Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Magic Essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Magic Essence. Pokaż wszystkie posty

lipca 05, 2020

ZUŻYCIA CZERWCA 2020

ZUŻYCIA CZERWCA 2020

Zazwyczaj opóźnienia w zużyciach się u mnie nie zdarzały.. a tu psikus. Z porządkami byłam zmuszona poczekać do weekendu.. a weekend również potrafił zaskoczyć obowiązkami 😅 Na szczęście nie zabrakło czasu na bardzo konkretne spa.. a przy okazji do zużyć ostatnim rzutem trafiły kolejne puste opakowania. To raj dla mojej duszy.. z każdym kolejnym krokiem uwalniam swoją kosmetyczną przestrzeń. Jest pięknie.. tylko te zalegające recenzje zaczynają przytłaczać 😅


MY MAGIC ESSENCE - TAKE IT OFF
Żelowo-olejowa formułą.. dokładnie tak, ani do końca żel ani olejek. Na szczęście jest to formuła, która rewelacyjnie łączy się z wodą więc demakijaż jest niesamowicie ułatwiony. Ja jednak ukochałam sobie Take It Off w roli produktu do masażu twarzy. Jego niesamowity zapach trawy cytrynowej cudownie odprężał i relaksować. Jedna pompka okazywała się wystarczająca więc mimo pozornie małej pojemności jak na produkt do oczyszczania okazał się całkiem wydajny. Z wielką przyjemnością jeszcze do niego wrócę, a po więcej szczegółów na jego temat i analizę składu zapraszam na post: Niezwykły eliksir o złotym kolorze i wyjątkowej konsystencji, czyli Take It Off z marką My Magic Essence


TULUA - PIANKA DO TWARZY
Drugie opakowanie z rzędu pianki marki Tulua. Pokochałam za delikatność, a przy okazji za skuteczność w oczyszczaniu. Moja skóra nawet przy codziennym użytkowaniu pianki nie marudziła, a z drugiej strony pianka szybko rozprawiała się z makijażem, zmywaniem olejowych formuł czy maseczek. Skóra ani razu nie była ściągnięta, ani nie reagowała przesuszeniem. Mało jest produktów do oczyszczania na bazie detergentów o których mogę powiedzieć, że moja skóra je toleruje, a piankę Tulua moja skóra lubi bardzo. Z całą pewnością będę do niej wracać, a więcej powodów dlaczego warto się skusić znajdziesz w poście: Tulua, ultra łagodna pianka oczyszczająca w codziennej pielęgnacji


D'ALCHEMY - ALL-OVER BLEMISH SOLUTION
Płyn do demakijażu D'Alchemy okazał się u mnie wielkim hitem, a co z kremem? Używałam go z przyjemnością z kilku względów. Moja skóra wyjątkowo go lubiła chociaż nie odznaczał się jakąś szczególną cechą. Jest to przede wszystkim lekki krem, który nie obciąża skóry podatnej na zapychanie, świetnie współgra z innymi produktami pielęgnacyjnymi, a do tego bardzo dobrze zgrywa się z makijażem. To bardzo dobry produkt dla cer tłustych i mieszanych, a już w szczególności w okresie letnim kiedy wszystko wydaje się za ciężkie, a skóra ma dość.



LOVELY DAY - HYALURON + BLOOM ORAZ CHARCOAL MANUKA
Dwie maseczki firmy Lovely Day, której zapewne nie kojarzysz. Nie jest to szczególnie popularna marka (pochodzi z Berlina) w Polsce, a przez uciekła z naszego rynku. Kiedy się o tym dowiedziałam podjęłam męską decyzję o zakupie chociaż tych produktów, które najbardziej chcę przetestować.. a są to oczywiście maseczki. Obie wersje wprowadziłam do swojej pielęgnacji jednocześnie.. a jakież one wydajne się okazały. Przy dwóch opakowaniach po 100g moja maseczkowa rutyna w ciągu tygodnia była całkiem bogata. Obie maseczki jeszcze w tym miesiącu doczekają się osobnych recenzji, a jeśli chcesz wiedzieć już teraz to odsyłam do dziewczyn:


O! FIGA - UWAGA GRANAT! ŻEL POD OCZY
Hmm.. muszę jeszcze poważnie przemyśleć co chcę o nim napisać. W pielęgnacji okolic moich oczu okazał się dość kontrowersyjny. Ma kilka wad ale również zalet. W związku z czym jego szaleńcza wydajność może okazać się bardziej wadą niż zaletą 😅 W internetowym świecie krążą o nim jednak bardzo dobre opinie.. a ja mam małego gula, bo praktycznie mało kto zauważał wady. 


TULUA - SERUM POD OCZY
Z produktami Tulua bardzo się polubiłam.. ale krem do twarzy w wersji wow, pianka do oczyszczania oraz to serum pod oczy to jest sztos! Święta trójca do której z uwielbieniem będę wracać 😍 Serum odznaczyło się nie tylko pod moimi ślepiami ale również w psychice. Zazwyczaj produkty pod oczy pełzną mi do oczu wywołując poranną ślepotę.. a tu gęste jak masło (piankowe masło) serum, które robi genialną robotę. Więcej informacji o serum pojawi się na dniach, a tymczasem odsyłam do obserwowania marki Tulua, bo pojawiają się ciekawe wyzwania z nagrodami oraz masa nowości!


COULEUR CARAMEL - ODŻYWKA DO RZĘS I BRWI
To nie jest odżywka, która zapewni efekt spektakularnych rzęs czy brwi. Jej skład nie opiera się na ryzykownych wspomagaczach, przed którymi ostrzegają nas lekarze. Ta odżywka ma za zadanie wzmocnić rzęsy i brwi i przy takim nastawieniu efekty nikogo nie zawiodą. Mi zależało głównie na wzmocnieniu brwi.. i tylko w tym celu jej używałam. Doczekałam się odrośnięcia kilku kłaczków o których już dawno zapomniałam, a istniejące włoski zdecydowanie się wzmocniły. To wciąż nie jest piorunujący efekt jak z salonu.. ale jest i w dodatku osiągnięty naturalnymi sposobami


LAQ - ŻEL POD PRYSZNIC MELON
Pod wieloma względami żel okazał się świetny, chociaż nie mogę mu zarzucić jednej wady.. słabo mył. Zapach, konsystencja, przyjemność z użytkowania.. to wszystko jest na tyle fajne, że do produktu chce się wracać. Jednak nie jest to żel, który domyje skórę po powrocie z działki kiedy jesteś cała wynurana w piachu czy ziemi. To zdecydowanie produkt, który odświeży z codziennej warstewki potu i kurzu. Z drugiej strony czy jest potrzeba katowania skóry produktami z silnymi detergentami tylko dla samej zasady oczyszczenia skóry, aż zacznie skrzypieć? Jako produkt na co dzień spisywał się świetnie.. tylko przy weekendach muszę brać poprawkę, że z nim jeden prysznic to za mało. Więcej o melonowym żelu przeczytasz w poście: Melonowy żel od LaQ.. a Tobie zwrócił w głowie?


WILLOW ORGANICS - FRUTI MOUSSE
To prawdopodobie ostatni produkt marki Willow jaki widzisz z uwagi na zawieszenie działalności. Do mnie trafiły jedne z ostatnich produktów marki i chronię je jak tylko mogę aby rozstanie przeciągać do granic terminów ważności. Mus do ciała i twarzy o pięknym tropikalnym zapachu koił zmysły, a ogrom dobroczynnych maseł i olei pięknie odżywiały i pielęgnowały skórę. Serce płacze na samą myśl że to ostatni musik Willow i więcej nie będzie.. na szczęście jeszcze uchowałam peeling do ciała.


NATURO LOGIA - SZAMPON W KOSTCE OCZYSZCZAJĄCY SKRZYP
Zaskakująco dobrze sprawdziła się u mnie moja pierwsza kostka szamponu. Nie spodziewałam się niczego szczególnego.. w zasadzie byłam nawet trochę bardziej niż sceptyczna. Jednak wiele mnie zaskoczyło podczas użytkowania, a w efekcie jestem skłonna do niej wrócić! Co więcej, nawet mój mąż o nią pyta.. a to już prawdziwy ewenement! Po więcej informacji odsyłam do postu: Naturologia - Oczyszczający skrzyp, moje pierwsze spotkanie z szamponem w kostce.

 
BANIA AGAFII - BALSAM DO WŁOSÓW MALINA MOROSZKA 
Niestety balsam okazał się zbyt delikatny i lekki dla moich włosów. Miałam podejrzenie, że w okresie letnim kiedy staram się stawiać na nico lżejsze produkty Malina Moroszka poradzi sobie.. ale spotkania kończyły się puchem na głowie. Jako produkt uzupełniający pielęgnację powinien się sprawdzić na włosach cięższych i grubszych.. ale za to o wiele bardziej zadowolone powinny być osoby z włosami delikatnymi i cienkimi. Więcej o balsamie przeczytasz w poście: Bania Agafii - Balsam do włosów Malina Moroszka.


ORGANIQIE - MGIEŁKA DO CIAŁA BLOOM ESSENCE
Chociaż trudno odnaleźć mi się w typowo kwiatowych aromatach to z tą mgiełką nie miałam problemu. Papach jest idealny na ciepły okres. Nie czułam się z nic ociężała, nie był duszący, ani ciepły. To zapach, który z łatwością opisać jako świeży i lekki a wszystko w otoczeniu kwiatów. Mgiełki jednak nie używałam jako produktu do ciała, z uwagi na substancje zapachowe. To mimo wszystko produkt, który ma nadawać zapach i odświeżać, a pielęgnacja jest w tym przypadku trzeciorzędną funkcją. Mgiełkę mogę z pewnością polecić chociaż dla tych co kochają mango informuję, że również jest taka wersja. Po więcej odsyłam do postu: Organique - Mgiełka do ciała Bloom Essence.


EZTI CANDKES - WOSK SOJOWY EXOTIC SUMMER
Egzotyczne wakacje w tym roku zdecydowanie nie wypalą ale przecież nikt mi nie zabroni pomarzyć. Z woskiem Exotic Summer wystarczy tylko zamknąć oczy. EZTI oczarowała mnie wyglądem świec, później zakochałam się w zapachach wosków, a aktualnie moje zbiory wciąż się powiększają. Zdecydowanie zostałam fanką marki. Po więcej szczegółów o Exotic Summer odsyłam do postu, a w najbliższych nowościach pojawią się zupełnie nowe dyfuzory zapachowe, które kupiłam korzystając z promocji.

 Uff.. wyczerpujące to denko 😅

czerwca 18, 2020

NIEZWYKŁY ELIKSIR O ZŁOTYM KOLORZE, CUDOWNYM ZAPACHU I WYJĄTKOWEJ KONSYSTENCJI, CZYLI TAKE IT OFF Z MARKĄ MY MAGIC ESSENCE

NIEZWYKŁY ELIKSIR O ZŁOTYM KOLORZE, CUDOWNYM ZAPACHU I WYJĄTKOWEJ KONSYSTENCJI, CZYLI TAKE IT OFF Z MARKĄ MY MAGIC ESSENCE

Eliksir Take it off pojawił się na mojej liście chciejstw w momencie kiedy odkryłam markę My Magic Essence. Już wówczas śmiało testowałam olejowe formuły do oczyszczania twarzy ale wciąż poszukiwałam czegoś wyjątkowego, czegoś co wyróżni się na tle innych nie tylko zapachem.. i miałam rację. Eliksir Take it off jest po prostu.. inny. To nowoczesna formuła oparta na wyselekcjonowanych składniach. Niepowtarzalna i wyjątkowa.. jak wiele produktów My Magic Essence i jak jedyna w swoim rodzaju Karolina, założycielka i twórczyni marki.


Od producenta:
Przedstawiam Wam całkowicie naturalny produkt, który nie tylko pielęgnuje, ale także myje twarz, przygotowując ją do aplikacji dalszej pielęgnacji. Zmywa makijaż oraz ściąga zabrudzenia dnia, nie wysuszając i nie podrażniając skóry. Odpowiedni zarówno dla wieczornego jak i porannego oczyszczania. Jego kolor i obłędny zapach dodaje energii nawet jeśli budzisz się bardzo wcześnie!

Jak używać?
Eliksiru można używać na dwa sposoby:
- nałóż na suchą twarz i pomaduj skórę, umożliwiając rozpuszczenie makijażu oraz brudu z dnia. Możesz dodać kropelkę wody, jeśli chcesz dłużej pomasować. Następnie połącz z wodą i dokładnie spłucz produkt z twarzy. Eliksir działa idealnie w połączeniu z gąbką konjak lub muślinową ściereczką.
- w zagłębieniu dłoni mieszaj odrobinę eliksiru z wodą i tak powstałą emulsją umyj twarz.
Po oczyszczeniu twarzy, pamiętaj przywrócić skórze odpowiedni poziom pH.

Ponieważ w eliksirze jest naturalny olejek z trawy cytrynowej, aby uniknąć podrażnienia oczu, nie otwieraj ich podczas mycia.


Czy to nie wygląda jak płynne złoto? Nie dość, że piękny słoneczny kolor to bardzo funkcjonalne opakowanie z atomizerem, które w użytkowaniu spisuje się bez zarzutu. Całość przyzdobiona malowidłem kwiatów. Tak.. sam wygląd mnie uspokaja i zwyczajnie cieszy oczy.. do czasu. Wystarczy pierwszy wdech aromatu, a cała reszta zaczyna tracić na znaczeniu. Eliksir pachnie trawą cytrynową. Bardzo proszę nie mylić z traw, bo to zapachy, które nigdy się nie spotkały ani obok siebie nie stały. Od zawsze zwykła trawa zwyczajnie mi śmierdzi. Nie rozumiem jej w kosmetykach ani tym bardziej w świecach.. ale trawa cytrynowa to całkowicie przeciwny biegun. Dodatkowo w eliksirze My Magic Essence aromat jest na tyle przyjemny, że nie mam ochoty wypuszczać powietrza z płuc.


Zdecydowanie jestem fanką olejowego oczyszczania twarzy. Z racji tego, że większość żeli i pianek w składach zawiera silne detergenty, które przy systematycznym użytkowaniu przesuszają moją skórę. Dlatego forma oczyszczania twarzy OMC niezwykle odpowiada mojej skórze ale.. no właśnie.. jest to niechlubne "ale".. jeśli już ma to być olejek/balsam to niech będzie w formule łączącej się z wodą (emulgujący). Taki właśnie jest Take it off

Dla mnie to niezwykła wygoda i przyjemność ze stosowania takiego produktu. Nie dość, że jestem świadkiem niezwykle ciekawej reakcji chemicznej to dodatkowo sprawia mi to dziecięcą radość. 

Konsystencja eliksiru od My Magic Essence jest jednak inna i wyróżnia się na tle innych tego typu produktów. To zdecydowanie bardzo gęsta żelowo-olejowa formuła. Nie przecieka przez place ani nie skapuje z twarzy. Z łatwością aplikuję na dłonie i rozprowadzam po suchej skórze twarzy. Nic nie ciągnie ani nie napina skóry przy aplikacji. Jednak zapach jaki temu towarzyszy sprawia, że trudno przestać rozprowadzać dalej.. i dalej.. i dalej. Mimo, że jest to produkt przeznaczony do oczyszczania skóry to trudno mi odmówić sobie chwili masażu.


Jedna pompka to w moim odczuciu wystarczająca ilość aby wykonać pełny demakijaż/oczyszczenie/masaż. Jednak u mnie od zawsze jako pierwszy krok stosuję demakijaż płynem micelarnym, czyli eliksir zdecydowanie miał ułatwione zadanie. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie wykonywać masażu twarzy patrząc jak rozmazany tusz czy podkład lata po całej twarzy. 

Z eliksirem rozstaję się zawsze bardzo niechętnie.. ale ile można masować twarz? Odrobina  wody sprawia, że z żelowo-olejowej konsystencji otrzymuję białą emulsję. Z miejsca wyczuwam zmianę konsystencji pod palcami, bo jest bardzo wyraźna. Nie muszę spoglądać w lustro i upewniać się czy wszystko zostało zmyte, bo to po prostu czuć. 

Rzadko po użyciu eliksiru czuję potrzebę użycia "czegoś jeszcze". Przy większości olejowych formuł używałam dodatkowo pianki lub niewielkiej ilości żelu ale tutaj nie czuję takiej potrzeby ale świadomość, że jest to drugi etap oczyszczania i jednak ryzyko, że jakieś śladowe ilości oleju mogą zostać na skórze i ją niepotrzebnie obciążyć to jednak po piankę lub żel mimo wszystko sięgam. Skóra po takim demakijażu jest wyraźnie oczyszczona ale również wypielęgnowana, ukojona i wygładzona.




Skład (INCI): Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Water, Sucrose Laurate, Simmondsia Chinensis Seed Oil , Prunus Armeniaca Kernel Oil , Prunus Amygdalus Duclis Oil,Vitis Vinifera Seed Oil, Rosa Cannina Friut Oil, Tocopherol & Helianthus Annuus Seed Oil, Cymbopogon Schoenanthus (lemongrass) Oil, Linalool, Limonene, Citral.

  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trigliceryd kaprylowo-kaprynowy) - emolient tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Poprawia konsystencję preparatu, powoduje wzrost lepkości kosmetyków. Jest to substancja tłuszczowa, która ułatwia poślizg przy aplikacji. Naturalna roślinna substancja zmiękczająca i ułatwiająca rozpuszczanie. Stosowany na skórę w stanie czynnym, może być komedogenny. (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Water (Aqua) (woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Sucrose Laurate (laurynian sacharozy) - pełni funkcję łagodnego emulgatora formuł myjących, jest również łagodną substancją myjącą, zapobiega przesuszeniu skory, łagodzi drażniące działanie silnych detergentów, wygładza i odżywia. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba) - Tworzy na powierzchni skóry dobrze przywieralną, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, mróz). Wykazuje działanie łagodzące, uelastyczniające, wzmacniające cement międzykomórkowy, zmiękczające i lekko nawilżające. Rekomendowany w produktach dla kobiet w ciąży, zapobiega powstawaniu rozstępów. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli) - wykazuje bardzo delikatne działanie, raczej wspomagające inne składniki w kosmetykach, niż jako substancja czynna. Nie uczula i nie podrażnia. Tworzy na skórze i włosach bardzo cienki film, delikatnie natłuszcza, napina, wygładza i odżywia. Jako dodatek do mydeł sprawia, że sa miększe i łagodniejsze, a także wolniej się zużywają
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów) - łagodny dla skóry olej zalecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, zwłaszcza dziecięcej i alergicznej, podrażnionej, suchej i atopowej. Natłuszcza, odżywia, reguluje, wygładza i chroni. Wzmacnia płaszcz lipidowy skóry, polecany w celu zapobiegania rozstępom i tzw. pajączkom. Stosowany zbyt często i w dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron) - zawiera bardzo dużo nienasyconych kwasów tluszczowych, które chronią przed utratą wody, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych, zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry, odżywiając i regenerując ją. Dodatkowo posiada właściwości łagodzące podrażnienia, więc może być stosowany nawet przy bardzo wrażliwej cerze. Z uwagi na wysoką zawartość witaminy E, poprawia jędrność i napięcie skóry
  • Rosa Canina Fruit Oil (Olej różany) - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, minerałi i witaminy. Pełni rolę emulgatora, antyoksydanta, substancji nawilżającej. Chroni i odżywia.
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Helianthus Annuus Seed Oil  (olej z nasion słonecznika) - pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i przeciwrodnikowo. Dobrze się wchłania. Stosowany zbyt często i w dużych dawkach może nasilać problemy trądzikowe, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cymbopogon Schoenanthus Oil (olejek z trawy cytrynowej) - działa regulująco na wydzielane sebum, sprawdza się do przetłuszczającej skóry głowy, twarzy i ciała. Działa antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie, przeciwzapalnie i zapobiega łupieżowi. Wzmacnia cebulki i stymuluje porost. Ma działanie pobudzające, odświeżające i oczyszczające. Poprawia nastrój i samopoczucie, znosi zmęczenie i energetyzuje. Sklasyfikowany jako silny alergen. Nie należy aplikować na skórę bez rozcieńczenia (Alergia: skala 4 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Citral (Cytral) - składnik kompozycji zapachowej. Składnik sklasyfikowany jako potencjalny, groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
Uwaga! aktualnie skład delikatnie przetasowany 😅


Trudno opisać Take it off w jednej kategorii produktu oczyszczającego, bo ma o wiele więcej do zaoferowania niż podobne mu produkty. Wydajność, zapach, konsystencja są bez zarzutu ale to i tak nie oddaje przyjemności z użytkowania. W swojej kategorii to zdecydowanie jeden z najlepszych i najprzyjemniejszych produktów na rynku. Nie wiem czy tak wysoką poprzeczkę uda się komukolwiek pokonać. 

Zdecydowanie polecam sprawdzić markę My Magi Essence oraz odsyłam na Instagram marki gdzie na bieżąco znajdziesz informacje o promocjach.

grudnia 02, 2019

GRUDNIOWE ROZDANIE

GRUDNIOWE ROZDANIE

Zdecydowanie za długo się do tego zbierałam.. i tu w tym miejscu obiecuję poprawę! Ale do rzeczy..! Rozdanie! 💗 Bo jest grudzień, bo spadł pierwszy śnieg chociaż niemrawy, bo to był dobry dzień, bo zrobiłam sobie maseczkę.. czy powód jest ważny?

Przedstawmy naszą gromadkę..


MY MAGIC ESSENCE - TAKE IT OFF ELIKSIR DO MYCIA TWARZY
Piękny skład, piękny kolor, śliczny zapach i przede wszystkim bardzo dobry produkt! Wiem, bo sama obecnie używam, a kitu bym Ci nie wciskała. Mam szczerą nadzieję, że pokochasz eliksir tak samo jak ja. Gorąco polecam odwiedzić manufakturę Karoliny, czyli twórczyni marki My Magic Essnce, to osoba, która energię czerpie z trawy, słońca, wiatru.. po prostu z przyrody!

Cena rynkowa to: 98,00zł


BEMA - REGENERUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW
O masce już pisałam, trafiła do ulubieńców i z całą pewnością trafi do ulubieńców roku. jest niesamowicie wydajna, a zimowej aurze potrafi pokazać środkowy palec. Pięknie chroni włosy, wygładza je i dociąża. Jeśli akurat takiego dociążenia nie potrzebujesz.. zaaplikuj na same końce, tam gdzie włosy potrzebują najwięcej ochrony lub dodaj ją do lekkiej odzywki aby wzmocnić działanie. U mnie maska leciała na niemal całą długość, a efekty powalały. W końcu doigrałam się.. i maska jest często wykupiona 😅 Dla mnie zabrakło.. ale dla Ciebie jeden egzemplarz uratowałam.

Maseczka pochodzi ze wspaniałego sklepu Ekozuzu, a jej cena rynkowa to: 57,00 zł


OWIJKI - ZAMIAST FOLII
Nie kosmetycznie ale za to z myślą o lepszym jutro. Sama nie mogę się jeszcze nazwać rozsądnym konsumentem, bo jednak folia wciąż mi gdzieś towarzyszy. Jednak każdy mały krok jednego człowieka to mały sukces dla naszej planety. Po drugie warto zaszczepiać wartościowe rzeczy w każdym, a już szczególnie w najmłodszych. W związku z czym odpowiedz.. czy kanapka zapakowana w słodkiego misia nie zrobi furory w pracy lub w szkole? A może poczujesz pasję i chęć do zrobienia własnych owijek?


Dla Ciebie wybrałam wersję średnią 30x30 cm, która jest dość uniwersalna. I teraz uwaga.. owijkę wybierasz sobie sama! Po wygranej potwierdzę w sklepie wygraną, a dalej sama wybierzesz wzór owijki. Owijka i koszty wysyłki, są po mojej stronie.. sama zdecydujesz czy wystarczy Ci jedna z wygranej, czy chcesz dokupić więcej 😍
Wzory dostępne na FB Owijek.

Cena rynkowa to: 30,00 zł


DIY - ŚWIECA SOJOWA Z DREWNANYM KNOTEM
Uwielbiam świece! Szczególnie w okresie jesienno-zimowym towarzyszą mi dość często. W wyniku inspiracji świecami Anuli zrobiłam własne, a to jednak z licznych.. choć na tę chwilę nielicznych. Do produkcji być może powrócę w przyszłym roku.. ale to chyba zbyt dalekie plany. 
Świeca jest w pełni naturalna, a wosk całkowicie bezpieczny (podczas palenia nie wytwarza szkodliwych substancji). Do tego drewniany knot, który podczas palenia będzie przyjemnie mruczeć niczym drewno palone w kominku.


Zapach? Tu wersja z dość oryginalną lawendą. Trudno mi samej określić ten zapach. Jednak przypadnie do gustu również tym co boją się intensywnych zapachów, które sprzyjają migrenie. Moje świece są subtelne.

Cena rynkowa to: wiadomo.. bezcenne.


Co należy zrobić?

Oprócz spełnienia wymogów z regulaminu, chciałabym abyś napisała co Ciebie inspiruje lub irytuje w grudniu. To może być wszystko.. opis ostatniego wydarzenia w kolejce do kasy, wypunktowanie zalet lub wad, może masz jakieś wyjątkowe plany lub jest coś na co czekasz cały rok albo zwyczajnie grudnia nie znosisz.. i masz do tego święte prawo! 😂

Regulamin rozdania:
1. Rozdanie trwa od 02.12.2019 do 08.12.2019r.
2. Organizatorem i fundatorem nagród jest autorka bloga Kosmetyczny Fronesis.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być publicznym obserwatorem bloga.
4. Aby wziąć udział w rozdaniu, w komentarzu pod postem wyraź chęć udziału i napisać co inspiruje/irytuje Cię w grudniu.
4. Będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz informację o rozdaniu w dowolny sposób.
5. Produkty stanowiące nagrodę wygrywa jedna osoba. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.
6. Wynik rozdania ukaże się w ciągu 3 dni od zakończenia rozdania. Na dane do wysyłki czekam 3 dni od momentu ukazania się wyników (jeśli do tego czasu dana osoba się nie zgłosi zostanie wybrana kolejna).
8. Wysyłka wyłącznie na terenie Polski za pośrednictwem Poczty Polskiej.
9. Rozdanie nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19.11.2009 roku o grach hazardowych (Dz.U. 09.201.1540 z póź. zm.)
10. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.u. z 2004 roku Nr.4, poz.27 z póź. zm.)
11. Warunkiem udziału w Rozdaniu jest podanie danych osobowych w celu przekazania nagrody.
12. Zgłaszając się do rozdania akceptujesz warunki Regulaminu rozdania i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U. z 1997 nr 133 poz.83).


Będzie mi miło jeśli zaobserwujesz każdą z marek na ich profilach:

My Magic Essence : Facebook, Instagram
Ekozuzu : Facebook, Instagram
Owijki : Facebook, Instagram

Ściskam! I czekam na Twoją odpowiedz!

października 02, 2019

NOWOŚCI WRZEŚNIA 2019

NOWOŚCI WRZEŚNIA 2019

Uuu... jak ja się we wrześniu elegancko spłukałam 😅 Fundamenty chałupy są, wyjazd wakacyjny zaliczony.. skarbonki rozbite! 😂 Na wyjazd oczywiście było trzeba kupić kosmetyczne "to i owo", chociaż to wciąż nie jest to samo co kiedyś. Nowości niewiele ale.. jak już stawiać to na jakość, a nie ilość.

W głowie przetwarzam wszelkie kosmetyczne wydatki.. i w głowie świec i mi tylko jedno: stacjonarne.. tak.. STACJONARNE zakupy w Iwos! Jadąc w Tatry przez Rzeszów zahaczyłam o sklepik Iwos. Głównie za sprawą prezentu dla Aneczki, którą miałam w planie odwiedzić.. po raz pierwszy, chociaż rozmawiamy ze sobą niemal codziennie od.. dwóch lat? Nasze spotkanie to zdecydowanie wydarzenie roku, chociaż stanowczo za krótkie. Do rzeczy..


LAVERA - SZAMPON ODŻYWCZO-REGENERUJĄCY 2W1
Szampony Lavera lubię.. nic dodać nic ująć. Dobrze oczyszczają, ładnie się pinią, a najważniejsze, że moja skóra głowy nie marudzi. Brakuje mi tu jednak czegoś co wyniosłoby je na wyższy poziom.. ale i tak na tle innych wypadają bardzo dobrze dlatego chętnie do nich wracam. Widzę jednak pomiędzy poszczególnymi wersjami różnice. Na chwilę obecną nie mam jeszcze faworyta ale już po pierwszych użyciach wiem, że wersja z migdałem i makadamia nim nie zostanie. Coś mi to nie gra.. 



MIODOWA MYDLARNIA - ŚWIECZKA ZAPACHOWA FREZJA Z GRUSZKĄ
Kupiona z myślą o wyjeździe.. i ani razu nie została zapalona 😅 O czym ja myślałam?.. że po 9 godzinach brykania po górach będę miała siły na coś więcej niż kąpiel i jedzenie? 🤣 otóż czasu nie było, chociaż świeczka stała na wierzchu. Na szczęście to nic straconego. Sezon na wieczorne palenie świec można uznać za otwarty! Wybór padł na frezję z gruszką. Na sucho pierwsze skrzypce grają frezje, a pod nimi ukrywa się soczysta, orzeźwiająca gruszką. Niezwykle ciekawe połączenie 😍 Jednak fakt jest taki, że w planach miałam słynną"trawę po deszczu".. i cieszę się, że tej wersji w ciemno nie zamówiłam, bo to totalnie nie mój klimat zapachowy.


Zakupy w sklepie Yasumi to totalny spontan podyktowany jednym produktem. Mowa o maseczce, której bazą materiałową jest bioceluloza. Maska zachwyciła mnie już na początku, a później było tylko lepiej..


YASUMI - MASECZKA NA BIOCELULOZIE HYDRO GREEN CAVIAR
Trudno porównać zwykłe maski jednorazowe z tymi na biocelulozie. Różnica jest ogromna ale nie tylko w samym materiale. Aby upewnić się, że przy pierwszym spotkaniu nic mi się nie pomyliło zaopatrzyłam się w niewielki zapas czterech sztuk. Jedna maseczka kosztuje około 18 zł.. a znając moją niechęć do wydawania pieniędzy na jednorazowe maski, to fakt, że z własnej nieprzymuszonej woli kupiłam kilka jest dość zdumiewający.. co więcej.. nie żałuję!



YASUMI - MASKA BIOCELULOZOWA OCZYSZCZAJĄCA
Wersja oczyszczająca na biocelulozie bardziej mnie martwi niż cieszy ale ciekawość bierze górę. Mam nadzieję, że nie okaże się agresywna dla mojej skóry, a z drugiej strony liczę, że w chwili potrzeby poradzi sobie na tyle, że efekt będzie w jakimś stopniu zauważalny. Mimo wszystko moja podświadomość twierdzi, że tego typu maseczki mają sens jedynie w wersji nawilżającej i odżywczej. 

Kupisz w sklepie Yasumi: Maska biocelulozowa oczyszczająca


YASUMI - MASKA BIOCELULOZOWA Z KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI
Komórki macierzyste.. z miejsca kojarzą się z zacnym przedziałem wiekowym ale metryka nie ma tu jednak wielkiego znaczenia. O wiele ważniejsze jest to jak bardzo bogatą mimikę twarzy mamy.. a ja mam baaardzo bogatą. Z powodzeniem mogłabym zostać aktorką i zawstydzić nie jedną "gwiazdeczkę" 😂 Swoją drogą jeśli przesłuchania polegałyby na przedstawieniu jak największej ilości emotikon własną mimiką twarzy 😍 😕 😝 😵 😎 to połowa aktorów byłaby bezrobotna. 



Jaram się! Na poznanie produktów My Magic Essence miałam ochotę już od dawna! Zbiory zapasów nie pozwalały mi na pierwsze spotkanie.. nawet gdy pojawiła się promocja, a do oczu napływały łzy. NIE! Brałam się w garść.. cele są ważniejsze, a na My Magic Essence przyjdzie pora.. i przyszła.


MY MAGIC ESSENCE - TAKE IT OFF OLEJOWO ŻELOWY ELIKSIR DO MYCIA TWARZY
Olejowo żelowy eliksir.. te słowa kuszą mnie z osobna ale złączone w jednym wyrażeniu z miejsca podbiły moje serce. Konsystencja jest niezwykła, kolor czaruje i wprawia w dobry nastrój, a zapach idealnie wpisuje się w te od których ciężko oderwać nos. To maleństwo kusi mnie wszystkim i bardzo cieszę się, że.. będę mogła się nim podzielić z Tobą! Tak! Jeden eliksir jest dla mnie, a drugi już czeka na ogłoszenie rozdanie.. szykuję mu równie piękne towarzystwo 💗

Kupisz w sklepie My Magic Essence: Take It Off - eliksir do mycia twarzy


MY MAGIC ESSENCE - VITAMIN BOMB
Witaminowa Bomba to zdecydowanie trafne określenie dla tego produktu. W składzie witamina A, C oraz E zatopione w olejach o lekkiej konsystencji. Odpowiednia dla każdego i na każdą porę roku. To jeden z flagowych produktów My Magic Essence więc tym bardziej trudno przejść obojętnie wobec wszechstronnego zachwytu użytkowniczek.

Kupisz w sklepie My Magic Essence: Vitamin Bomb - olejek witaminowy


MY MAGIC ESSENCE - HYDRATION BASE
Baza nawilżająca.. w obecnych czasach może brzmieć dość przeciętnie. Niemal na wyciągnięcie ręki mamy szereg półproduktów czy gotowców, które mają spełniać zadanie nawilżenia. Co takiego niezwykłego w Hydration Base od My Magic Essence? Oczywiście skład! Mamy tu trze typy kwasu hialuronowego, panthenol, aloes, składniki aktywne i antyoksydanty takie jak zielona herbata, ginko biloba czy prowitaminę B5, a wszystko w towarzystwie cytrusów. Uuu.. aż przeszła mnie gęsia skórka z tej ekscytacji.

Kupisz w sklepie My Magic Essence: Hydration Base - baza nawilżająca


DMP WOOD - DESKOWY ZAWRÓT GŁOWY
DMP, czyli Deski, Mydło i Powidło. To moje małe szaleństwo wakacyjne.. i prędzej oddałabym męża niż jakąkolwiek deskę! Kocham drewno i jeszcze bardziej naszych polskich rzemieślników. To ludzie z pasją i niezwykłym talentem, który nigdy nie powinien zostać stłamszony przez ilość i wysokość podatków, a niestety jest to bardzo częste.
Dlatego.. tu po prawej stronie na stałe zagości rubryka z naszymi rzemieślnikami.. a listę otwiera DMP Wood! Jeśli tak jak ja kochasz drewno to tam znajdziesz mnóstwo inspiracji: deski, miski, lampy, stoliki.. a nawet ściany w drewnie czy piękne kominki! Nie tylko piękne ale również z własną historią użytkowe przedmioty, które cieszą oczy i serce, a do tego sprawdzą się jako prezent. W moim przypadku.. prezent ode mnie dla mnie 😍

Zapraszam do obserwowania DMP Wood na ich Facebooku oraz Instagramie

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger