Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka. Pokaż wszystkie posty

listopada 08, 2019

KOLEJNE SPOTKANIE Z MARKĄ YOPE. ODŻYWKA DO WŁOSÓW.. ŚWIEŻA TRAWA, CZYLI OSTATNIA SZANSA MARKI

KOLEJNE SPOTKANIE Z MARKĄ YOPE. ODŻYWKA DO WŁOSÓW.. ŚWIEŻA TRAWA, CZYLI OSTATNIA SZANSA MARKI

Tu nie powinno być żadnej miłości.. iskierki.. nawet brewka nie powinna mi "pyknąć". Dlaczego? Bo marka Yope się u mnie nie sprawdza. Żele, mydła do rąk.. nie czuję tych zapachów, a cała reszta również leży oprócz.. grafiki. Opakowania Yopków są wyjątkowe i zdecydowanie to docenia.

Ta odżywka to dosłownie ostatnia szansa dla marki i z ręką jak do przysięgi przyznaję, że autentycznie ją chciałam. Spośród trzech odżywek jakie się pojawiły ta najbardziej przekonała mnie składem, a trafiła do mnie w prezencie urodzinowym od Gosi Krytyk Kosmetyczny.


Od producenta:
Odzywka o wyjątkowo rześkim i soczystym zapachu do włosów przetłuszczających się. Formuła Yope zawiera kompleks naturalnych składników aktywnych, kóry sprawia, że odżywka nie obciąża włosów, wzmacnia je i dodaje im świeżości. Ekstrakt z lukrecji działa łagodząco i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Ekstrakt z trawy cytrynowej i limonki odświeża i wzmacnia włosy. Odżywka nie zawiera silikonów.

Odżywka najlepiej działa z szamponem do włosów przetłuszczających się Yope.

Sposób użycia: po umyciu włosów rozprowadź na nich odrobinę odżywki. Zmyj ciepłą wodą. Jeśli kosmetyk dostanie się do oczu, opłucz je wodą.


Odżywka pojechała ze mną na wakacje w góry. Nie zabrałam nic innego, a z perspektywy czasu widzę, że to było ryzykowne posunięcie. Jednak jej ogromnym plusem jest opakowanie. Niby pojemna tuba (170ml) ale idealnie wcisnęła się w ostatnie przestrzenie walizki. Grafika.. i ogólny wygląd.. absolutnie docenia oryginalne podejście do tematu i co więcej naprawdę mi się podoba. 

Tuba odżywki jest miękka i elastyczna. Wydobycie zawartości nie stwarza najmniejszego problemu. Bez obaw odżywkę mogę pozostawić przez cały okres jej przydatności pod prysznicem. Dzięki matowemu wykończeniu nie widać jakichkolwiek zacieków po twardej wodzie, a całość do samego końca prezentuje się jak prosto ze sklepu.


Zapach.. kurka jak to mi śmierdzi. Nie obrażając nikogo.. nie znoszę zapachu trawy. Nie chodzi mi tu o trawę cytrynową tylko taką zwyczajną z chwastami i psimi kupami na dodatek świeżo skoszoną kosiarką spalinową. Dosłownie czysta "poezja" zapachowa. Wiem, że żyją wśród nas ufoludki, które lubią ten aromat ale ja go nie rozumiem, ani w kosmetykach, ani tym bardziej w świecach zapachowych.

Modliłam się aby zapach tej odżywki nie utrzymywał się na moich włosach. Miałam nadzieję, że z czasem jakoś się przyzwyczaję i przestanie mnie wnerwiać przy każdym użyciu. Ćwiczyłam wstrzymywanie oddechu aby ograniczyć kontakt do niezbędnego minimum.. i wszystko na nic. Z zapachem męczyłam się od początku do końca. Chociaż chwile grozy przez "świeżą trawę" uświadczyłam w Tatrach.. nadziałam się na stado owiec! W normalnych warunkach byłabym zachwycona i każdą z osobna bym wyściskała ale gdy Twoje włosy pachną trawą pod koniec września, gdzie młodej pachnącej trawki jest jak na lekarstwo, to w takim towarzystwie zastanawiasz się czy wyjdziesz z tego spotkania cało. Na szczęście owieczki były albo przymulone albo zwyczajnie podzielały moje odczucia zapachowe.


Nie jestem fanką Yope, zapach odżywki okropny i nie idzie się przyzwyczaić.. więc jak można mnie dobić? Tym, że odżywka okazała się dla moich włosów ŚWIETNA! Ogarniasz?

Konsystencja jest lekka, z łatwością sunie po włosach i niemal w tej samej chwili czuję jak pod moimi palcami włosy stają się jedwabiście gładkie i miękkie. Eee tam.. na bank po spłukaniu jej zostanie mi siano (pomyślałam). Nie! Woda, która spływała po włosach przypominała spokojny wodospad delikatnie oplatający każdy włos i delikatnym strumyczkiem wpadający do brodzika. To, że moje włosy ześwirowały na punkcie tej odżywki to jeszcze zrozumiem ale.. woda?

Po wysuszeniu włosy przyjemnie miękkie, bez obciążenia. Żadnego problemu z rozczesywaniem. Najbardziej zaskoczyła mnie ich lekkość, bo z natury moje włosy są dość ciężkie. Z miejsca pożałowałam, że tej przygody nie zaczęłam w okresie letnim, kiedy taki efekt jest przeze mnie wręcz pożądany. 


Skład (INCI): Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Polyglyceryl-3 PCA, Rose Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root, Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract, Hydrolyzed Rhodophyceae Extract, Panthenol, Linoleic Acid, Menthol, Biotyn, Lactic Acid, Citrus Aurantifolia Extract, Cymbopogon Flexuosus Herb Extract, Parfum, Tetrasodium Glutanate, Diacetate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benziate.

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojąco gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloaminowy) - substancja stosowana w produktach do mycia oraz pielęgnacji włosów. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje lekkie działanie konserwujące. Zdarzają się reakcje alergiczne. Substancja może wywoływać podrażnienia skóry i zapalenie mieszków włosowych (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Polyglyceryl-3 PCA - emolient
  • Rose Extract (ekstrakt z róży) - znajduje zastosowanie w pielęgnacji skory suchej, zmęczonej, starzejącej się, wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Ma właściwości wzmacniające i ściągające skórę, działa antyseptycznie i przeciwzmarszczkowo
  • Glycyrrhiza Glabra Root Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej) - substancja łagodzi podrażnienia, przyśpiesza gojenie, zmniejsza zaczerwienienia, regeneruje i rozjaśnia skórę
  • Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extrac (wyciąg z liści cykorii) - dzięki zawartości witaminy A wspomaga odbudowuje skóry i zapobiega jej starzeniu się, ponadto pomaga w walce z trądzikiem oraz łagodzi podrażnienia skórne.
  • Hydrolyzed Rhodophyceae Extract (ekstrakty morskie) - substancja odżywcza bogata w aminokwasy, przeciwutleniacze w formie witaminy C i witaminy B-12, które wspomagają wzrost komórek
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Linolenic Acids - organiczny związek chemiczny należący do lipidów (tłuszczów prostych) połączony z kwasem linolowym(związek chemiczny z grupy nienasyconych kwasów tłuszczowych typu omega-6)
  • Menthol (mentol) -posiada właściwości znieczulające, antyseptyczne, odkażające, odświeżające i chłodzące. Mentolu nie należy stosować na okolice oczu. (Alergia: skala 3 na 5)
  • Biotyn (biotyna) - wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, poprawia ich kondycję, przeciwdziała wypadaniu włosów, łamliwości paznokci, a także wypryskom skórnym. Stosowana w kosmetykach i preparatach leczniczych oraz suplementach
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach złuszcza zrogowaciały naskórek. Odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych. Pomocny przy trądziku, polecany do pielęgnacji ciała i skóry włosów. Stężenie w produkcie gotowym 1-10%, w silnych peelingach 30-50%
  • Citrus Aurantifolia Extract (wyciąg z limonki) - tonizuje, oczyszcza, odświeża, wyrównuje, poprawia elastyczność skory, działa antyoksydacyjnie i rozjaśniająco, ma działanie złuszczające dzięki zawartości enzymów. Pomocny w walce z przebarwieniami, drobnymi bliznami i rozstępami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cymbopogon Flexuosus Herb Extract (wyciąg z trawy cytrynowej) - koi i zmiękcza skórę, wzmacnia jej funkcje ochronne, zapobiega odwodnieniu skory, daje uczucie idealnej czystości i świeżości. Posiada właściwości odświeżające i zmniejszające wydzielanie łoju. neutralizuje nieprzyjemny zapach potu, dlatego wykorzystywana jest często w antyperspirantach i dezodorantach.
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja chelatująca, surowiec pochodzenia roślinnego, antyoksydant (działa przeciwstarzeniowo)
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy, fentylometanol) - pełni rolę rozpuszczalnika. Stosowany również jako składnik kompozycji zapachowej z uwagi na jaśminową woń. To również konserwant, a także pełni funkcję regulatora lepkości. Zalecana ilość w produkcie 0,2-0,8%. Jako substancja konserwująca, jest dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne. (Alergia: skala 2 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)


Wszystko fajnie tylko, że to.. Yope, a ja z Yope się nie dogaduję. W końcu przypomniałam sobie dlaczego właśnie tę wersję chciałam! To jedyna odżywka, która nadaje się do stosowania bezpośrednio na skórę głowy. Dlaczego? Z uwagi na aloes na drugim miejscu w składzie ale przede wszystkim na biotynę oraz mentol. Biotyna pięknie wpływa na hamowanie wypadania włosów oraz ich porost. Co jakiś czas zdarza mi się nasilone wypadanie włosów. Wówczas sięgam po suplementy, które w składzie mają wysoką zawartość biotyny. Z własnego doświadczenia wiem, że to działa. Natomiast co innego biotynę spożywać, a co innego wklepywać przez chwilę w skalp i spłukiwać. Niemniej sam fakt, że w odżywce znalazła się biotyna jest dla mnie bardzo interesujący. Dodatkowo mentol! Cóż może dać lepsze uczucie świeżości na głowie niż odrobina odświeżającego mentolu!


No trudno.. pierwszy Yope, który sprawdził się u mnie fenomenalnie chociaż mimo wszystko tego zapachu od początku do końca znieść nie potrafię. 😂 Co więcej biorę pod uwagę to, że do odżywki wrócę, chociaż uważam, że na okres zimowy dla mnich włosów okaże się stanowczo za słaba. Zdecydowanie widzę ją w okresie lekkim, bo lekkość jaką nadaje moim ciężkim włosom jest zaskakująca.


września 24, 2019

KOMPLEKSOWY ZESTAW ODŻYWEK DO WŁOSÓW ŚREDNIOPOROWATYCH OD ANWEN

KOMPLEKSOWY ZESTAW ODŻYWEK DO WŁOSÓW ŚREDNIOPOROWATYCH OD ANWEN

Zestaw odżywek Anwen trafił do mnie w wyniku spotkania blogerskiego. Ucieszyłam się z takiego zestawu, tym bardziej, że przeznaczony jest do włosów o średniej/różnej porowatości. Teoretycznie produkty powinny w pełni pokryć zapotrzebowania moich włosów na każdej długości. Zestaw do użytku trafił dość szybko z kilku względów ale najważniejszy: miałam już jedną z tych odżywek i średnio dobrze wspominam to spotkanie. Winię trochę za to okres zimowy w którym była użytkowana. Być może nie sprostała trudnym warunkom dlatego zależało mi aby odżywki w tym jedną niedocenioną sprawdzić w okresie letnim. 

Co z tego wyszło?


ANWEN - PROTEINOWA ZIELONA HERBATA

Twoje włosy są łamliwe "smętne" i bez życia? To znak, że brakuje im protein! Wegańska odżywka Anwen w swoim składzie zawiera odpowiednią kompozycję protein pochodzenia roślinnego: z zielonego groszku, z warzyw oraz kationizowane proteiny pszenicy, które ze względu na swoją budowę zostały optymalnie dopasowane do potrzeb średnioporowatych włosów. Proteiny odbudują ubytki w strukturze włosów i sprawią, że staną się one bardziej gładkie, lejące i błyszczące. Bogaty w polifenole ekstrakt z zielonej herbaty pomoże chronić włosy przed zanieczyszczeniami środowiska, a jaj świeży zapach umili Ci włosowe SPA.

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Hydrolyzed Pea Protien, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized White Protein, Camellia Chinensis (Green Tea) Ectract, Cetrimonium Chloride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride,Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Limonene.


Absolutnie genialny zapach! Uwielbiam go! Świeży, aromatyczny i otulający aromat zielonej herbaty. W okresie letnim jest jeszcze bardziej uzależniający. Mnie momentalnie relaksuje przez co nakładanie i wmasowywanie odżywki we włosy nieświadomie wydłużam, aż ręce zaczynają drętwieć.

Wersja z zieloną herbatą ma najlżejszą konsystencję z całej trójki. Jest przyjemnie kremowa i gładka (podobnie jak Irys) ale zdecydowanie lżejsza.

Pięknie się rozprowadza na włosach i otula je. Efekt wygładzenia jest bardzo zauważalny. Natomiast jest to odżywka strikte proteinowa.. a moje włosy za wiele protein nie potrzebują. Zazwyczaj wystarczy im to co siedzi w innych produktach np. emolientowych z dodatkiem protein gdzieś na końcu składu. Po typowo proteinowe odżywki wystarczy, że sięgnę raz na półtora miesiąca. Zbyt częste stosowanie protien w moim przypadku nie kończy się zbyt estetycznie na mojej głowie.

Jednak po Zieloną herbatę sięgałam częściej niż rozsądek i znajomość moich włosów by mi na to pozwalała. Wszystko za sprawą genialnego zapachu, który jest nieco uzależniający. Ale czy zrobiłam sobie tym krzywdę? Nie do końca.. to wciąż bardzo lekka odżywka i mimo regularnego użytkowania nie zrobiła z moich strąków siana. Mimo wszystko podczas jej zmywania mam wrażenie pewnej szorstkości szczególnie na końcówkach włosów i o ile podczas jej wmasowywania dawała uczucie przyjemnej jedwabistości to przy zmyciu czar pryskał.


ANWEN - NAWILŻAJĄCY BEZ

Twoje włosy są suche, szorstkie i matowe? To znak, że brakuje im nawilżenia! Odżywka Anwen zawiera aż 5 substancji, które mają zdolność wiązania i utrzymywania wody wewnątrz włosa. naturalny składnik pochodzenia roślinnego - Pentavitin, zapewni włosom głębokie i długotrwałe (nawet do 72h) nawilżenie oraz Hyaloveil-P, który wbudowuje się w strukturę włosa, intensywnie i długotrwale go nawilżając. Efekt nawilżenia wspomagają bogaty w witaminy i minerały sok z aloesu oraz gliceryna i mocznik. Nanocząsteczkowy ekstrakt z cebuli wnika głębboko do wnętrza włosów i odbudowuje je, a skrobia ziemniaczana wygładza i dodatkowo pielęgnuje. Siła humektantów zawartych w odżywce sprawia, że włosy stają się dobrze nawilżone, a przez to błyszczące, gładkie i sprężyste.

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Solanum Tuberosum (Potato) Starch, Allium Cepa Extract, Saccharide Isomerate, Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Urea, Polysorbate 80, Hydroxypropyl Guar, Citric Acid, Sodium Citrate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Caprylyl Glycol, Parfum, Amyl Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Hydroxycitronellal.


Wersja z bzem już pojawiła się na blogu "Anwen - Nawilżający Bez, czyli odżywka do włosów o różnej porowatości" nie było fajerwerków na żadnym etapie. Jednak z produktami Anwen miałam do tej pory tak, że na 3 produkty jeden okazywał się hitem, drugi dobry, a trzeci bublem. I właśnie z opinią bubla skończyła wersja Nawilżający Bez.

Ale spoko.. dostała drugą szansę i należy to uszanować. Moje włosy od tamtego czasu są już w lepszej kondycji, zostały dodatkowo podcięte o jakieś 10cm.. odżywka zdecydowanie pod górkę nie ma. Tym razem starałam się bardziej złapać nić porozumienia. Nakładałam w obfitej ilości na mocno odciśnięte włosy.. i traktowałam bardziej jak maskę czyli dodatkowo pozostawiałam na włosach nawet na pół godziny. I nie..! Włosy uparcie jej nie tolerują! Chociaż to naprawdę bardzo czułe i delikatne określenie. Rozczesanie włosów to koszmar. Niemal od nasady królują kołtuny. Do tego włosy w dotyku są suche.. chociaż mokre.. to jednak suche 😳 Nigdy więcej przetrzymywania odżywki! Podejście drugie.. migiem.. szampon, na chwilę odżywkę.. spłukać.. efekt kołtuny. Pięknie 😵

Pani już podziękujemy.. może w innych rękach los się odmieni, bo w moich kolejne spotkanie skończyłoby się morderstwem. Szczęśliwa zapakowałam odżywkę.. zaniosłam na pocztę. "Żegnaj, parszywa zakało!.. Do zobaczenia NIGDY!"

Natomiast.. ważne sprawa!
Ta odżywka nie sprawdza się na moich włosach.. i mam wrażenie, że tylko na moich 😂 sporo dziewczyn jest z niej zadowolonych.. także.. proszę, nie nienawidź mnie za to 💔


ANWEN - EMOLIENTOWY IRYS

Twoje włosy puszą się, elektryzują i są zbyt lekkie? To znak, że brakuje in emolientów! Odżywka Anwen zawiera aż 5 olei: brokułowy, który działa jak naturalny silikon, macadamia, moringa, tsubaki i z pestek śliwki. Bogate w odpowiednie kwasy tłuszczowe oleje zostały optymalnie dopasowane do potrzeb średnioporowatych włosów.
Moc emolientów sprawi, że Twoje włosy staną sie bardziej gładkie, błyszczące i elastyczne. Przyjemny zapach irysa umili Ci włosowe SPA.

Skład (INCI): Aqua, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Behenrimonium Chloride, Brassica Oleracea Italica Seed Oil, Moringa Oleifera Seed Oil, Prunus Domestica (Plum) Seed Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum.


Emolienty sprawdzają się w mojej pielęgnacji najlepiej więc Emolientowy Irys powinien na tle pozostałych spisać się co najmniej całkiem dobrze. Przyjemna gęsta i głaska konsystencja, która bez problemu rozprowadza się po włosach i po nich sunie. Dość szybko jestem w stanie wyczuć, że moje włosy ją chłoną i mogę dołożyć kolejną warstwę. Tylko, że w pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że mogłabym to robić bez końca. 

Włosy nie mają dość.. ale ja już mam! Bo ileż można. Emolienty jestem w stanie bez problemu przetrzymać z większym zyskiem dla włosów. Jednak po spłukaniu odzywki nie czuję efektu, który by mnie urzekł. 

Z uwagi na problemy z rozczesywaniem włosów po wersji nawilżającej zaczęłam stosować emolientową wersję zaraz po Zielonej herbacie. Irys mnie niestety rozczarował.. wcale nie pomógł w rozczesywaniu włosów. W końcu zaczęłam używać wersję emolientową w ilościach hurtowych aby tylko zużyć jak najszybciej.


Moje włosy na szczęście nie wymagają jakieś szczególnej troski i opieki. Jeśli już, to największe problemy sprawia mi skóra głowy i problem z wypadaniem włosów, który pojawia się od czasu do czasu. W kwestii pielęgnacji włosów sprawa jest dość prosta. Moje włosy potrzebują ochrony w formie emolientów i.. silikonów. To głównie emolienty sprawiają, że moje włosy są dobrze dociążone, błyszczące i gładkie, a w przypadku gdy odżywki nie radzą sobie z końcówkami sięgam po silikony. Proteiny preferuję jedynie w mocnym stężeniu z częstotliwością raz na 1,5 miesiąca. Dlatego w tej kwestii stawiam najczęściej na ulubioną markę Joico. Co pomiędzy? W zasadzie nic szczególnego. Na co dzień lekkie odżywki, które nie robią specjalnie wrażenia.. czyli nie przeciążają włosów ale jakąś minimalną formę pielęgnacji oferują.. i to mi w zupełności wystarczy.


Nie jestem włosomaniaczką, chociaż rozumiem, że włosy potrzebują pewnej równowagi, dlatego stosowanie ciągle jednej i tej samej odżywki u mnie zupełnie się nie sprawdza. Natomiast to czego i w jakiej ilości potrzebują nasze włosy jest sprawą indywidualną.

W przypadku zestawu odżywek Anwen do włosów o średniej porowatości moje odczucia są dość mieszane. Nawilżający Bez zupełnie się u mnie nie sprawdził. Miałam już tę wersję odżywki w okresie zimowym i moje włosy więcej straciły na tej znajomości niż zyskały. Wersja proteinowa Zielona Herbata ma śliczny zapach ale.. niewiele dobrego robi dla moich włosów. Natomiast Irys.. równie dobrze mogłam nie nakładać niczego. 

Problem pojawił się jednak z czasem. Przy systematycznym użytkowaniu całej trójcy moje włosy stały się.. brzydkie. Brakowało im elastyczności, dociążenia, gładkości.. stały się nijakie.. bez życia.. dosłownie brzydkie. Być może to moja wina bo jednak nie przykładałam się specjalnie do teorii o stosowaniu odpowiednich odżywek w zależności od punktu rosy. Być może odżywki stosowane zgodnie z zasadami okażą się zbawienne ale.. lubię moje włosy, dbam o nie i nie mam na ich punkcie aż takiego świra. Zdecydowanie wolę iść na łatwiznę i stosować produkty, które zachwycą mnie efektami niezależnie od tego czy za oknem pada deszcz i jaka temperatura temu towarzyszy. 

kwietnia 11, 2019

INTENSYWNA PIELĘGNACJA ZNISZCZONYCH WŁOSÓW Z MASKAMI L'BIOTICA

INTENSYWNA PIELĘGNACJA ZNISZCZONYCH WŁOSÓW Z MASKAMI L'BIOTICA

Niezwykle rzadko sięgam po jednorazowego użytku maski.. a już szczególnie do włosów. Jakoś mi w tej roli nie pasują. W dodatku przy mojej długości i gęstości włosów zawsze mam poczucie, że jedna saszetka to stanowczo za mało. Zdarza się, że tego typu produkty trafiają do mnie w ramach większych zakupów i ciekawości.. albo w wyniku podarku. Maski do włosów L'Biotica trafiły do mnie dzięki uprzejmości marki L'Biotica, która była jednym ze sponsorów spotkania blogerskiego Secrets Meeting w Puławach.


L'BIOTICA - WYGŁADZAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW MONOI HAIR MASK

Od producenta:
Luksusowy czepek - maska do włosów to profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu.
Wygładzająca maska do włosów z olejem monoi w postaci czepka nasączonego produktem z wysoką zawartością składników aktywnych. Olej monoi to macerat gardenii tahitańskiej w oleju kokosowym, który nawilża, wzmacnia oraz ułatwia rozczesywanie włosów. Nawet najbardziej zniszczone pasma, pozostawia miękkie, lśniące i zregenerowane. Egzotyczny zapach monoi budzi zmysły.
Keratyna uzupełnia niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa. Wygładza, reperuje zniszczone i przywraca prawidłowy poziom nawilżenia. Olej makadamia stanowi bogate źródło kwasów omega, harmonijnie funkcjonujących z naturalnymi lipidami skóry. Czepek gwarantuje łatwość aplikacji i widoczny efekt już po 15-20 minutach.

Sposób użycia:
Na umyte, dokładnie osuszone ręcznikiem włosy nałóż czepek. W przypadku długich, gęstych włosów  zwiąż włosy w kucyk, aby ułatwić rozprowadzenie maski.Naklejką mocującą zabezpiecz czepek przed zsunięciem. Rozprowadź równomiernie preparat na całej długości włosów. Pozostaw czepek na 15-20 minut. Dokładnie spłucz włosy strumieniem letniej wody.


Miałam już raz styczność z maską do włosów w postaci czepka ale doświadczenia mam delikatnie ujmując.. koszmarne. To wcale nie oznacza, że do maski L'biotika jestem uprzedzona. Zawsze bardzo ciekawią mnie nietypowe rozwiązania pielęgnacyjne i staram się nie zrażać tylko dlatego, bo jakieś marce produkt nie wyszedł.. czy może raczej moje włosy/skóra się z nim nie dogadały. W przypadku L'biotica zauroczył mnie czepek. A co! Różowy i do tego w serduszka! Wygląda słodko.. ewidentnie mam dzień słodziaka.. kto mnie przytuli?

Producent wpakował maskę bezpośrednio do czepka. Jest ona gęsta i nie przemieszcza się samoistnie. W innym przypadku uznałabym to za dziwne rozwiązanie ale tu (o dziwo) to się sprawdza.


Włosy umyłam, porządnie wysuszyłam ręcznikiem i wpakowałam kłaki do środka. Z racji tego, że mam bardzo długie włosy starałam się najpierw rozprowadzić maskę miętosząc je w czepku, a dopiero później założyć czepek. Nigdy nie czuję potrzeby aby moje włosy u nasady miały kontakt z maskami czy odżywkami. To są "nowe" włosy i zawsze są w lepszej kondycji niż te na długości. Dlatego skupiłam się na tym aby maskę rozprowadzić przynajmniej na połowie długości włosów, a już szczególnie na końcach.

Do czepka dołączony jest pasek, który ma za zadanie dostosować obwód czepka do obwodu głowy. Dzięki temu wszystko ma się trzymać na miejscu.. i rzeczywiście tak jest. Chodzenie po domu w czepku jest komfortowe, chociaż można pokusić się dodatkowo o założenie ręcznikowego turbana aby dodatkowo usztywnić czepek i zatrzymać ciepło.. mi się nie chciało 😅


Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Steartrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, PEG-20 Sterate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruti Oil, Trideceth-12, Cyclohexasiloxane, Paraffinum Liquidum, Butyrospermum Parkii (Shea) Oil, Hydroxyethylcellulose, Panthenol, Keratin, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Gardenia Taitensis (Tiare) Flower Extract, Phytosterols, Vanillyl Butyl Ether, Chlorphenesin, Parfum.

Maska ma bardzo ładny zapach, chociaż pod czepkiem nie jest to specjalnie wyczuwalne ale gdy pozbyłam się czepka, zapach niemal momentalnie wypełnił łazienkę. Maskę trzymałam dłużej niż zaleca producent.. ale zwyczajnie o niej zapomniałam, co przemawia na jej korzyść. Maska genialnie zmieniła strukturę włosów, co czuć podczas spłukiwania. Na całej długości włosy wydają się cudownie wygładzone i pięknie pachną. Efekt wygładzenia był na tyle mocny, że mogłam palcami przeczesać nierozczesane włosy, zupełnie nie czując oporu!


Z uwagi na to, że po maskę sięgnęłam w niedzielę przed południem, a na 15 miałam już wykupiony bilet do kina, nie miałam specjalnie wyboru i włosy musiałam wysuszyć suszarką. Suszenie włosów na szczotce oczywiście dodatkowo wygładza włosy, co działa na plus maski, jednak nawet suszenie wydało mi się inne niż zazwyczaj. Włosy wręcz wypadały ze szczotki! Może nie były specjalnie podatne na podkręcenie ale to jak się układały, jakie były lejące, sypkie, a przy okazji odpowiednio dociążone.. zasługuje na medal.



Ten efekt utrzymał się do kolejnego mycia, co w moim przypadku miało miejsce dopiero we wtorek. W tym czasie włosy miały się rewelacyjnie. Nie puszyły się, nie elektryzowały, były miękkie, lejące, pięknie się układały. Nawet gdy związałam włosy na noc, rano nie odgniotły się tak mocno jak zazwyczaj. Wystarczyło, że je przeczesałam i wyglądały świetnie.



Wersja w saszetce znacznie mniejszą ekscytację i ciekawość we mnie budziła z racji tego, że to "tylko" saszetka. Hasła typu "intensywna regeneracja" w przypadku pielęgnacji włosów już dawno nie robią na mnie wrażenia. Czy jest coś co mnie tu zaciekawiło? Owszem. Ciekawie brzmi ta "malina moroszka i olej z róży".


 L'BIOTICA - MASKA INTENSYWNIE REGENERUJĄCA

Od producenta:
Baicapil zgodnie ze standardami certyfikacji COSMOS to naturalny składnik, będący połączeniem trzech roślin: tarczycy bajkalskiej, kiełków soi i pszenicy, które redukują utratę włosów, stymulują wzrost i zwiększają ich gęstość. Składnik pobudza rozwój włosów, a faza wzrostu włosa ulega znacznemu wydłużeniu.
Ekstrakt z maliny Moroszki z certyfikatem COSMOS intensywnie nawilża włosy suche, zniszczone, wymagające regeneracji. Ekstrakt zawiera witaminy A, E i C, dzięki którym stymuluje odnowę komórkową skóry głowy i przyspiesza wzrost silnych, mocnych i zdrowych włosów.
Kompleks oleju i ekstrakt z Róży z certyfikatem ECOCERT poprawia krążenie krwi w skórze głowy, łagodzi podrażnienia, wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost włosów.

Maska intensywnie regenerująca Biovax Botanic została opracowana w nowoczesnym laboratorium L'biotica w oparciu o wyselekcjonowane, naturalne i bezpieczne składniki. Zawartość w składzie kosmetyku surowców organicznych i certyfikowanych jest gwarancją dbałości o wysoką jakość produktu. maska intensywnie regenerująca Biovax Botanic zawiera składniki organiczne i certyfikowane ECOCERT oraz COSMOS.

Efekt na włosach: Gęste, mocne włosy, pobudzone do wzrostu. Wygładzone, nawilżone, naturalnie lśniące włosy. Wzmocnione cebulki włosów, redukcja wypadania

Sposób użycia: Na umyte, osuszone ręcznikiem włosy rozprowadzić odpowiednią ilość maseczki. Starannie wmasuj we włosy. Pozostaw na 15 minut lub dłużej. następnie dokładnie spłucz włosy chłodną wodą. Kurację należy powtarzać co 3-5 dni.


Konsystencja bardzo gęsta. To ewidentnie nie jest odżywka, tylko konkretna maska. Zastanawiałam się czy taka pojemność (20ml) wystarczy na moją długość włosów. Przez chwilę sądziłam, że zatrzymam się jedynie na połowie długości włosów, bo maska jedynie ślizgała się po moich włosach ale po chwili ugniatania i wcierania (a raczej wciskania) pięknie pokryła włosy niemal na całej długości.

Dość szybko zaczęłam wyczuwać zmianę w strukturze włosów ale nie była to tak zaskakująca zmiana jak w przypadku wygładzającej maski z czepkiem. Bardzo możliwe, że efekt byłby o wiele ciekawszy gdybym maskę zostawiła na dłużej niż typowe 5 minut.. niestety czas mi na to nie pozwolił.


To co wyjątkowo umiliło mi pielęgnację włosów to zapach soczystych malin. Wyczuwalny był nie tylko podczas aplikacji i rozprowadzaniu ale jeszcze chwilę po spłukaniu. 

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Rosa Gallica Flower Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Rubus Chamaemorus Friut Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Glycine Soja Germ Extract, Triticum Vulgare Germ Extract, Arginine, Decyl Glucoside, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Oleate, Ceteareth-20, Parfum, Propanediol, Gluconolacyne, Lactic Acid, Citric Acid, Sorbic Acid, Calcium Glucobate, Benzoic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Skład tej maski jest znacznie przyjaźniejszy i ładniejszy niż w przypadku poprzedniczki. Natomiast moje włosy już niejednokrotnie pokazały, że kochają silikony. Naturalna pielęgnacja sprawdza się u mnie rewelacyjnie jeśli chodzi o szampony i wcierki.. ale odżywki i maski to już trudniejszy temat.


Nie spodziewałam się rewelacji po tej masce ale myliłam się. Żałuję, że nie miałam więcej czasu aby pozostawić ją na włosach pod czepkiem, bo z pewnością efekt byłby jeszcze lepszy. Maska wyraźnie wygładziła, włosy nabrały dodatkowego blasku, były sprężyste i odpowiednio dociążone. Nie był to tak genialny efekt jak w przypadku wersji z czepkiem ale czepek miałam na włosach ponad pół godziny, a wersję z malinami niecałe 5 minut.

Z przyjemnością wrócę jeszcze do obu wersji masek, bo mogą okazać się idealnym ratunkiem na wysuszone słońcem i wiatrem kosmyki.

Serdecznie polecam sprawdzić obie maski. Wersja z malinami z serii Botanic występuje w saszetce (cena około 2,50zł) oraz w pełnowymiarowym opakowaniu (za około 20zł). Maska z czepkiem występuje w dwóch wersjach: odbudowa keratynowa oraz intensywna regeneracja (każda po około 13zł/szt).

marca 29, 2019

ORGANICZNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z BIOAKTYWNYM KOMPLEKSEM Z GRANATU MARKI DR.ORGANIC

ORGANICZNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z BIOAKTYWNYM KOMPLEKSEM Z GRANATU MARKI DR.ORGANIC

Być może ktoś pamięta krótką historię goszczenia na polskim rynku marki Dr. Organic.. ja nie pamiętam ale podobno miało to miejsce. Były to zapewne czasy kiedy naturalna pielęgnacja i wnikanie w składy kosmetyków obchodziły mnie tyle co wpływ rozrodu chrząszcza majowego na kulistość Ziemi. Kiedy w końcu pod wpływem bardzo dobrych opinii marka zaciekawiła mnie.. musiałam uruchomić wszelkie kontakty aby sprowadzić ją pod swój dach. Udało się, i jednym z pierwszych produktów jakie wkroczyły do pielęgnacji jest organiczna odżywka do włosów z granatem. 

Uwielbiam granaty!


Od producenta:
Używaj w połączeniu z naszym organicznym bioaktywnym szamponem z granatu. Ta niezwykle skuteczna formuła uzupełnia naturalny stan włosów, pokrywając i przenikając przez zewnętrzne włókna włosów, pozwalając naszemu organicznemu, bioaktywnym kompleksowi z granatu, odżywiać i chronić mieszki włosowe, pomagając w widoczny sposób poprawić kondycję włosów.


Na opakowanie nie mogę narzekać. Jest w miarę estetycznie, wszelkie niezbędne informacje są podane, do tego wygodna aplikacja i całkiem dobra pojemność 265 ml.

Zapach odżywki nieco przypomina granat ale głównie to zapach.. kwasku cytrynowego. Liczyłam na nieco lepsze doznania zapachowe ale na szczęście na włosach wyczuwam bardziej granat. Zapach sam w sobie jest dość ulotny więc zakaz po spłukaniu odżywki na włosów nic nie czuć. Z drugiej strony chyba lepiej nie czuć nic niż coś przeciętnego czy niejakiego.

Konsystencja odżywki jest nieco specyficzna. Nie jest treściwa ale rzadka też nie.. jest gdzieś pomiędzy. Na włosach bez problemu się rozprowadza i ekspresowo wchłania. Niekiedy nakładam jej sowitą warstwę, a i tak mam wrażenie, że włosy ją piją.


Z odżywkami i maskami do włosów mam tak, że zazwyczaj już podczas aplikacji (ewentualnie podczas spłukiwania) wiem czy coś z tego będzie czy nie, bo moje włosy już wtedy nabierają innej struktury. Takie produkty zazwyczaj od pierwszego użycia wiem czy staną się ulubieńcami czy nie. W przypadku dr. Organic.. nic nie zaiskrzyło. W tradycyjnym stosowaniu szampon-odżywka-płukanie nie ma fajerwerków. Niby w niewielkim stopniu jestem w stanie przyznać, że coś z moimi włosami robi ale nie jestem w stanie określić co. Na drugi dzień po myciu moje włosy potrafią się elektryzować i brakuje im odpowiedniego dociążenia czy jakiegokolwiek nawilżenia czy odżywienia. Okres czapek i szalików w połączeniu z odżywką dr. Organic to dla moich włosów tortury. W okresie stycznia i lutego kombinowałam z odżywką na różne sposoby.. potrafiłam zostawić ją pod czepkiem na dłużej aby lepiej zadziałała na włosy ale efekty były takie same jakbym miała ją trzymać minutę.


Skład (INCI): Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Butyrospermum Parki (Shea) Butter, Glyceryl Caprylate, Panthenol (Pro-vitamin B5), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Perfum, Sodium Phytate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal.

  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - wykazuje silne właściwości lecznicze. Leczy stany zapalne skóry, spojówek, poparzenia. Działa przeciwbólowo, kojąco gojąco, przeciwobrzękowo, oczyszczająco. ma działanie nawilżające. Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory. Może być nakładany na skórę jak i włosy. W stanie czystym może odparowywać ze skóry powodując przesuszenie, dlatego warto łączyć go z emolientami. Nie powinien być stosowany przez osoby uczulone na salicylany np. aspirynę (Alergia: skala 1 na 5)
  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate - emolient, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z granatu) - to źródło kwasu punikowego (Omega 5), związku występującego wyłącznie w owocach granatu. Ma działanie przeciwstarzeniowe - wpływa na regenerację komórek skóry - oraz przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Kwas elagolowy zawarty w granacie to silny przeciwutleniacz - wzmacnia ścianki komórek skory, co wpływa na zwiększenie jej odporności i chroni przed działaniem wolnych rodników. Kwas ursolowy o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych, stymuluje syntezę kolagenu,a także przyśpiesza regenerację oraz gojenie się naskórka
  • Pyrus Malus (Apple) Extract (ekstrakt z jabłka) - reguluje transepidermalną utratę wody. Polecany do kosmetyków o działaniu nawilżającym na skórę i włosy. Ponadto działa antyoksydacyjnie, przeciwutleniająco. Stymuluje regenerację komórek dzięki kwasom AHA
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea) - zwane masłem życia, intensywnie odżywia i regeneruje skórę, pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Pomaga zachować wilgoć i zmniejszyć utratę wody, zapobiegając przesuszeniu i łuszczeniu się skóry, a tym samym poprawia jej elastyczność. Pomaga redukować zmarszczki wywołane m.in. przesuszeniem naskórka
  • Glyceryl Caprylate (monogliceryd kwasu kaprylowego) - tworzy ochronny i natłuszczający film na powierzchni włosów i skóry, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza powierzchnię oraz nadaje połysk. Jest substancją myjącą oraz zdolną do tworzenia miceli w produktach z anionowymi sulfaktantami. Poprawi konsystencję produktów myjących. (Komedogenność: skala 1 na 5, Alergia: skala 1 na 5)
  • Panthenol (pantenol) - niezastąpiony w preparatach przyśpieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu, do szorstkiej i problematycznej skóry. Dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza, a także na paznokcie. Bardzo dobrze i głęboko się wchłania.  (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - składnik pochodzenia roślinnego (z gumy guar). Substancja antystatyczna tworzy na włosach ochronną powłokę. Posiada właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy oraz ułatwia rozczesywanie
  • Tocopherol (tokoferol, witamina E) - ma właściwości konserwujące, przedłuża świeżość kosmetyków,zapobiega utracie koloru i zmianie zapachu. Ma silne działanie antyoksydacyjnie, ujędrnia, działa odżywczo i przeciwstarzeniowo na skórę, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, przyśpiesza regenerację skóry. Może pochodzić z genetycznie modyfikowanych upraw GMO. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Helianthus Annuus Seed Oil  (olej z nasion słonecznika) - pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi. Działa przeciwzapalnie, łagodząco i przeciwrodnikowo. Dobrze się wchłania. Stosowany zbyt często i w dużych dawkach może nasilać problemy trądzikowe, zatykać pory skóry, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Sodium Phytate (sól sodowa kwasu fitowego) - naturalny antyoksydant, ma działanie przeciwzapalne i chelatujące
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Citronellol (Cytronelol) - składnik kompozycji zapachowej imitujący zapach róży i geranium. Jest klasyfikowany jako drażniący, wpisany na oficjalną listę potencjalnych alergenów. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Geraniol (Geraniol) - składnik kompozycji zapachowej. Substancja wpisana na oficjalną listę potencjalnych alergenów. Sklasyfikowana jako groźny alergen. (Alergia: skala 4 na 5)
  • Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej


W marcu kiedy zrobiło się nieco cieplej i odpuściłam szaliki i czapki miałam nadzieję, że odżywka poradzi sobie z mniej wymagającymi warunkami.. niestety. Może aby nie było tak dramatycznie to sytuacja nieco się poprawiła, bo moje włosy przestały wyglądać jak siano ale tu większy wpływ miała wizyta u fryzjera i podcięcie włosów o 5 cm. 

Zazwyczaj po takiej wizycie moje włosy są na tyle naszpikowane silikonami, że wizualnie niczego im do szczęścia nie trzeba. Dlatego pierwsze mycie włosów po wizycie u fryzjera zakończyło się spotkaniem z granatem od dr. Organic. Jeszcze tak nie miałam aby odżywka była w stanie zrujnować przy pierwszym spotkaniu efekt fryzjerskiej sztuki.. ewidentnie nie doceniałam odżywki. Włosy następnego dnia wyglądały na suche i elektryzowały się. Zwyczajnie ręce mi opadły.


Nie wiem co mam napisać. Sądziłam, że okres zimowy i wymagania moich włosów zwyczajnie są ponad jej siły ale nawet teraz kiedy jest cieplej, a moje włosy zostały skrócone o 5cm wciąż sobie nie radzi. Mam wątpliwości czy poradzi sobie w okresie letnim, kiedy słonce potrafi dodatkowo wysuszyć włosy. Nie mam pojęcia czy sprawdzi się na włosach innych niż moje.. w końcu moje do wymagających nie należą, a takich cudów już dawno nie doświadczyłam.

Ostatecznie nasza relacja wygląda tak, że odżywka się na mnie obraziła, a ja używam jej na zasadzie "mam to zużyję".. i tak mija nam czas pomiędzy innymi produktami do pielęgnacji włosów.


stycznia 15, 2019

BIOTURM - LEKKA ODŻYWKA NADAJĄCA POŁYSK I UŁATWIAJĄCA ROZCZESYWANIE

BIOTURM - LEKKA ODŻYWKA NADAJĄCA POŁYSK I UŁATWIAJĄCA ROZCZESYWANIE

Na produkty marki Bioturm chyba już zawszę będę patrzeć przychylnym okiem. To wpływ wzorów na opakowaniach, które dla niewtajemniczonych mogą być określane mianem: ładne, brzydki.. ujdzie. Dla mnie gdzieś od początku stanowiły tajemnicę, którą postanowiłam odkryć. Otóż, wzory na opakowaniach przedstawiają wzory tkanin, kafelek czy architektonicznych ornamentów, które mają ludowe lub historyczne pochodzenie.. i jak tu pozostać obojętnym na takie informacje. Z miejsca nieskładne wzory stają się czymś wyjątkowym, mają głębszy sens, a nawet stają się w jakieś formie wyrazem sztuki i miejscowej kultury. 


Pierwszym produktem do włosów marki Bioturm na jaki się zdecydowałam był szampon aktywizujący z kofeiną, który kupiłam w sklepie Green Line, głównie z myślą o mężu, a dla siebie wybrałam odżywkę do włosów nadającą połysk.

Od producenta:
Łagodne składniki ułatwiają rozczesywanie włosów suchych i matowych. Bio-olej arganowy i bio-oliwa z oliwek nadaje włosom zdrowy blask. Naturalne olejki eteryczne odświeżają włosy i skórę głowy.

Zastosowanie: Odżywkę wmasować w umyte, mokre włosy, pozostawić przez 1-2 minuty i dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu. Polecana do włosów suchych i matowych.

Motyw: ornament egipski (Afryka Północna)


Odżywka trafiła do mnie głównie z ciekawości. Moje włosy z natury są gęste i grube.. i mało podatne na uszkodzenia, chociaż potrafię je niekiedy zaskoczyć. Jednak naturalnego blasku zazwyczaj im nie brak.. chyba, że zimą. Niskie temperatury na zewnątrz i suche powietrze w mieszkaniu potrafią odebrać moim włosom blask. Z użytkowaniem odżywki specjalnie czekałam na odpowiedni okres aby przekonać się czy poradzi sobie z trudnymi warunkami.

Bardzo lekka niemal płynna konsystencja mnie zaskoczyła. W pielęgnacji włosów zazwyczaj preferuję gęstsze konsystencje, bo łatwiej się je rozprowadza i są bardziej wydajne. W przypadku Bioturm, odżywka przeznaczona jest zarówno do pielęgnacji włosów jak i skóry głowy. Wówczas lekka konsystencja ma dla mnie sens. Osobiście już dawno zrezygnowałam z nakładania odżywek bezpośrednio na skórę głowy, bo źle się to dla niej kończył. Coś co fajnie dociąża, nawilża i odżywia moje włosy na długości nigdy nie sprawdziło się przy skórze głowy. Oklap murowany.. i dobrze gdy kończy się tylko na tym. Natomiast przy lekkiej konsystencji odżywek pozwalam sobie na coś więcej.


Początkowo odżywkę stosowałam w trybie standardowym, czyli mycie, odciśnięcie i aplikacja odżywki na 3/4 długości włosów, chwila na działanie i spłukanie. To właśnie przy takim tradycyjnym działaniu najszybciej jestem w stanie określić czy odżywka zadziała na moich włosach. Jeżeli czuję zmianę w strukturze włosów podczas spłukiwania odżywki to znak, że pieniędzy nie wyrzuciłam w błoto.

Stosując w takim trybie odżywkę Bioturm wyczuwam różnicę w strukturze włosów, chociaż nie jest ona na tyle ogromna abym mogła oczekiwać spektakularnych efektów. W tym przypadku o wiele lepiej i ekonomiczniej było przeznaczyć odżywkę do użytku podczas domowego Spa, bo im dłużej działa na skórę głowy i włosy tym efekt powinien być lepszy.

Odżywkę zaczęłam aplikować na bardzo dobrze odciśnięte włosy. Zdąża się, że dodatkowo delikatnie osuszam włosy i skórę głowy ręcznikiem. Nie chcę aby odżywka spływała razem z kapiącą wodą, a już szczególnie nie lubię, gdy odżywka spływa mi po plecach czy twarzy podczas dalszej kąpieli.

Rzadko włosy myję przed kapielą. Zazwyczaj robię to po i sporadycznie w trakcie. Jednak w przypadku odżywek, które aplikuję na skórę głowy robię wyjątek. Taki odżywkowy kompres otrzymuje ode mnie dodatkowo czapek oraz ciepło wydobywające się podczas kąpieli. Tak potraktowana odżywka powinna dać maksimum swoich zdolności


Więc co z tymi efektami? Skóra głowy wydaje się ukojona, nic się z nią nie dzieje aż do kolejnego mycia. Nie ma efektu przyklapniętych włosów ani szybszego przetłuszczania się skóry głowy. Natomiast same włosy zyskują nieco więcej niż obserwuje na skórze. Faktycznie odżywka wygładza i ułatwia rozczesywania włosów. Włosy ładnie odbijają światło, nie puszą się, nie mają takiej tendencji do plątania niż zazwyczaj. Może efekt nie jest spektakularny ale moim włosom całkowicie wystarczy. Jedynie same końcówki włosów, które domagają się już odświeżenia są za mało dociążone i lekko się puszą.. ale to obserwuję niezależnie od tego jaki produkt im zafunduję. Zwyczajnie pora odwiedzić fryzjera.. ostatnio widzieliśmy się we wrześniu 😅


Skład (INCI): Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Decyl Glucoside, Glyceryl Oleate, Scierotium Gum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Argan Spinosa Kernel Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-3 Stearate, Cetearyl Alcohol, Parfum, Lactic Acid, Benzoic Acid, Linalool.
  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Dicaprylyl Ether (eter dwuoktylowy) - działa nawilżająco, zmiękcza, wygładza skórę i włosy. Pozostawia na ich powierzchni film. W kosmetyku pełni funkcję rozpuszczalnika. Dobrze się rozprowadza, poprawia aplikację kosmetyku (Komedogenność: skala 5 na 5)
  • Decyl Glucoside (glukozyd decylowy) - naturalny detergent uzyskany z surowców naturalnych. Łagodny dla oczu. Jest dobrze tolerowany przez skórę, dlatego pozwala na tworzenie łagodnych kosmetyków myjących
  • Glyceryl Oleate (monogliceryd kwasu oleinowego) - emulgator. Dobrze nawilża, utrzymuje wilgoć skory. Stosowany m.in. w kosmetykach naturalnych. Tworzy na powierzchni skóry i włosów film, który zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni, przez co kondycjonuje skórę i włosy. Nadaje połysk (Komedogenność: skala 3 na 5)
  • Scierotium Gum - naturalny czynnik żelujący, zagęszczający. Może być stosowany także jako środek wygładzający i kondycjonujący
  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - składnik pochodzenia roślinnego (z gumy guar). Substancja antystatyczna tworzy na włosach ochronną powłokę. Posiada właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy oraz ułatwia rozczesywanie
  • Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil (olej arganowy) - tworzy na powierzchni skory i włosów natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowaniu wilgoci i działa ochronnie. Sprawia, że skóra staje sie grubsza, zwarta, elastyczna i sprężysta, zmniejsza blizny i rozstępy. Wygładza zmarszczki, odżywia skórę i poprawia jej koloryt. Likwiduje łupież i zapobiega łamliwości włosów i paznokci. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki (Komedogenność: skala 2 na 5)
  • Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek) - posiada działanie odżywcze, nawilżające oraz regenerujące skórę. Opóźnia objawy starzenia oraz wygładza skórę. Witaminy w niej zawarte przenikają w głąb skóry. Witamina F zawarta w oliwie chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci. Wzmacnia naturalną odporność skóry. Łagodzi objawy trądziku, wspomaga leczenie ran, atopowego zapalenia skóry, łagodzi objawy łuszczycy i łupieżu. Zapobiega niedrożności mieszków włosowych
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - konserwuje, chroni przed rozwojem drożdzy, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale może podrażniać oczy. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - łagodny konserwant, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni, wykazuje aktywność w produktach o pH 3-6, w pH >7 jego aktywność drastycznie maleje. Hamuje rozwój większości bakterii, oprócz bakterii kwasu mlekowego (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Lauryl Glucoside (poliglukozyd laurylowy) - detergent, niejonowa substancja powierzchniowo czynna. bezpieczny dla środowiska, biodegradalny. Substancja łagodna dla skóry, łagodzi ewentualne drażniące działanie silniejszymi detergentami. Usuwa zanieczyszczania z powierzchni skóry i włosów
  • Polyglyceryl-3 Stearate (ester kwasu stearynowego i trójpoliglicerolu) - emolient tłusty, tworzy ochronny i natłuszczający film na powierzchni skóry i włosów. Zmiękcza i wygładza. Ponadto zapobiega rozwarstwianiu się faz, jest substancją pianotwórczą i myjącą. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach złuszcza zrogowaciały naskórek. Odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie, dzięki czemu zapobiega tworzeniu ognisk zapalnych. Pomocny przy trądziku, polecany do pielęgnacji ciała i skóry włosów. Stężenie w produkcie gotowym 1-10%, w silnych peelingach 30-50%
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - substancja konserwująca. Uniemożliwia rozwoj i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu
  • Linalool (linalol)- substancja zapachowa lub składnik kompozycji zapachowej. Ma właściwości bakteriobójcze, przeciwdziała nieprzyjemnym zapachom. Jako dodatek do kosmetyków może wywoływać reakcje alergiczne. Uważany za groźny alergen. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 4 na 5)

Rzadko mam styczność z odżywką, która spisze się dobrze zarówno ma mojej skórze głowy jak i na długości włosów. Chociaż jestem przyzwyczajona do cięższych formuł to tej odżywce nie mogę wiele zarzucić. Ma łagodne działanie dla mojej skóry głowy, nie obciąża włosów u nasady, dodaje subtelnego blasku włosom. Według moich przypuszczeń powinna się sprawdzić głównie na bardzo lekkich i delikatnych włosach w tym również kręconych. W pozostałych przypadkach warto poświęcić jej nieco więcej uwagi i włączyć w weekendowe SPA, a towarzyszący temu zapach oleju arganowego dodatkowo umili spędzony czas.

To z pewnością nie jest mój ostatnio produkt do włosów marki Bioturm. Ostatnio w sklepie Green Line moją uwagę zwróciła odbudowująca kuracja do włosów, która należy stosować raz w tygodniu na 10-15 minut, przeznaczona do przesuszonych i zniszczonych włosów

Znasz produkty Bioturm?

grudnia 08, 2018

ANWEN - NAWILŻAJĄCY BEZ, CZYLI ODŻYWKA DO WŁOSÓW O RÓŻNEJ POROWATOŚCI

ANWEN - NAWILŻAJĄCY BEZ, CZYLI ODŻYWKA DO WŁOSÓW O RÓŻNEJ POROWATOŚCI

Produkty Anwen znane są mi jedynie z krótkich historii, czyli próbek. Pierwsze trafiły do mnie maski i tu dość łatwo mogłam odnaleźć te, które moim włosom odpowiadają najbardziej. Selekcja na podstawie porowatości włosów wydaje się wręcz prostą klasyfikacją ale moje włosy mają różną porowatość. Przy skórze głowy są niskoporowate, a z uwagi na to, że systematycznie je farbuję i rozjaśniam to od ucha w dół ich porowatość zmienia się ze średniej do wysokiej. Pojawienie się odżywki do włosów o różnej porowatości to teoretycznie wręcz idealne rozwiązanie dla moich włosów.


Nawilżającą odżywkę Anwen już na początku listopada otrzymałam od kochanej Magdy z Na Tropie Piękna. Magda nie była z niej specjalnie zadowolona i niemal pełne opakowanie mi podesłała. odżywka z miejsca poszła w ruch, bo akurat miałam chwilowy luz, a nie chciałam otwartego opakowania odstawiać do zapasów.. byłoby to bez sensu. 

Opis producenta:
Twoje włosy są suche, szorstkie i matowe? To znak, że brakuje im nawilżenia. Odżywka Anwen zawiera aż 5 substancji, które mają zdolność wiązania i utrzymywania wody wewnątrz włosa. Naturalny składnik pochodzenia roślinnego: Pentavitin zapewnia włosom głębokie i długotrwałe (nawet do 72 godzin) nawilżenie oraz Hyaloveil-P, który wbudowuje się w strukturę włosa intensywnie i długotrwale to nawilżając. Efekt nawilżenia wspomagają bogaty w witaminy i minerały sok z aloesu oraz gliceryna i mocznik. Nanocząsteczkowy ekstrakt z cebuli wnika głęboko do wnętrza włosów i odbudowuje je, a skrobia ziemniaczana wygładza i dodatkowo pielęgnuje. Siła humektantów zawartych w odżywce sprawia, że włosy stają się dobrze nawilżone, a przez to bardziej błyszczące,  gładkie i sprężyste.

Sposób użycia: nałóż odżywkę na umyte i wilgotne włosy. Pozostaw na włosach na kilka minut, a następnie spłucz wodą.


Odżywka, która ma nawilżać włosy to wręcz coś idealnego niemal dla każdego rodzaju włosów, a już szczególnie w okresie grzewczym. Moje włosy nie są może za specjalnie suche ani tym bardziej matowe. Może jedynie końcówkom przydałoby się nieco więcej wygładzenia i nawilżenia ale ich ogólny stan jest bardzo dobry. W związku z czym nie oczekiwałam od odżywki spektakularnej metamorfozy na moich włosach, a z problemami jaki mam powinna sobie poradzić bez przeszkód.

Zapach bzu jest tu wyraźny i intensywny. Niestety podobnie jak w przypadku lawendy toleruję jedynie naturalne zapach kwiatostanów. Jeśli chodzi o lawendę udało mi się znaleźć produkty, które ten aromat zachowały, ale nie w przypadku bzu. W związku z czym odżywka pachnie dla mnie niczym przesadnie naperfumowana kostka lub płyn do WC. Chociaż chyba najbardziej kojarzy mi się z żelowym odświeżaczem do toalet. Ciężko jest mi znieść ten zapach, bo szczerze go nie znoszę i przyłapałam się już kilka razy, że staram się wstrzymywać oddech 😂 Jednak umówmy się, że temat zapachu kosmetyków należy brać zawsze bardzo luźno, każdy z nas ma różne preferencje.

Szczęście w nieszczęściu dla mnie, że zapach nie utrzymuje się na włosach więc w zasadzie po spłukaniu odżywki z włosów jestem uwolniona.


Konsystencja jest bardzo lekka, kremowa. Nie sprawia wrażenie mocno odżywczej ale to nie jest maska więc nie należy tego oczekiwać. Aplikacja przebiega bardzo sprawnie. Odżywka z łatwością się rozprowadza i otula włosy. Z uwagi na zapach mam problem z trzymaniem jej przez kilka minut ale ostatecznie staram się go ignorować. Nie ma problemu ze spłukaniem. Nie muszę jakoś nad wyraz starannie dopieszczać włosy aby wypłukać odżywkę.. nie ma z tym najmniejszego problemu. Niestety już podczas spłukiwania odżywki nie czuję żadnej różnicy w strukturze włosów. Zazwyczaj to wówczas najmniejsze zmiany są pewnego rodzaju zapowiedzią, czy po produkcie mogę czegoś się spodziewać.

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Solanum Tuberosum (Potato) Starch, Allium Cepa Extract, Saccharide Isomerate, Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Urea, Polysorbate 20, Hydroxypropyl Guar, Citric Acid, Sodium Citrate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Caprylyl Glycol, Parfum, Amyl Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Hydroxycitronellal. 

  • Aqua (Water ) (Woda) - naturalny rozpuszczalnik
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy) - zagęszcza oraz wpływa na właściwości aplikacji produktu, daje poślizg. Tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie. Zapobiega odparowaniu wilgoci. (Komedogenność: skala 4 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloaminowy) - substancja stosowana w produktach do mycia oraz pielęgnacji włosów. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje lekkie działanie konserwujące. Zdarzają się reakcje alergiczne. Substancja może wywoływać podrażnienia skóry i zapalenie mieszków włosowych (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 3 na 5)
  • Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride - antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę. Ma właściwości odżywcze, wygładzające, wzmacniające i ułatwiające rozczesywanie
  • Solanum Tuberosum (Potato) Starch (skrobia ziemniaczana) - wygładza i pielęgnuje
  • Allium Cepa Extract (ekstrakt z cebuli zwyczajnej) - ma działanie dezynfekujące, wzmacniające, zawarta w nim siarka ogranicza przetłuszczanie się włosów
  • Saccharide Isomerate (Pantawityna) - naturalny kompleks pozyskiwany z cukru. Długotrwale i silnie nawilża, działa przeciwzmarszczkowo i przeciwłojotokowo. Polecany do skóry odwodnionej lub suchej. Przyciąga i wiąże wilgoć w naskórku. Redukuje łuszczenie, swędzenie, podrażnienie i ściągnięcie, wygładza i zmiękcza. Już niewielkie stężenie znacznie poprawia kondycję skóry
  • Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate (Hyaloveil-P) - pochodna kwasu hialuronowego. To hialuronian sodu wytwarzany poprzez fermentację. Wbudowuje się w strukturę włosa intensywnie i długotrwale go nawilżając
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder (proszek z liści aloesu) - składnik wytwarzany poprzez suszenie soku z liści aloesu zwyczajnego. Działa nawilżająco i regenerująco
  • Cetrimonium Chloride (chlorek cetylotrójmetyloamoniowy) - spotykana w produktach spłukiwanych do mycia i pielęgnacji włosów. Ma właściwości lekko emulgujące i myjące, sprawia, że kosmetyk jest łatwiejszy w spłukiwaniu. Nadaje połysk, gładkość, rozplątuje, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie. Ma również zastosowanie jako konserwant. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Glycerin (gliceryna) - silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry. Skuteczna zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody. Łagodzi podrażnienia, przyśpiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia. Kosmetyki z dużą zawartością gliceryny są zwykle nieco lepkie na skórze. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Urea (mocznik) - składnik ma zastosowanie w produktach kondycjonujących do skóry suchej i szorstkiej, z przymieszkowym zapaleniem skóry. W niskich stężeniach do 10% działa zmiękczająco i nawilżająco, w wyższych ma zdolność złuszczania naskórka, jego wysokie stężenia można spotkać w preparatach do stóp likwidujących zrogowacenia. Działa także buforująco na odczyn pH kosmetyków i zapobiega elektryzowaniu włosów. Sklasyfikowany jako potencjalny alergen. Może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i stany zapalne skóry. (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 2 na 5)
  • Polysorbate 20 (polioksyetylenowane 20 moli tlenku etylenu estry tłuszczowe sorbitanu) - emulgator. Stabilizuje emulsję i zapobiega rozwarstwianiu faz, jest dobrym nośnikiem substancji nierozpuszczalnych w wodzie, pomaga je wprowadzić do roztworów wodnych. Ma także właściwości oczyszczające. Może być zanieczyszczony szkodliwym dioksanem. Nie należy stosować na uszkodzoną skórę (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Hydroxypropyl Guar (hydroksypropylowana guma guar) - wpływa na konsystencję kosmetyków, zagęszcza, wiąże składniki kosmetyku, stabilizuje, przedłuża trwałość i działa antystatycznie czyli zapobiega elektryzowaniu się włosów
  • Citric Acid (Kwas cytrynowy) - regulator pH. Wykazuje działanie złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę
  • Sodium Citrate (cytrynian sodu) - naturalny konserwant przy okazji niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - stosowany jako konserwant lub wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów. Całkowicie zakazany w przemyśle kosmetycznym na terenie Japonii. Niezalecany w produktach dla dzieci i kobiet w ciąży. Może działać drażniąco na skórę, wchłania się przez skórę do krwiobiegu. (Alergia skala: 2 na 5)
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - substancja konserwująca. Uniemożliwia rozwoj i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami. (Komedogenność: skala 1 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Caprylyl Glycol (glikol kaprylowy) - emolient. Ma właściwości wnikania głęboko w skórę, przez co jest dobrym nośnikiem dla substancji aktywnych. Działa myjąco, renatłuszczająco, jest humektantem, zapobiega wysychaniu kosmetyku oraz lekko konserwuje (Komedogenność: skala 2 na 5. Alergia: skala 1 na 5)
  • Parfum (Perfumy, Zapach) - ogólne określenie kompozycji zapachowej, która może być różnego pochodzenia. Maskuje niepożądane zapachy. Niektóre kompozycje zapachowe mogą być bardzo silenie drażniące, uczulające i toksyczne, w zależności od użytych komponentów, z jakich powstały
  • Amyl Cinnamal (aldehyd amylocynamonowy) - składnik kompozycji zapachowe pochodzenia chemicznego. Przypomina woń jaśminu
  • Cinnamyl Alcohol (alkohol cynamonowy) - składnik kompozycji zapachowej, maskuje niepożądane zapachy innych składników kosmetyku. Składnik uznawany za potencjalny, groźny alergen. Może wpływać na układ oddechowy. Niebezpieczny dla kobiet w ciąży (Alergia: skala 4 na 5)
  • Hydroxycitronellal (uwodniony cytronelal) - składnik kompozycji zapachowe, imituje zapach konwalii i lilii. maskuje niepożądane zapachy innych składników kosmetyku. Sklasyfikowany jako potencjalny alergen (Alergia: skala 4 na 5)

 

 W październiku miałam podcinane włosy o jakieś 5 cm w związku z czym przez kolejne minimum dwa miesiące nie powinnam mieć z włosami najmniejszych problemów.. ale mam. Problem w tym, że za każdym razem kiedy użyję tej odżywki. Problem pojawia się już przy rozczesywaniu włosów. Niby nie widzę pomocy ze strony odżywki w rozczesywaniu włosów ale plątania się nie spodziewałam. Może nie jest to jeden wielki kołtun ale mniejsze po jej użyciu potrafią się stworzyć, a przecież nie mam do tego specjalnej podatności.

Wysuszone włosy (czy to naturalnie czy suszarką) są gładkie, nieobciążone ale jednak jest w ich strukturze coś dziwnego. Najgorsze jest to, że w ciągu dni włosy potrafią mi si okrutnie plątać. Wystarczy, że wyjdę na zakupy to po powrocie mam na karku kołtun. Zazwyczaj staram się wiązać włosy w warkocz aby im nie szkodzić ale po tej odżywce nawet na warkoczu potrafią mi się zrobić kołtuny.

 

Zwyczajnie poddaje się. To nie jest odżywka dla moich włosów. Czytałam już kilka pochlebnych opinii na jej temat ale moim włosom bardziej szkodzi niż pomaga. Bardzo możliwe, że inna wersja odżywki Anwen spisze się na moich włosach bardzo dobrze (podobnie jak to miało miejsce z maskami), jednak po odżywce nawilżającej przeznaczonej do wszystkich rodzajów porowatości włosów spodziewałam się tylko i wyłącznie dobrych efektów.. ewentualnie żadnych.

Miałaś okazję używać odżywek Anwen?
Która sprawdziła się u Ciebie najlepiej?

Copyright © 2014 Kosmetyczny Fronesis , Blogger