się wchłaniać. Nie ma żadnych znaków, że coś złego się dzieje. Wciąż skóra jest komfortowa i wyraźnie odpoczywa. Kiedy przychodzi do zmycia w ruch idą drobinki mechaniczne. Są miękkie, kuliste, nie szarpią skóry, a jednak ich działanie jest odczuwalne. To przyjemny masaż, który pobudza krążenie, poprawia koloryt skóry, a jednocześnie usuwa to co rozpuściły czynniki enzymatyczne.

W efekcie moja skóra jest wyraźnie odświeżona, gładka ale przede wszystkim miękka, ukojona, zregenerowana i promienna. Po takiej pielęgnacji nie mam potrzeby wymyślać kolejnych warstw. Wystarczą podstawy: tonik i lekki krem.

 Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Carbonate, Cetearyl Glucoside, Glycine Soja (Soybean) Oil, Glycerin, Oryza Sativa (Rice) Germ Oil, Cocoglycerides, Potassium Cetyl Phosphate, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Glyceryl Caprylate, Phosphatidylcholine, Carica Papaja (Papaya) Fruit Juice, Ananas Sativus (pineapple) Fruit Extract, Copaifera Officinalis (Balsam Copaiba) Resin, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Citric Acid, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Kaolin, Parfum.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Dicaprylyl Carbonate (węglan dioktylu) - substancja pośrednio nawilżająca, działa oczyszczająco, zmiękcza i odżywia. Wzmacnia lipidy. Sprawia, że skora staje się aksamitna w dotyku
  • Cetearyl Glucoside (poliglukozyd alkoholu cetylostearylowego) - substancja łagodna dla skóry. Tworzy aksamitną w dotyku powłokę odżywia i zapobiega przesuszeniom. Ma również właściwości myjące. Poprawia konsystencję, daje poślizg i ułatwia spłukiwanie kosmetyku ze skory i włosów
  • Glycine Soja Oil (olej sojowy) - tworzy na powierzchni skóry ochronny, odżywczy film, który zmiękcza, wygładza i natłuszcza. Dostarcza witaminę E, uelastycznia i przyśpiesza regenerację skóry. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki jednak w niewielkich stężeniach jest zalecany w pielęgnacji skoty tłustej i trądzikowej (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Oryza Sativa (Rice) Germ Oil (olej z kiełków ryżowych) - uelastycznia i odżywia skórę. Pozostawia na skórze i włosach film. Polecany do skóry suchej, wrażliwej, naczynkowej i skłonnej do przebarwień. (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Cocoglycerides (glicerydy kokosowe) - Tworzy na skórze film o działaniu silnie odżywczym. Polecany do skóry suchej i szorstkiej (Komedogenność: skala 5 na 5)
  • Potassium Cetyl Phosphate (sól potasowa fosforanu cetylu) - substancja myjąca i emulgująca do tworzenia oraz utrwalania emulsji myjących i pielęgnacyjnych
  • Prunus Amreniaca Seed Powder (puder z pestek moreli) - naturalna substancja ścierna, stosowana w peelingach mechanicznych do złuszczania martwego naskórka twarzy i ciała w celu wygładzenia, oczyszczenia i pobudzenia skóry. Działa przeciwzmarszczkowo i odżywczo, opóźnia procesy starzenia, pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji, wspomaga walkę z zaskórnikami, ponieważ zawiera cenne antyoksydanty
  • Glyceryl Caprylate (monogliceryd kwasu kaprylowego) - tworzy ochronny i natłuszczający film na powierzchni włosów i skóry, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza powierzchnię oraz nadaje połysk. Jest substancją myjącą oraz zdolną do tworzenia miceli w produktach z anionowymi sulfaktantami. Poprawi konsystencję produktów myjących. (Komedogenność: skala 1 na 5, Alergia: skala 1 na 5)
  • Phosphatidylcholine (fosfatydylolocholina) - tzw. spalacz tłuszczu. Substancja czynna redukująca tkankę tłuszczową
  • Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract (wyciąg z owoców papai) - emolient, który tworzy na powierzchni skory i włosów warstwę okluzyjną zapobiegającą nadmiernemu parowaniu włosy. Enzym ten usprawnia wnikanie substancji aktywnych kremu czy emulsji przez naskórek, powoduje, że skóra staje się gładka. Ekstrakt z papai ma również działanie ujędrniające, rozjaśniające, oczyszczające i antybakteryjne. Ma silne właściwości przeciwutleniające
  • Ananas Sativus (pineapple) Fruit Extract (wyciąg z ananasa) - enzym w ekstrakcie hydrolizuje białka. Stosowany w peelingach enzymatycznych oraz kremach antycelulitowych. Działa łagodząco, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. Wpływa na stymulowanie produkcji kolagenu dzięki obecności witaminy C.
  • Copaifera Officinalis (Balsam Copaiba) Resin (balsam Copaiba) - posiada właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i kojące. Przynosi ulgę przy ukąszeniach owadów. Dodatkowo ma właściwości antybakteryjne, dezynfekujące, przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze. Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla cer ze stanami zapalnymi, trądzikiem, a także przy leczeniu łuszczycy czy egzemy
  • Bertholletia Excelsa Seed Oil (olej z orzechów brazylijskich) - ma korzystny wpływ na naczynia krwionośne i ukrwienie skóry, ma właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne, przyspiesza gojenie skory, regeneruje, tonizuje, odżywia i zmiękcza skórę oraz włosy. Ma działanie łagodzące, zmniejsza podrażnienia, zaczerwienienia i poprawia koloryt skóry
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdży, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Kaolin Clay (biała glinka) - w kosmetykach kolorowych pełni funkcję rozjaśniacza, rozbiela produkty kolorowe i zapobiega ich zbrylaniu. Stosowana w pudrach na właściwości pochłaniające sebum i matujące. Może lekko bielić skórę. W kosmetykach pielęgnacyjnych bardzo dobrze oczyszcza i dodaje objętości włosom. W maseczkach i peelingach do cery trądzikowej, tłustej i mieszanej - oczyszcza, podsusza, wygładza, ściąga pory, wyrównuje koloryt, ujędrnia i mineralizuje, lekko poleruje powierzchnie i działa przeciwzapalnie. Znajduje zastosowanie również w kosmetykach antycellulitowych, pomaga w spalaniu tłuszczu, wyciąga toksyny. Polecana do skóry suchej, naczynkowej i z trądzikiem różowatym, ponieważ jest najłagodniejszą z glinek i ma właściwości łagodzące. Jednak zbyt częste stosowanie dużych stężeń prowadzi do wysuszenia skóry i włosów. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały 

Szeroki asortyment produktów marki Bema znajdziesz w sklepie Ekozuzu.. właśnie stamtąd pochodzą moje Bemowe perełki. Jeśli szukasz klasycznej pielęgnacji dla swojej mamy, cioci czy babci to jestem przekonana, że w marce Bema odnajdą to "coś".  Odnoszę wrażenie, że marka Bema to połączenie prostoty jeśli chodzi o opakowania, konsystencje i zapachy jednak składy produktów i ich działanie są w stanie sprostać wymaganiom współczesnych kobiet.. czyli takim jak my. Moja ciekawość do marki rośnie z każdym kolejnym produktem i jestem przekonana, że każdy znajdzie tu swoją perełkę. A jeśli przytłacza cię ilość produktów to odsyłam do kontaktu z właścicielką sklepu 💗

kwietnia 19, 2020

BE THE SKY GIRL - PEEL ME TENDER, ROZŚWIETLAJĄCY PEELING KWASOWY DO TWARZY

BE THE SKY GIRL - PEEL ME TENDER, ROZŚWIETLAJĄCY PEELING KWASOWY DO TWARZY

Innowacyjne i nietypowe produkty zawsze budzą moją ciekawość.. a im dziwniej, tym lepiej. Ponadto peelingi to zdecydowanie jedne z moich ulubionych produktów pielęgnacyjnych i to z dość prostych względów.. efekt jest.. a raczej powinien być natychmiastowy. Peeling do twarzy firmy Be The Sky Girl trafił do mnie w dwóch turach. Jedna saszetka trafiła do mnie od Moni z bloga Mama z różową torebką, a druga partia od Gosi z bloga Krytyk kosmetyczny. Pierwszy raz o produkcie przeczytałam właśnie u Gosi.. i nie wiem czy jest większa fanka tego peelingu.


Od producenta: 
Rozświetlający peeling kwasowy do twarzy. Jestem enzymatycznym kwasowym peelingiem do twarzy. Silnie (ale nadal czule) oczyszczę i rozjaśnię Twoją skórę i przygotuję ją do dalszej pielęgnacji z serią Super Star. Spotykajmy się systematycznie, raz w tygodniu, a będziesz cieszyć się pięknym blaskiem i świeżością Twojej cery. 
Mam w sobie delikatne kwasy - azelianowy, migdałowy i cytrynowy, kompleks witamin - B (B3, B5 i B6), C i E, rozświetlającą mączkę owsianą

Sposób użycia: Zawartość saszetki wsyp do miseczki, następnie dodaj 6ml ciepłej wody i dokładnie wymieszaj do konsystencji pianki. Gotową piankę nałóż na skórę twarzy i szyi na 2-5minut. Najlepiej zmyj obficie ciepłą wodą.


U mnie już na początku pojawił się zgrzyt.. cenowy. Dwie saszetki (produkt pełnowymiarowy) na dwa użycia.. co raczej jest logiczne, to koszt 23 zł w cenie regularnej. Z miejsca ta kwota wydała mi się mocno przesadzona. W końcu jednorazowe podejście to koszt 11,50zł. Z drugiej strony maseczki w płachcie potrafią mieć wyższe ceny, a efektów czasem znaleźć nie potrafię. Wszystkie dylematy sprowadzały się do jednego.. działania. 

Moje pierwsze podejście było już obciążone opiniami innych. Spora część dziewczyn opisywała produkt jako mocny, z którym należy uważać. Do tego producent straszy zmywaniem po 2-5 minut. Trudno takich rzeczy nie brać pod uwagę. Lubię eksperymentować ale z buraczaną twarzą nikt nie chce skończyć.. nawet ja w imię testów i eksperymentów 😂


Biały proszek.. nic nadzwyczajnego. Spotkałam się już z taką wersją peelingów. Jednak magia zaczyna się od momentu dodania wody. Proszek zaczyna się pienić! Powstaje musowa pianka, którą obserwuje się jak na lekcji chemii podczas zadań praktycznych.W tym czasie zapominam o wszystkim. Nie dociera do mnie zapach, nie kojarzę czy objętościowo jest więcej papki czy może tyle samo.. po prostu podziwiam bombelkujące właściwości peelingu. Nie trwa to długo. Reakcja chemiczna w końcu się uspokaja pozostawiając w naczynku puszysty mus.

Czas zarzucić papkę na twarz.. oczyszczoną twarz. Pierwsze podejście stresujące. czas trzymania wg. producenta 2-5 minut. Tylko te 2 minuty to ja będę aplikować 😂 Mus trzyma się skóry, nic nie kapie, nie przemieszcza się. Jedna saszetka wystarczy na twarz.. na szyję brak. Wyczuwam szczypanie w bardziej wrażliwych miejscach i pieczenie w podrażnionych. Latam do lustra sprawdzać czy wciąż wyglądam jak z dowodu osobistego. Niestety psychika po 5 minutach wyraźnie karze zmywać więc się poddaję. Efekt jest.. ok. Wyczuwalnie skóra jest bardziej gładka ale żeby specjalnie wyróżniała się na tle innych peelingów? Nie.. raczej nie.


Skład (INCI): Talc, Avena Sativa Meal Extract, Azelaic Acid, Mandelic Acid, Urea, Citric Acid, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sodium Bicarbonate, Cellulose Gum, Niacinamide, Sodium Starch Octenylsuccinate, Maltodextrin, Calcium Pantothenate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCL, Silica.
  • Talc (talk) - substancja absorbująca wilgoć. Zmniejsza tłustość kosmetyku, co powoduje poprawienie paramentrów sensorycznych kosmetyku. Działa przeciwzbrylająco. Zabezpiecza skórę przed podrażnieniem, poprzez ułatwienie poślizgu. Z tego względu szczególne zastosowanie ma w kosmetykach dla dzieci. W kosmetykach kolorowych jest używany jako substancja matująca.
  • Avena Sativa Meal Extract (wyciąg z nasion owsa) - wykazuje działanie antyalergiczne, wzmacnia skórę i jest bardzo łagodny. Działa zmiękczająco i nawilżająco, sprzyja regeneracji i łagodzi podrażnienia, świąd, egzemy, trądzik, oparzenia słoneczne.
  • Azelaic Acid (kwas azelianowy) - posiada wielokierunkowe działanie. Rozjaśnia przebarwienia, hamuje proces syntezy DNA w obrębie pobudzonych komórek barwnikowych. Działa przeciwtrądzikowo, bakteriostatycznie i bakteriobójczo na bakterie tlenowe i beztlenowe. Może być stosowany również w przypadku trądziku różowatego
  • Mandelic Acid (kwas migdałowy) - zmniejsza grubość warstwy rogowej skóry i normalizuje keratynizację, wzmacnia spoistość i zwartość głębszych warstw skóry. Regeneruje skórę z fotouszkodzeniami i przebarwieniami, działa depigmentacyjnie. Odbudowuje szarą, zmęczoną, postarzałą lub zaniedbaną skórę. Poprawia nawilżenie, uelastycznia, ujędrnia, wygładza, poprawia fakturę skóry, ujednolica, wygładza zmarszczki.
  • Urea (mocznik) - składnik ma zastosowanie w produktach kondycjonujących do skóry suchej i szorstkiej, z przymieszkowym zapaleniem skóry. W niskich stężeniach do 10% działa zmiękczająco i nawilżająco, w wyższych ma zdolność złuszczania naskórka, jego wysokie stężenia można spotkać w preparatach do stóp likwidujących zrogowacenia. Działa także buforująco na odczyn pH kosmetyków i zapobiega elektryzowaniu włosów. Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i stany zapalne skóry. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Sodium Ascorbyl Phosphate (sól sodowa fosforanu askorbylu) - substancja o działaniu przeciwutleniającym i przeciwrodnikowym. Hamuje proces egzogennego starzenia się skóry wywołane m.in. przez UV lub dym papierosowy. Substancja o wysoce efektywnym działaniu. Znajduje zastosowanie w kosmetykach przeznaczonych do cery trądzikowej, cery dojrzałej, w preparatach po opalaniu oraz w kosmetykach anty-cellulitowych
  • Sodium Bicarbonate (soda oczyszczona) - składnik o wielu właściwościach i szerokim zastosowaniu. Podnosi pH kosmetyków, w temp 50 C ulega rozkładowi, co objawia tworzeniem obfitej piany, jest podstawowym składnikiem kul do kąpieli. Zmiękcza wodę. Ma właściwości pochłaniające wilgoć, oczyszcza skórę z brudu, nadmiaru sebum i zaskórników, matuje, zwęża pory, delikatnie usuwa martwy naskórek, rozjaśnia. Znajduje zastosowanie w produktach do higieny jamy ustnej, usuwa płytkę nazębną i bakterie próchnicze, wybiela zęby. Pochłania także nieprzyjemne zapachy, spotykany w kosmetykach dezodorujących.
  • Cellulose Gum (guma celulozowa) - zagęstnik, zapobiega rozwarstwianiu faz emulsji. W połączeniu z wodą guma tworzy żel. Dodatkowo składnik stabilizuje pianę w produktach z detergentami (Alergia: skala 1 na 5)
  • Niacinamide (niacynamid, witamina B3) - substancja aktywna. Stymuluje syntezę kolagenu, działa odmładzająco i przeciwzmarszczkowo. Rozjaśnia przebarwienia, poprawia nawilżenie, wzmacnia barierę lipidową skory, działa silnie antyoksydacyjnie, leczniczo, przeciwzapalnie i gojąco na skórę trądzikową (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Starch Octenylsuccinate (sól sodowa oktenylobursztynianu skrobiowego, E1450) - emulgator, tworzy i zagęszcza emulsje oraz inne konsystencje, zapobiega rozwarstwianiu faz, podnosi lepkość. Ma właściwości pochłaniające wilgoć, sebum, tłuszcz i pot. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Maltodextrin (maltodekstryna) - poprawia i utrzymuje konsystencję kosmetyków emulsyjnych, kremów, balsamów, mleczek itd. Zapobiega wytrąceniu i osadzeniu pigmentów i innych substancji nierozpuszczalnych, perełek, mikroperełek. Ma właściwości odżywiające skórę i włosy, jest filmotwórczy i wygładzający. Ma także właściwości pochłaniające wilgoć, sebum, pot (Komedogenność: skala 1 na 5) 
  • Calcium Pantothenate (pantotenian wapnia) - składnik kondycjonujący skórę, włosy i paznokcie. Przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry, ma działanie przeciwzapalne, wspomaga gojenie ran, oparzeń i owrzodzeń. Łagodzi wypryski alergiczne, skutki ukąszenia owadów i poprawia nawilżenie. Zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia paznokcie i przyspiesza ich wzrost. Wykazuje działanie antystaryczne i wygładzające, zapobiega elektryzowaniu włosów, ułatwia ich rozczesywanie. (Komedogenność: skala 1 na 5) 
  • Tocopheryl Acetate (octan tokoferylu, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Opóźnia proces utleniania substancji. Na skórę działa przeciwzmarszczkowo, silnie antyoksydacyjnie, odżywczo, wzmacniająco i ochronnie.Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Pyridoxine HCL (chlorowodorek pirydoksyny) - korzystny dla skóry tłustej i trądzikowej. Reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza wydzielanie sebum, przyspiesza gojenie i regenerację uszkodzonej skóry, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie, zapobiega powstawaniu zaskórników oraz zmarszczek. Ma także właściwości antystatyczne, zapobiega elektryzowaniu włosów, wygładza i kondycjonuje skórę oraz włosy.
  • Silica (krzem, dwutlenek krzemu) - znajduje zastosowanie w kosmetykach przeciwłojotokowych, przeciwtrądzikowych, do cery mieszanej i tłustej, w kosmetykach do makijażu, pudrach. Ma zdolność rozpraszania światła. Wzmacnia włosy i paznokcie. Pochłania wilgoć, pot i sebum ze skóry, matuje. W dużych stężeniach może pogarszać stan skóry suchej. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)

Ponieważ żadnego podrażnienia nie zauważyłam, to przy drugim podejściu pozwoliłam sobie na przedłużenie czasu trzymania peelingu. Niby wciąż w silnym skupieniu i z uwagą obserwowałam wszelkie dolegliwości ale czas wydłużyłam do szalonych 10 minut. Efekt zdecydowanie lepszy, a skóra wciąż bez draśnięcia. Przy trzecim spotkaniu.. zapomniałam o peelingu 😅 Trudno mi powiedzieć jak długo przetrzymałam.. ale zdążył zaschnąć. Zmywanie takiej skorupki wymagało użycia gąbki ale efekty były świetne. Skóra ewidentnie potrzebowała odświeżenia, a peeling spisał się wzorowo. Takie złuszczenie to ja rozumiem.. najmniejsza skórka nie sterczy!


Wciąż nieco trzyma mnie cenowy opór. Może to kwestia wyglądu saszetki, która sprawia wrażenie, że kupuje się próbkę, a nie pełnowymiarowy produkt 😅 Z drugiej strony cieszę się, że producent postawił na takie rozwiązanie, a nie na zestaw 5 szt, który mógłby kosztować 115zł. Dzięki temu każdy bez większego ryzyka może kupić jeden produkt bez przesadnego ryzyka, że po drodze coś może pójść nie tak.

Ostatecznie do produktu się przekonałam, chociaż wymagał indywidualnego podejścia i dopasowania. Z przyjemnością będę do niego wracać, a szczególnie przy okazji różnych wypadów.

Kochana! Pamiętaj o naszych wspaniałych manufakturach i rzemieślnikach. Obecnie przeżywają bardzo trudny okres.. jak my wszyscy. Jednak to od nas zależy czy przetrwają. Kupuj, pisz, mów o firmach które kochasz i polecasz. 
Dołącz do akcji #wspieramypolskiefirmy #wspieramypolskichproducentów

Na zdjęciach:
Zapraszam również do zapoznania się z ofertą Be The Sky Girl!

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger