Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hands On Veggies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hands On Veggies. Pokaż wszystkie posty

grudnia 27, 2019

CHRISTMAS BLOGGER CAMP - RELACJA ZE SPOTKANIA BLOGERSKIEGO I UPOMINKI OD SPONSORÓW

CHRISTMAS BLOGGER CAMP - RELACJA ZE SPOTKANIA BLOGERSKIEGO I UPOMINKI OD SPONSORÓW

Spotkania blogerskie w okresie świat mają swój wyjątkowy klimat. Organizatorkami spotkania w Chełmie pod nazwą Christmas Blogger Camp były Klaudia, Matra, Karolina, a także swój ogromny wkład miały Iwonka i Magda. Spotkanie odbyło się 15 grudnia w restauracji Mckenzee.


Miałyśmy zaszczyt na spotkaniu gościć Mikołaja.. i żadna z nas na rózgę nie zasłużyła więc posypały się prezenty. Stoły były przepełnione ilością prezentów od sponsorów spotkania, a było ich prawie 50.. co jest niesamowite! Doceniam starania i organizację dziewczyn, bo to prawdziwy wyczyn.


Uczestniczkami spotkania były: 


BIELENDA - KREM NA DZIEŃ I NOC Z FITOSKŁADNIKAMI Z ZIELONYCH WARZYW + PREBIOTYK
Osobiście bardzo cieszy mnie ruch marek w stronę naturalnej pielęgnacji, a jedną z takich marek jest właśnie Bielenda. W końcu również w drogeriach mamy coraz większy wybór bardziej naturalnych kosmetyków. Może wciąż nieco brakuje produktom do naszych manufaktur ale i tak niesamowicie się cieszę, że wymagania fanek naturalnej pielęgnacji są zauważane.

Link do sponsora: Great Story


BI-ES - PERFUMY OH OUI
Żadna kobieta nie ma wystarczającej ilości butów i.. perfum! Zapachy jakimi się otaczamy wyrażają nas, nasz nastrój, energię.. więc trwanie przy jednym zapachu nie jest zgodne z naszą naturą.
Firma Bi·es obdarowała każdą z dziewczyn spotkania Christmas Blogger Camp. Do mnie trafiły malowniczo zapowiadające się perfumy Oh Oui, które stanowią ciekawą mieszankę bergamotki z drzewem sandałowym w połączeniu z nutą wanilii.

Link do sponsora: Bi-Es


BISPOL - ŚWIECE ZIELONA HERBATA, ŚLIWKA,  CYNAMON
Świece marki BisPol są dość dobrze znane i łatwo dostępne. Wersja Zielona herbata to bardzo świeży zapach. Osobiście wyraźnie wyczuwam tu miętę, a to dość ciekawe. Zapach jest świeży, orzeźwiający ale nie przytłacza. Już sobie zaplanowałam palenie świecy na okres świat.. ale Wielkanocnych, idealnie się wpisze w klimat. Tealight o zapachu śliwki. Ten zapach mnie zaskoczył! Faktycznie wyraźnie czuć dojrzałe śliwki. Tego się nie spodziewałam.. a nawet do głowy mi nie przyszło aby pójść w tę nuty zapachowe. Tym razem śliwek nie będę omijać buszując w świecach. Duże tealight o zapachu cynamonu to efekt wymiany.. i nawet nie pamiętam co oddałam 😅 Natomiast cynamon.. zimą.. super opcja!

Link do sponsora: Bispol


CAROLINE DEMON - NATURALNE MYDŁO SYRENKA
Naturalne mydła to u mnie nic nowego.. zwyczajnie są najlepsze i stanowczo różnią się od tych sklepowych. Caroline DeMon to youtuberka i Instagramerka, która robi niesamowite makijaże, a przy okazji mydła i to niezwykle klimatyczny, a także zabawne. Nawet fani gwiezdnych wojen znajdą coś dla siebie.

Link do sponsora: Caroline DeMon


CUKRÓWKA - KRÓWKI!
Ręcznie robione krówki! Chyba nie ma osoby, która nigdy nie jadła krówek. Opakowanie, papierki, do tego sianko.. wszystko wskazuje na to, że do czynienia mamy z najlepszą jakością. Jeśli jesteś koneserem krówek lub potrzebujesz większej ilości.. lub ten zwyklej tylko dla siebie odsyłam do Cukrowni oni robią to pysznie!

Link do sponsora: Cukrówka



DERMACOL - ZESTAW MAKE-UP COVER 
Ten zestaw mnie zaskoczył. Jest to paletka 5 mini odcieni kamuflaży od marki Dermacol. Produkty słynne że swojego krycia i trwałości. Taka wersja naprawdę mi się podoba. Mogę sprawdzić nie tylko odcienie ale również wzmocnić krycie produktów które już mam.

Link do sponsora: Dermacol


ECOSPA - HYDROLAT RÓŻANY
Hydrolaty z róży damasceńskiej to u mnie zawsze bezpieczna i dobra opcja wyboru. Świetnie się u mnie sprawdzają, a moja skóra je dosłownie kocha. Wersja z Ecospa jest u mnie po raz pierwszy.. i trudno mi wyjaśnić dlaczego. Pamiętam, że już produkty z EcoSPA miałam.. ale jakim cudem hydrolat z róży damasceńskiej mnie ominął? Nieważne.. już mam możliwość nadrobienia tego błędu.

Link do sponsora: Ecospa


EQUILIBRA - ZESTAW KOSMETYKÓW 
Żel do mycia twarzy z węglem aktywnym bardzo pozytywnie zaskoczył mnie składem. Przede wszystkim dlatego, że na drugim miejscu (zaraz po wodzie) znajduje się nie detergent, a aloes. Osobiście bardzo sobie cenię taki układ sił, gdyż moja mieszana cera potrafi reagować przesuszeniem na zbyt częste męczenie jej detergentami. Marka jednak chyba najbardziej słynie z szamponów, o których czytałam wiele ciepłych słów.. a może żel je jednak przebije?

Link do sponsora: Equilibra


FRANCUSKIE PERFUMY - PERFUMY NR 537
Ponoć zwierciadłem duszy są oczy.. w takim razie perfumy zwierciadłem kobiecego nastroju 😆
Marka Francuskie Perfumy obdarowała nas perfumami, a do mnie trafił zapach z numerem 537, który w nutach głowy skrywa: tangeryne, grejpfura, ananasa, truskawki i marakuję. W nutach serca: jaśmin, czerwone jagody, konwalie, piwonie i kwiaty wanilii, za to bazą jest piżmo, nuty drzewne i mech dębowy. Finalnie jest to bardzo kobiecy, wytrawny zapach. Nie jest ani za słodki, ani zbyt świeży czy chłodny. Ciekawa kompozycja sprawia, że niemal za każdym razem wyczuwam coś innego.

Link do sponsora: Francuskie Perfumy


FULL MELLOW - SHOWER MOUSSE CHRISTMES ORANGE I KULA DO KĄPIELI STARDUST
Byłam pewna, że do czynienia mam z masłem do ciała.. a to mus pod prysznic! Z takim produktem jeszcze się nie spotkałam! Jestem go niesamowicie ciekawa! W dodatku jest to wersją świąteczna, która pachnie pomarańczami. Mus już doczekał się sesji zdjęciowej i trafił do użytku.. trudno się powstrzymać. Do tego ogromna kula do kąpieli w wersji Stardust.. ależ to pachnie!

Link do producenta: Full Mellow 

 
HANDS ON VEGGIES - ORGANIC ANTI-FRIZZ LEAVE-IN CONDITIONER
Niektóre produkty marki miałam okazję już używać. Szczególnie w pamięć zapadł mi szampon z.. ostrą papryką. Tak! To marką która swoje produkty opiera na warzywach! Tu odżywka w sprayu ktora ma ogarniać elektryzowanie się włosów w wersji z ogórkiem! To dla mnie idealny produkt na teraz.. także mocno trzymam kciuki aby włosy ją pokochał.

Link do sponsora: Hands On Veggies 


LAQ - ŻEL POD PRYSZNIC, MUS MYJĄCY I MYDEŁKO DLA FACETÓW
Produkty LaQ kuszą coraz bardziej i.. są! Trafił do mnie słynny już żel pod prysznic w wersji "melon", a także oczyszczający mus do mycia twarzy.. nie mogę się doczekać spotkania z nimi! Za to "mydełko dla facetów" wstępnie trafia w ręce męża. Jeśli będzie się za długo osiągać to mu podkradnę 😅

Link do sponsora: LaQ


LAURA CONTI - BALSAMY DO UST, BALSAM DO SKÓREK ORAZ SERUM DO RZĘS I BRWI
Tak się składa, że balsamy do ust są mi już znane. Jednak niesamowicie ciekawią mnie oba sera. Podoba mi się podział na rzęsy i brwi. W końcu produkt do brwi może być mocniejszy z uwagi na mniejsze ryzyko kontaktu z oczami. Bardzo chętnie sprawdzę na sobie efekty obu produktów.

Link do sponsora: Laura Conti


MAYBE COSMETICS - PERFUMT ELNATH
Firma Maybe Cosmetics zajmuje się produkcją perfum od fazy samego projektu aż po wykonawstwo, a to oznacza, że jeśli czujesz niedosyt lub chcesz stworzyć własny zapach to swoje kroki możesz skierować właśnie do Maybe Cosmetics! Ponadto marka ma również swoje produkty, a Elnath jest jednym z nich.

Link do sponsora: MAYbe Cosmetics


MRS. POTTER'S - ZESTAW ODŻYWKA I SZAMPON DO WŁOSÓW
Od marki Mrs. Potter's trafił do mnie zestaw odżywki z szamponem przeznaczony do włosów farbowanych, czyli idealnie dopasowany do mnie. Dzięki grafie mam wrażenie, że marka towarzyszyła mojej babci, a nawet prababci dzięki czemu z od razu czuje się pewną więź i sentyment. Polecam odwiedzić stronę FB producenta, bo pojawiają się tam ciekawe porady urodowe.

Link do sponsora: Mrs. Potter's


NATURE QUEEN - OCZYSZCZAJĄCA PIANKA DO MYCIA TWARZY, BALSAM DO CIAŁA POMARAŃCZA Z CHILI ORAZ PRÓBKI
Oczyszczająca pianka to coś czego ostatnio w pielęgnacji mi brakowało. Takie produkty szczególnie sprawdzają się u mnie w porannej pielęgnacji. Trafiła do mnie wersja z jaśminem i wąkrotą azjatycką.. brzmi fajne. Drugi produkt to balsam rozgrzewająco-ujędrniający. Chociaż aktualnie mam nadmiar produktów do ciała.. to to masło niesamowicie mnie ciekawi.. w końcu to pomarańczą z chilli! Ponadto dwie próbki kremu regenerującego do twarzy z różą i szafranem o działaniu regenerującym.

Link do sponsora: Nature Queen


NKD SKN - BRONZER BODY BLING
NKD SKN to organiczna marka, która oferuje nam produkty samoopalające. Do mnie trafił jednak nie zwykły samoopalacza, a rozświetlający bronzer, który oprócz opalenizny ma nadać skórze blask. Moją uwagę zwróciła rękawica, która jest w jedynym sensownym kolorze czyli.. brązie! W końcu wszystkie inne szybko wyglądają na zmęczone życiem.

Link do sponsora: NKD SKN


NUTKA FITOKOSMETYKI - SZAMPON I KREM DO RĄK
marka Nutka do dość młoda firma, a jednak ich produkty są znane z recenzji koleżanek. Szampony cieszą się sporym uznaniem, a ja bardzo dobrze kojarzę również musy myjące. Podczas spotkania trafił do mnie szampon do włosów delikatnych, łamliwych i cienkich w ilości 2 sztuki, a to oznacza, że już zrobiłam komuś bliskiemu prezent pod choinką.

Link do sponsora: Nutka Fitokosmetyki


OCEANIC - ZESTAW KOSMETYKÓW: HYDROBALSAM DO CIAŁA, REGENERUJĄCY KREM NA NOC, NAWILŻAJĄCY PODKŁAD ROZŚWIETLAJĄCY
Hydrobalsam z linii Japan Rituals o działaniu nawilżającym. Tu mamy do czynienia z ogromną pojemnością, bo aż 400ml. Balsam na bazie olejku ryżowego, bambusa i wąkrotki azjatyckiej. Ciekawe czy tylko mi japoński rytuał kojarzy się z zapachem kwiatów wiśni?

Produkty 4 Lift Skin kojarzą mi się głównie z odżywką do rzęs.. lub produktami do włosów ale krem do twarzy to dla mnie zaskoczenie. Tutaj wersja regenerująca na noc o intensywnym działaniu odżywczym.

Podkład o średnim kryciu w odcieniu 301 porceline. Jednak to co mnie tu najbardziej zaciekawiło to owoce na opakowaniu. O co chodzi? Podkład ma zawierać ekstrakty z owoców i rzeczywiście można je odnaleźć w składzie.

Link do sponsora: Oceanic


ORIENTANA - ZESTAW MASECZEK GLOW
Te maseczki to nowość na rynku! Osobiście fajnie wspominam wersję w płacie ze ślimakiem, ale to to już jakiś odlot. Trzy maseczki w.. tubkach.  Złota Aralia to maseczka o działaniu rewitalizującym i odżywczy. Różowa wiśnia to mocne nawilżenie i regeneracja, a niebieska Hotunia ma działać oczyszczająco. Jednak to co najbardziej przyciąga uwagę to brokat.. te maseczki dosłownie iskrzą! Już są w użyciu!

Link do sponsora: Orientana


POLNY WARKOCZ - OCZYSZCZAJĄCY KONCENTRAT Z OLEJEM LNIANYM
Esencja micelarne towarzyszyła mi przez kilka opakowań i z wielką przyjemnością do niej wrócę. Za to oczyszczający koncentrat już dawno zwrócił moją uwagę i nawet miałam możliwość sprawdzenia go w formie odlewki. Produkt zawiera emulgator dzięki czemu nie sprawia problemów przy zmywaniu. Z przyjemnością powtórzę to spotkanie tylko tym razem w pełnowymiarowej wersji.

Link do sponsora: Polny Warkocz
Sklep: Eko drogeria / rabat: 15% na hasło MIKOŁAJ


PROMEES - CHOKER
Są tu wielbicielki kobiecych dodatków do bielizny? Jeśli chodzi o dodatki typu ramiączka, podwiązki czy chokery to żadna inna marka niż Promees nie przychodzi mi do głowy.

Link do sponsora: Promees



REVERS COSMETICS - ZESTAW KOSMETYKÓW
Marka Revers zaskoczyła ogromem produktów do makijażu, a także.. pielęgnacji. To nie jest moje pierwsze spotkanie z marką i z muszę przyznać, że największym zaskoczeniem okazały się podkłady, których wciąż używam z powodzeniem. Tutaj kolejne nowości od marki, z którymi wcześniej nie miałam styczności.

Link do sponsora: Revers Cosmetics


SHE FOOT -ZŁUSZCZAJĄCA MASKA NA PIĘTY I KREM DO STÓP
Bardzo fajnie wspominam przygodę ze skarpetkami złuszczającymi. Spisały się naprawdę świetnie, jednak opcja ograniczenia do samych pięt przemawia do mnie jeszcze bardziej.. w końcu nie zawsze jest konieczność złuszczania całych stóp.
Marka jest mi bardzo dobrze znana, a już szczególnie dezodorant do stóp i obuwia dla mężczyzn! Naprawdę działa i to na tyle, że obecnie mąż jest mu wierny. Mamy kolejne opakowanie i z całą pewnością będą kolejne.

Link do sponsora: She Foot



SHOUT ME -BRANSOLETKI 
Wyjątkowe, personalizowane bransoletki którymi możesz wyrazić wszystko, a także przemycić informację czy stworzyć własny talizman. Z pozoru chaotycznie ułożone koraliki tworzą wyrazy dzięki alfabetowi Morse'a. To moje kolejne spotkanie z Shout Me! tym razem w świątecznym wydaniu!

Link do sponsora: Shout Me!



SISI AND ME -  KULA DO KĄPIELI
Ręcznie robiona kula do kąpieli niewielkiej manufaktury Sisi and Me. Kocham nasze niewielkie manufaktury, bo produktach widać zwyczajnie miłość. Kula pięknie pachnie, a do tego jest zbita i mocna.. nie kruszy się. Niestety z uwagi na brak wanny przesłałam ją koleżance.. wiem, że niesamowicie się ucieszy. Za to sama do produktów Sisi and Me planuję wrócić.. już w nowym domu z wielką wanną i szafą gotową przyjąć ogrom tego typu dobroci.

Link do sponsora: Sisi and Me


TAHE - SZAMPON I MASKA DO WŁOSÓW
O kuracji na wypadanie włosów marki Tahe właśnie ma się pojawić post, a tu trafiają do mnie kolejne produkty. Tym razem niewielka pojemność szamponu do włosów grubych i suchych, przeznaczony do częstego stosowania oraz maska do włosów, która cieszy się bardzo dobrymi opiniami. Kusi mnie aby zestaw zostawić sobie na jakiś wakacyjny wyjazd.. ale czy wytrzymam? 😅

Link do sponsora: Tahe



TEEKANNE - HERBATY
Okres jesienno-zimowy to dla mnie przede wszystkim herbaty. Tym ogromnym zestawem z całą pewnością podzielę się z najbliższymi w te święta ale nie wszystkim. Co więcej uroczy zestaw Magic Winter jest mi dość dobrze znany. Szczególnie upodobałam sobie herbatę Winter Time oraz Magic Moments. W takim zestawieniu to przyjemność do nich wrócić.

Link do producenta: Teekanne


UNI TOUCH - MASECZKI NAWILŻAJĄCE Z OPASKĄ
Opaska z miejsca skradła moje serce! Genialna! Za to o maseczkach wiem już co nieco od dziewczyn i każda, która maseczki już zna ucieszyła się na ponowne spotkanie. Czy trzeba lepszej zachęty aby sięgnąć po te maseczki? 

Link do sponsora: Uni Touch


VASCO - BAZA HYBRYDOWA
Marka Vasco jest mi bardzo dobrze znana. Zdecydowanie jestem fanką tych lakierów i z przyjemnością sięgam po kolejne. Na spotkaniu trafiła do mnie baza pod lakiery hybrydowe.. i dokładnie tę samą bazę posiadam. Spisuje się bardzo dobrze! Do bazy otrzymałam próbki kremów do rąk.

Link do sponsora: Vasco


YASUMI I MIMOTO - ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DLA MĘŻCZYZN I MASECZKA
Maseczki od Yasumi w wersji na biocelulozie okazały się u mnie hitem. Po jednej zamówiłam sobie kilka i z pewnością będę do nich wracać. Tym razem trafiła do mnie maseczka na tradycyjnym materiale w wersji nawilżające. Za to tym razem trafił produkt dla męża. Jest to żel 3 w 1 do mycia ciała, włosów, twarzy i brody. Chęć stosowania już jest, a opakowanie wygląda naprawdę ładnie.. super opcja na prezent.

Link do sponsora: Yasumi



Oprócz samych przyjemności i tzw. "brania" dziewczyny zawsze myślą przy takiej okazji o potrzebujących. Spotkaniu towarzyszył szczytny cel, czyli pomoc dla Chełmskiego Stoważyszenia Ochrony Zwierząt. Z własnego doświadczenia wiem, że ludzie pracujący w Stowarzyszeniu robią niesamowitą pracę, pomagają naszym czworonożnym przyjacielom niekiedy dosłownie ratując im życie, otaczając opieką i poszukując dla podopiecznych stałego domu.



DZIKI LAS - ŚWIECE SMOTHIE Z MANGO ORAZ W DZIKIE WINO ZAPLĄTANI
Moje perełki z licytacji. Trochę licytowane na ślepo, bo zapachów nie poznałam ale z marką zapoznałam się przed spotkaniem i wzbudziła we mnie na tyle zaufanie, że nie mogłam się oprzeć. Miałam rację, bo zarówno zapach mango i winogrono są absolutnie genialne. Do tego urocze etykiety i piękne drewniane pokrywki.
Naprawdę te zapachy są obłędne !

Link do sponsora licytacji: Dziki Las




PIBU BEAUTY - ZESTAW MASECZEK
Marka gdzieś umknęła mojej uwadze.. pierwszy raz spotkałam się właśnie na spotkaniu. Opcja maseczek i to tak genialnym świątecznym wydaniu zwyczajnie mnie zachwyciła. Pięknie to wygląda! W zestawie znajduje się 5 sztuk maseczek: nawilżająco-kojąca; rozświetlająca, oczyszczająca z zieloną herbatą, oczyszczająca z ekstraktem z kwiatów i... musujące z węglem aktywnym 🙀 Zestawienie wydaje się bardzo fajne, a do tego pierwszy raz będę miała okazję przetestować maseczkę musująca.

Link do  sponsora licytacji: PIBU Beauty


Dziekuję sponsorom za ogrom prezentów, a także za fanty na licytację, a przede wszystkim organizatorkom za ogrom pracy i wspaniała atmosferę jaką stworzyłyście.

października 31, 2018

ZUŻYCIA PAŹDZIERNIKA 2018

ZUŻYCIA PAŹDZIERNIKA 2018



Uwielbiam taką jesień, która przez większość października nam towarzyszyła.. oby trwała jak najdłużej.. tak do połowy stycznia. O wiele łatwiej jest mi się zebrać wieczorem na siłownię, kiedy na zewnątrz nie pada i łatwiej wstaje się rano, gdy wita słońce. Wciąż nie czuję potrzeby łykania witaminy D, humor dopisuje, chociaż czasu jakby mniej niż kiedykolwiek. Na szczęście moje kosmetyczne zapasy systematycznie maleją co dodatkowo napawa mnie dumą. W październiku wyprowadziły się z mojej łazienki kolejne opakowania..



AVALON ORGANICS - INTENSE DEFENSE WITH VITAMIN C ŻEL DO MYCIA TWARZY
Hmm.. to chyba czwarte opakowanie, a kolejne czeka w zapasach. Zazwyczaj kiedy już dobijam połowy opakowania kupuję następne i tak od ponad roku. Nie mam potrzeby szukać czegoś innego.. tak!.. aż tak bardzo go lubię. Ostatnio jednak został mi polecony żel Vianka... Sylveco.. ? muszę sprawdzić i sobie zapisać 😅 Podobno delikatny i bez CAPB w składzie więc zapewne dam mu szansę. Jednak poprzeczka jest niezwykle wysoko zawieszona, bo to pierwszy żel od lat z którym się dogaduję.. i z całą pewnością o ile będzie dostępny w sklepie Iwos to tak długo będę do niego wracać.

Recenzja: Avalon Organics - Żel do mycia twarzy z witaminą C



GESSIE - GĄBKA DO DEMAKIJAŻU Z WĘGLEM AKTYWNYM
Tani i genialny produkt z aliexpress odnaleziony przez Anulę. Mięciutka i chłonna gąbka, delikatna dla skóry. Spisuje się fenomenalnie do usuwania maseczek czy peelingów z twarzy. W zapasie mam jeszcze ze minimum ze trzy i wiem, że kupię kolejne.. w hurtowej ilości.

Zamówiłam tutaj: Gąbka Gessie



MAKEUP UEASER - MINI SZMATKA DO USUWANIA MAKIJAŻU SAMĄ WODĄ
Robiłam do niej kilka podejść, bo jednak przyzwyczajona jestem do innego typu szmatek.. a już na pewno większych. Niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziła i to z trzech powodów. Pierwszy: niedorzeczna wielkość do demakijażu całej twarzy. W końcu przeznaczyłam ją tylko do demakijażu oczu ale wówczas zupełnie o niej zapominałam. Drugi: materiał, woda po nim spływała. Oczywiście jest milusi i puszysty ale to opcja na przytulankę. Miałam wrażenie, że po mojej skórze się ślizga, a nie czyści. Trzeci: po jej użyciu wciąż miałam tusz na rzęsach i podkład na twarzy. Pomysł fajny, bo jednak lubię takie wynalazki.. tylko przydałoby się zmienić materiał.



MAKE ME BIO - WODA RÓŻANA
Woda różana nie doczekała się recenzji i raczej już się nie doczeka. To moja wina, nie jej. Po prostu za dużo produktów czeka na recenzje i to takie, które jeszcze trafiły do wrześniowego denka. Hydrolaty różane wciąż należą do moich ulubionych ale kluczem jest skład. Jeśli produkt poza samą wodą rożną nie zawiera nic dodatkowego to jest niemal pewne, że będę z niego zadowolona i tak było w tym przypadku. W składzie tylko Rosa Damascena Water. Śliczny zapach, cudowne działanie tonizujące i kojące.. jednak nie mogę się pozbyć wrażenia, że jest to delikatny hydrolat. Jestem niemal pewna, że przy innym te efekty i zapach były nieco mocniejszy.. a może to złudzenie? W każdym razie woda od Make Me Bio towarzyszyła mi przez około miesiąc. Nie mam nic przeciwko ponownemu spotkaniu ale chyba bardziej kusi mnie siostrzana wersja waniliowa.



E-FIORE - KREM DO TWARZY CZARNUSZKA + WIT. A I E
To pierwszy krem do twarzy, który naprawdę polubiłam i mogłam sięgać codziennie niezależnie od tego co moja skóra wyprawiała. Bardzo dobrze łączył się z pozostałą pielęgnacją, nadawał się na dzień, pod makijaż i na noc. Nie pozostawiał tłustej warstwy na skórze.. ale to już kwestia tego w jakiej ilości go aplikujemy. Moja skóra nie lubi zbyt ciężkiej pielęgnacji, a do tego w małych ilościach.. dlatego krem służył mi niemal codziennie przez jakieś 8 miesięcy. Bardzo mi zaimponował i dzięki niemu wróciła mi wiara w kremy do twarzy.

Recenzja: E-Fiore - Udoskonalający krem do twarzy czarnuszka + witaminą A i E



SVOJE - MASECZKA KOKOS-MANGO
Kolejny oryginalny produkt od Svoje. Lubię te ich proste składy, bo zwyczajnie działają. Podobnie jest z maseczką. jest bardzo nietypowa i niepowtarzalna. Słodki zapach mleka kokosowego z domieszką mango, do tego puszysta konsystencja, łatwość rozrabiania, brak spływania ze skóry. Nie mam jej nic do zarzucenia. Ładnie wygładza skórę, zmiękcza i rozjaśnia. Efekt może nie jest spektakularny ale wart sprawdzenia. Pełna recenzja już jest gotowa i zaplanowana na 6 listopada.



PRÓBKI DOUCES ANGEVINES

DOUCES ANGEVINES - PEELING LUMIERE
Przedziwny, bo w formie proszku.. a ja lubię dziwaki i tu jest WOW!. Zapach bardzo ziołowy i naturalny, a to jestem w stanie w pełni zaakceptować i nawet polubić. Jednak tu podstawą jest działanie, a ono jest niezwykle. Bardzo fajnie łączy się z wodą. Na skórze daje efekt piasku.. tylko takiego piasku z prawdziwego raju, który jest bardzo przyjemny i mięciutki. Nie czuję nic drażniącego, skóra nie marudzi za to po spłukaniu jest pięknie wyglądają i odświeżona. Jestem pod wrażeniem, a produkt leci na listę chciejst ! Dobrze, że w zapasach nie mam za dużo peelingów 😅

DOUCES ANGEVINES - MASECZKA OPALINE
Mam wrażenie, że moja skóra toleruje jedynie białą glinkę i tu jest podobnie. Maseczka jest delikatna dla mojej skóry pięknie oczyszcza, wygładza, zmiękcza i uspokaja. Nie zasycha na skórze jak typowe maseczki z glinką. Całości towarzyszy cudowny zapach jak na Douces Angevines przystało.. co prawda jest dużo delikatniejszy niż w przypadku peelingu i tu bardziej wyczuwam pudrowy zapach glinki z nutą czegoś soczystego co jedynie uprzyjemnia cały proces.

DOUCES ANGEVINES - FLUID ŁAGODZĄCY EGLANTINE
Uuu.. to efekty widzę już na następny dzień. Eglanite to fluid który łagodzi, wygładza i chroni skórę wrażliwą, podrażnioną i suchą. Po okresie letnim właśnie w tym kierunku moja skóra świruje, a fluid pięknie wszystko przystopował. Czeka mnie jeszcze trochę pracy aby doprowadzić się do ładu ale ten początek ku lepszemu zawdzięczam właśnie Eglanite. Ta niewielka próbka wystarczyła mi na cały tydzień codziennego użytkowania! Aż strach myśleć na ile wystarczy 30 ml opakowanie!

Produkty Douces Angevines naprawdę są warte grzechu. Gorąco polecam sprawdzić sobie próbki, które są dostępne na stronie Fler Organic. Ja jakimś dziwnym trafem odnalazłam w zakamarkach łazienki całkiem piękny zbiór próbek i zapewne przez cały listopad będę się nimi raczyć.. aleee.. co ja tu "pacze".. próbki perfumek 😍



PRÓBKI MARTINA GEBHARDT

MARTINA GEBHARDT- CREAM GINSENG
Lubię gdy produkty jednaj marki różnią się od siebie diametralnie. Wówczas nie muszę się zastanawiać jaka jest między nimi różnica. Krem Ginseng to już cięższy kaliber. Moja skóra nie była w stanie go wchłonąć nawet w małej ilości dlatego pod makijaż ani na co dzień się dla mnie nie nadaje. Chociaż moja skóra raczej kłóci z cięższymi kremami to ten aplikowany na noc służył jej dobrze. Ładnie ją odżywiał i zdrowo napinał.

MARTINA GEBHARDT - FACE LOTION ROSE
Za to lotion Rose sprawdził się u mnie genialnie. Lekki, a jednocześnie kojący i odżywczy bez pozostawiania tłustej warstwy. Wchłaniał się ekspresowo. Idealnie spisywał się w ciągu dnia, na noc jak i pod makijaż.. tak te próbki są aż tak wydajne. W tej chwili już wiem, że mojej skórze bardziej odpowiadają lżejsze lotiony marki niż kremy. 
Próbki produktów martina Gebhardt można kupić w sklepie Green Line, a przy okazji zakupów nie pomiń mojego największego hitu czyli szklanych szpatułek.



DUETUS - MASZECZKA DO TWARZY
Maseczka wprowadziła trochę zamieszania szczególnie gdy pojawiła się promocja na nowe produkty spod skrzydeł Sylveco. Niektóre ich produkty lubię inne nie, ale ogólnie nowości marki nie wpływają na to aby włączyło się u mnie chciejstwo.. to raczej umiarkowana ciekawość. Maseczka Duetus trafiła do mnie dzięki Gosi Krytyk Kosmetyczny.. i cieszę się bardzo, bo już kilka fajnych opinii czytałam. A jak u mnie wypadła? Przede wszystkim fajna konsystencja, która gładko sunie po skórze. Ciekawy zapach który przypomina mi.. tymianek 😅 daje uczucie chłodu na skórze, łatwo się zmywa. Efekty nie są jakieś szaleńczo powalające ale to fajna maseczka. Nie podrażniła mi skóry nie wysuszyła jej, a efekt oczyszczenia i jednocześnie ukojenia skóry był całkiem zadowalający. Myślę, że to fajna opcja na podróż. Nie wykluczam ponownego spotkania.

MAK ME BIO - ANTI-AGING NIGHT KREM DO SKÓRY DOJRZAŁEJ
Z całego asortymentu kremów Make Me Bio ten byłby moim ostatnim na liście. Miałam już pełnowymiarowe opakowanie kremu Featherlight w zasadzie był ok.. i tylko ok. Jednak ta próbka zrobiła na mnie mega fajne wrażenie. Ślicznie pachnie, bardzo ładnie nawilża skórę, staje się od razu miękka i ukojona, a po zmyciu pielęgnacji skóra ewidentnie zyskuje. Nie jest to krem który siedzi, bo siedzi i nic szczególnego nie robi. W dodatku byłam przekonana, że będzie zbyt treściwy i tłusty ale wcale takie nie jest. Chociaż jest to krem na noc to dwa razy użyłam go w ciągu dnia i nie wyglądałam jak latarnia.. nawet bez makijażu! Nie wiem niestety czy na dłuższą metę się sprawdzi. Obawiam się jedynie oleju kokosowego w składzie.. na mojej skórze to nie jest zbyt dobry pomysł.



VIANEK - ODŻYWCZY ŻEL POD PRYSZNIC Z EKSTRAKTEM Z MIODUNKI
To była przyjemność! Polubiłam się z tym żelem i to mnie zaskoczyło. Produkty spod szyldu Sylveco na ogół dość przeciętnie się u mnie sprawdzają i nie budzą mojej ciekawości w większym stopniu ale mimo wszystko chętnie śledzę nowości marki. Jednak do głowy mi nie przyszło aby sięgnąć po żel. Ostatecznie trafił do mnie dzięki Anuli.. i to było miłe spotkanie. Żel nie ma zdolności do wytwarzania obfitej piany co uważam za plus, gdyż to świadczy o zastosowaniu łagodnych detergentów. Nie wysuszał mi skóry, pozostawiał ją przyjemnie gładką, a w cieplejsze dni mogłam odpuścić sobie balsamowanie. Z przyjemnością spotkam się z nim ponownie.

Recenzja: Vianek - Odżywczy żel pod prysznic z ekstraktem z miodunki



BYDGOSKA WYTWÓRNIA MYDŁA - PEELING KAWOWY NA SZNURKU
Mocny i ostry ale niezwykle fajny. Chociaż to połączenie mydła z peelingiem, to sama jakość mydła jest tu wysokich lotów. Nie pozostawia skóry suchej ani tępej, z łatwością poddaje się wodzie tworząc gęstą, kremową pianę.jak widać na załączonym obrazku peeling bardzo ładnie się zużywa. Sznurek w niczym nie przeszkadza, a miałam na początku przeczucie, że będzie stanowić podczas użytkowania słaby punkt. Byłam pewna, że to właśnie tam będzie się zużywać najbardziej i w efekcie po kilku użyciach w jednej dłoni pozostanie sznurek, a w drugiej piling. Jak widać ten zestaw spisuje się świetnie. Mam chęć na kolejne sznurkowe przyjemności, a w szczególności sprawdzenie czy mydło z glinką będzie delikatniejsze od wersji kawowej.

Recenzja: Bydgoska Wytwórnia Mydła - Peeling kawowy na sznurku



DOUCES ANGEVINES - LOTION DO CIAŁA GAZELLE
Nieco miętowe nuty w kosmetykach do ciała zazwyczaj mnie odstraszają. Krótkie spotkania w okresie letnim potrafią być fajnie.. ale żeby tak cały czas? Jednak z Douces Angevines już tak jest.. oryginalne zapachy i nawet taki świeży ziołowy zapach nagle Cię zachwyca i masz chęć na więcej. Próbka Gazelle oczywiście miała wypadek ale na szczęście po tym jak ją opróżniłam. Skóra jest po niej cudownie gładka, odżywiona i nawilżona. Jedno użycie to jednak za mało aby pisać o właściwościach ujędrniających czy antycelulitowych ale i tak czuję się oczarowana. W przypadku pielęgnacji twarzy jest nieco inaczej.. tam wystarczy niewielka ilość na twarz, szyje i dekolt.. a w przypadku ciała człowiek ma chęć się w tym kąpać 😂



HANDS ON VEGGIES - SZAMPON ZWIĘKSZAJĄCY OBJĘTOŚĆ Z CHILLI I LITSEA ORAZ Z BROKUŁEM I SZAŁWIĄ
Chociaż konsystencja jest rzadka i na mojej czuprynie trochę oporniej idzie mi rozprowadzanie takich formuł to szampony bardzo przypadły mi do gustu. Najbardziej upodobałam sobie stosowanie ich w formie maski na skórę głowy. Pięknie dogadzały mojej skórze ale również włosom. Mogłam sobie odpuścić stosowanie peelingu Bionigree, a nawet co któreś mycie stosowanie odżywek do włosów (głównie wersji z chilli). Z wielką przyjemnością wrócę do wersji z chilli ale chętnie sprawdzę pozostałe produkty.. a od producenta wiem, że kilka dni temu wprowadzili na rynek odżywki do włosów! Także czekam cierpliwie, aż pojawią się w sklepie Bioana. A teraz cwaniaczki przyznawać się, kto wykupił mini pojemność szamponu z chilli?!

Recenzja: Hands On Veggies - Szampon zwiększający objętość z chilli i litsea oraz z brokułem i szałwią



INEBRYA - ICE CREAM DRY-T ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA
Miałam ją stanowczo za długo, bo grubo ponad rok.. prawie dwa. Jednak nie przewidziałam jednego.. o odżywkach bez spłukiwania zupełnie nie pamiętam. Zazwyczaj odruchowo sięgam po maskę lub odżywkę, którą muszę zmyć, a później nie czuję potrzeby aby nakładać cokolwiek. W końcu doszłam do etapu w którym zdenkowałam wszystkie otwarte odżywki i maski, i na okrągło zaczęłam używać tej. Zdarzało mi się nakładać ją obficie, a później zmywać oraz tradycyjnie na wysuszone ręcznikiem włosy i bez spłukiwania. W zasadzie nie mam jej nic do zarzucenia, bo spisywała się świetnie. Pięknie wygładzała włosy bez ich obciążania. Do tego ładny zapach rodem z drogich preparatów do włosów. Niestety to walanie się po mojej łazience przeszkadzało mi na tyle, że nie mam w planach sięgać więcej po jakiekolwiek odżywki bez spłukiwania 😅



GOLDEN ROSE - MINERAL TERRACOTTA POWDER
Hmm.. miała być recenzja ale nie będzie chociaż zdjęcia i to całkiem ładne. Problem w tym, że nie po drodze mi z tym pudrem. Ani razu z niego nie byłam zadowolona. Aplikowałam na różne podkłady i absolutnie z żadnym się nie dogadywał. Makijaż z nim z czasem wyglądał na ciężki i widoczny. Istne cuda działy się z podkładami, które w wersji solo radziły sobie o niebo lepiej. Nie chce go już dłużej trzymać tylko po to aby kiedyś napisać o nim recenzję jak to fatalnie się u mnie sprawdza. Wolę oderwać ten plasterek teraz i się rozstać niż podczas recenzji rozdrapywać ranę. Sporo osób jest z niego zadowolonych więc nie widzę powodu aby go skreślać.. ale ja mam chyba jakieś inne wymagania.. albo nie potrafię go używać jak należy.



L.A.GIRL - MATTE FLAT FINISH PIGMENT GLOSS
Kolejny makijażowy dramat.. ale w tym przypadku to wręcz tragedia. Ponownie.. zdjęcia są ale weny do napisania recenzji brak. Wbrew pozorom zazwyczaj nie mam siły na to aby tak objechać jakiś kosmetyk.. a tu ręce mi się załamują. Dwie pomadki o totalnie matowym wykończeniu, czyli coś co lubię szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Wszystko pięknie.. ładne twarzowe kolory, mocny pigment. Wszystko do czasu aż zastygną..



.. wówczas usta wyglądają jakbym pół roku spędziła na bezludnej wyspie bez wody do picia. Usta to jeden wielki suchar! W dodatku wciąż wargi potrafią się ze sobą kleić. Pomadki okropnie wchodzą przy jedzeniu. Wyraźnie się łuszczą w wewnętrznej stronie i nie ma absolutnie żadnej możliwości aby sobie zrobić poprawkę. Trzeba je zmyć i nakładać na nowo. Tylko żeby to zmycie było takie proste. Wacik i płyn micelarny to za mało! Ba! Nawet peeling sobie z nimi nie radzi tak łatwo! Oczywiście można poudawać, że wszytko jest ok.. i tak to powinno wyglądać ale nawet jeśli nic nie jem to i tam potrafią się ukruszyć i spaść na brodę.. jak na załączonym obrazku..



Od roku leżą.. użyłam ich tylko do zdjęć i to mi wystarczyło aby przeżyć pomadkowy dramat. Usta leczyłam przez kolejne 3 dni. Nie chce ich więcej przerzucać.. ani nawet pisać szerszej opinii.



VIANEK - ŁAGODZĄCY KREM BB 2
Muszę przyznać, że mnie pozytywnie zaskoczył. Jest lekki i zaskakująco dobrze kryjący. nie jest to oczywiście pełne krycie, a raczej wyrównanie kolorytu. Jako krem BB spisuje się bardzo dobrze. Nie ma jakieś super ekstra trwałości, która wytrzyma upały i będzie trzymać się cały dzień ale jego jakość i tak mnie zaskoczyła. Wersja z "dwójeczką" jeszcze przez jakiś czas się nadawał.. jakimś cudem opaliłam lekko skórę latem. Obecnie chętniej sprawdziłabym wersję z "jedynką".. wciąż w formie próbki, bo jednak kolorówki mi na chwile obecną nie brak.. ale na okres letni.. kto wie.



DIY - ŚWIECA SOJOWA O ZAPACHU KAWY
Wyrobem świec zaraziła mnie Anula.. i tak już zostało. Moje pierwsze świece zrobiłam w zeszłym roku i w obecnym planuję powtórkę. Upodobałam sobie szklane pojemniki dostępne stacjonarnie w Pepco oraz drewniane knoty, które podczas palenie wydają trzask palonego drewna. Tę tutaj zrobiłam w zeszłym roku i dopiero dobiła dna.. jest niezwykle wydajna! 



YANKEE CANDLE - WOSKI ZAPACHOWE
Mam już porównanie do wosków z Kringle i to właśnie Kringle bardzie zachwycają mnie kompozycjami zapachowymi, trwałością i intensywnością zapachów. Niektóre wersje chętnie bym przytuliła w największej możliwej wersji np. Watercolors. Natomiast Yankee.. mam wrażenie, że jakościowo są słabsze, a różnica cenowa w przypadku wosków to najczęściej 1 zł. Uparłam się aby tej jesieni zużyć wszystkie woski Yankee Candle i idzie mi całkiem nieźle.. zostały mi bodajże dwa.

Serengeti Sunset, wyczuwam w nim mieszankę owoców i kwiatów.. pachnie jak kobiece perfumy ale roztopiony w kominku zupełnie nie zwraca mojej uwagi.. nie czuję go, przez co zupełnie mnie rozczarował.

Soft Blanket, to chyba pierwszy wosk jaki kupiłam i odpaliłam w kominku. Z misiem mam miłe wspomnienia i miałam go nawet dwa razy ale to zupełnie wystarczy aby się nim znudzić. To bardzo przyjemny zapach świeżo wypranego kocyka w płynie zmiękczającym o przytulnym zapachu. Powrotu nie planuję.. ale sentyment pozostanie.

Natomiast czy rzucę się w wir zapachów Kringle? Chyba też nie do końca. Obecnie sama robię świece.. chociaż zapachy są bardzo proste i trudno tu szukać czegoś ekskluzywnego.. ale robię je dla własnej przyjemności i możliwości obdarowania nimi bliskich. Do tego bardzo ciekawią mnie te świece, które mamy na naszym Polskim Eko rynku: Hagi, EZTI, Lanaline, Plantstore (drewniane knoty!), Dotyk Kreacji, Soyoosh, Urban Nature, Luminessence, Miuka, Hola Bonita!, Lulaly Luxury Moments, Runo, Biosensual, Miodowa Mydlarnia, Eco Life Candles.. to wszystko są w większości świece sojowe, nietoksyczne, a niektóre z nich przeznaczone są do pielęgnacji skóry! Wiedziałaś, że mamy taki ogromy wybór naturalnych świec? Ja jestem zachwycona, bo kocham świece!


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger