grudnia 29, 2015

KRINGLE - HOT CHOCOLATE

Zawsze gdy mam ochotę na nowy wosk Kringle lub Yankee Candle to zawsze..ale to zawsze (!) idę do sklepu, w którym są sprzedawane. Choćbym nie wiem jak kusiły mnie opisy koleżanek o cudownych woniach..to zawsze powstrzymuję się od zakupu w ciemno. Kringle, Yankee Candle, Woodwick idt. mają w swoim asortymencie szereg świątecznych zapachów zaczynając od słodkich pierników po zapachy leśno-choinkowe.


O ile leśne zapachy przypominają mi Domestos to te słodkie przyprawiają o mdłości. Jak najbardziej rozumiem, że można być fanką takich zapachów, z resztą do niedawna sama nią byłam. Jednak około dwóch lat temu zupełnie zmieniły mi się preferencje zapachowe i od tego czasu ciężko znoszę bardzo słodkie zapachy. Mimo to, wśród tych wszystkich słodziaków, zawsze znajdę coś co mi podpasuje.

Jednym z tych słodziaków jest Hot Chocolate od Kringle. Od lat dzieciństwa mam słabość do gorącej słodkiej czekolady. W zasadzie jeden kubek tego cudeńka zaspokaja moje cukierkowe potrzeby na cały tydzień. Ten wosk pachnie jak najprawdziwsza gorąca czekolada..żądna tam czekolada z saszetek. Jeśli miałyście przyjemność być w pijalni czekolady to z pewnością wiecie o czym mówię.


Aromat jest bardzo mocny już w samym opakowaniu i niewiele traci na intensywności podczas palenia. Mimo, że bardzo lubię ten zapach, to nie jestem w stanie palić go zbyt długo i często. Naprawdę, muszę mieć ochotę na coś słodkiego. Hot Chocolate jest moim nowym nabytkiem i szybko awansował na listę ulubionych zapachów. Prawdopodobnie jedno takie opakowanie wystarczy mi na cały okres zimowy. Jednak z całą pewnością wróci do mnie w przyszłym sezonie.
 

Dopiero tak sprawdzone zapachy, jestem w stanie zamawiać ze stron internetowych.

Jak u was ze słodkimi zapachami?
Jaki zapach jest waszym ulubionym w zimowym okresie?


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger