Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty

grudnia 31, 2020

ANWEN - SLEEPING BEAUTY MASKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI

ANWEN - SLEEPING BEAUTY MASKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI


Pomimo chęci zrozumienia i dopasowania moich włosów do jakiegokolwiek określonego działu czy przynależności do danej kategorii włosów.. nie potrafię. Bynajmniej nie chodzi o to, że jestem leniwa 😅 tylko zwyczajnie nie ma to dla mnie większego sensu. Już wyjaśniam dlaczego. Włosy u nasady w moim przypadku nie wymagają szczególnej pielęgnacji.. wystarczy im mycie. W tym obrębie dużo więcej uwagi przykładam do doboru odpowiedniego szamponu, który będzie dbał o skórę głowy, a nie o włosy. W końcu to tam nasze włosy mają swój początek!  Dlatego też jakieś 5-8 cm włosów od nasady przypisałabym do kategorii niskoporowatych, gładkich, lśniących itd. Jednak im dalej tym porowatość włosów wzrasta. Odżywki i maski nakładam zawsze od okolic ucha w dół więc z zasady dobieram te produkty pod te konkretne potrzeby. Alee..

.. chociaż z całym szacunkiem dla filozofii włosów i ich pielęgnacji nie zawsze produkty do włosów porowatych czy średnioporowatych zaskoczyły. Tak.. tak.. wiem. Wpływ ma na to również pogoda danego dnia i słynny punkt rosy. Tak się składa o punkcie rosy miałam na studiach budowlanych 😂 W wielkim uproszczeniu punkt rosy oznacza temperaturę danego elementu, przy której wilgoć zawarta w powietrzu zaczyna się skraplać. Wartość ta jest zależna od temperatury powietrza i wilgotności. W przypadku pomieszczeń gdzie temperatura jest stała lub zbliżona ma to sens.. ale w przypadku włosów? Tak serio.. włosy, które są "na zewnątrz" będą miały dużą niższa temperaturę niż te które są "od wewnątrz" blisko ciała, bo ogrzewa je nasze ciało. W przypadku włosów długich temperatura, a co za tym idzie punkt rosy będzie układał się jeszcze inaczej. Więc czy to ma aż taki sens?

Czynników wpływających na punkt rosy w przypadku budownictwa jest niezwykle dużo.. a w przypadku włosów dodatkowo o wiele więcej. W wielkim skrócie.. nie chce mi się dobierać pielęgnacji moich włosów pod kątem analiz fizyko-chemiczno-pogodowych, bo mam o wiele więcej ważniejszych rzeczy na głowie. Być może w przypadku gdybym miała poważne problemy z włosami to szukałabym ratunku gdzie się da.. ale oprócz sezonowego wypadania oraz wypadania pod wpływem stresu reszta problemów nie jest aż tak istotna. 

W końcu pielęgnacji to dla mnie zabawa i albo coś moim włosom pasuje albo nie i więcej do tego nie wracam. 

Zacznijmy może jednak o bohaterze dnia. To słynna maska do włosów Sleeping Beauty od Anwen. Kocham gwiazdy i konstelacje więc trudno było mi przejść obojętnie wobec tak ślicznej szaty graficznej. Do tego oprócz maski mamy turban! Genialnie! Co o produktach pisze producent?

Od producenta o masce: 

Sleeping Beauty - maska nocna do włosów wysokoporowatych została opracowana z myślą o intensywnym odżywieniu włosów. Nie masz wystarczająco czasu na włosing w dzień? Z nią możesz włosingować również w nocy!

Zawarte w masce emolienty z oleju makowego i z kiełków pszenicy chronią przed utratą nawilżenia, wygładzają oraz nadają blasku. Spirulina i ekstrakt z czerwonych wodorostów odżywiają włosy i wspierają ich odbudowę. Dodatek skrobi kukurydzianej zapewnia objętości bez efektu spuszenia!

Sposób użycia:

1. Jako maska nocna: Nałóż maskę na suche włosy. Zepnij je lub zabezpiecz materiałowym czepkiem. Rano umyj skórę głowy i włosy szamponem. W razie potrzeby po szamponie użyj jeszcze odżywki, która ułatwia rozczesywanie włosów.

2. Jako pierwsze O w metodzie OMO: Nałóż maskę na suche włosy lub zwilżone włosy. Zostaw na 3 do 30 minut. Następnie umyj skórę głowy szamponem i całość dokładnie spłucz. W razie potrzeby po szamponie użyj jeszcze odżywki, która ułatwia rozczesywanie włosów.

3. Jako tradycyjna maska: Nałóż maskę na umyte i wilgotne włosy. Pozostaw na włosach na 3 do 30 minut, a następnie spłucz.  


Od producenta o turbanie:

Turban Wrap It Up wykonany z przewiewnej, chłonnej i gładkiej bawełny, to najlepszy przyjaciel każdej świadomie dbającej o włosy kobiety (oraz świadomie dbającej o włosy mężczyzny!). Dzięki niewielkiemu dodatkowi elastanu świetnie trzyma się na głowie, a gumowa pętelka zabezpiecza go przed przypadkowym rozwinięciem.. koniec z paradowaniem w nietwarzowym ręczniku, który zsuwa się i rozwija! Gładki, czarny turban pozwoli Ci zadbać o włosy wygodnie i łatwo, a przy tym wyglądać szykownie ;)

Po co Ci turban Wrap It Up?

- do nocnej maski Anwen Sleeping Beauty, jeśli boisz sie o poduszkę

- zamiast ręcznika - do osuszenia włosów

- do włosingu - po nałożeniu maski czy oleju, by lepiej wniknęły w głąb włosów

- do ploppingu, jeśli wydobywasz skręt

- do zabezpieczenia włosów podczas zabiegów pielęgnacji twarzy

Zacznijmy od maski. Piękne opakowanie, które w połowie stało się męczące. Konsystencja maski jest na tyle gęsta, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłby słoik. W efekcie w pewnym momencie miałam dość wyciskania maski przy użyciu całych dłoni z pomocą kolan i zwyczajnie sięgnęłam po nożyczki. Nie lubię tego robić zbyt wcześnie, bo prowizoryczne zamknięcie jaki mi pozostaje nie jest w pełni szczelne. Trudno.. wygoda w tym przypadku wygrała.

Sama maska jest gęsta i treściwa. Mimo to nie sprawia problemów z aplikacją czy to na włosy suche czy mokre. Wymaga wprasowania we włosy ale dzięki temu wiem, że mam do czynienia z maską, a nie z odżywką. 

Zapach wyraźny, nieco perfumeryjny ale ładny.

Zgodnie z zaleceniami producenta masę testowałam na 3.. a raczej 4 sposoby. 

Sposób 1, czyli aplikacja na suche włosy na całą noc z porannym myciem. O dżizass..ta metoda zdecydowanie nie jest dla mnie. Być może dlatego, że się wiercę.. albo dlatego, że mam lekki sen.. a może dlatego, że potrafię zaspać. W skrócie: była mi albo niewygodnie, albo turban mi zjeżdżał, albo zasnąć nie mogłam, albo.. zaspałam i na wariata myłam włosy. A efekt? Cóż, zdecydowanie im dłużej trzymałam maskę tym więcej moje włosy na niej skorzystały.. ale niekoniecznie było to warte tych męczarni. 

Sposób 2, czyli OMO. Ten sposób teoretycznie powinien być mi bliższy. Niestety do takich testów przystąpiłam zaledwie dwa razy. Trzymanie maski przez 3 minuty czy nawet 10 minut jakoś nie miało dla mnie sensu.. efekty były zerowe. Za to po 30 minutach działo się nieco więcej dobrego. Niestety nijak nie kalkulował mi się czas. Zazwyczaj najpierw nakładałam maskę, później w planach było generalne spa ciała i twarzy.. ale jak doliczałam do tego mycie włosów i kolejną odżywkę to z łazienki wychodziłam długo po 22.. a z mokrymi włosami spać nie lubię.

Sposób 3, tradycyjna maksa ale w wersji tak długiej ile trwa prysznic. Czyli w pierwszej kolejności myję włosy, nakładam maskę i wskakuję pod prysznic. Na koniec pielęgnacja twarzy na noc i mycie włosów z ich podsuszeniem lub wysuszeniem.

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Papaver Somniferum Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Triticum Vulgate Germ Oil, Ethyl Macadamiate, Hydrogenated Castrol Oil/ Sebacic Acid Copolymer, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Starach Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxypropylgluconamide, Hydrolyzed Corn Starch Glucoante, Cetrimonium Chloride, Spirulina Platensis Extract, Furcellaria Lumbricalis Extract, Glycerin, Tocopherol, Malic Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Papaver Somniferum Seed Oil (olej z nasion maku) - emolient o wysokiej zawartości steroli, tekoferoli i kwasu linolowego. Tworzy film, który zapobiega odparowaniu wody (działanie pośrednio nawilżające). Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry i chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Ma działanie regenerujące, odżywcze, zmiękczające, wygładzające i nadające połysk.
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloaminowy) - substancja stosowana w produktach do mycia oraz pielęgnacji włosów. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje lekkie działanie konserwujące. Zdarzają się reakcje alergiczne. Substancja może wywoływać podrażnienia skóry i zapalenie mieszków włosowych (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5) 
  • Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (olej z kiełków pszenicy) - oprócz typowego działania onkluzyjnego, ochronnego i natłuszczającego jest ceniony za właściwości zmiękczające i ujędrniające, a także wybitnie wygładzające i nadające odczucie jedwabistości. Wzmacnia włosy i nadaje im elastyczność. Działa przeciwzmarszczkowo ze względu na abrdzo wysoką zawartość witaminy E. W dużym stężeniu może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Ethyl Macadamiate - jest suchym emolientem otrzymywanym z oleju makadamia. Działaniem podobny do silikonów. Zapewnia głęboką penetracja we włos i nadaje poślizg
  • Hydrogenated Castrol Oil/ Sebacic Acid Copolymer - uszczelnia łuski włosów. Wygładza je i nabłyszcza. Jest to naturalny emolient. Nawilża, odżywia.
  • Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch - substancja antystatyczna
  • Starach Hydroxypropyltrimonium Chloride - substancja antystatyczna. Sprawia, że wlosy stają się łatwe do rozczesania, elastyczne, miękkie i lśniące
  • Hydroxypropylgluconamide - humektant, utrzymuje zawartośc wody w kosmetyku, na skórze i włosach. Pozostawia słosy podatne na układanie, elastyczne, miekkie i lśniące. nadaje im objetość, lekkość i połysk
  • Hydrolyzed Corn Starch Glucoante - odczynnik helatujący, poprawia skuteczność spłukiwania
  • Cetrimonium Chloride (chlorek cetylotrójmetyloamoniowy) - spotykana w produktach spłukiwanych do mycia i pielęgnacji włosów. Ma właściwości lekko emulgujące i myjące, sprawia, że kosmetyk jest łatwiejszy w spłukiwaniu. Nadaje połysk, gładkość, rozplątuje, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie. Ma również zastosowanie jako konserwant. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Spirulina Platensis Extract (wyciąg ze spiruliny) - działa silnie nawilżająco i ochronnie, wiąże wodę, rewitalizuje, odżywia, regeneruje, napina, ujędrnia i stymuluje skórę. jest silnym antyoksydantem. Wzmacnia i odzwyia włosy. W produktach do pielęgnacji ciała wspomaga walkę z e zwiotczeniami, cellulitem, rozstępami i zmarszczkami. (Komedogenność: skala 5 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Furcellaria Lumbricalis Extract ( ekstrakt z czerwonych wodorostów) - kondycjonuje odwodnioną skórę - przywraca sprężystość i pomaga zachować wilgoć. Wykazuje bardzo silne właściwości przeciwutleniające i chroniące skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Malic Acid (kwas jabłkowy) - jeden z najpopularniejszych naturalnie występujących kwasów AHA. Widocznie rozjaśnia i wygładza cerę, hamuje nadmiar rogowacenia naskórka, wyraźnie zmiękcza i nawilża suchą skórę, przeciwdziała tworzeniu się zaskórników, koi i łagodzi zapalenie mieszków stosowanych, regeneruje i rozjaśnia plamy pigmentacyjne
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - stosowany jako konserwant lub wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów. Całkowicie zakazany w przemyśle kosmetycznym na terenie Japonii. Niezalecany w produktach dla dzieci i kobiet w ciąży. Może działać drażniąco na skórę, wchłania się przez skórę do krwiobiegu. (Alergia skala: 2 na 5)
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - substancja konserwująca. Uniemożliwia rozwoj i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)

Najbardziej efektywna wersja? Oczywiście im dłużej tym lepsze efekty. Za to nakładanie maski  na moje włosy poniżej 10 minut mijało się całkowicie z celem. W efekcie maska przebujała się na mojej włosowej półce dobre pół roku. W tym czasie zdążyłam zużyć dwie regenerujące maski marki Bema (tutaj o niej pisałam) kupione w Ekozuzu, po których świetne efekty widziałam już po 5 minutach i nie było potrzeby nakładania czegokolwiek jeszcze.

Za to niekwestionowanym hitem stał się Wrap! Przyznaję, że jest to najlepszy turban jaki posiadam w swojej kolekcji, chociaż zazwyczaj nie widziałam sensu w wydawaniu większych kwot na takie gadżety. Ostatecznie mam całkiem ładną kolekcję turbanów z frote ale widziałam fajne jakościowo turbany na allegro.. albo w jakimś sklepie fryzjerskim. Nie wiem jak mają się do tego od Anwen ale chętnie przetestuję. 

Ogromnym plusem Wrap It Up jest to, że świetnie trzyma włosy w jednym miejscu (chyba, że kładę się w nim do łóżka i się wiercę 😂). Dodatkowo bardzo dobrze chłonie wilgoć. Mój turbanek najczęściej służył mi w duecie z maską przez co po każdym użyciu lądował w pralce. Może nie było to wybitnie częste zjawisko ale po każdym takim użyciu lądował w pralce. Co oczywiste nie wygląda już tak jak świeżo wyjęty z opakowania ale trzyma się naprawdę dobrze.

Dla jasności, to jest bardzo fajny zestaw! Na maskę nieco marudzę ale o ile jestem w stanie poświęcić jej czas (minimum godzinę) to efekty są bardzo fajne. Włosy są po niej wyraźnie nawilżone, gładkie i miękkie. Jedynie same końcówki wymagają dodatkowego otulenia. Jeżeli maskę stosuję jako typową odżywkę/maskę na 3-5 minut to efekt jest gorszy niż gdybym nie aplikowała nic. Maska wymusza na mnie długotrwałą pielęgnację, a ja zazwyczaj nie mam na to czasu. O ile w maseczce na twarzy mogę siedzieć godzinami, to z mokrymi włosami już nie lubię.

 Jeśli chodzi o produkty marki Anwen, to zdecydowanie jest to jeden z lepszych produktów dla moich włosów ale nie szczególnie mam ochotę do niego wracać. O wiele chętniej w swoich zbiorach widziałabym komplet (nawet) 5 sztuk turbanów. Te są zdecydowanie godne polecenia.

lipca 14, 2019

PEREŁKA Z EKOZUZU, CZYLI REWELACYJNA MASKA DO ZNISZCZONYCH WŁOSÓW MARKI BEMA. MÓJ HIT W PIELĘGNACJI WŁOSÓW NA 2019 ROK

PEREŁKA Z EKOZUZU, CZYLI REWELACYJNA MASKA DO ZNISZCZONYCH WŁOSÓW MARKI BEMA. MÓJ HIT W PIELĘGNACJI WŁOSÓW NA 2019 ROK

Na przestrzeni lat jedynie utwierdziłam się w przekonaniu, że pielęgnacja włosów to nie tylko "jakiś" szampon i "jakaś" odżywka. Moje długie, grube, stosunkowo ciężkie i wiecznie poddawane rozjaśnianiu i farbowaniu włosy wymagają przemyślanej pielęgnacji. Na szczęście wszelkie błędy wybaczają znacznie szybciej niż skóra twarzy ale to nie znaczy, że łatwo im dogodzić. 

Podstawą są witaminy jakie dostarczamy swojemu organizmowi ale również pielęgnacja skóry głowy. To tam wszystko się zaczyna, a efekty naszych starań widać z czasem na długości włosów. Za to wszystko to co robimy na długości ma jedynie maskować zniszczenia czy ewentualne braki oraz chronić przed dalszymi zniszczeniami. Dlatego wszelkie maski i odżywki traktuję jako opatrunek. Nie zawsze włosy potrzebują ciężkiego kalibru. Warto dostarczać im nieco protein, utrzymywać nawilżenie oraz otulać ochronną warstewką. Dlatego stosowanie jednej odżywki/maski nigdy się u mnie nie sprawdziło.


O ile produktów proteinowych na rynku jest ogrom i dość łatwo znaleźć swojego faworyta to z produktami o działaniu ochronnym zawsze miałam jakiś problem.. do teraz! 

Maska regenerująca marki Bema znalazła się już w kilku postach o ulubieńcach i niejednokrotnie wspominałam o niej na Instastory. W ostatnim czasie stała się prawdziwą perełką wśród wszystkich produktów do pielęgnacji jakie przez ostatnie pół roku przewinęły się przez moją łazienkową półkę i bez wątpienia będę do niej wracać! Dlaczego tak się nią zachwycam ?

Od producenta:
Intensywna kuracja zwiększająca połysk farbowanych włosów i posiadająca podwójne działanie: odbudowuje włosy od wewnątrz oraz chroni kolor, utrzymując jego intensywność od nasady po same końcówki. Złączone działanie ceramidów i olejku z nasion annatto dodatkowo ochrania kolor i wzmacnia jego odcień, a także nawilża skórę głowy, zapobiegając podrażnieniom i jej łuszczeniu. 

Sposób użycia: 
Po umyciu włosów szamponem rozprowadź maskę na wilgotnych włosach. Dokładnie wmasuj produkt we włosy. Odczekaj 5-8 minut, a następnie dokładnie spłucz.


Żadna pojemność masek/odżywek nie robi na mnie wrażenia. Przy długości włosów niemal do pasa takie produkty trudno nazwać wydajnymi.. ale nie w tym przypadku. Byłam przekonana, że 200 ml pojemność opakowania maski zakończy swój żywot w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy, a towarzyszy mi jeż piąty miesiąc.. i ostatni. 

Maska ma konsystencję.. miękkiego masła. Bez trudu wydobywam odpowiednią ilość.. nie wyślizguje się z dłoni i nie spływa z włosów. Ma to jednak pewną wadę. Aby rozprowadzić równomiernie maskę na włosach muszę poświęcić jej ciut więcej uwagi niż innym tego typu produktom. Nie pocieram włosów o włosy! Taki nawyk powoduje więcej szkód niż pożytku dlatego wszelkie maski i odżywki warto wmasowywać.. a nie wcierać. Rytuał masażu włosów z maską Bema stał się na tyle normalny, że ta dodatkowa chwila na rozprowadzenie maski stała się przyjemnością.

Uwielbiam czuć pod palcami zmiany jakie zachodzą w strukturze włosów pod jej wpływem. Wszelka szorstkość zostaje otulona, zmiękczona.. aż jedyny efekt to jedwabista miękkość i gładkość. Do tego przyjemy zapach mleczno-migdałowy, który otula całą łazienkę.


Początkowo miałam nieco obaw o wypłukanie maski z włosów. Takie treściwe formuły wymagają porządnego zmycia, w przeciwnym razie możemy skończyć z oblepionymi strąkami. Wypłukuję.. wypłukuję.. wypłukuję.. licznik wody leci nieubłaganie.. koszty rosną.. a ja wciąż pod palcami mam tę samą jedwabistą gładkość! Cholerstwa nie da się wypłukać! Entuzjazm po pierwszym użyciu nie był szczególnie wielki. Po odsączeniu włosów z wody sięgnęłam po suszarkę.. wolę widzieć czy po wysuszeniu włosów  będę musiała myć je na nowo!

Nie! Nie musiałam.. nawet szczególnie wiele wysiłku suszenie mnie nie kosztowało. Włosy niemal prześlizgiwały się przez szczotkę. Zero szarpania, zero węzełków i supełków. Włosy wciąż posiadały tę samą gładkość, która towarzyszyła mi podczas rozprowadzania maski na mokrych włosach. 

Włosy wyraźnie dociążone, cudownie zregenerowane, osłonięte przez mrozem (wówczas była jeszcze zima) i wiatrem. Nie brakowało im zupełnie nic! To fenomenalne uczucie tym bardziej, że stosowane wcześniej odżywki i maski sprawiły, że moje włosy nadawały się tylko do obcięcia.Bema oddaliła te plany o kolejne miesiące.


Już w marcu o masce mogłam pisać w samych superlatywach ale byłam bardzo ciekawa czy będzie odpowiadać moim włosom w okresie upałów. Podwyższona wilgotność, do tego palące słońce to zgoła zupełnie odmienne warunki. 

Różnica jest taka, że jedno użycie maki zapewnia mi odpowiednią pielęgnację na okres około 1,5 tygodnia (w warunkach zimowych na około tydzień). W tym czasie mogę używać lżejszych produktów, które specjalnie wrażenia na mnie nie robią lub są zwyczajnie poprawne.


To nie jest leciutka maseczka na co dzień. To ciężki kaliber! Niemal nigdy nie aplikuję nawet lekkich odżywek w obrębie skóry głowy, ponieważ moje włosy na tym odcinku tego nie wymagają ale również z uwagi na uniknięcie przeciążenia skóry i oklapniętej fryzury. Nawet lekkie czy dedykowane aplikacji na skórę głowy odżywki rzadko dostępują tego zaszczytu, a w przypadku cięższych produktów nawet nie ma mowy!

Taka jest właśnie Bema. Wspaniale otula i dociąża niesforne kosmyki ale przy moich dość ciężkich strąkach aplikacja wysoko przy skórze głowy lub na skórę głowy mogłaby być zbyt obciążająca. Coś co jest dobre na długości niekoniecznie sprawdzi się przy skórze głowy. Bema genialnie radzi sobie z dość mocno wysuszonymi końcówkami moich włosów i wspaniale pielęgnuje te na długość.. ale w jej przypadku pozwoliłam sobie na mały eksperyment. 


Teoria jest taka, że im dłużej pozostawimy produkt na włosach tym będzie miał większą szansę wniknąć głębiej w strukturę włosów i lepiej zadziałać. Dlatego włosy zaczęłam myć przed kąpielą. Na mocno odciśnięte z wody włosy aplikuję maskę Bema nakładam czepek ochronny i dodatkowo ręcznik aby podnieść temperaturę. 

Tradycyjne użytkowanie maski (czyli wetrzeć i spłukać) robiło na mnie duże wrażenie ale przetrzymanie jej.. wow! Włosy mogłam rozczesać dłońmi! Jaka szczotka?! Nie spodziewałam się, że może być lepiej.. i może faktycznie aż tak ekstremalnej różnicy nie było, bo nawet chwila z maską dawała genialny efekt. Dlatego jeśli rzeczywiście miałam więcej czasu na domowe SPA to punktem obowiązkowym była kuracja z Bemą w otuleniu ręcznikiem.


Skład (INCI): Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Water, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Cetearyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Aqua, Water, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract, Decyl Glucoside, Bixa Orellana Seed Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Pentaclethra Macroloba Seed Oil, Ole Europaea (Olive) Fruit Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum/Fragrance, Limonene.

  • Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Water (woda rumiankowa) - bogata w witaminę C, zwalcza wolne rodniki, wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi i regeneruje
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water (woda lewendowa) - posiada relakcujący i kojący aromat. Działa rozkurczowo i antyseptycznie. Przyspiesza regenerację naskorka, łagodzi podrażnienia, tonizuje i odświeża, lekko chłodzi i ściąga pory
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów) - łagodny dla skóry olej zalecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, zwłaszcza dziecięcej i alergicznej, podrażnionej, suchej i atopowej. Natłuszcza, odżywia, reguluje, wygładza i chroni. Wzmacnia płaszcz lipidowy skóry, polecany w celu zapobiegania rozstępom i tzw. pajączkom. Stosowany zbyt często i w dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Behenamidopropyl Dimethylamine - emulgator, działa antystatycznie
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Helianthus Annuus Seed Oil  (olej z nasion słonecznika) - pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i przeciwrodnikowo. Dobrze się wchłania. Stosowany zbyt często i w dużych dawkach może nasilać problemy trądzikowe, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Decyl Glucoside (glukozyd decylowy) - naturalny detergent uzyskany z surowców naturalnych. Łagodny dla oczu. Jest dobrze tolerowany przez skórę, dlatego pozwala na tworzenie łagodnych kosmetyków myjących
  • Bixa Orellana Seed Oil (olej annato) - preparat natłuszczający. Wytwarza na powierzchni skóry (włosów) warstwę umożliwiającą zatrzymanie nawilżenia. Po wchłonięciu zatrzmuje wodę poprzez blokowanie kanałów, którymi jest ona wydzielana na zewnątrz. Substansja silnie higroskopijna, dobrze rozpuszczalna w wodzie, która ma zdolność do trwałego wiązania i zatrzymywania wody z otoczenia. Posiada działanie antyoksydacyjne, chroni przed działaniem promieni UV, zmiekcza i łagodzi
  • Glycine Soja Oil (olej sojowy) - tworzy na powierzchni skóry ochronny, odżywczy film, który zmiękcza, wygładza i natłuszcza. Dostarcza witaminę E, uelastycznia i przyśpiesza regenerację skóry. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki jednak w niewielkich stężeniach jest zalecany w pielęgnacji skoty tłustej i trądzikowej (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Pentaclethra Macroloba Seed Oil (olej z nasion Pracaxi) - kwas behenowy nadaje włosom połysk, odżywia i chorni włókna włosa. Ma właściwości bakteriobójcze, chroni skórę głowy prezd różnego rodzaju grzybami. Olej Pracaxi jest niezwykle pomocny w niwelowaniu przebrwień, blizn i rozstępów. Posiada silne właściwości antybekteryjne, antyseptyczne i przeciwzapalne, jest często stosowany podczas leczenia infekcji skórnych spowodowanych przez bakterie
  • Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek) - posiada działanie odżywcze, nawilżające oraz regenerujące skórę. Opóźnia objawy starzenia oraz wygładza skórę. Witaminy w niej zawarte przenikają w głąb skóry. Witamina F zawarta w oliwie chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci. Wzmacnia naturalną odporność skóry. Łagodzi objawy trądziku, wspomaga leczenie ran, atopowego zapalenia skóry, łagodzi objawy łuszczycy i łupieżu. Zapobiega niedrożności mieszków włosowych
  • Macadamia Ternifolia (Macadamia) Oil (olej z orzechów makadamii) - działa uelastyczniająco na skórę. Zapobiega powstawaniu rozstępów, sprzyja walce z nimi, a także z cellulitem. Oprócz właściwości natłuszczających, ma silne i głębokie działanie nawilżające. Szybko się wmasowuje i poprawia wygląd skóry oraz jej kondycję. Nie jest zalecany do skóry tłustej i trądzikowej. W dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Limonene (limonen) - substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Znajduje się na liście groźnych alergenów. Obecność tej substancji musi być uwzględniona w wykazie składników INCI, gdy jej stężenie przekracza 0,001% w produkcie niespłukiwanym lub 0,01% w produkcie spłukiwanym (Alergia: skala 5 na 5)

Czy jest szansa, że na jakiś włosach maska regenerująca od marki Bema się nie sprawdzi? Owszem.. jak z każdym produktem do pielęgnacji! Podejrzewam, że bardzo leciutkie, cienkie i delikatne włosy maska mogłaby mocno obciążyć.. ale nie musi. Z całą pewnością należy dostosować częstotliwość jej użytkowania do potrzeb. Codzienne używanie protein nie służy naszym włosom, podobnie jak stosowanie mocno emolientowych produktów. Tu potrzebna jest równowaga! Natomiast z uporem maniaka będę stać za maską regenerującą Bemy jako za jednym z najfajniejszych i efektywnych produktów z działu emolientowo-odżywczego. Dzięki masce mogłam odłożyć w czasie wizytę u fryzjera.. ale w końcu wybrałam się tylko dlatego, że długość włosów zaczęła mi dokuczać w prozaicznych czynnościach codziennych 😅

Do samej maski z wielką przyjemnością wrócę.. i z całą pewnością pojawi się w ulubieńcach roku 2019!

Maskę znajdziesz w sklepie EKOZUZU. Jeśli nie miałam okazji robić tam zakupów to serdecznie polecam.. mnóstwo perełek takich jak naturalne tusze do rzęs, pomadki z naturalnym składem, oczyszczająca emulsja do codziennego stosowania, cudownie aromatyczny żel pod prysznic. itd i oczywiście cudowna obsługa! 

Maskę regenerującą o której była mowa znajdziesz tutaj: Ekozuzu - Bema maska do włosów

kwietnia 11, 2019

INTENSYWNA PIELĘGNACJA ZNISZCZONYCH WŁOSÓW Z MASKAMI L'BIOTICA

INTENSYWNA PIELĘGNACJA ZNISZCZONYCH WŁOSÓW Z MASKAMI L'BIOTICA

Niezwykle rzadko sięgam po jednorazowego użytku maski.. a już szczególnie do włosów. Jakoś mi w tej roli nie pasują. W dodatku przy mojej długości i gęstości włosów zawsze mam poczucie, że jedna saszetka to stanowczo za mało. Zdarza się, że tego typu produkty trafiają do mnie w ramach większych zakupów i ciekawości.. albo w wyniku podarku. Maski do włosów L'Biotica trafiły do mnie dzięki uprzejmości marki L'Biotica, która była jednym ze sponsorów spotkania blogerskiego Secrets Meeting w Puławach.


L'BIOTICA - WYGŁADZAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW MONOI HAIR MASK

Od producenta:
Luksusowy czepek - maska do włosów to profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu.
Wygładzająca maska do włosów z olejem monoi w postaci czepka nasączonego produktem z wysoką zawartością składników aktywnych. Olej monoi to macerat gardenii tahitańskiej w oleju kokosowym, który nawilża, wzmacnia oraz ułatwia rozczesywanie włosów. Nawet najbardziej zniszczone pasma, pozostawia miękkie, lśniące i zregenerowane. Egzotyczny zapach monoi budzi zmysły.
Keratyna uzupełnia niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa. Wygładza, reperuje zniszczone i przywraca prawidłowy poziom nawilżenia. Olej makadamia stanowi bogate źródło kwasów omega, harmonijnie funkcjonujących z naturalnymi lipidami skóry. Czepek gwarantuje łatwość aplikacji i widoczny efekt już po 15-20 minutach.

Sposób użycia:
Na umyte, dokładnie osuszone ręcznikiem włosy nałóż czepek. W przypadku długich, gęstych włosów  zwiąż włosy w kucyk, aby ułatwić rozprowadzenie maski.Naklejką mocującą zabezpiecz czepek przed zsunięciem. Rozprowadź równomiernie preparat na całej długości włosów. Pozostaw czepek na 15-20 minut. Dokładnie spłucz włosy strumieniem letniej wody.


Miałam już raz styczność z maską do włosów w postaci czepka ale doświadczenia mam delikatnie ujmując.. koszmarne. To wcale nie oznacza, że do maski L'biotika jestem uprzedzona. Zawsze bardzo ciekawią mnie nietypowe rozwiązania pielęgnacyjne i staram się nie zrażać tylko dlatego, bo jakieś marce produkt nie wyszedł.. czy może raczej moje włosy/skóra się z nim nie dogadały. W przypadku L'biotica zauroczył mnie czepek. A co! Różowy i do tego w serduszka! Wygląda słodko.. ewidentnie mam dzień słodziaka.. kto mnie przytuli?

Producent wpakował maskę bezpośrednio do czepka. Jest ona gęsta i nie przemieszcza się samoistnie. W innym przypadku uznałabym to za dziwne rozwiązanie ale tu (o dziwo) to się sprawdza.


Włosy umyłam, porządnie wysuszyłam ręcznikiem i wpakowałam kłaki do środka. Z racji tego, że mam bardzo długie włosy starałam się najpierw rozprowadzić maskę miętosząc je w czepku, a dopiero później założyć czepek. Nigdy nie czuję potrzeby aby moje włosy u nasady miały kontakt z maskami czy odżywkami. To są "nowe" włosy i zawsze są w lepszej kondycji niż te na długości. Dlatego skupiłam się na tym aby maskę rozprowadzić przynajmniej na połowie długości włosów, a już szczególnie na końcach.

Do czepka dołączony jest pasek, który ma za zadanie dostosować obwód czepka do obwodu głowy. Dzięki temu wszystko ma się trzymać na miejscu.. i rzeczywiście tak jest. Chodzenie po domu w czepku jest komfortowe, chociaż można pokusić się dodatkowo o założenie ręcznikowego turbana aby dodatkowo usztywnić czepek i zatrzymać ciepło.. mi się nie chciało 😅


Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Steartrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, PEG-20 Sterate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruti Oil, Trideceth-12, Cyclohexasiloxane, Paraffinum Liquidum, Butyrospermum Parkii (Shea) Oil, Hydroxyethylcellulose, Panthenol, Keratin, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Gardenia Taitensis (Tiare) Flower Extract, Phytosterols, Vanillyl Butyl Ether, Chlorphenesin, Parfum.

Maska ma bardzo ładny zapach, chociaż pod czepkiem nie jest to specjalnie wyczuwalne ale gdy pozbyłam się czepka, zapach niemal momentalnie wypełnił łazienkę. Maskę trzymałam dłużej niż zaleca producent.. ale zwyczajnie o niej zapomniałam, co przemawia na jej korzyść. Maska genialnie zmieniła strukturę włosów, co czuć podczas spłukiwania. Na całej długości włosy wydają się cudownie wygładzone i pięknie pachną. Efekt wygładzenia był na tyle mocny, że mogłam palcami przeczesać nierozczesane włosy, zupełnie nie czując oporu!


Z uwagi na to, że po maskę sięgnęłam w niedzielę przed południem, a na 15 miałam już wykupiony bilet do kina, nie miałam specjalnie wyboru i włosy musiałam wysuszyć suszarką. Suszenie włosów na szczotce oczywiście dodatkowo wygładza włosy, co działa na plus maski, jednak nawet suszenie wydało mi się inne niż zazwyczaj. Włosy wręcz wypadały ze szczotki! Może nie były specjalnie podatne na podkręcenie ale to jak się układały, jakie były lejące, sypkie, a przy okazji odpowiednio dociążone.. zasługuje na medal.



Ten efekt utrzymał się do kolejnego mycia, co w moim przypadku miało miejsce dopiero we wtorek. W tym czasie włosy miały się rewelacyjnie. Nie puszyły się, nie elektryzowały, były miękkie, lejące, pięknie się układały. Nawet gdy związałam włosy na noc, rano nie odgniotły się tak mocno jak zazwyczaj. Wystarczyło, że je przeczesałam i wyglądały świetnie.



Wersja w saszetce znacznie mniejszą ekscytację i ciekawość we mnie budziła z racji tego, że to "tylko" saszetka. Hasła typu "intensywna regeneracja" w przypadku pielęgnacji włosów już dawno nie robią na mnie wrażenia. Czy jest coś co mnie tu zaciekawiło? Owszem. Ciekawie brzmi ta "malina moroszka i olej z róży".


 L'BIOTICA - MASKA INTENSYWNIE REGENERUJĄCA

Od producenta:
Baicapil zgodnie ze standardami certyfikacji COSMOS to naturalny składnik, będący połączeniem trzech roślin: tarczycy bajkalskiej, kiełków soi i pszenicy, które redukują utratę włosów, stymulują wzrost i zwiększają ich gęstość. Składnik pobudza rozwój włosów, a faza wzrostu włosa ulega znacznemu wydłużeniu.
Ekstrakt z maliny Moroszki z certyfikatem COSMOS intensywnie nawilża włosy suche, zniszczone, wymagające regeneracji. Ekstrakt zawiera witaminy A, E i C, dzięki którym stymuluje odnowę komórkową skóry głowy i przyspiesza wzrost silnych, mocnych i zdrowych włosów.
Kompleks oleju i ekstrakt z Róży z certyfikatem ECOCERT poprawia krążenie krwi w skórze głowy, łagodzi podrażnienia, wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost włosów.

Maska intensywnie regenerująca Biovax Botanic została opracowana w nowoczesnym laboratorium L'biotica w oparciu o wyselekcjonowane, naturalne i bezpieczne składniki. Zawartość w składzie kosmetyku surowców organicznych i certyfikowanych jest gwarancją dbałości o wysoką jakość produktu. maska intensywnie regenerująca Biovax Botanic zawiera składniki organiczne i certyfikowane ECOCERT oraz COSMOS.

Efekt na włosach: Gęste, mocne włosy, pobudzone do wzrostu. Wygładzone, nawilżone, naturalnie lśniące włosy. Wzmocnione cebulki włosów, redukcja wypadania

Sposób użycia: Na umyte, osuszone ręcznikiem włosy rozprowadzić odpowiednią ilość maseczki. Starannie wmasuj we włosy. Pozostaw na 15 minut lub dłużej. następnie dokładnie spłucz włosy chłodną wodą. Kurację należy powtarzać co 3-5 dni.


Konsystencja bardzo gęsta. To ewidentnie nie jest odżywka, tylko konkretna maska. Zastanawiałam się czy taka pojemność (20ml) wystarczy na moją długość włosów. Przez chwilę sądziłam, że zatrzymam się jedynie na połowie długości włosów, bo maska jedynie ślizgała się po moich włosach ale po chwili ugniatania i wcierania (a raczej wciskania) pięknie pokryła włosy niemal na całej długości.

Dość szybko zaczęłam wyczuwać zmianę w strukturze włosów ale nie była to tak zaskakująca zmiana jak w przypadku wygładzającej maski z czepkiem. Bardzo możliwe, że efekt byłby o wiele ciekawszy gdybym maskę zostawiła na dłużej niż typowe 5 minut.. niestety czas mi na to nie pozwolił.


To co wyjątkowo umiliło mi pielęgnację włosów to zapach soczystych malin. Wyczuwalny był nie tylko podczas aplikacji i rozprowadzaniu ale jeszcze chwilę po spłukaniu. 

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Rosa Gallica Flower Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Rubus Chamaemorus Friut Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Glycine Soja Germ Extract, Triticum Vulgare Germ Extract, Arginine, Decyl Glucoside, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Oleate, Ceteareth-20, Parfum, Propanediol, Gluconolacyne, Lactic Acid, Citric Acid, Sorbic Acid, Calcium Glucobate, Benzoic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Skład tej maski jest znacznie przyjaźniejszy i ładniejszy niż w przypadku poprzedniczki. Natomiast moje włosy już niejednokrotnie pokazały, że kochają silikony. Naturalna pielęgnacja sprawdza się u mnie rewelacyjnie jeśli chodzi o szampony i wcierki.. ale odżywki i maski to już trudniejszy temat.


Nie spodziewałam się rewelacji po tej masce ale myliłam się. Żałuję, że nie miałam więcej czasu aby pozostawić ją na włosach pod czepkiem, bo z pewnością efekt byłby jeszcze lepszy. Maska wyraźnie wygładziła, włosy nabrały dodatkowego blasku, były sprężyste i odpowiednio dociążone. Nie był to tak genialny efekt jak w przypadku wersji z czepkiem ale czepek miałam na włosach ponad pół godziny, a wersję z malinami niecałe 5 minut.

Z przyjemnością wrócę jeszcze do obu wersji masek, bo mogą okazać się idealnym ratunkiem na wysuszone słońcem i wiatrem kosmyki.

Serdecznie polecam sprawdzić obie maski. Wersja z malinami z serii Botanic występuje w saszetce (cena około 2,50zł) oraz w pełnowymiarowym opakowaniu (za około 20zł). Maska z czepkiem występuje w dwóch wersjach: odbudowa keratynowa oraz intensywna regeneracja (każda po około 13zł/szt).

marca 29, 2019

ORGANICZNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z BIOAKTYWNYM KOMPLEKSEM Z GRANATU MARKI DR.ORGANIC

ORGANICZNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z BIOAKTYWNYM KOMPLEKSEM Z GRANATU MARKI DR.ORGANIC

Być może ktoś pamięta krótką historię goszczenia na polskim rynku marki Dr. Organic.. ja nie pamiętam ale podobno miało to miejsce. Były to zapewne czasy kiedy naturalna pielęgnacja i wnikanie w składy kosmetyków obchodziły mnie tyle co wpływ rozrodu chrząszcza majowego na kulistość Ziemi. Kiedy w końcu pod wpływem bardzo dobrych opinii marka zaciekawiła mnie.. musiałam uruchomić wszelkie kontakty aby sprowadzić ją pod swój dach. Udało się, i jednym z pierwszych produktów jakie wkroczyły do pielęgnacji jest organiczna odżywka do włosów z granatem. 

Uwielbiam granaty!


Od producenta:
Używaj w połączeniu z naszym organicznym bioaktywnym szamponem z granatu. Ta niezwykle skuteczna formuła uzupełnia naturalny stan włosów, pokrywając i przenikając przez zewnętrzne włókna włosów, pozwalając naszemu organicznemu, bioaktywnym kompleksowi z granatu, odżywiać i chronić mieszki włosowe, pomagając w widoczny sposób poprawić kondycję włosów.


Na opakowanie nie mogę narzekać. Jest w miarę estetycznie, wszelkie niezbędne informacje są podane, do tego wygodna aplikacja i całkiem dobra pojemność 265 ml.

Zapach odżywki nieco przypomina granat ale głównie to zapach.. kwasku cytrynowego. Liczyłam na nieco lepsze doznania zapachowe ale na szczęście na włosach wyczuwam bardziej granat. Zapach sam w sobie jest dość ulotny więc zakaz po spłukaniu odżywki na włosów nic nie czuć. Z drugiej strony chyba lepiej nie czuć nic niż coś przeciętnego czy niejakiego.

Konsystencja odżywki jest nieco specyficzna. Nie jest treściwa ale rzadka też nie.. jest gdzieś pomiędzy. Na włosach bez problemu się rozprowadza i ekspresowo wchłania. Niekiedy nakładam jej sowitą warstwę, a i tak mam wrażenie, że włosy ją piją.


Z odżywkami i maskami do włosów mam tak, że zazwyczaj już podczas aplikacji (ewentualnie podczas spłukiwania) wiem czy coś z tego będzie czy nie, bo moje włosy już wtedy nabierają innej struktury. Takie produkty zazwyczaj od pierwszego użycia wiem czy staną się ulubieńcami czy nie. W przypadku dr. Organic.. nic nie zaiskrzyło. W tradycyjnym stosowaniu szampon-odżywka-płukanie nie ma fajerwerków. Niby w niewielkim stopniu jestem w stanie przyznać, że coś z moimi włosami robi ale nie jestem w stanie określić co. Na drugi dzień po myciu moje włosy potrafią się elektryzować i brakuje im odpowiedniego dociążenia czy jakiegokolwiek nawilżenia czy odżywienia. Okres czapek i szalików w połączeniu z odżywką dr. Organic to dla moich włosów tortury. W okresie stycznia i lutego kombinowałam z odżywką na różne sposoby.. potrafiłam zostawić ją pod czepkiem na dłużej aby lepiej zadziałała na włosy ale efekty były takie same jakbym miała ją trzymać minutę.


Skład (INCI): Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Butyrospermum Parki (Shea) Butter, Glyceryl Caprylate, Panthenol (Pro-vitamin B5), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Perfum, Sodium Phytate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal.

  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojąco gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate - emolient, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z granatu) - to źródło kwasu punikowego (Omega 5), związku występującego wyłącznie w owocach granatu. Ma działanie przeciwstarzeniowe - wpływa na regenerację komórek skóry - oraz przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Kwas elagolowy zawarty w granacie to silny przeciwutleniacz - wzmacnia ścianki komórek skory, co wpływa na zwiększenie jej odporności i chroni przed działaniem wolnych rodników. Kwas ursolowy o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych, stymuluje syntezę kolagenu,a także przyśpiesza regenerację oraz gojenie się naskórka
  • Pyrus Malus (Apple) Extract (ekstrakt z jabłka) - reguluje transepidermalną utratę wody. Polecany do kosmetyków o działaniu nawilżającym na skórę i włosy. Ponadto działa antyoksydacyjnie, przeciwutleniająco. Stymuluje regenerację komórek dzięki kwasom AHA
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea) - zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Glyceryl Caprylate (monogliceryd kwasu kaprylowego) - tworzy ochronny i natłuszczający film na powierzchni włosów i skóry, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza powierzchnię oraz nadaje połysk. Jest substancją myjącą oraz zdolną do tworzenia miceli w produktach z anionowymi sulfaktantami. Poprawi konsystencję produktów myjących. (Komedogenność: skala 1 na 5, Alergia: skala 1 na 5)
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - składnik pochodzenia roślinnego (z gumy guar). Substancja antystatyczna tworzy na włosach ochronną powłokę. Posiada właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy oraz ułatwia rozczesywanie
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Helianthus Annuus Seed Oil  (olej z nasion słonecznika) - pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i przeciwrodnikowo. Dobrze się wchłania. Stosowany zbyt często i w dużych dawkach może nasilać problemy trądzikowe, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Sodium Phytate (sól sodowa kwasu fitowego) - naturalny antyoksydant, ma działanie przeciwzapalne i chelatujące
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Citronellol (Cytronelol) - składnik kompozycji zapachowej imitujący zapach róży i geranium. Jest klasyfikowany jako drażniący, wpisany na oficjalną listę potencjalnych alergenów. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej


W marcu kiedy zrobiło się nieco cieplej i odpuściłam szaliki i czapki miałam nadzieję, że odżywka poradzi sobie z mniej wymagającymi warunkami.. niestety. Może aby nie było tak dramatycznie to sytuacja nieco się poprawiła, bo moje włosy przestały wyglądać jak siano ale tu większy wpływ miała wizyta u fryzjera i podcięcie włosów o 5 cm. 

Zazwyczaj po takiej wizycie moje włosy są na tyle naszpikowane silikonami, że wizualnie niczego im do szczęścia nie trzeba. Dlatego pierwsze mycie włosów po wizycie u fryzjera zakończyło się spotkaniem z granatem od dr. Organic. Jeszcze tak nie miałam aby odżywka była w stanie zrujnować przy pierwszym spotkaniu efekt fryzjerskiej sztuki.. ewidentnie nie doceniałam odżywki. Włosy następnego dnia wyglądały na suche i elektryzowały się. Zwyczajnie ręce mi opadły.


Nie wiem co mam napisać. Sądziłam, że okres zimowy i wymagania moich włosów zwyczajnie są ponad jej siły ale nawet teraz kiedy jest cieplej, a moje włosy zostały skrócone o 5cm wciąż sobie nie radzi. Mam wątpliwości czy poradzi sobie w okresie letnim, kiedy słonce potrafi dodatkowo wysuszyć włosy. Nie mam pojęcia czy sprawdzi się na włosach innych niż moje.. w końcu moje do wymagających nie należą, a takich cudów już dawno nie doświadczyłam.

Ostatecznie nasza relacja wygląda tak, że odżywka się na mnie obraziła, a ja używam jej na zasadzie "mam to zużyję".. i tak mija nam czas pomiędzy innymi produktami do pielęgnacji włosów.


lipca 24, 2018

ANDALOU NATURALS - SILNIE REGENERUJĄCA MASKA Z KOMPLEKSEM KOMÓREK MACIERZYSTYCH OWOCÓW I OLEJEM MARULA

ANDALOU NATURALS - SILNIE REGENERUJĄCA MASKA Z KOMPLEKSEM KOMÓREK MACIERZYSTYCH OWOCÓW I OLEJEM MARULA

Moje włosy ostatnio przeżywają kryzys, ale na własne życzenie. Blokuję im różnorodność w pielęgnacji w imię zużywania produktów, które obecnie są otwarte. Nadmiar protein sprawia, że włosy są sianowate, brakuje im blasku, są suche, fruwające i plączą się niemiłosiernie. Ostatnio większość czasu chodzę w związanych włosach (kucyk, kok), a przez dużą liczbę obowiązków nie zwracałam uwagi na stan moich włosów. Tylko jak długo taką szopę na głowie można tolerować? Przecież wiem jak moje włosy mogą wyglądać, a obecny stan jest bardzo daleki od tego, który nazwałabym "normalnym".


Do przemyśleń nad moim złym traktowaniem włosów przymusił mnie lipiec, który obfituje w rodzinne imprezy. Przecież nie pojawię się z taką sterczącą szopą na głowie. W związku z czym potrzebowałam czegoś z mocnym kopem, coś co w trybie natychmiastowym poprawi wygląd moich włosów. W zapasach same nowości ale ostatecznie padło na markę Andalou i mój urodzinowy prezent od Anuli z bloga Co kręci Anulę.

Od producenta:
Kompleks komórek macierzystych owoców i egzotyczny olej marula odżywiają, kondycjonują, działają antyoksydacyjnie i uzupełniają kwasy oleinowe, aby poprawić nawilżenie, zmiękczyć i ujarzmić niesforne włosy. Włosy są śliskie, gładkie i mają luksusowy połysk.

Sposób użycia: Rozprowadź równomiernie na czystych, wilgotnych włosach od nasady po końce. Pozostaw na 3-5 minut, dokładnie spłucz i układaj włosy jak zwykle.


Niewielka saszetka 44 ml ze sprytnym dozownikiem. Genialna opcja podróżnicza ale wakacji chyba w tym roku nie będzie.. więc wakacje robię sobie w łazience. Po cichu liczyłem, że wystarczy na dwa użycia ale przy mojej długości włosów raczej się nie zapowiadało.

Zapach mięty pieprzowej jest zaskakujący. Nie spodziewałam się. Bardziej oczekiwałam zapachu oleju marula ale specjalnie rozczarowana nie jestem. Po udanych spotkaniach z szamponami z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego świeży aromat na włosach jest wręcz mile widziany. Mięta pieprzowa nie jest tu szczególnie surowa. Wyczuwam również nieco słodkie nuty ale jest to przyjemnie wyważony aromat z przeważającym zapachem świeżej mięty.

Producent zaleca nakładać maskę na całą długość włosów więc wyjątkowo zamierzam się tego trzymać. Skóra mojej głowy raczej słabo znosi odżywkowe obciążenia. Zazwyczaj sam szampon oraz naturalne sebum są wystarczające aby włosy u nasady były gładkie i odbite, a skóra głowy nie marudziła. Jednak w przypadku Andalou Naturals nie miałam obaw. Włosy umyłam szamponem Desert Essence w wersji kolorowej i solidnie odcisnęłam. Aplikacja maski nie stwarza problemu. Gęsta kremowa konsystencja ładnie się rozprowadza na włosach i sprawia wrażenie, że włosy ją piją. Brak mi tutaj uczucia jakieś zauważalnej przemiany w strukturze włosów. Skoro na tym etapie nie czuję specjalnej różnicy to szanse na to abym zauważyła po wysuszeniu włosów również spadają.. ale wciąż trzymam kciuki!


Maskę pozostawiłam na włosach na około 5-8 minut. Problemów przy zmywaniu brak.. ale coś się zmieniło. Zaskoczyła mnie zmiana konsystencji. Nagle włosy pokrywała śliska żelowa maź. Automatycznie stały się super gładkie.. tylko skąd ja to znam? Ostatnio takie wrażenia miałam przy masce z La Cafe De Beaute / Kafe Krasoty i ich kompleksowym SPA dla włosów ale skończyło się masakrą na włosach i skórze głowy, dlatego poświęciłam trzy razy więcej czasu na dokładne spłukanie maski niż zazwyczaj. Kolejnej takiej akcji z oblepieniem włosów, którego nie mogę się pozbyć przez kilka myć bym nie zniosła.

Za eksperymenty zabrałam się późnym wieczorem więc suszenie włosów suszarką odpada. Porządnie wysuszyłam włosy ręcznikiem, trochę pobłąkałam się po mieszkaniu z wilgotnym włosami, a gdy były lekko suche położyłam się spać. Nie przepadam spać z mokrymi włosami ale nie zawsze mam czas i siłę aby je suszyć. Na szczęście potrafię zasną i obudzić się dokładnie w tej samej pozycji dlatego zwykłe zarzucenie włosów nad głowę spisuje się dość dobrze.

Rano miałam wrażenie, że jestem gdzieś na egzotycznej wyspie i wyleguję się w jedwabnej pościeli. Tylko, że to nie była moja nowa poduszka tylko.. włosy. Musiało mi się coś ciekawego śnić, bo kołdra była skopana, włosy rozłożone w każdy możliwy kierunek i sroga mina męża mówiąca, że ktoś tu się nie wyspał 😅 Włosy pomimo braku suszenia i wyciągania pasm na szczotce były niesamowicie gładkie, lejące i mięciutkie. Brak śladów po nadmiernej ilości protein. Zachowywały się tak jak po wizycie u dobrego fryzjera z tą różnicą, że nie były podcinane ani naszpikowane silikonami. Przez kolejne dni wciąż im nic nie brakowało. Wciąż wyglądały świetnie, bez nadmiernego obciążenia. Szczotka sunęła bez najmniejszego pociągnięcia, gumki do włosów zjeżdżały.. po prostu.. wow!

Po takiem spotkaniu podjęłam ryzyko i zafundowałam włosom ponownie to czego miały w nadmiarze, czy konkretny produkt proteinowy.. i nic! Włosy specjalnie się nim nie przejęły. Proteiny nie były w stanie zniweczyć tego co zrobiła maska Andalou Naturals. Włosy nawet po myciu zachowały swoją gładkość i blask ale nie mam pewności czy przy użyciu mocniejszego szamponu na bazie SLS miałoby to miejsce.


Skład (INCI): Aloe Barbadensis Leaf Juice, Purified Water (Aqua), Vegatable Glycerin, Cety Alcohol, Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Sclerocarya Birrea (Marula) Kernel Oil, Hydrolyzed Rice Protein, Pantenol, Panthenol, Fruit Stem Cells (Malus Domestica, Solar Vitis) and BioActive 8 Berry Complex, Cocos Nucifera (Coconut) Milk, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stearate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil Amodimethicone, Hydrolyzed Soy Protein, Aspalathus Linearis (Rooibos) Extract, camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Tocopherol, Sodium Benzoate, Lactic Acid, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Vanilla Isolates, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Oil.

  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojącom gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Purified Water (Aqua) (oczyszczona woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Vegatable Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy) - tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjną (film), który zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę oraz włosy. Ułatwia wprowadzenie do kosmetyku substancji konserwujących, barwiących, wybielających i biologicznie aktywnych. Prosukty bez niego są bardziej tępe. Stosowany jest w ilości do 30%. (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Stearyl Alcohol (alkohol stearylowy) - emolient tłusty, tworzy na powierzchni warstwę zapobiegającą odparowaniu wilgoci, zapobiega przesuszeniu skóry i włosów. Ma właściwości gaszące pianę oraz poprawiające lepkość. W dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe. (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloaminowy) - substancja stosowana w produktach do mycia oraz pielęgnacji włosów. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje lekkie działanie konserwujące. Zdarzają się reakcje alergiczne. Substancja może wywoływać podrażnienia skóry i zapalenie mieszków włosowych (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło kakaowe) - działa natłuszczająco oraz ochronnie. Jest biozgodne ze skórą człowieka, czyli jest dobrze tolerowane przez skórę i łatwo wchłaniane, nie powoduje alergii kontaktowej. Wysoka zawartość antyoksydantów sprawia, że masło kakaowe w znacznym stopniu promuje produkcję kolagenu oraz zapobiega jego rozkładowi, co zapewnia wzrost jędrności i elastycznosci skóry. Polecane dopielęgnacji skóry suchej i łuszczącej się. (Komedogenność: skala 5 na 5)
  • Sclerocarya Birrea (Marula) Kernel Oil (olej marula) - uznawany za następcę oleju arganowego. Stanowi cenne źródło antyutleniaczy, odżywia i w łagodny ale skuteczny sposób pielęgnuje. Duża zawartość kwasu oleinowego sprawia, że jest on lżejszy w porównaniu do oleju arganowego. Wzmacnia barierę lipidową skóry i poprawia jej nawilżenie, działa przeciwzmarszczkowo, ma silne właściwości antyoksydacyjne, przyśpiesza gojenie ran i stanów zapalnych, nadaje włosom miękkości, jedwabistość, połysk, eliminuje suchość skóry głowy, działa antycellulitowo, reguluje skórę trądzikową i niweluje blizny potrądzikowe
  • Hydrolyzed Rice Protein (hydrolizowane proteiny ryżowe) - składnik nawilżający, łagodzący, ochronny i wzmacniający. Stosowany w kosmetykach do skory i włosów. Wypełnia uszkodzenia włosów, zapobiega elektryzowaniu, zmiękcza i wygładza. Utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci, zapobiega wysychaniu kosmetyku i podnosi lepkość. W kosmetykach myjących łagodzi działanie drażniących anionowych detergentów i gasi pianę
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Fruit Stem Cells (Malus Domestica, Solar Vitis) and BioActive 8 Berry Complex - kluczowy składnik maski opatentowany przez firmę Andalou Naturals
  • Cocos Nucifera (Coconut) Milk (mleczko kokosowe) - łączy hydrofilowe właściwości wyciągu z orzecha kokosowego z właściwościami zmiękczającymi i nawilżającymi oleju kokosowego. Hydrofilowe właściwości wynikają z obecności węglowodanów, soli mineralnych i witamin. Substancje te odpowiedzialne są za działanie odżywcze, nawilżające i zmiękczające, dzięki którym mleczko kokosowe jest cenionym składnikiem kosmetyków do pielęgnacji włosów
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea) - zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Glyceryl Stearate (monostearynian glicerolu) - stosowany jako substancja re-natłuszczająca w kosmetykach kąpielowych. Stosowany w emulsjach spłukiwanych - ułatwia spłukanie np. odżywek do włosów. W produktach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, czyli działa pośrednio nawilżająco )zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody). Ma właściwości wygładzające. Stosowany w stanie czystym na skórę może być komedogenny (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Macadamia Ternifolia (Macadamia) Oil (olej z orzechów makadamii) - działa uelastyczniająco na skórę. Zapobiega powstawaniu rozstępów, sprzyja walce z nimi, a także z cellulitem. Oprócz właściwości natłuszczających, ma silne i głębokie działanie nawilżające. Szybko się wmasowuje i poprawia wygląd skóry oraz jej kondycję. Nie jest zalecany do skóry tłustej i trądzikowej. W dużych stężeniach może nasilać problemy trądzikowe (Komedogenność: skala 3 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba) - Tworzy na powierzchni skóry dobrze przywieralną, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi (wiatr, mróz). Wykazuje działanie łagodzące, uelastyczniające, wzmacniające cement międzykomórkowy, zmiękczające i lekko nawilżające. Rekomendowany w produktach dla kobiet w ciąży, zapobiega powstawaniu rozstępów. W dużych stężeniach może nasilić problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Amodimethicone (amodimetikon) - składnik kondycjonujący włosy, wygładza, nabłyszcza, zapobiega plątaniu i elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie, rozprostowuje. Ma właściwości emoliujące, tworzy ochronną, nieklejącą powłokę na powierzchni. Jest trudnozmywalny. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe, oraz przeciążenie skory i włosów. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Hydrolyzed Soy Protein (hydrolizowane proteiny sojowe) - wykazuje działanie nawilżające i zmiękczające, ma właściwości filmotwórcze, lecz nietworzące tłustej powłoki, napina skórę, stosowany w kosmetykach liftingujących i do włosów. Tymczasowo wypełnia ubytki, uszkodzenia włosów, wzmacnia, wygładza i zapobiega elektryzowaniu. W produktach myjących gasi pianę i redukuje drażniące działanie detergentów anionowych. Podnosi także lepkość kosmetyków. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Aspalathus Linearis (Rooibos) Extract (ekstrakt z liści rooibos, wyciąg z czerwonej herbaty) - pełni funkcję składnika anty-aging. Zwalcza wolne rodniki, regeneruje i napina skór. Działa antybakteryjnie. Pobudza porost włosów, wygładza je i nabłyszcza
  • Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract (wyciąg z zielonej herbaty) - wykazuje działanie bakteriobójcze, ściągające, odkażające, oczyszczające, odświeżające, chłodzące, łagodzące i ochronne. nawilża i tonizuje. Wskazany do pielęgnacji cery zanieczyszczonej, tłustej i tądzikowej, ale również suchej lub odwodnionej czy wrażliwej ze skłonnością do pękania naczyń krwionośnych, podrażnieniami. Łagodzi poparzenia, regeneruje, hamuje rozwój stanów zapalnych i normalizuje pracę gruczołów łojowych. Jest silnym antyoksydantem. (Alergia: skala 1 na 5)
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach złuszcza zrogowaciały naskórek. Odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych. Pomocny przy trądziku, polecany do pielęgnacji ciała i skóry włosów. Stężenie w produkcie gotowym 1-10%, w silnych peelingach 30-50%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Ethylhexylglycerin (etyloheksylogliceryna) - konserwant, wzmacnia działanie innych konserwantów dodanych do kosmetyku. Jest rownież humektantem, ma delikatne działanie nawilżające, a także poprawia odczuwalność użytkową współobecnych w składzie emolientów. Składznik nie jest sklasyfikowany jako alergen, reakcje alergiczne występują dość rzadko, może jednak podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Vanilla Isolates (izolat waniliowy)
  • Mentha Piperita Oil (olejek z mięty pieprzowej) - posiada właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antyseptyczne, odświeżające, przeciwbólowe, regenerujące i pobudzające. Jest jednym z najczęściej stosowanych olejków eterycznych. Działa chłodząco i ściągająco na skórę, rozjaśnia, zwęża pory, pomocny przy trądziku. Stymuluje krążenie krwi, dzięki czemu likwiduje obrzęki, a także pobudza cebulki włosów do wzrostu. Olejek nie powinny stosować osoby uczulone na mentol. Przed użyciem należy rozcieńczyć. Chronić przed dziećmi. Po użyciu chronić skórę przed słońcem (Alergia: Skala 2 na 5)

W składzie znajdują się humektanty które mają za zadanie nawilżyć włosy, a jednocześnie tworzą bazę maski. Jest to aloes i gliceryna. Oprócz składników nawilżających mamy sporą dawkę emolientów, które mają za zadanie stworzyć na włosach rodzaj płaszcza ochronnego m.in.: alkohol cetylowy, alkohol stearylowy, masło kakaowe, olej marula, masło shea, olej z orzechów makadamia, olej jojoba itd. Emolienty chronią włosy przed zniszczeniem ale również zamykają wilgoć we włosach. Ich nadmiar może obciążyć włosy. Więc jeśli się tak dzieje to zapewne za dużo w naszej odżywce/masce bogatych emolientów i być może warto po taki produkt sięgać rzadziej. Znalazło się tu mniejesce również dla protein ryżowych oraz sojowych. Jednak wpływ protein roślinnych jest znacznie łagodniejszy od chemicznych więc nie należy się obawiać, że pogłębią kiepski stan włosów. W składzie znalazło się miejsce dla silikonu w postaci Amodimethicone, czyli lekkiego silikonu zmywalnego łagodnym szamponem. A także pantenolu, witaminy E oraz świetnie działającego na włosy kwasu mlekowego.

W skrócie: maska z bardzo mocną bazą nawilżającą (humektanty) oraz bogatym zapleczem odżywczo-ochronnym.


Maska o dziwo wystarczyła mi na dwa użycia.. ale przyznaję, że przy pierwszym ją oszczędzałam i nie byłam przekonana czy ta skromna dawka wystarczy aby uzyskać jakikolwiek efekt. Drugie podejście zdobiłam tydzień później. Tym razem włosy umyłam w ciągu dnia i wysuszyłam z użyciem okrąglej szczotki. Włosy pięknie się zachowywały podczas suszenia. Mam z natury ciężkie i sztywne włosy więc brak trzymania podkręcenia nie specjalnie mnie zaskoczył. Włosy były proste, dociążone wciąż lejące, jedwabiście gładkie i odbijające światło. Nawet jeśli na jakiś czas wiązałam je gumką to efektów jej odciśnięcia nie było. Ponownie efekt utrzymał się przez kolejne mycia.


Maską jestem zachwycona! Cudownie ogarnęła moje włosy, a efekt utrzymywał się pomimo kolejnych myć i używania masek proteionowych. Z tego też względu nie sądzę aby był to dobry produkt do użytku przy każdym myciu włosów. Sądzę, że maska mogłaby przesadnie obciążyć włosy. To zdecydowanie produkt, który ma silnie i szybko zregenerować włosy. Efekty są rewelacyjne i zdecydowanie chcę mieć konkretny zapas tej maski w swojej łazience!

Maskę Andalou Naturals - Exotic Marula Oil Deep Conditioning Hair Mask otrzymałam o Anulki ale można ją kupić w sklepie iHerb.

Genialna włosowa perełka!


Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger