lipca 21, 2016

YANKEE CANDLE - RIVIERA ESCAPE

Po woski zdecydowanie chętniej sięgałam w okresie jesienno - zimowym. Głównie przez to, że woski jakie posiadałam bardziej nadawały się na ten właśnie okres. Problem rozwiązała Marta (ściskam!) z bloga Marciik obsypując mnie garścią wosków Yankee Candle o świeżych zapachach idealnych na lato. Tego właśnie mi brakowało. Zapraszam na recenzję wosku Yankee Candle o zapachu Riviera Escape.
 
To co uwielbiam w woskach i świecach Yankee Candle to to, że niemal zawsze zapach oddaje to co umieszczone zostało na opakowaniu. Jeżeli grafika przedstawia świeżo wyprane ręczniki to zapach idealnie to oddaje, jeżeli widzę piękny kwiat peonii to dokładnie tak pachnie wosk lub świeca.  Wyjątki oczywiście się zdarzają, jak w przypadku A Child's Wish.. chociaż tu raczej trudno jednoznacznie określić jak taki wosk miałby mieć zapach. Mi bardziej kojarzy się z czymś lekkim nieco pudrowym lub zwyczajnie z zapachem dziecięcej oliwki do kąpieli. 


Jak jest w przypadku Riviery? Piękna słoneczna Riviera to dla mnie zapach morza z nutą pięknych dziko rosnących kwiatów, gdzie delikatny ciepły wietrzyk otula rozgrzane słońcem ciało.  Miejsce gdzie mimo wysokich temperatur i dużej wilgotności nie jest mi ani za gorąco, ani za duszno. To błoga kraina w której nigdy nie jestem zmęczona, gdzie ludzie są mili i życzliwi.. miejsce z którego nigdy nie chciałabym wyjechać.


Tak. To jak najbardziej typowo letni zapach. Świeży i lekko słony. Jednak do takiej prawdziwej Riviery, którą mam gdzieś w swojej wyobraźni jeszcze mu troszkę brakuje. Być może za dużo wyczuwam tutaj kwiatowych perfum, a za mało morza. Mimo to Riviera Escape przypadła mi do gustu i z pewnością warta jest sprawdzenia. To z pewnością zapach wakacji, jednak przez brak tego "czegoś" nie mogę wpisać jej na listę ulubieńców.


Jak Wy wyobrażacie sobie zapach wakacji?



21 komentarzy:

  1. Nie znam tego zapachu. Ja palę woski i świece głównie w okresie jesień-zima :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo zdecydowanie częściej i najchętniej palę woski jesienią, zimą. Tego nie znam, ale wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądząc po tym, co piszesz to pachnie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że zapach przypadł Ci do gustu :) ja raczej w okresie jesienno-zimowym rozpalam kominek ale mam taki zapas, że muszę to robić zdecydowanie częściej. Po remoncie sprawdzę ten zapach :) buziaki kochana ! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już całkiem straciłam zainteresowanie YC :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj kusi tak sprowadzić sobie riverę do domu, skoro nie można wyjechać na wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wakacje pachną miętą ;) i właśnie sobie uświadomiłam, że muszę w końcu znaleźć jakiś mięowy pachnący ideał do palenia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też go wczoraj opisałam jest fajny jednak dla mnie po pewnym czasie staje się zbyt mocny pomimo świeżości i boli mnie glowa...

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie palę wosków ani świec zapachowych, bo mnie zaraz głowa boli. ;( Taki ze mnie wybryk natury.. potwierdzający tezy, ze te zapachowe cudeńka nie są tak do końca neutralne dla zdrowia... ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba przez tą dominację kwiatów nie przypadłby mi do gustu. Woda, słońce, rozgrzany piasek... Tak by mogło być :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem jak sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest on tak chwalony i tyle o nim wpisów, że muszę wypróbować ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem tego zapachu, muszę się z nim zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie woski aktualnie poszły w odstawkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego zapachu, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciężko mi wyobrazić sobie zapach wakacji.. chyba mam jakąś ograniczoną wyobraźnię hah :D wiele rzeczy mi się z nimi kojarzy, ale nic takiego specyficznego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na mnie czeka właśnie wosk lake sunset i nie mogę sie doczekać kiedy go wypróbuje. Jeśli pachnie tak jak sugeruje szata graficzna to się zakocham ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam ten zapach, mi osobiście bardzo się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już dawno gościły u mnie woski:) Przy tych upałach pewnie by mnie dusiły swoim intensywnym zapachem. Ale jednak zimą i jesienią uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mogę się przekonać do wosków i świec 😅

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger