czerwca 01, 2016

ECO LAB - OLEJKI POD PRYSZNIC. KTO MA DZISIAJ DZIEŃ DZIECKA?

   Marokański olejek pod prysznic zachwycił mnie swoim działaniem na tyle, że postanowiłam zaopatrzyć się w pozostałe wersje zapachowe. Olejki to z pewnością produkty, które warto wypróbować. Świetnie sprawdzą się latem, gdy skóra nie potrzebuje już takiego nawilżenia. Oczywiście nie zastąpią całkowicie balsamu ale w tym przypadku nie odczujemy jego braku, gdy sobie go odpuścimy raz czy dwa.


   Olejki przyszły do mnie stosunkowo niedawno. Zamówiłam je ze strony Lawendowa Szafa, ponieważ tam znalazłam najbardziej korzystną cenę (14,70 zł). Ponieważ są ze mną od kilku dni, skupiam się wyłącznie na ich wersjach zapachowych, chociaż sądzę, że ich działanie jest takie samo jak w przypadku wersji marokańskiej. Gdyby się coś zmieniło z pewnością będę informować. Dodatkowo chciałam ułatwić zadanie gadułom maja, które do wyboru mają dowolną wersje zapachową olejku lub żelu pod prysznic.


   Marokański olejek pod prysznic
   W momencie gdy poznałam pozostałe zapachy olejków wiem, że ten jest najgorszą dla mnie wersją zapachową. Jego recenzję wraz z działaniem możecie przeczytać w poście EC-LAB - Marokański olejek pod prysznic.



   Te dwie wersje nie bez powodu są na jednym zdjęciu, ponieważ ich zapachy szczególnie mnie nie zachwyciły.

   Karaibski olejek pod prysznic
   Olejek karaibski jest niego bardziej przystępną wersją olejku marokańskiego. Również wyczuwam silny zapach trawy ale nie jest tak duszący jak w wersji marokańskiej.

   Indyjski olejek pod prysznic
   Tutaj znowu wyczuwam trawę ale o wiele bardziej przebija się zapach świeżych kwiatów. Jest zdecydowanie ładniejszy od poprzedników, ale mimo wszystko zupełnie mnie nie zachwycił. Zdecydowanie większość drogeryjnych żeli pachnie zdecydowanie ładniej.



   Hawajski olejek pod prysznic
   To najładniejsza wersja kwiatowa. Zapach jest nieco słodki, a jednocześnie orzeźwiający. Tu zdecydowanie czuć kwiaty bez trawiastej przebitki. 



   Brazylijski olejek pod prysznic
   Nie jestem fanką słodkich zapachów, a już szczególnie w lecie ale wyjątki się zdarzają. Wersja brazylijska to prawdziwa słodycz wanilii z owocami kakaowca. Momentami przypomina mi zapach polewy adwokatowej na waniliowych lodach. To zdecydowanie mój ulubiony zapach spośród wszystkich olejków i jeśli się uda to zostawię go sobie na jesienno-zimowe wieczory.

   Będę szczera, zapachy olejków nie biją na głowę, chociaż wersja brazylijska i hawajska są całkiem przyjemne. Producent zdecydowanie powinien poprawić pozostałe trzy zapachy, jednak ich działanie pozostawia w tyle typowe drogeryjne żele. Co do żeli z EC-LAB mogę zdradzić, że pachną bardzo przyjemnie.. ale szczegóły odnośnie zapachu, konsystencji i działania zdradzę już jutro. 

WYNIKI ROZDANIA GADUŁY MAJA

   Rozdanie dla gaduł postanowiłam rozwiązać jeszcze dzisiaj z okazji dnia dziecka. W końcu w każdym z nas, niezależnie od wieku tli się gdzieś w głębi małe dziecko. Zatem:

Moimi gadułami maja zostały:
- Świat Kosmetykoholiczki, czyli Karolina z bloga Świat Kosmetykoholiczki
- Anna K, czyli Anna z bloga anaikosmetyki

   Dziewczyny dziękuję, że tak aktywnie bierzecie udział w życiu bloga. Do końca tygodnia dajcie znać, którą wersję zapachową olejku lub żelu pod prysznic wybieracie. Post o dwóch żelach pojawi się jutro. 
   Automatycznie bierzecie również udział w Rozdaniu Urodzinowym Bloga, szczegóły znajdziecie w poście o rozdaniu urodzinowym.

   Kto się już skusił na olejki EC-LAB
 

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger